Adopcja a rodzina zastepcza

16.04.10, 11:48
Witam,

mam kilka pytań i byłabym wdzięczna jesli ktos pomoglby mi na nie
odpowiedziec.

1. Jaka jest roznica miedzy uzyskaniem uprawnien rodziny adopcyjnej,
a uprawnien rodziny zastepczej?

2. Mam 39 lat, maz 40, mamy biologiczna córke w wieku 3 lat, nie
rozpoczelismy jeszcze procedur i szkolen, ale zamierzamy zlozyc
dokumenty w nalblizszym czasie, chcielibysmy zaadoptowac/przyjac do
rodziny zstepczej z perspektywa adopcji jak najmlodsze dziecko -
jedno lub dwoje, moga byc blizniaki. Na dzieci w jakim wieku mozemy
realnie liczyc?

3. Czy w przypadku rodziny zastepczej tez odradza sie przyjecie
dziecka nieco starszego od dziecka biologicznego? Czy jest jakis
powod, poza tym ze jest to nienaturalne?
    • verdana Re: Adopcja a rodzina zastepcza 20.04.10, 16:50
      W wypadku rodziny adopcyjnej zostajecie rodzicami dziecka na tej
      samej zasadzie, co rodzice biologiczni - te same prawa i obowiazki,
      konieczność utrzymywania dziecka. Jako rodzina zastepcza
      wychowujecie dziecko, ale nie jesteście jego rodzicami. Dziecko może
      np. w kazdej chwili wrócić do swojej rodziny biologicznej, jesli coś
      się zmieni i rodzina bedzie w stanie je wychować.
      Róznica między rodzicem a dzieckiem nie powinna przekraczać 40 lat.
      Więc skoro nie macie jeszcze żadnych szkoleń, to w zaleznosci od
      czasu, jaki zajmie to i oczekiwanie na dziecko możecie za te 2-3
      latapewnie liczyć na 2-3-4 latka.
      Przyjęcie do domu dziecka starszego niż to, ktore w domu jest czasem
      się zdarza, ale bywa bardzo niedobre dla Waszego dziecka. Jest w
      rodzinach cos takiego, jak starszeństwo - Wasze dziecko będzie
      musiało w pewnym sensie podporzadkować sie starszemu bratu czy
      siostrze, którzy pojawili się nagle, straci swój
      status "pierworodnego", z ktorego wynikaja pewne przywileje. Nagle
      okaze sie, ze "nowe" dziecko ma więcej praw - moze chodzić później
      spć, ogladać zabronione mlodszemu filmy itd. Wasze dziecko moze nie
      tylko poczuć się skrzywdzone, ale naprawde zostać skrzywdzone.
      Niezaleznie od tego, jak przedstawia się sytuacja prawna.
    • olusia19 Re: Adopcja a rodzina zastepcza 21.04.10, 14:25
      Witam!
      Przede wszystkim wejdź na Forum Bociana i poczytaj trochę o adopcji,
      przysposobieniu, problemach i radościach. Bez pełnej wiedzy na temat
      FAS, RAD, zranionych dzieci nie podejmiesz właściwej decyzji, a
      możesz jednocześnie mocno się zawieźć, czego Ci nie życzę.
    • ivoral7 Re: Adopcja a rodzina zastepcza 23.04.10, 15:46
      Dziękuję za odpowiedzi.
    • ivoral7 Re: Adopcja a rodzina zastepcza 23.04.10, 15:59
      Jeszcze kilka pytan:
      1. Czy roznica 40 lat jest nie do przejscia, czy jesli roznica
      bedzie o 2-3 lata wieksza, to sad zablokuje adopcje?
      2. Czy mozna (z wiekszym lub mniejszym trudem) znalesc dziecko do 1
      roku, ktorego rodzice nie sa pozbawieni praw rodzicielskich, ale
      praktycznie nie utrzymuja kontaktu z dzieckiem i co za tym idzie
      mozna takie dziecko przyjac do rodziny zastepczej z duza szansa na
      adopcje w przyszlosci? Na ile to moze byc realny scenariusz?
      3. Praktycznie nie utrzymuję kontaktow ze swoja matka (bo uwazam, że
      była i jest złą matka i potrafi tylko krzywdzić najbliższych),
      utrzymuję natomiast kontakt z moim ojcem. Czy to może być duża
      przeszkodą w uzyskaniu przez nas kwalifikacji do adopcji lub do
      bycia rodzicem zastepczym?
      4. Jesli zaadoptowalibysmy dziecko powyżej 2 lat, to nie chciałabym
      przerywac pracy (bo boje sie, że po powrocie mnie zwolnia i innej
      pracy dlugo nie znajde), a jedynie ograniczyc ja do 1/2 etatu.
      Pomagałaby nam opiekunka, która teraz zajmuje się też moim
      biologicznym dzieckiem. Na ile to może być przeszkoda w uzyskaniu
      kwalifikacji?
      • olusia19 Re: Adopcja a rodzina zastepcza 26.04.10, 12:21
        Witam!
        Na takie konkretne pytania chyba nie otrzymasz odpowiedzi, bo to
        zależy od ośrodka i ... szczęścia. Natomiast wychowanie zranionego
        dziecka, jest wielkim wyzwaniem - im starsze - trudniej to
        przebiega, dlatego dobrze przemyśl decyzję. Im więcej się dowiesz
        teraz, tym lepiej. Niektóre rodziny z biologicznymi dziećmi nie
        wytrzymują sytucji. Dzieci zranione zupełnie inaczej na wszystko
        reagują, zupełnie inaczej się z nimi postępuje, wychowanie nie
        przypomina "normalniego" postępowania z dzieckiem itd.
        Sąd jeśli nawet blokuje adopcje, to przeważnie ma rację, bo
        wielokrotnie do dzieci adoptowanych trzeba dzikiej siły, a po 50-tce
        sił mocno ubywa. Sąd jeśli chce, to uwiesi się każdej domniemanej
        przeszkody i to z różnych powodów - pozostaje modlić się o szczęście.
Pełna wersja