Callanetics - zaczęłam

18.04.09, 17:15
Widzę, że się fascynujecie hula hopem. A ja chciałam zaproponować coś innego.
Dzisiaj rano znalazłam zestaw ćwiczeń, który po dogłębnym wczytaniu okazał być się znajomy - męczyła nas tymi zestawami nauczycielka wuefu w podstawówce.

Tutaj link wizaz.pl/Trends-News/Babskie-sprawy/Callanetics

Zaznaczam od razu, nienawidzę ćwiczyć. Serio. Nienawidzę się męczyć.

Jednak: od dwóch miesięcy usiłuję zrzucić głupie 3 kg i mi nie wychodzi, bo LUBIĘ jeść. Lubię orzechy pistacjowe, które są bombą kaloryczną, lubię piwo i żarcie wieczorno-nocne przy dobrym filmie.

Naczytałam się najpierw o tym callanetisc, że super, że naprawdę działa, że wysmukla niesamowicie, że być może parę kilo zejdzie, ale na bank wysmukla nogi, ujędrnia brzuch itp.
No i zrobiłam ten zestawik ćwiczeń. Zajęło mi to 40 minut.

Prawie ducha wyzionełam, szczególnie przy ćwiczeniach na biodra i brzuch. Niektóre ćwiczenia trzeba robić przez 100 sekund, nie wytrzymałam tyle. Ale robiłam co w mojej mocy smile


Zanim zaczniecie ćwiczyć tutaj linki do filmików, jak wykonuje się te ćwiczenia. Lepiej to wychodzi jak się zobaczy na własne oczy smile

www.youtube.com/watch?v=wXChvQtm7JU
www.youtube.com/watch?v=1y6fluGHkB8&feature=related
MOJE POSTANOWIENIE:
ćwiczyć codziennie wg tego zestawu. I jestem ciekawa, co z tego będzie.

18.04.2009
WAGA - 53,4
obwód uda - 53 cm
pas na wysokości pępka - 71 cm
biodra - 92 cm

Moją bolączką są uda, wszystko odkłada się właśnie w nich. Są wielkie, grube i nie mieszczą się w moje ulubione dzinsy.

A więc: START!

Może się ktoś dołączy do mnie ?
    • jagaa dzień drugi 19.04.09, 15:17
      Po wczorajszych ćwiczeniach chciało mi się dość długo wymiotować, uznałam, że
      jest to efekt tego, że zaczęłam ćwiczyć jakieś 2 godziny po dość obfitym posiłku.

      Dziś postanowiłam ćwiczyć na czczo. Nudności nie było.

      Bardzo czuję mięśnie nóg z tyłu, chodzę jak paralityk smile

      I zaczął się zarysowywać mięsień na brzuchu. Nigdy w życiu nie miałam
      umięśnionego brzucha smile

      Łatwiej dzisiaj poszły ćwiczenia na brzuch i biodra. Nie czuję bólu w tych partiach.

      Ciekawa jestem, co będzie się działo dalej smile

      Jutro ciąg dalszy.
    • jagaa dzień trzeci 20.04.09, 10:39
      Szkoda, że nikogo callanetics nie zainteresował.

      Ja jednak nie rezygnuje. Dzisiaj dzień trzeci. Ćwiczenia zaliczone. Coraz dłużej wytrzymuje poszczególne etapy. Mięśnie bolą jak sto diabłów smile Nie dziwi mnie to jednak, bo od 20 lat nie miałam nic wspólnego z jakimkolwiek wysiłkiem fizycznym.

      Dzisiaj popołudniu/wieczorem zamierzam jeszcze zaliczyć 8 minute buns (ćwiczenia na pośladki), bo jak się wczoraj w lustrze dokładnie obejrzałam, to mi się wyjątkowo źle zrobiło.

      Link tu: www.youtube.com/watch?v=dnBhn7YSsnM

      Ciekawe, czy przeżyję smile
      • paszczakowna1 Re: dzień trzeci 20.04.09, 14:37
        Interesuje, interesuje. Ja niestety nie mam czasu na pelne cwiczenia, wiec
        wybieram sobie te na brzuch i uda. To sa bdb cwiczenia (pierwszy raz sie z nimi
        zetknelam cos 20 lat temu), swietne na spalanie tluszczu.

        A ile masz wzrostu? Bo Twoje parametry mi sie zupelnie niezle wydaja (moze mam
        obnizone standarty).
        • jagaa Re: dzień trzeci 20.04.09, 16:18
          Cieszę się, że chociaż jedna osoba mnie czyta smile

          Wzrostu mam 170, ALE mimo, że waga do wzrostu jest super, to jednak wygląd temu
          zupełnie przeczy. Tak jak już pisałam dosłownie wszystko odkłada mi się w udach.
          Brzuch mam w miarę płaski, biodra ok, ale uda to są wielkie klocki.
          Diety niewiele dają, bo jak wiadomo tłuszcz z ud schodzi na końcu. Żeby mi coś
          zeszło z tych partii musiałabym schudnąć jakieś 6 kilo, a wtedy góra wygląda
          a'la oświęcim.

    • jagaa dzień czwarty 21.04.09, 12:39
      Ćwiczenia zaliczone.

      Wczoraj nie udało mi się zrobić ćwiczeń na pośladki, bo mąż wcześniej wrócił do
      domu, a nie chcę, żeby widział, że ćwiczę.
      Za chwilę zamierzam się za nie zabrać.

      Mięśnie ciągle bolą. Myślę, że przydałby się im odpoczynek, ale nie chcę
      ryzykować. Znam siebie i wiem, że jak przestanę, to odpuszczę całkowicie.

      Przy ćwiczeniach bardzo ważna jest muzyka. Mi od dwóch dni pomaga zespół
      Borixon, a najbardziej kawałek "Rap daje mi siłę" smile
      • j.h.c3 Re: dzień czwarty 21.04.09, 13:33
        Ja też jestem zainteresowana,ale na razie tylko czytam i czekam na
        efekty twoich ćwiczeń.Trzymam kciuki.Mój 3-miesięczniak zrobił się
        tak absorbujący,że w ciągu dnia nie mam czasu,a przy mężu też nie
        chcę się pocić.
        • maniusza Re: dzień czwarty 21.04.09, 14:09
          ja kiedyś zaczełam callanetics ale mnie... znudził smile taka godzina
          wyjęta z zyciorysu gdy czasu wolnego jest mało

          więc kupiłam orbitreka włączam TV i jechane smile
          • jagaa Re: dzień czwarty 21.04.09, 14:30
            maniusza napisała:

            > ja kiedyś zaczełam callanetics ale mnie... znudził smile taka godzina
            > wyjęta z zyciorysu gdy czasu wolnego jest mało
            >
            > więc kupiłam orbitreka włączam TV i jechane smile

            A wiesz, mi ten zestaw zajmuje 30 minut. To tak strasznie dużo nie jest.
            Faktycznie, nie najciekawsze to zajęcie, ale ja traktuję to jak jogę smile W sensie
            "chwila dla siebie" i "czysty relaks".

      • jagaa 8 minute buns 21.04.09, 14:26
        Ćwiczenia na tyłek zaliczone. Raptem to 8 minut, więc dałam radę. Pracują tutaj
        inne mięśnie niż przy zestawie callanetics, więc było mi w miarę łatwo.
        Ciekawe, czy takie 8 minut dziennie coś da ? Niby lepsze 8 minut niż nic, ale
        ... no nie wiem. Na razie będę łączyć te ćwiczenia. Jak mi się tyłek podniesie
        choć o 1 cm i ciut ujędrni to uznam to za sukces.

    • alba27 Re: Callanetics - zaczęłam 22.04.09, 12:52
      Ja w liceum intensywnie ćwiczyłam callanetics(3-4 razy w tygodniu) i
      przyznam, że nigdy nie miałam lepszego ciała, idealnie wyrzeźbione i
      wyszczuplone ( na wadze nie spadłam, nie stosowałam żadnej diety,
      zalezalo mi tylko na ukształtowaniu sylwetki). Na początku ćwiczenia
      wydają się trudne ale potem dochodzi się do wprawy i mięśnie są
      bardziej sprężysta i silniejsze a ciało naprawdę wygląda szczupło.
      Natchnełaś mnie, od dzisiaj też ćwiczęsmile Na początek 2 razy w
      tygodniu i raz w tygodniu basen!
    • jagaa dzień piąty 22.04.09, 13:27
      Najważniejsza jest motywacja.
      Moja motywacja ciągle kwitnie i jak na razie nie pozwala mi na rezygnację.

      Wczoraj, z ciekawości, zrobiłam jeszcze późnym popołudniem 8 minut legs i dodatkowo kolejne 8 minut na pośladki. Całkiem fajne te 8 minutowe ćwiczenia. Dają czadu na uda.

      Dzisiaj callanetics zaliczone + od razu, bez sekundy przerwy, 8 minut na pośladki.
      Jestem radośnie zmęczona.

      Z plusów:
      - nie chodzę już jak paralityk
      - gdzieś zgubiła się taka mała bułka na biodrach, nie tęsknię za nią!

      Z minusów:
      - usiłowałam zeskoczyć z murka, wysokośc ok. 60-70 cm. Niezły miał ubaw ten co to widział, bo kolana się pode mną ugięły i prawie wylądowałam na nosie
      - nie chudnę, waga stoi, liczyłam na bardziej spektakularne efekty, no ale chyba jednak trzeba się napracować

      No i tyle.
      Jak nie zrzucę trochę z ud w ciągu dwóch tygodni to mnie szlag trafi tongue_out


      Daję linki do ośmio-minutówek.

      nogi - www.youtube.com/watch?v=uLIfN-31Bgs
      tyłek - www.youtube.com/watch?v=dnBhn7YSsnM
      • kikaaaa Re: dzień piąty 23.04.09, 06:00
        Czesc
        ja też jestem fanka callaneticsu
        ćwiczyłam po 1 i teraz po 2 ciąży też próbuję
        ale obecnie tylko 2 razy w tygodniu w weekendy
        efekty są ale wolniej to idzie
        Życzę powodzenia
        • barbami Re: dzień piąty 23.04.09, 06:15
          Tu można poczytać o callanie:
          wizaz.pl/forum/showthread.php?t=132205
          • 3-mamuska Re: dzień piąty 23.04.09, 11:27
            hej ja tez mam problem z udami,nie moge kupic spodni bo wszedzie wisza a w udach
            ciasne koszmar,dzieki za linki zaczynam te na nogi pozdrawiam
    • jagaa dzień szósty 23.04.09, 16:17

      Dzisiaj przymusowa przerwa w ćwiczeniach. Dopiero teraz wróciłam do domu i
      jestem wykończona sad

      Spędziłam dzisiaj 4 godziny w sklepach i wyobraźcie sobie, że NIC nie kupiłam.
      Czemu teraz takie szmaty sprzedają ??? W sklepach są albo ciuchy dla
      nastoletnich pannic (typu dużo złota, brokatu, wielkie napisy i grafika) albo
      dla starych bab. No normalnie jestem zła. Chciałam sobie odświeżyć garderobę, a
      tu taki zonk. Gdzie ma się ubierać 30-latka ?

      • alba27 Re: dzień szósty 24.04.09, 10:24
        Zazwyczaj tak jest, że jak szukamy czegoś do ubrania to niczego nie
        znajdujemycrying najlepsze rzeczy kupuje się przypadkiem. Nie martw się
        jeszcze coś znajdziesz fajnego!
        Ja niestety na jakieś 2 tyg będę miała przerwę w callaneticsie. Mam
        nogę w gipsiecrying((((
    • jagaa dzień siódmy 24.04.09, 11:01
      Callanetics zaliczony. Za godzinkę zaliczę jeszcze ćwiczenia na pośladki i nogi.
      To już raptem 16 minut.

      W callanie coraz lepiej idą mi brzuszki, prawie bez wysiłku. Mniej się męczę.

      Niestety waga stoi. Obwód ud nie zmniejsza się. Trochę mnie to załamało.

      Wprowadzam więc od poniedziałku kontrolowaną dietę 1000 kcal, wynika, że bez
      niej naprawdę się nie obędę. W sobotę i niedzielę dieta NŻT, czyli nie żryj tyle
      oraz jedynie ćwiczenia na pośladki. Callanetisc na weekend odpuszczam, jakoś nie
      mam ochoty słuchać docinków męża.
      • 3-mamuska Re: dzień siódmy 24.04.09, 11:47
        hej, cwiczenia zaliczone 4 zestaw nogi brzuch ramiona i posladki.na callanetics
        niestety nie mam sily,ale za to malo jem 2 kanapki miseczke zupy bez smietany
        ,na obiad 2 ziemniaczki gotowane mieso i surowka bez dodatku sosow tylko kilka
        kropel oliwy,do tgo ogladajac telewizje nie siedze na kanapie tylko na pilce do
        cwiczen,utrzymujac balans musze napinac miesnie zeby nie spasc ,nie jest to
        intensywne,ale nie jestem taka rozleniwiona jak na kanapie.waga do tej pory
        spadla o 6 kilow cigu 5 tygodni oby tak dalej,ale masz racje cwiczenia i dieta
        musi isc w parze.pozdrawiam
        • jagaa Re: dzień siódmy 25.04.09, 10:02
          Gratuluję!

          W ćwiczeniach najfajniejsze jest to, że, wbrew pozorom, dają mi kopa do życia.
          Normalnie dawno nie czułam się taka wesoła i pozytywnie nastawiona do życia.

          Też bym chciała, żeby mi kilka kilo zleciało, no ale może ... za jakiś czas się
          to uda smile
    • jagaa dzień ósmy 25.04.09, 10:05
      Ćwiczenia na pośladki zaliczone. Ale bym chciała mieć fajny, jędrny tyłek smile

      No i dziś NŻT, a od poniedziałku dieta kopenhaska, chyba smile
    • jagaa dzień dziewiąty 26.04.09, 09:45
      Strasznie nie lubię weekendów. Bo się obżeram jak świnia. Wczorajszy wieczór nie
      był wyjątkiem niestety.

      Dzisiaj POSTARAM się nie być prosiakiem u koryta.

      Ćwiczenia na pośladki zaliczone. Jutro wracam do callanetics + oczywiście
      ćwiczenia na tyłek.

      Z plusów:
      - waga ani drgnie
      - mam twarde nogi i tyłek twardszy niż zawsze smile

      Z minusów:
      - waga ani drgnie
    • jagaa dzień dziesiąty 27.04.09, 10:13
      Callanetics i ćwiczenia na pośladki zaliczone jednym ciągiem, na czczo.

      Od dzisiaj dieta. Doczytałam sobie, że aby szybciej spalić tkankę tłuszczową
      należy ograniczyć spożycie węglowodanów. Max. 2,2 g/kg ciała. No to powiedzmy
      100 gram węglowodanów dziennie, najwięcej rano, wieczorem najlepiej w ogóle.

      W związku z tym mocno ograniczam chleb (buuuuuuuu), makarony (buuuuu), ryż
      (buuuuuuu). Ziemniaków i tak nie jadam.

      No i zobaczę, co się będzie działo.

    • jagaa dzień jedenasty 28.04.09, 10:19
      Dzień jedenasty zaczął się o 6 rano, kiedy moje dziecię wstało z 39-stopniową
      temperaturą.

      Myślałam, że pewnie nie uda mi się zaliczyć callaneticsu, ale właśnie przed
      chwilą pyknęłam zestaw ćwiczeń. Ćwiczeń na pośladki dzisiaj nie robię, mięśnie
      tyłkowe muszą odpocząć.
      Piję dużo wody, ograniczam węglowodany. Waga na dziś 52,7.

      W 14 dzień dokonam pomiarów. Jestem ciekawa, co z tego wyjdzie.
      Na razie mam twarde nogi, z czego bardzo się cieszę.
      • 3-mamuska Re: dzień jedenasty 28.04.09, 18:52
        hej w sobote cwiczenia zaliczone w niedziele odpoczynek,wczoraj tez ale dzis
        jeszcze nie zaraz sie zabieram, waga kilo w dol czyli juz 7,dzis zjadlam 8
        krakersow i banana teraz 3 ziemniaki z buraczkami,jak idzie dieta
        wytrzymujesz?pozdrawiam
        • jagaa dieta 28.04.09, 20:41
          Fajnie, że ćwiczysz. To naprawdę pomaga przy diecie. Ja pierwszy raz w życiu ćwiczę sama z siebie. I widzę efekty, samopoczucie lepsze, no po prostu wszystko super.

          A w sprawie diety. Zanim się zabrałam za nią naczytałam się o różnych możliwych dietach. Nigdy wcześniej nie próbowałam zmniejszyć węglowodanów. Teraz jem mało węglowodanów. Jakieś 100 g max. Jedzenie dzienne wychodzi mi na jakieś 1000 kcal. ALE nigdy wcześniej, na żadnej diecie, nie byłam taka najedzona. Brzuch mam płaski cały dzień. Jem to co lubię czyli ser żółty, jajka, kiełbaski, mięso. Rano jakaś mała porcja węglowodanów, typu jogurt lub mikro kromka chleba. Poza tym nie jem makaronu, ryzu, kasz, ziemniakow no i pieczywa. Na razie wczytuję się w zestawienia, które z warzyw i owoców mogę jeść.

          W kazdym razie dzień drugi zakończony z poczuciem sytości. Taka dieta mi się podoba smile Jeżeli będzie skuteczna, to już zawsze będę do niej wracać. Mam dość głodowania i odmawiania sobie.
          • emm-a1 Re: dieta 28.04.09, 23:46
            Masz racje,jak przeszlam na diete wazylam 62 kilo przy wzroscie 158
            cm i bylo to w polowie stycznia tego roku, w tej chwili waze 54,
            pierwszym moim pomyslem, byla dieta z zupa z kapusty, niewypal,
            wytrzymalam dwa dni (zle sie czulam), pozniej przeszlam wlasnie na
            diete mniej wiecej 1000-1500 kalorii, 5 posilkow dziennie, super
            sprawa, polecam,no i przy tym cwiczenia bynajmniej 5 razy na tydzien
            po godzinie lub pol, w weekendy robilam sobie przerwe w cwiczeniach
            jak i w diecie, pozwalalam sobie na wiecej niz w tygodniu a nawet na
            slodkosci, i to wlasnie pozwolilo mi przetrwac tydzien na diecie,
            nie mam napadow glodu czy cos podobnego,no i tak robie do tej pory i
            waga mi sie nadal utrzymuje, cwiczenia sa superanckie, tak do tego
            przywyklam ze jak ich nie zrobie z jakiegos tam powodu to az dziwnie
            sie czuje, teraz lato zamierzam dodatkowo pobiegac no i dochodza
            spacerki z dzieckiem. Pozdrawiam.
    • jagaa dzień dwunasty i ponowny pomiar 29.04.09, 11:00
      Jestem z siebie dumna, że ciągnę tą walkę ze swoimi słabościami i lenistwem.

      Callanetics zaliczony. Śniadanie w postaci jogurta zaliczone. Co dziwne, nie
      smakowało mi, choć to był mój ulubiony jogurt. Zmusiłam się, żeby go dokończyć.

      Z ciekawości zmierzyłam się dzisiaj i oto porównanie:

      WAGA - 53,4 ---> 51,8
      obwód uda - 53 cm ---> 53
      pas na wysokości pępka - 71 cm ---> 68
      biodra - 92 cm ---> 92

      Podsumowanie: Brzuch mocno wyszczuplał, 3 cm to dość dużo. Pojawiły się mięśnie.
      Uda i biodra nie spadły, a na tym mi najbardziej zależało. Z bioder zeszła
      jedynie mała bułka na boczkach. Nogi są twarde. Waga spadła, ale to wskutek
      diety, nie ćwiczeń.

      Plan na ciąg dalszy: ćwiczyć i stosować dietę.
      • vernalis1 jak efekty? ćwiczysz jeszcze ? n/t 13.05.09, 14:34
        jak efekty? ćwiczysz jeszcze
        • jagaa Re: jak efekty? ćwiczysz jeszcze ? n/t 13.05.09, 19:17
          Jeszcze parę razy ćwiczyłam callanetics, ale dałam spokój. Cały czas ćwiczę 8 minute buns i od czasu do czasu dorzucam legs. No i dieta nisko węglowodanowa. Dużo chodzę szybkim marszem.
          Chciałabym jeszcze kupić sobie rowerek stacjonarny, ale kurcze, nie mam gdzie go trzymać sad

          Efekty: 1 cm mniej w udach, w biodrach z 92 na 88, pas też parę cm w dół. Waga obecnie 51,2. Czyli 2 kg mam mniej.
          Nie wiem, czy jeszcze zdołam coś osiągnąć, jeśli chodzi o uda sad
          • j.h.c3 Re: jak efekty? ćwiczysz jeszcze ? n/t 13.05.09, 19:58
            Super wyniki.Ja też się zastanawiałam jak z twoimi
            ćwiczeniami.Zaraziłaś zapałem.Ja ćwiczę hula-hopem i chodzę na
            basen.Czasami niestety chwile zwątpienia i micha ciastek o 22.00.Ale
            efekty są.Chociaż oczywiście nie takie jakie bym chciała,ale na
            dietę nie mam siły.Jestem prawie 4 mies po porodzie i zaczynam
            zbliżać się do rozmiaru 36,ale brzuchol mnie wkurza.Czekam na twoje
            dalsze sprawozdania.
    • aarwenaa_82 Re: Callanetics - zaczęłam 19.05.09, 10:14
      chciałam się za nie zabrac już po porodzie, niestety miałam cc.
      obecnie mijaja 2 m-ce i zaczynam dziś . a przynajmniej spróbuję smile
      myślę że jestem juz w niezłaj formie po cc więc zobaczymy smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja