odnośnie wątku o rozmiarze 36

10.09.08, 15:51
Kiedys tez przezs chwile nosilam 36, ale bylam wtedy nastolatka.
Teraz mam 30 lat, dwie ciaze za mna i teraz wazze duuuuzo wiecej.
Nie wychodza mi zadne diety, w zadna juz nie wierze. Nie wiem co sie
dzieje ale ja juz chyba nie umiem schudnac. Kiedys moja waga mi nie
przeszkadzala, ale teraz zaczynam miec jakies schizy jak nastolatki.
Nie chodzi mi o diety, ale zwracam sie do dziewczyn ktore maja
rozmiar 36/38 - jak jecie? a w zasadzie ile jecie, jak wyglada wasz
jadlospis? Mi sie wydaje ze ja sie nie obzeram i calkiem sporo
ruszam przy dwojce malych dzieci, ale ja juz nie wiem co jest duzo a
co malo.
Z gory bardzo dziekuje za odpowiedzi
    • mathiola Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 15:55
      Powiem ci co je moja siostra nosząca rozmiar 36, bo ja mam większy ;P
      Na śniadanie pół bochena chleba i pięć parówek albo jajecznicę na
      boczku z 5 jajek. Na obiad jak to obiad, to co jest: kotlety,
      zapiekanki, pieczenie i inne. Na podwieczorek paczkę ciastek. Albo
      dwie. Na kolację mniej więcej to samo co na śniadanie. Na drugą
      kolację, tak w okolicach godz. 23 - mała przegryzka w postaci paru
      kanapek smile
    • bswm Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 15:56
      Polecam Ci dietę Montignaca - dietamm.com/ - jak dla mnie
      rewelacja wink Absolutnie się nie głodzisz, a chudniesz i później
      utrzymujesz wagę.

    • gryzelda71 Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 15:56
      Probowałaś kiedyś spisywać co i kiedy zjadasz w ciągu dnia?To bardzo pomaga w
      orientacji czy zjadasz za dużo,czy w sam raz.
    • haja197222 Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 15:57
      Noszę rozmiar 36 od zawsze. Mam troje dzieci, jem wszystko na co mam ochotę, nigdy nie stosowałam żadnej diety. Moja waga od prawie 20 lat to 51kg. Nie wiem od czego to zależy.
      • kubek0802 Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 18:05
        tylko się podpiszę pod haja197222 z tym że mam 1 dziecko a waga
        skoczyła mi tylko w ciąży o 12 kilosków. Po tygodniu od powicia
        maleństwa było znów 51. No może narzut na mleko +1kg.
    • dorianne.gray Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 15:58
      Daj sobie spokój, z wiekiem spowalnia metabolizm i tak już jest.

      Znam dziewczynę, która odżywia się głównie słodyczami i nosi rozmiar 34...
      • babcia47 Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 18:05
        dokładnie!! do 40-tki miałam stałą wagę 46 700 (od czasów sprzed 1
        ciąży)..rozmiar 36, mogłam jeść do woli, piwta wypić ile chciałam
        mogłam tygodniami sie nie ruszać..i prosić Opatrznośc o choć 5 kilo
        wiecej bo mi sie figura nie podobała (piegi zamiast biustu)..jak to
        sie mówi uwazaj o co prosisz bo możesz zostac wysłuchana..i to nawet
        w nadmiarze..teraz mogę stawac na rzęsach, nic nie jeśc przez
        tydzień..i tyję..tyle, że biust jest nawet, nawet..
        • malabju Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 18:10
          babcia47 napisała:

          > dokładnie!! do 40-tki miałam stałą wagę 46 700 (od czasów sprzed 1
          > ciąży)..rozmiar 36, mogłam jeść do woli, piwta wypić ile chciałam
          > mogłam tygodniami sie nie ruszać..i prosić Opatrznośc o choć 5
          kilo
          > wiecej bo mi sie figura nie podobała (piegi zamiast biustu)..jak
          to
          > sie mówi uwazaj o co prosisz bo możesz zostac wysłuchana..i to
          nawet
          > w nadmiarze..teraz mogę stawac na rzęsach, nic nie jeśc przez
          > tydzień..i tyję..tyle, że biust jest nawet, nawet..


          ja tak samo, stym ze jeszcze do 40 nie dobilam wiec poki co rozmiar
          36

          podobno sklonność do tycia po porodzi ma sie w genach jak twoja
          matka tak ty i natury nie zmienisz.. moja mama po 2 dzieci (ja waga
          urodzinowa prawie 5 kg) do 50 rozmiar 36, jak przeszla na emeryture
          dopiero przybylo tu i tam

          • beniusia79 Re malajbu 10.09.08, 18:16
            nie zgodze sie. to wymowka wielu mam "waze troszke za duzo bo w
            koncu bylam w ciazy". maoja mama byla dosyc dlugo przy kosci po
            porodach, ja jestem po porodzie szczupla. mamie udalo sie
            zeszczuplec dopiero na starosc, po 50...
            • babcia47 Re: Re malajbu 10.09.08, 18:40
              moja mama miała tak samo..babcia też, do 40-tki rozmiar 38..potem
              mocno tyły..a gdzieś w połowie 5 krzyzyka znów chudły..moze to
              kwestia hormonów i okresu przekwitania.. a wcześniej dobra przemiana
              materii
          • jantarowo Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 18:20
            nie zartuj bo moja babka,matka to solidne rozmiary od 42-48 a
            ja...nosze 34smile matka natura sobie zazartowalasmile??
        • babcia47 Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 18:11
          ps. przy kazdej ciży tyłam ponad 20 kg i wracałam do wagi i
          rozmiaru "wyjsciowego" w ciągu 3 i 6 miesiecy, słodycze jadłam
          tonami..teraz nawet nie lubię wiec do ust nie biorę..nie pijam
          słodzonych napojów..i "kicha"
    • dirgone Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 16:02
      Mojej mamie też się wydawało, że je mało, a nawet bardzo mało. I ruchu miała
      dużo. I tyła...
      Aż w końcu poszła do dietetyczki, po wielu latach własnych eksperymentów. I
      dietetyczka odmieniła jej świat, już kiedyś o tym pisałam zresztą. Mama jadła
      nieregularnie, podjadała i chociaż łączna suma jedzenia pod koniec dnia była
      czasami naprawdę mała, to tyła właśnie przez nieregularność. To tak jak mama
      mojej koleżanki : "Wiesz, odchudzam się! Zjadłam dzisiaj przez cały dzień tylko
      jedną kanapeczkę!". I ta jedna kanapeczka, zamiast unicestwiać kilogramy, to
      tylko je dodawała.
      Wiem, ze szczególnie jest to trudne przy małych dzieciach, bo dzieci się karmi,
      a samemu je się w międzyczasie.

      Teraz do owej dietetyczki poszedł mój tata, "nocny podjadacz". Długo się
      zbierał, bo bał się, ze głodny będzie chodził i że nie wytrzyma. A tu się
      okazuje, że po raz pierwszy od lat po posiłku nie czuje się ani głodny, ani
      przejedzony. Ma pełen brzuch i energię.

      Niestety, często jeśli chce się schudnąć, trzeba diametralnie zmienić nawyki
      żywieniowe i posiadać chociaż trochę silnej woli. I prawdziwa dieta to nie żadne
      kopenhaskie i tak dalej, tylko normalne jedzenie o stałej porze.
    • dee.angel Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 16:05
      Tez mam za soba dwie ciaze, w tym jedna blizniacza. Powrot do rozmiaru 36/34
      zajal mi okolo 4 lat. Diete stosowalam 2 razy przez okolo 3 miesiace - raz South
      Beach (zrezygnowalam, bo za bardzo lubie chleb), a raz 1200 kalorii. Nie umiem
      wytrwac dluzej, bo mnie to nudzi i stwierdzilam, ze to nie moja bajka.
      Moim zdaniem jedyny sposob na zdrowe i trwale schudniecie to jedzenie kilku
      niewielkich porcji (w tym duzo warzyw, chudego miesa i ryby, a malo ziemniakow i
      makaronow z sosem) i ograniczenie slodyczy do minimum oraz regularny sport.
      Przez 1 rok chodzilam 2 razy w tygodniu na aerobic, potem zmienilam na joge, a
      teraz mam 2 razy w tygodniu pilates, 2 razy biegam i klika razy basen. Do tego,
      jak tylko mam czas i mozliwosc gram w golfa.
      Oczywiscie, nie kazdy ma czas na tyle zajec, ale nawet 3 razy w tygodniu po
      godzinie cardio i zdrowe jedzenie powinny zrobic swoje smile
      • verdana Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 16:39
        Ja byłam u dietetyczki, jej dieta i tak przewidywała miejscami
        wiecej, niz jem na codzień, tylko trzeba było duzo pic, jeść
        regularnie pięć razy dziennie, unikac weglowodanów, cukru i
        tluszczu. Katowałam się dwa miesiace - schudłam 2 kg, choc
        dietetyczka przeiwdywala min. 6.
        Ludzie maja rózny metabolizm.
        ja sama polecam Turbo Slim Drink - bez diety po tygodniu bylo o 2 kg
        mniej. Bez efektu jo-jo. Bo moj organizm zatrzymuje wodę, nie tyje w
        klasyczny sposób.
        • asocial Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 17:33
          jako posiadaczka rozmiaru 34- 36 odpowiadam:
          na sniadanie jem w zaleznosci od nastroju: owsianke/ 2 paczki/ 4pak jogurtow/
          slodki rogalik
          na obiad jem najczesciej ryz z kurczakiem, warzywami w sosie. nie znosze gotowac...
          a na kolacje jem pizze/ chinskie zarcie/ salatke/ jakas rybe, itp.

          miedzy posilkami jem duzo slodyczy, pije duzo sokow i coca- coli.
          ze wzledu na kraj, w jakim mieszkam kolacje jadam najczesciej po 23.
          wydaje mi sie, ze wszystko zalezy odpredyspozycji i uwarunkowan genetycznych. w
          mojej rodzinie wszyscy sa szczupli, rodzice sa po 50tce i nie zmienili swoich
          rozmiarow od czasu studiow.
          • asiara74 Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 17:54
            mam 36 od zawsze, obecnie chciałabym nawet troche przytyć zeby ciałka i biustu
            nabrać.Jem w zasadzie wszystko:
            Sniadanie: pieczywo, jajka, sery wędliny itp
            2 śniadanie w pracy: muszę mieć normalne ksanapki bo wszelkie słodkie bułki czy
            drożdżówki nie przechodzą mi przez gardlo
            Obiad: wszystko co obiadowe
            Kolacja: tak jak śniadanie, salatki, leczo, omlety

            Jem regularnie, nie potrafię zjeść obiadu jeśli nie czuję głodu, nie zajadam
            problemów. Słodycze w b. umiarkowanej ilości ciast nie piekę i nie jadam bo nie
            lubie za bardzo.
            No i lubię sport pod każda postacią: aerobik, pływanie, narty, czasem tenis z
            synem. No i tyle. Myślę że skłonności genetyczne też maja znaczenie bo moi
            rodzice byli szczupli.
    • kasper68 Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 18:00
      To nie zawsze zależy od ilości jedzenia. Gdy nosiłam rozmiar 36 mogłam jeść
      wszystko i w każdych ilościach i ważyłam przy wzroście 170 cm 45 kg. Po
      pierwszym dziecku, choć przytyłam w ciąży tylko 11kg, nie wróciłam do dawnej
      sylwetki, co więcej , przez okres karmienia piersią przytyłam ok. 10 kg choć
      jadłam mało i niskokalorycznie. przy drugim dziecku sytuacja się powtórzyła i
      teraz ważę 70 kg i noszę rozmiar 48. Żadne diety nie działają, badania zrobione
      i wszystko w porządku a ja schudnąć nie mogę.
      • wieczna-gosia Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 18:08
        ja mysle ze rozmiar 34, 36 nosza po prostu kobiety, ktore nie maja sklonnosci do
        tycia- w tym przypadku pytanie co jesz nie ma zadnej zasadnosci. moja ulubiona
        kolezanka w rozmiarze w porywach 36 rozmiar jak jest w ciazy :0 rabie jak
        starszy sierzant sztabowy smile reszta znanych w tym rozmiarze moze nie rabie ale
        ze w ogole nie maja dylematow z waga, ewentualnie sie podglodza pare dni zey
        wbic brzuszek w skandalicznie obcisle cos smile czyli sie delikatnie odwodni smile
        • beniusia79 Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 18:15
          najwazniejsze by jesc codzien o tych samych godzinach, nie dopuscic
          do napadow glodu (bo wtedy wrzuca sie do geby co popadnie,
          najczesciej jakies rzeczy powodujace szybkie tycie) i na sniadanie
          najesc sie zeby dac organizmowi porzadnego kopa na caly dzien.
          dobrze jest takze gdy uprawia sie jakis sport, bo jak wiadomo sport
          przyspiesza przemiane materii. polecam zjadac mniej weglowodanow a
          wiecej bialka, do tego herbatke pu erh, duzo wody, warzywa, owoce.
          ja jako mloda dziewczyna mialam problemy z waga, zawsze wazylam
          troszke za duzo. odkad sie pilnujem i jem o stalych porach to waga
          stoi raczej w miejscu. po latach i po jednej ciazy mam figure
          lepsza niz niektore nastolatki winkdodam, ze sie nie glodze
        • dee.angel Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 18:18
          No to jestem sobie wyjatkiem od reguly, bo sklonnosci do tycia mam od czasow
          liceum i w genach. Ale sie zawzielam i nie chce wygladac jak moje ciotki smile
          Czasem dopada np. straszna chcica na szarlotke albo smazone ziemniaki, takie
          przyrumienione z cebulka mniam, to sobie zjem smile Mam okresy kiedy sobie
          pofolguje - np. wakacje (jedzenie w knajpach) i potem musze odrabiac 2-3 kilosy.
          Ale nie dopuszczam do wiekszego skoku wagi, po prostu troche wiecej wtedy cwicze
          i bardziej uwazam na to co jem.
      • guderianka Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 18:09
        W lo miałam rozmiar 38/40 i katowałam sie dietami
        Po urodzeniu dziecka zrobił mi się "cyk" i już nie muszę. Jem co
        chcę i ważę dobrych kilka kg mniej niż w tamtych czasach, noszę
        rozmiar 36/38
        To nie kwestia diety ale indywidualnego przypadku, przemiany
        materii, hormonów, proporcji między ilością dostarczanej energii a
        jej spalaniem itp
        • jagaa Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 18:18
          Mam identycznie, przed dzieckiem byłam pulchna, rozmiar 38-40, waga 60-63 kg na
          wzrost 168. Potężne uda i tyłek, taka budowa ciała.
          Po dziecku coś się przestawiło, jem nie dbając co jem, cola, piwo często, talerz
          spaghetti bolognese, pizza co wieczór przez tydzień itp. Ważę 52-54 max. Jak
          dobijam do 54 to zaczynam przez parę dni kontrolować ilość kalorii i się nie
          przejadać.
          Noszę 36-38 spodnie i 34-36 bluzki itp.

          A w powrocie do wagi po ciąży pomógł mi mój własny syn dostając okropnej wysypki
          na całym ciele. Po konsultacji z lekarzem zdecydowałam się na drastyczną zmianę
          żywienia zeby dowiedziec sie na co dziecko ma alergie. Przez jakies 2-3 miesiace
          jadlam tylko ryz i jablka. Pozniej dodawalam kolejne produkty, no ale ubylo mi
          ok. 10-12 kg w ciagu 6 miesiecy.
          Gdybym chciala sobie teraz zafundowac taka diete to bym nie wytrwala, zbyt
          drastyczna. Ale dla dobra dziecka zrobilam wtedy wszystko.
      • stillgrey Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 20:36
        moze sie myle, ale sadze, ze przytylas wlasnie dlatego, ze jadlas niewiele i
        niskokalorycznie podczas karmienia piersia, wiec organizm co mogl to odkladal...
        ale to tak na chlopski rozum.
        • wieczna-gosia Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 20:53
          mylisz sie gdyz guderianka napisala wlasnie ze schudla smile) znaczy przed ciaza
          wazyla wiecej niz teraz smile
      • moni.ka32 Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 17.09.08, 09:56
        Czesc!Ja przed 1 ciaza wazylam 51 przy wzroscie 170 teraz po 2
        ciazach waze 68 juz sie z tym pogodzilam ale poczatki to byl horror
        lacznie z deprecha zaliczylam wszystko karmilam dzieci jedno 13
        drugie 24 mc i co nic.Jak schodlam do 57 to okazalo sie ze jestem w
        2 ciazy i po niej schudlam tylko 5kg jakos zyje ale wspominam sobi
        jak to kiedy super wygladalam.Maz mnie zapewnia ze teraz wygladam
        lepiej ale ja wolalam sie ta z kiedys.Ale jak mowie pogodzilam sie z
        tym i juz nie walcze.
    • fajka7 Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 19:35
      A ja troche uwazam co jem. Zauwazylam taka prawidlowosc, ze dupa
      rosnie w oczach od weglowodanow w moim przypadku.
      Ale po prostu natychmiast.
      A jak zezarlam sama calego kurczaka i nie byl to jedyny posilek tego
      dnia, to sie obudzilam nastepnego dnia lzejsza.
      Jakos jest tak, ze tluszcz w ogole na mnie nie dziala i faktycznie
      go sobie nie zaluje (cholesterol bardzo niski mam), a jak sie
      narabie makaronow, ciast czy chleba, to sie czuje jak beczka i po
      chwili tak wygladam.
      Dlatego troche ograniczam wlasnie weglowodany.
      A jak ma byc cos skandalicznie obcislego, to tak jak Wieczna pisala-
      dzien bez zadnych rozpychaczy i swiat jest moj wink
      • beniusia79 Re:kurczak to wlasnie bialko 10.09.08, 19:45
        podobnie jak inne miesa. dobrze zauwazylas, od bialka sie nie
        tyje,nie tylko ty tak masz-bialko przyspiesza przemiane materii.
        kurczak z ziemniakami oblanymi gestym sosem nie pozwolil by o sobie
        zapomniec smilepodobnie jest z makaronami, pieczywem itp.
        • mijaczek Re:kurczak to wlasnie bialko 10.09.08, 19:59
          ja nosze rozne rozmiary od 36 do 38, od XS do M...
          generalnie nie musze sie martwic tym, co jem, ale zasada jest taka,
          ze jesli zjem wielki lunch [co zazwyczaj czynie, czyli np. cale
          burrito, albo wielka miche makaronu z miesem, albo normalny obiad w
          postaci jakis ziemniorow, miecha, surowki] to kolacji nie rusze...
          po prostu moj zoladek nie domaga sie jedzenia... natomiast czasami
          zjem lekki lunch [jakas salata bez miesa, albo mini kanapeczka] to
          wtedy musze zjesc kolacje... nie dam radsy inaczej...glowa boli,
          mdlosci mnie biora...
    • corkaswejmamy Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 19:50
      szerokość moich ubrań to 36, długość to 40. To dopiero jest problem.
    • gagunia Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 20:41
      Ja waze 60kg przy wzroscie 172. Noszę rozmiar 38. 36 się zdarza przy bluzkach,
      koszulkach.

