Dziecko z domu dziecka na święta...

22.03.04, 00:29
Witam
Zbliżają sie Święta, zastanawiam się czy dobrym pomysłem jest zaproszenie
dziecka z domu dziecka do domu aby spędzić z nim ten czas. Co o tym myślicie,
czy ktoś z Was może juz kiedyś to zrobił? Chcę zaznaczyć, że nie myślę o
późniejszej adopcji. Czy to dobry pomysł? Czy może jeszcze tylko smak
rozczarowania dla tego malca i dla kogoś kto tylko "na chwilę" chce zrobić
dobrze?
Pozdrawiam
magda
    • gosia.mama.wojtusia Re: Dziecko z domu dziecka na święta... 24.03.04, 08:40
      też kiedyś zastanawialiśmy się nad tym z mężem ,bardzo duzo papierologii i ja
      chyba jestem za słaba psychicznie,od razu zakochałabym sie w takim malcu,ale
      chetnie posłucham tych którzy mieli takie doswiadczenia i jak to wszystko
      przebiegało,pozdrawiam

      Mój Wojtuś
    • pesteczka_111 Re: Dziecko z domu dziecka na święta... 06.04.04, 19:05
      Magdo i wszyscy pragnacy zabrac dziecko z domu dziecka na swieta,
      mam za soba takie doswiadczenie i na prawde trzeba uwazac, bo dla takiego
      dziecka jest to ogromne przezycie. Dom, rodzina, ciepla atmosfera... cos
      zupelnie innego niz jego codziennosc - i nagle- powrot do Domu Dziecka. To jest
      bardzo duzy szok, bardzo bolesny... dlatego trzeba przede wszystkim wziac pod
      uwage wiek dziecka (maluszki powrot przezyja najbolesniej), jego sytuacje, stan
      i oczywiscie skonsultowac sie z opiekunem dziecka.
      Wspaniale jest zobaczyc usmiech na twarzy dziecka, ktore na codzien nie ma
      rodziny, ale badzmy bardzo uwazni i delikatni by dziecko lagodnie przezylo
      powrot do Domu Dziecka.

      Pozdrawiam,

      Pesteczka
    • krikri Re: Dziecko z domu dziecka na święta... 07.04.04, 10:53
      jesli właśnie ubiegasz się o adopcję tego dziecka, to jak najbardziej. Ale
      jeśli nie planujesz go zabrać potem "na zawsze", zastanów się czy nie zrobisz
      tego z pobudek egoistycznych? Nie gniewaj się, ale jeśli nie myślisz o
      późniejszej adopcji, pomysł jest bardzo głupi, wręcz nikczemny...

      Jeśli koniecznie chcesz sobie "zrobić dobrze", zrób ciasto, albo kup zabawki. I
      wybierz się z tym wszystkim do domu dziecka. smile

      pozdrawiam smile
    • megikr23 Re: Dziecko z domu dziecka na święta... 07.04.04, 21:18
      Myśle że to swietny pomysł Madziu, ale faktyczne potem dzieciak moze czuć sie
      troche- niepotrzebny!!!ale dobrze że sa tacy jak ty, maja dobre intencje!!!
      takich ludzi i tak jest za malo, pozdrawiam-Magda!!!
    • tromela Re: Dziecko z domu dziecka na święta... 08.04.04, 23:44
      Witaj,
      Gdy bylam dzieckiem moi rodzice -wcale nie zamozni, oboje pracujacy, miszkajacy
      w M4- co niedziela zapraszali dziewczynke z domu dziecka do nas, albo do domu,
      albo na spacer do parku.

      Do dzis pamietam to dziecko. I mam wyrzuty sumienia, ze bedac znacznie
      zamozniejsza, posiadajaca wieksza zasoby nie moge zebrac sie na cos podobnego.

      Najwyzej woze ubranka i ciut pieniedzy, a od nie dawna za posrednictwem
      miedzynarodowej organizacji przekazuje co miesiac nie az tak wielka kwote na
      wyksztalcenie dwoch dziewczynek w Somalii (nie mieszkam teraz w Polsce).

      Zgadzam sie z poprzednimi wypowiedziami, ze wziasc dziecko na 'chwile' i
      oddac.. to niewiele. Ale, nawet te niewiele tez sklada sie do malego
      lancuszka 'dobrych przezyc', ktorych potrzebujemy wszyscy.

      A wiec, zrob co podyktuje Ci serce. Moze bedzie to poczatek malej, wielkiej
      przyjazni. A moze po prostu zostaniesz we wspomnieniach tego dziecka. I ono w
      Twoich.
      Cecylia
      • mysiam1 Re: Dziecko z domu dziecka na święta... 13.04.04, 23:21
        Zapraszać co niedziela to co innego niż wziąć na święta. Z tego, co wiem,
        dyrektorzy domów dziecka juz tak entuzjastycznie nie podchodzą do takich
        pomysłów, a na stronie Nasz Bocian ekspert z OAO wręcz odradza jednorazowe
        spotkanie z takim dzieckiem, bo to tylko pogłębi jego poczucie
        bezwartościowości - ot, wzięli i oddali trzy dni później, a ono zostaje ze
        swoimi nadziejami. Bo tak naprawdę, choćbyś ostrzegała, że to tylko ten jeden
        raz, a ono twierdziłoby, że rozumie, w głębi duszy miałoby nadzieję, że je
        pokochasz.
        Jeżeli chcesz zrobić coś naprawdę dobrego, zostań "rodziną zaprzyjaźnioną".
    • jedrek55 Re: Dziecko z domu dziecka na święta... 19.04.04, 13:08
      wszyscy, którzy w przyszłości będziecie mieli takie pomysły; weryfikujcie je w
      kontakcie z opiekunami dzieci, i nie próbujcie załatwiać swoich emocjonalnych
      problemów kosztem tychże
      • 26magda3 Re: Dziecko z domu dziecka na święta... 19.04.04, 13:13
        a na czym polega zostanie "rodziną zaprzyjaźnioną"???????
        • mysiam1 Re: Dziecko z domu dziecka na święta... 19.04.04, 21:29
          26magda3 napisała:

          > a na czym polega zostanie "rodziną zaprzyjaźnioną"???????

          Na tym, że regularnie, powiedzmy na weekendy, święta, wakacje, bierzecie do
          siebie dziecko z domu dziecka, interesujecie się jego rozwojem - nauką,
          postępami, bądź kłopotami w nauce, pomagacie mu... To powinna raczej być sprawa
          na lata, a nie miesiące, bo w ten sposób dziecko ma kogoś "swojego" poza
          DD,uczy się zasad życia w normalnej rodzinie. Czasem rodzina zaprzyjaźniona
          jest wstępem do rodziny zastępczej, ale nie musi tak być.
          Rodziny zaprzyjaźnione mają kontakt raczej z większymi dziećmi, bo maluchom
          trudno wytłumaczyć, że muszą wracać do domu dziecka, a i tym starszym też nie
          jest łatwo... I na pewno mają nadzieję, że jednak pokochacie je na tyle, żeby
          chcieć je "zatrzymać", więc nie można tego robić dla poprawienia sobie
          samopoczucia i zrezygnować, kiedy się znudzi.
          Z tego, co wiem, zanim zostanie się rodziną zaprzyjaźnioną, trzeba przejść
          rozmowę z dyrekcją DD.
    • cerkom Re: Dziecko z domu dziecka na święta... 21.04.04, 13:45
      dziecko na święta ma plusy i minusy.Plusy to radość rodziny przyjmującej i
      radośc dziecka.Minusy to rozstanie po świętach z obu stron.Niestety nasze prawo
      jest takie poje...że dzieci zamiast w rodzinach zastępczych miszkaja na stałe w
      domach dzicka.
      • agao_z Re: Dziecko z domu dziecka na święta... 21.04.04, 21:43
        To nie do konca jest tak, ze nasze prawo jest... Osoby chetne, zeby zostac
        rodzinami zastepczymi niespokrewnionymi nie maja z tym raczej wiekszych
        problemow... Trzeba spelniac pewne wymogi prawne, ale dla mnie to oczywiste, a
        takze nalezy przejsc kurs przygotowawczy.
        W Polsce po prostu brakuje chetnych na rodziny zastepcze. 90% z nich to rodziny
        spokrewnione z dzieckiem, czyli najczesciej dziadkowie... a oni juz raz dali
        popis swoich umiejetnosci wychowawczych sad

        Pozdrawiam
        Agnieszka
      • mysiam1 Re: Dziecko z domu dziecka na święta... 21.04.04, 23:22
        cerkom napisał:

        > dziecko na święta ma plusy i minusy.Plusy to radość rodziny przyjmującej i
        > radośc dziecka.Minusy to rozstanie po świętach z obu stron.
        Ależ nikt nie zabrania spotykania się z tym dzieckiem w każdy weekend, w każde
        święta i w czasie wakacji - to o wiele więcej niż tylko Święta. Nikt nie broni
        pisania listów czy dzwonienia.
        Niestety nasze prawo
        >
        > jest takie poje...że dzieci zamiast w rodzinach zastępczych miszkaja na stałe
        w
        >
        > domach dzicka.
        A kto skąd się biorą te rodziny? "Ze społeczeństwa" - czyli z nas samych i z
        Ciebie też, Cerkom. Jeżeli masz w sobie dostatecznie dużo odwagi, zostań
        rodziną zastępczą. Jeśli takich rodzin będzie więcej, nie trzeba będzie
        zmieniać prawa.
Pełna wersja