Mam pytanie, odpowiedzcie proszę...

28.08.04, 15:00
Witam wszystkich bardzo serdecznie. mam do wszystkich, ktorzy adoptowali
swoje dzieci takie pytanie: powiedzcie prosze jak na adopcje zareagowali wasi
najblizsi, przyjaciele? czy Was wspierali, czy tez namawiali do zmiany
decyzji? I jak przyjeli wasze dzieci, kiedy pojawilły sie w waszym domu? Czy
traktuja je jak prawdziwych czlonków rodziny, czy tez czujecie jakis dyztans
z ich strony?? pozdrawiam Waszystkich. PS- jestem z was bardzooo dumna, az mi
sie łezka w oku zakręciła...
    • kasialu Re: Mam pytanie, odpowiedzcie proszę... 28.08.04, 23:09
      Iskra ja dopiero przygotowuję się do adopcji - reakcje bliskich, znajomych są
      bardzo różne. Mamy przyjaciół, którzy mają małą adoptusię i Oni są całym sercem
      z nami, Ci bliscy którzy nie maja na temat adopcji zielonego pojęcia nieśmiało
      podpowiadają żeby może jeszcze poczekać bo może uda się naturalnie/tzn czekać
      na cud/. Wiem jednak, ze jak będziemy mieć już malucha to wszystko się
      ułoży ;o)))
      • hanutek Re: Mam pytanie, odpowiedzcie proszę... 08.09.04, 15:01
        kasialu bardzo cię prosze jezeli możesz napisz do mnie nie chce teraz się
        rozwodzić nad moim problemem wole prywatnie mój numer GG 4559063 lub
        hanutek@gazeta.pl
    • adaneto Re: Mam pytanie, odpowiedzcie proszę... 29.08.04, 02:09
      Należę do tych szczęśliwców, których znajomi i rodzina od początku wspierali,
      najpierw w oczekiwaniu,a teraz przyjęli nasze dziecko bez żadnych zastrzeżeń,
      to jest nasze dziecko, kuzyn dzieci mojego rodzeństwa i rozpieszczany wnuczek
      dziadków. po prostu kolejne dziecko w naszej rodzinie.
    • joanna775 Re: Mam pytanie, odpowiedzcie proszę... 29.08.04, 11:02
      Reakcje an naszą decyzję mieściły sie między entuzjazmem, podziwem po lekkie
      obawy. kamuflowane, a jednak. i to najbardziej ze strony mojej mamy o dziwo.
      Mam wrażenie, ze część rodziny i znajomych na początku uważała, że może to
      tylko chwilowy pomysł(szczególnie, ze mamy już biologiczną córkę). Jak się
      przekonali, że całym serduchem czekamy na dziecko, bardzo nam kibicowali i
      wciąż pytali: kiedy w końcu pojawi się Mateusz? Nikt nam nie powiedział, że to
      zły pomysł.
      A gdy sie pojawił...wszyscy zachwyceni. No bo Mati jest naprawdę fantastycznym
      dzieciaczkiem. Acz nie ukrywam, że czasem miałam wrazenie, że są mile
      zaskoczeni, jakby sie spodziewali..."ufoludka" wink

      Dziadki i dalsza rodzina uwielbiają go ogromnie.To po prostu nasze dziecko i
      tyle.
    • baania Re: Mam pytanie, odpowiedzcie proszę... 29.08.04, 20:51
      Oboje naszych dzieci przyjetych zostalo przez rodzine z nie mniejszym
      entuzjazmem niz dzieci biologiczne mojego rodzenstwa. Od samego poczatku
      staralismy sie wprowadzic rodzine w nasze problemy, smutki i radosci podczas
      oczekiwania, ktore nigdy nie jest latwe. Znam jednak osoby, ktorych rodzina
      reagowala dosc chlodno lub wrecz agresywnie. W wiekszosci przypadkow obawy
      rozwialy sie w momencie pojawienia sie dziecka, ktore nagle stawalo sie
      pupilkiem wszystkich. Wydaje mi sie, ze wasza decyzja nie powinna zalezec od
      reakcji rodziny (sa inne sprawy, w ktorych sie z rodzina nie zgadzamy, a jednak
      to nasze zycie i mamy prawo je przezyc po swojemu). Choc oczywiscie byloby ze
      szkoda dla dziecka, gdybyscie musieli w przyszlosci unikac dziadkow lub wujkow.
      Ania (mama Magdy, 31 miesiecy, Tahiti - i Daniela, 23 miesiace, Kambodza)
      • kasialu Re: Mam pytanie, odpowiedzcie proszę... 29.08.04, 21:30
        Baania możesz mi przybliżyć jak odbyła się adopcja Twoich dzieci ? Miałabym
        kilka pytań, ale jak możesz to na priva kasia.luzar@wp.pl. Z góry dziękuję za
        kontakt.
        • baania Re: Mam pytanie, odpowiedzcie proszę... 30.08.04, 22:19
          Bardzo chetnie odezwe sie do ciebie prywatnie. Mieszkamy we Francji, moze to
          wyjasni twoje pytania.
          Ania
          • jokat Re: Mam pytanie, odpowiedzcie proszę... 31.08.04, 11:01
            Adoptowaliśmy 6-letniego chłopca. Rodzina przyjęła go normalnie, jak kolejne
            dziecko w rodzinie. Traktowany jest tak samo jak inne dzieci w rodzinie.
            Pozdrawiam
            Joanna
    • kasiapfk Re: Mam pytanie, odpowiedzcie proszę... 05.09.04, 16:59
      ADoptowaliśmy maleństwo. Rodzina była owszem zaskoczona, ale wynikało to
      z "niecodzienności" sytuacji. Po małego zawiózł nas dziadek - bo bał się, że z
      wrażenia spowodujemy wypadek. Wszyscy-caaała ogromna rodzina jest zachwycona
      małym. Podobnie było i wtedy gdy urodziłam pierwszego synka.
      Myślę, że pojawienie się dziecka rozwiewa wszystkie wątpliwości.
    • llilka Re: Mam pytanie, odpowiedzcie proszę... 06.09.04, 20:39
      ja najbardziej bałam się reakcji swojego ojca, który lubi wypić (mieszkamy
      razem)ma już swoje biologiczne wnuki. A tu niespodzianka? Mój ojciec jest
      zachwycony naszym dzieciątkiem, a dzieciątko jest już u nas 1,5 roku. Czuję, że
      nie wszyscy z rodziny są życzliwi nam i naszemu dziecku, dlatego unikam z nimi
      kontaktów. Ale są też tacy którzy wyraźnie nasze dziecko faworyzują. Sądzę że
      tak jest w przypadku kazdego dziecka. Najważniejsze, żeby dziecko było
      pokochane przez domowników. Resztę dopisze zycie
      • lealea Re: Mam pytanie, odpowiedzcie proszę... 10.09.04, 13:00
        adoptowals dziecko kolorowe? skad jestes? ale adoptowaliscie dziecko razem z
        mezem? czy tylko ty? pozdrawiam
        • babcia50 Re: Mam pytanie, odpowiedzcie proszę... 21.10.04, 00:55
          ja wychowywałam dziecko w rodzinie zastępczej drugi raz takiego kroku bym
          niepodjeła teraz jest dorosła niewdzięczna wyrafinowana brudas od samego
          początku miałam problemy bardzo ciężko było żeby coś zrobiła ale to już zamną
          zaczeły sie problemy jak dobry sąsiad powiedział że jest przygarnięta jak pies
          do nas i od tej pory zaczeło sie piekło uciekała z domu o nauce to nawet
          niechce pisać co pszeszłam wstyd mi było do szkoły chodzić na wywiadówki
          dlatego dobrze sie zastanowcie zanim podejmiecie taki krok najlepiej chyba
          malutkie i do tego zmienić miasto to może sie uda bez problemu życze powodzenia
          • kasiapfk Re: Mam pytanie, odpowiedzcie proszę... 21.10.04, 20:28
            A po jaką cholerę zmieniać miasto, co?
            Po to by się bardziej ukryć? A może lepiej od początku jasno sytuację postawić.
            Być szczerym. A kłopoty są ze WSZYSTKIMI DZIEĆmi. Moi rodzeni rodzice mieli ich
            ze mną tyle, co normalne rodziny z piątką dzieci w sumie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja