jogo2
22.07.03, 11:38
Hej,
Prosze o rade, bo sama juz nie potrafie. Jak odzyskac forme po porodzie
(minal rok). Zawsze, od czasow jak bylam nastolatka mialam problemy z waga,
chociaz nigdy nie mialam wiecej niz te 10-11 kg nadwagi (czyli tyle ile
teraz). Po prostu jedzenie jest moim nalogiem, tzn. jem wcale nie wtedy kiedy
jestem glodna, potrafie nawet jesc, kiedy mi juz nie smakuje. No i walcze z
tym problemem przez cale zycie. Do tej pory byly w moim zyciu chwile, ze
zrzucalam te nadwage, ale, jak sie domyslacie, w ciazy pozwolilam sobie na
wiele i chociaz troche schudlam, to jeszcze wiele brakuje do tego, zebym sie
nie czula tlusta, niechlujna, rozlazla baba. Wiem wszystko, wiem, ze musze
schudnac, bo oprocz wygladu, zaczynam miec problemy z zebami (a nie chce ich
stracic), z krazeniem, z dbaniem o siebie (jak mam nadwage, to wcale mi sie
nie chce i wygladam przez to o wiele bardziej brzydko, niz gdyby chodzilo
tylko o te 12 kg), ponadto chce, zeby moj synek mial ladna mame (pamietam, ze
jak bylam mala, bylo mi przykro, ze moja mama nie wyglada ladnie). Wiem to
wszystko, powtarzam sobie co rano i co wieczor odnosze kolejna kleske. Czekam
na jakies zdarzenie w moim zyciu, ktore mnie zmobilizuje, ale z doswiadczenia
wiem, ze moge sobie jeszcze troche poczekac, jezeli tylko to ma mi pomoc.
Najgorsze jest to, ze jeszcze karmie, a poniewaz moj maly ma jakies
uczulenie, a moze poczatki alergii (sami nie wiedza co), to na razie przez
jeszcze jakies dwa tygodnie musze byc na obrzydliwej diecie, pozbawiajacej
mnie wszystkiego, co lubie, czyli kefiru, jogurtu, wielu owocow. No i wcinam
ten chleb z margaryna i powidlami i pisze ten post. Dziewczyny, moze wam sie
udalo schudnac, a moze walczycie, albo obiecujecie sobie, ze schudniecie, tak
jak ja. Napiszcie cos, bardzo mi to pomoze.
Pozdrawiam,
Joanna