oleandii
31.01.08, 20:21
bo jak z siebie to wyrzucę to może mi ulży

wątek dla wytrwałych...
to tak: jak patrzę w lustro na siebie to aż mi niedobrze. od porodu
minąl już prawie rok. nie jestem gruba ale kompletnie bezkształtna:
szerokie ramiona, mały biust, brak talii, szerokie biodra, grube
nogi. do tego potworna bladość i wory pod oczami, włosy które ciągle
wyglądają jak poczochrane, brzydka cera, cellulit, trochę rozstępów,
okropnie wysuszone stopy, duuuużo popękanych naczynek na nogach... a
ja dbam o siebie jak nigdy dotąd a rezultaty są marne. dużo czytam o
urodzie i staram się znależć jakieś rozwiązania do moich problemów.
wiem że ważna jest dieta ruch świeże powietrze sen woda min. i
staram się stosować.
kończę te utyskiwania.
i liczę na pocieszenie że Wam się udało naprawić siebie po ciąży

pozdrawiam (i wsiadam na rowerek)