bloody_roots
29.01.08, 12:25
Wiem, że tak ponoc jest, że chudnie się karmiąc piersią. U mnie tak
sie póki co nie dzieje.
Przytyłam!!!I to sporo!
Co prawda dokarmiam małego mieszanką, ale czy to ma znaczenie?
Jestem troche rozżalona, bo w ciąży wyglądałam i czułam się
świetnie. Właściwie do samego końca dużo chodziłam, jadłam mnóstwo
świeżych warzyw i owoców - nie przytyłam nigdzie poza mega brzuchem -
on mi urósł

A teraz trzymam dość restrykcyjną dietę "laktacyjną"-
mały miał kolkę po tym, jak zjadłam sałatkę (sałata, feta, oliwki,
pomidory)- więc nie jem nic surowego - katorga! Z warzyw tylko
ziemniaki buraki brokuły marchewka. Poza tym ciemny makaron, kasze,
ciemne pieczywo. Ryby. Zaczęłam wprowadzać nabiał, jem produkty
sojowe. Ale nie wierzę, że na takiej diecie można schudnąć. Myślę
też, że jem za dużo - bo mam wilczy apetyt

(Ale nie jeść? Czy to
nie zaszkodzi produkcji mleka, którego i tak nie mam za wiele?
Jestem po cesarce - brzuch został mi wielki - naprawdę, jak w
szóstym miesiącu. A tu już 2 miesiące po porodzie

Czy można już
zacząć porządnie ćwiczyć brzuch?
Poradźcie kochane mamy-cud!