kacha222
18.03.09, 12:51
mam 38 lat, 160cm, waga hmm ponad 80kg
pojechałam dziś na 30ste bieganie (vacu power) .... i pani mi mówi,
że mnie wymierzy ile zeszło, ja że nie bo wiem, że nic i będę się
martwić ... i oczywiście NIC .. super, przyjechałam do domu to
ryczałam jak bóbr. To jest powoli ponad moje siły - całe życie odkąd
poszłam do liceum jest odchudzanie. Zawsze zero przyjemności,
oglądanie każdego kęsa, patrzenie czy to tuczy, nie jem chleba, zup,
ziemniaków, sosów, zawsze wszytsko dietetyczne, niskokaloryczne i
NIC.
ryczłam i ryczę sobie dalej, bo nie mam sił! wiem, że ludzie mają
większe problemy, życie im się wali, ktoś odchodzi, ktoś choruje - a
ja wyjeżdżam z KG! ale to jest mój problem, moje osobiste dno. jest
mi tak przykro, że zaraz pojadę do cukierni i kupię ze 20 tłustych,
kremowych ciastek (a propos nie lubię i nie jem) i zjem je i będę
wiedzieć przynajmniej po czym jestem gruba! hahahhaa może to sposób.
źle mi i tyle .... pozdrawiam szczupłe i grubaski mocno