mało jem, ale..

14.12.06, 11:26
nie potrafie schudnąć tych paru kg..do południa tak do 13 zjem raptem 4 małe
kromeczki chleba razowego z (serkiem topionym, szynka chudą lub twarozkiem)
oczywiście cieniutko smaruje..na obiad albo cieniutka zupka a jak jakies
konkretne danie to mały talezyk..na kolacje tez się nie obżeram..zazwyczaj to
tez 2 kanapeczki albo owoce..no i waga ani drgnie..fakt że mało pije, ale jak
tak zimno to nie moge się przemóc do wody..bardzie rozrabiam sobie pół na pół
z wodą jakiś sok z kartonu..co robie źle powiedzcie.. w pracy nie mam wogóle
ruchu bo siedząca..a po pracy jest tyle obowiązków że raczej usiąde dopiero
po 20..
    • shine10 Re: mało jem, ale.. 14.12.06, 13:07
      hej
      nie wiem czy dotarłaś kiedys do forum eksperckiego zdrowa dieta jeśli nie to
      zajrzyj bo warto, można poczytać o takich problemach lub zadać pytanie
      ekspertowi- polecamsmile
      • beniusia79 Re: mało jem, ale.. 14.12.06, 13:11
        polecam sport. moze jakis rowerek? moglabys w domu przed spaniem troche pojezdzic, np. ogladajac TV. a w weekend silownia, basen, albo bieganie. sama mam podobny problem, jedynie dzieki cwiczeniom udaje mi sie czasem troche sadla zrzucic.
        • aga.kotek Re: mało jem, ale.. 15.12.06, 12:12
          na sport to ja wogóle nie mam czasu..po pracy zajmuje się swoim dzieckiem..a
          wiecie jak to pochłania czas..zawsze coś jest do roboty i wogóle..
    • aska90 Re: mało jem, ale.. 15.12.06, 12:26
      W sokach z woda nic złego nie ma, pod warunkiem, ze sama je wyciskach, w
      kupnych jest cukier, niemało - poczytaj sklady.

      Twoje menu jest źle skomponowane i ubogie w składniki odżywcze i niestety
      kaloryczne.

      Aga, nie ma czegoś takiego jak brak czasu na ćwiczenia. Wybacz, ale nie wierzę.
      Rozumiem, że komuś moze się nie chcieć, jest leniwy, ale brak czasu to wymowka.
      Kiepska i mało przekonująca.
      • aga.kotek Re: mało jem, ale.. 15.12.06, 12:43
        z tym brakiem czasu po pracy to jest tak, że przyjeźdżam do domu..robie obiad
        dla nas i osobno dla mojej córeczki 7 miesięcznej..po zjedzeniu..wiadomo czas
        na zabawy i przebywanie z dzieckiem..nie długo bo po tem jedziemy na
        zakupy..załatwic reszte spraw..przyjeżdżamy jest ok 19 i pora na karmienie
        dziecka i kapanie oraz usypianie.zanim się wyrobie to jest 20 albo po 20-
        stej.Oliwka zaśnie to jest mnustwo rzeczy których nie nadązam popołudniu..typu
        prasowanie, pranie, sprzatanie, gotowanie czasem na następny dzień i
        przygotowanie dla niani jedzonka dla Oliwki,,wierzcie mi że po tym wszytskim
        mam zero sił i marze tylko o łózku..bo do pracy na rano..codziennie to samo..2
        razy w tygodniu chodze na aerobik ale często zaniedbuje zajęcia bo po prostu
        nie zdąże na nie..
        • natali101 Re: mało jem, ale.. 15.12.06, 12:56
          to chodzisz czy raczej masz zamiar chodzić?nie ma czegos takiego jak brak czasu
          na cwiczenia.wiem co mówie bo sama to stosowałąm a bez cwiczeń nie ma
          sukcesów.zrezygnuj z pieczywa białego,makaronów,ziemniaków a wiecej warzyw i owoców.
          • aga.kotek Re: mało jem, ale.. 18.12.06, 09:27
            chodziłam na aerobik..potem mialam 3 tyg.przerwy bo nie wyrabiałam się na
            niego..teraz znów mam zamiar te godzinkę gdzieś wydobyc i zaniedbać cos innego..
        • aska90 Re: mało jem, ale.. 15.12.06, 13:00
          Sprawdź pocztę.
          • aga.kotek Re: mało jem, ale.. 18.12.06, 13:49
            sprawdziłamsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja