Gość edziecko: _Tosiaa_
IP: *.*
26.12.02, 22:53
Tak się właśnie zastanawiam (po nie powiem malutkim przejedzeniu świątecznym

) kiedy zaczęły się u was kłopoty z kilogramami ?czy zawsze miałayście troszkę ciałka,czy typowo po ciąży ,czy wiecie ile w was winy ile w organizmie ?Otóż ja na ten uroczy przykład

byłam zawsze szczupła echhhhhh ....W pierwszej ciąży przytyłam 12 kilogramów i wszyscy zachwyceni stwiedzali że zleci nie wiedzieć kiedy hehe chyba za bardzo im uwieżyłam ,bo już w II miesiące po porodzie ważyłam więcej niż w 9 miesiącu

(niech mi ktoś powie że karmienie piersią odchudza wrrrr

)potem... hmm raz chudłam raz tyłam

było wiecznie "od poniedziałku" i tak zaszłam w drugą ciążę

W ciąży nie było źle znowu 13 kilogramów i zbiegiem przykrych stresujących okoliczności (choroba malutkiej) 6 tygodni po porodzie była ze mnie laska

ważyłam 60 kilogramów i czułam się wyśmienicie

Po kilku miesiącach karmiąc ponownie przybyło jakieś 8 kilogramów

Potem pod górkę i z górki ,aż w końcu wybrałam się na badania które wskazały na niewielką niedoczynność tarczycy(i tu się dowiedziałam że u niektrych kobiet właśnie po porodzie takowa się może utrzymywać )dostałam leki i było rzeczywiście lepiej .I teraz po dietach "13" i diecie Olaj

jest mnie zdecydowanie mniej (choć po ostatnich dniach z dietą się przeproszę ) wiem jednak że muszę się pilnować ,że jestem obżartuchem

i wiele winy w moim jedzeniu (ech te nawyki

a jak jest (było ) z wami ? Gosia ( zdecydowanie nastawiona na oddanie w dobre ręce 3 /4 kilogramów ,kto chętny ?

)