      Zazwyczaj do pracy biorę 2 male bułki lub 2 duże kanapki (4 kromki). Jem to
      śniadanie na 2 raty ok 9 i ok 12-13. W domu jem obiad miedzy 16:30-17:30. Obiad
      jest jednodaniowy: zwykle mięso, surówka i ziemniaki (średnia porcja mięsa, dużo
      warzyw), risotto, makaronowe zapiekanki, albo spory talerz zupy.
      Kolacji nie jem, bo jestem najedzona po późnym obiedzie. Czasem się zdarzy jakaś
      sałatka albo bułka ok 19-20, ale pozniej nie spie w nocy z przeżarcia, wiec to
      rzadkość.

      Nie piję kawy, herbatę srednio ze 3 razy w miesiącu. Za to wypijam ok 0,5-1l
      coca coli dziennie + sok. Dzień bez słodyczy jest dniem straconym - codziennie
      jest co najmniej jakaś princesa, pawełek, lody mam często w zamrazarce i tez
      pochłaniam. Jak nie ma słodyczy to sa chipsy. Jem malo owoców, bo nie przepadam,
      ale stosunkowo dużo warzyw do obiadu - gotowanych albo w surówkach.

      Podejrzewam, że gdybym nie jadła tyle słodyczy i odstawiła colę, to ważyłabym
      maksymalnie z 55 kg.
    • burza4 Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 10.09.08, 20:57
      ja ci nie poradzę, bo jestem chodzącym zaprzeczeniem wszelkich
      zaleceń dietetyków - jem dużo, kalorycznie, uwielbiam słodycze i
      późne kolacje. Tyle samo ważyłam jedząc śniadanie, drugie śniadanie,
      lunch w pracy, obiad w domu i późną kolację, a w międzyczasie
      pogryzając czekoladki.
      • krokre Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 16.09.08, 22:52
        Ja tez mam juz prawie 30 na karku i 1 dziecko. Przed ciążą będąc nastolatką
        nosiłam 36/38 potem jakos się pozmieniało u mnie w wieku 20 paru lat i nosiłam
        38/40 po ciązy nosiłam 42 a nawet 44. Jadłam róznie i raz tyłam raz chudłam. Po
        ciązy mając już taką "dużą" garderobe postanowiłam doprowadzić się do "porządku"
        Zaczęłam jeść regularnie 5 posiłków mniej więcej w odstępach 2-3 godz. Trzy
        głowne dania i dwie przekąski. Do tego min 2 litry dziennie wody i efekt jest
        taki że w ciągu 4 mies noszę rozmiar 36 czasem 38 w zalezności od firmy. Więc
        jak się chce to można schudnąć. Dodam że nie stosowałam żadnych ćwiczeń żadnego
        sportu itp
        Pozdrawiam
    • monikaa13 Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 17.09.08, 16:49
      Kiedyś w liceum, na studiach ważyłam 58-60 kilogramów. Miałam
      naprawdę świetną figurę, a nigdy nie ćwiczyłam, za to jadłam
      naprawdę wszystko a najwięcej fast foodów, frytek, pizzy,
      naleśników, placuszków itd. itp. ale... dużo chodziłam, wszędzie
      praktycznie na piechotę, samochodu ni emiałam więc trzeba było sobie
      jakoś radzić, ze znajomymi chodziliśmy na spacery 4 godzinne i to
      prawie codziennie. Widać było efekty.
      Jak znalazłam męża smile to niestety było coraz gorzej. Jedzenie
      zostało to samo ale ruchu było o wiele mniej. Kupiliśmy samochód i
      koniec ze spacerami. Potem pojawiła się ciąża, przytyłam 20 kg. Rok
      po ciąży wazyłam 74kg. Postanowiłam coś z tym zrobić.
      Przed wakacjami zaczęłam ćwiczyć i zdecydowanie mniej jeść.
      Na wakacjach dałam spokój a teraz znowu zaczęłam. Jem wszystko ale w
      zdecydowanie mniejszych ilościach, do tego trochę cwiczę.
      Waże jak na razie 63kg, a może teraz mniej smile ostatnio się nie
      ważyłam, nie mam wagi w domu.
      Moim celem jest 60kg. Ale to nie jest najgorsze, bo pomimo nawet
      znośnej wagi mam duże uda i biodra i to mi nie chce zejsć za nic.
      Noszę niby 38 ale po moich cwiczeniach zauważyłam ostatnio, że 38 są
      dla mnie często za duże.
      Chciałabym nosić wszystkie ciuchy 36 - zobaczymy czy się uda.
      Mam 30 lat i 1,7m wzrostu.

      Wszystko da się osiągnąć, trzeba trochę cierpliwości. A co do
      jedzenia, tak jak pisałam jem w sumie wszystko, bo nie mam woli, by
      sobie odmawiać ale jem w mniejszych ilościach.
      • ipola Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 18.09.08, 09:53
        Noszę rozmiar 36 od kiedy miałam 14 lat (mam 35). Jem wszystko,
        bardzo lubię słodycze, zwłaszcza ciasta, cukierki. Z tym, że jem w
        małych ilościach. Mój żołądek mało mieści, a nie lubię czuć się
        pełna. Zawsze kończę posiłek, czując, że jeszcze bym coś zjadła. I
        nie robię tego, by trzymać figurę, tylko tak lepiej się czuję. Tak w
        ogóle to chciałabym przytyć jakieś 3 kg. i nijak nie mogę.
        • ipola Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 18.09.08, 09:56
          Aaa, i bardzo dużo chodzę. Wszystko, co można załatwić na piechotę,
          tak właśnie robię. Czasem, jak nie chce mi się czekac na tramwaj, to
          też idę pieszo, chociaż kilka przystanków.
          • oleancja Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 18.09.08, 11:29
            ja noszę rozmiar 36 od zawsze mam dwie ciąże za sobą, po ciążach zazwyczaj
            potrzebowałam ok pół roku żeby wrócić do wagi, ale często po prostu zmienia nam
            się gospodarka hormonalna i nie zawsze można powrócić do wagi, spróbuj troszkę
            poćwiczyć, jeść zamiast słodyczy owoce i warzywa, a na kolację tylko jakąś lekką
            sałatkę, myślę że powinno dać to efekty
    • mim288 Re: odnośnie wątku o rozmiarze 36 23.09.08, 10:44
      rozmiarowo plasuję się między 32 i 34, mam dwoje dzieci i jestem
      zdecydowanie po trzydziestce. Jem raczej to co chcę, ale na ogół
      chcę mniej niż "średnia krajowa". Nie jem śniadań (bo nie lubię), za
      to jem późne kolacje (bo jestem zwyczajnie głodna, a długo pracuję).
      Czasem miesiącami nie jem słodyczy i chleba(bo jakoś mi się nie
      chce) i zauważyłam, że wtedy moja waga jeszcze spada (i to raczej w
      szybkim tępie). Poza tym chudnę, gdy mam dużo pracy i po prostu nie
      mam czasu jeść (ale takiej diety cud nikomu nie polecam).
      Mój jadłospis to np śniadanie: kawa (czasem z mlekiem), ok 12 tej
      naleśnik z serem, albo ryba z warzywami, albo pierś z kurczaka
      duszona w warzywami, czy z surówką, po południu (między 16 a 18) 2
      serki danio, sałatka z pomidorów, na kolację (21 - 22) fasolka z
      jajkiem sadzonym plus szklanka mleka, albo serek z rzodkiewkami i
      szczypiorkiem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja