Aerobik czy siłownia?!

19.11.03, 22:53
Dziewczyny!!!!
dzisiaj się załamałam. najpierw rozpruły mi się spodnie na pupie, potem
zaczęłam ubierać inne i albo się nie umiałam zapiąć albo wyglądałam w nich
jak gruba parówkawink w końcu musiałam się ubrać w takie co kupiłam zaraz po
porodzie a potem z nich wychudłam...
W każdym razie: przytyłam 4kg. Mam nadzieję że to z tabletek
antykoncepcyjnych (emamę której napisałam że ja po pigułkach schudłam
serdecznie przepraszam... tak na mnie zadziałały 5 lat temu) które zaczęłam
brać 2 tygodnie temu.
W każdym razie chcę coś z tym zrobić. Bardzo lubiłam chodzić kiedyś na
aerobik, ale nie schudłam prawie wcale, za to się świetnie czułam a na
dodatek lubię tańczyć. Czy lepiej iść na siłownię, której nie znoszę bo tam
się okropnie nudzę ale za to pewnie osiągnę lepsze rezultaty? Co wy
poleciłybyście?!
Z pozdrowieniami
_____________________________
Jagienka & Dominik (29.11.02)
Zdjęcia z 18/11: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
f=621&w=7662007&a=9163996
    • skylight Re: Aerobik czy siłownia?! 20.11.03, 11:24
      Przed ciążą chodziłam systematycznie na siłownię, w sumie nie po to by schudnąć
      lecz... przytyć... Wszystko zależy od programu ćwiczeń. Z regóły na każdej
      siłowni jest jakiś instruktor i on powinien Ci napisać program - czyli co i jak
      powinnaś ćwiczyć.
      Ćwiczenia ruchowe też są fajne - chodziłam przez pewien czas na taibo -
      strasznie intensywny areobik, coś okropnego. Babki chodziły na niego właśnie
      żeby schudnąć - więć zrezygnowałam.... nie dało się na ćwiczeniach nie dawać z
      siebie wszystkiego... Może w Twojej okolicy jest coś podobnego, obecnie jest
      teraz dużo różnych ćwiczeń ruchowych oprócz areobiku.
      pozdrawiam.
      • dosiamamafilipa Re: Aerobik czy siłownia?! 20.11.03, 21:50
        hej
        silownia to ci nie da tego efektu tak szybko jak np fat burning badz wlasnie
        intensywne taibo do tego dobry piling ja ci polecam swietny i tani mydlo z
        otrebami polskiej firmy bouqet koszt 4 zl starcza na ok 1 mies. intensywnego
        uzywania i do tego jakis krem wyszczuplajacy. Oczywiscie ten zestaw skutkuje
        jedynie przy morderczej sumiennosci jak sobie cos odpuscisz to nic z efektu.No
        i oczywiscie jakas dietka a napewno nie jedzenie po 18 bo juz wtedy twoja
        przemiana materii spi
        Z ktorej czesci wawy jestes moze moge ci polecic jakis klub ?
        pzdr.
        dorota
        (zajadajac wlasnie paluszki choc miala o siebie dbac!!)
        • jagienka.harrison Re: Aerobik czy siłownia?! 20.11.03, 22:49
          Dzięki za rady, niestety już nie mieszkam w Warszawie tylko w Nottingham (może
          znasz jakieś kluby?!).Może faktycznie papatrzę za jakimś fat burning do
          muzyczki!

          Z pozdrowieniami
          _____________________________
          Jagienka & Dominik (29.11.02)ostatnie zdjęcia:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=9163996
          • aga_rn Re: Aerobik czy siłownia?! 21.11.03, 05:07
            Teoretycznie powinno sie polaczyc oba rodzaje cwiczen - czyli aerobic
            (cardiovascular trening) z silowymi (resistance trening).
            Jezeli zapiszesz sie do fitness klubu to powinni zrobic ci tzw.assessment i
            dobrac program cwiczen (tak przynajmniej jest w Kanadzie). Na fat burning
            powinno sie cwiczyc ok. 60% max (max oblicza sie w ten sposob: 220-wiek), czyli
            nie jest to maksymalnie intensywne.
            Zajrzyj na glowne forum Gazety - czas wolny - fitness, duzo ciekawych
            informacji nt. fitness.
            AgaRN

            • aga_rn Re: Aerobik czy siłownia?! 21.11.03, 05:10
              A tutaj to juz kopalnia wiedzy smile
              www.sfd.pl/default.asp
            • jagienka.harrison Re: Aerobik czy siłownia?! 21.11.03, 11:39
              Hej Aga,
              Ha tylko skąd ja czas wezmę na oba?! Muszę wybrać jedno a dobrze. Wczoraj
              znalazłam niedaleko jakieś 3 fitness cluby, jak nie będzie padać (he he) to
              się wybiorę obadać. Najgorsze jest to, że ja bedę się przeprowadzać w marcu a
              oni zawsze chcą memberszipy najlepiej dożywotnio!!!
              Z pozdrowieniami
              _____________________________
              Jagienka & Dominik (29.11.02)ostatnie zdjęcia:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=9163996
              • aga_rn Re: Aerobik czy siłownia?! 21.11.03, 14:16
                Jagienka smile
                Nie wiem jakie sa fitness cluby w Anglii, ale w Kanadzie/USA jest tak ze w
                wiekszej lub mniejszej sali stoja maszyny do cwiczen:
                - cardio (bieznie czyli treadmills, cross-trainers, rowerki, rowing, stair
                master, itp)
                - silownia (czyli wszlekigo rodzaju maszyny potrzebne do resistance training
                plus ciezarki (free weights) i laweczki do cwiczen.
                Taka sesja trwa okolo 60 minut (to zalezy tylko i wylacznie od ciebie) i
                cwiczysz
                - stretch
                - cardio (np. 15 minut)
                - silownia (robisz tzw. circuit czyli duze grupy miesniowe oraz cwiczenia z
                ciezarkami)
                - konczysz cwiczac znowu cardio (10-15 minut).
                W klubah za oczywiscie zajecia grupowe typu roznego rodaju aerobiki, step,
                pilates, spinning itp. Tyle ze tutaj trzeba sie grafiku trzymac. Moja
                silownia jest otwarta od 5 rano do 23 wiec na cwiczenia mozna przyjsc o ktorej
                sie chce. Nawet jest day care za symboliczna oplate. Mozna sobie tez wynajac
                trenera personalnego tylko ze to sa dodatkowe, i to niemale, koszta.
                Jestem pewna ze na miejscu zorientujesz sie najlepiej co Ci bardizej pasuje.
                Acha, wykupujac karte w takim klubie (membership) te zajecia zorganizowane tez
                sa wliczone, czyli nie trzeba placic dodatkowo.
                Tak wiec onba cwiczenia mozna polaczyc i nie trzeba wybierac pomiedzy jednym a
                drugim.
                Pozdrowka,
                AgaRN
              • mrufkaa Re: Aerobik czy siłownia?! 23.11.03, 21:46
                jagienko,
                w Londynie wiekszosc finess clubow to sieci, ktore maja duzo sal w roznych
                czesciach Londynu. Mysle, ze w Nottingam bedzie tak samosmile Wybierz sobie taki,
                ktory ma rowniez placowke w poblizu Twojego nowego domu .
                • jagienka.harrison Re: Aerobik czy siłownia?! 24.11.03, 13:34
                  Nie ma niestety! Byłam w kilku i wszędzie chcą jakieś Joining Fees,
                  Memberships itp. Dlaczego nikt tu nie chce prowadzić Aerobiku w jakiejś sali
                  gimnastycznej w szkole?! Szczerze mówiąc to albo na razie to oleję i poczekam
                  do marca i zapiszę się do fitness clubu albo nie wiem co. Zacznę biegać z
                  Dominikiem w wózku.
                  Z pozdrowieniami
                  _____________________________
                  Jagienka & Dominik (29.11.02)ostatnie zdjęcia:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=9163996
                  • aga_rn Re: Aerobik czy siłownia?! 24.11.03, 22:52
                    Jagienka, tak to jest, memebership trzeba wykupic, no i na dluzsza mete to sie
                    bardzo oplaca (w porownaniu np. z oplata za jednorazowe skorzystaniu z klubu).
                    W niektorych klubach wliczone jest takze korzystanie z basenu, sauny czy hot
                    tub - super, tylko czasu brak ! smile
                    Przegladaj swoj junk mail - u nas co chwila kluby maja promocje, i np. oferuja
                    tanszy membership lub wlasnie zero join fee itp. W moim klubie istnieje opcja
                    3 miesiecznego membership - ale tak nie jest wszedzie.
                    Co do "aerobiku w sali gimnastycznej" smile to u nas mozna znalezc takie zajecia w
                    tzw. community guide (u nas przychodzi poczta lub mozna dostac w city hall) -
                    tam sa informacje o roznego rodziaju zajeciach w danej okolicy - dla dzieci,
                    seniorow, crafts, soccer club, itd, no i tez sa rozne zajecia fitness (np. dwa
                    razy w tygodniu).
                    W Kanadzie fitness to dobry business, mimo tego wizerunku "spasionych
                    Amerykanow czy Kanadyjsczykow" wink fitness jest bardzo popularny, kluby czesto
                    pekaja w szwach, w godzinach szczytu czeka sie na maszyny, rano, jadac do pracy
                    ok.06:30 widze parking przed moim klubem - jest pelny (klub otwieraja o 05:00)
                    AgaRN
Pełna wersja