Rodzina zaprzyjazniona

11.12.04, 13:45
Witajcie ,
interesuje mnie pewna sprawa . Otoz od dosc dawna mam marzenie tak jak
wiekszosc osob na tym forum chciałabym zaadoptowac dziecko . Jestem juz mama 4
letniego chłopca i pragnęłabym miec jeszcze jedno dziecko ale ze względów
zdrowotnych lekarz mi odradza kolejna ciąze .
Moj maz (za sprawą tęsciowej ) boi sie podjąć takiej decyzji bo jak twierdzi
nie wie czy zdoła pokochać nie swoje dziecko ( wiem ze zdoła ,bo jest bardzo
wrazliwy i uczuciowy )I chciałabym go namówic na status rodziny
zaprzyjaznionej z domem dziecka . Myslałam o tym zeby przyzwyczaił sie do
dziecka , pokochał go (a napewno tak by sie stało ) i potem moglibyśmy je
zaadoptować . Czy uwazacie , ze jest to dobry pomysł ?I czy mamy szanse zostac
taka rodziną ? Mamy po 27 lat .Ja jestem położna (intensywna terapia
noworodka i wcześniaka ) mezus jest informatykiem . Mamy duze mieszkanie i
stałe dochody .
Najbardziej by mnie interesowalo dziecko w wieku zblizonym do syna tak 2 -7
lat . Co sądzicie o tym , czy jest szansa , i czy jest to mądre myslenie z ta
rodziną zaprzyjaznioną?
Pozdrawiam Agnieszka
    • romanska.3463 Re: Rodzina zaprzyjazniona 11.12.04, 17:40
      nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc rodzina zaprzyjażniona z domem
      dziecka. To znaczy masz zamiar np. zapraszać do siebie wszystkich wychowanków
      tej placówki czy tylko jedno wybrane przez Ciebie, syna czy męża dziecko ? I co
      potem ? Jak skończy się bawić z Twoim dzieckiem, albo z jakiś innych przyczyn
      będzie Ci nieodpowiadać Jego obecność u Ciebie, to odstawisz je jak
      niepotrzebny przedmiot do domu dziecka. Te dzieci bardzo pragną do
      kogoś "należeć",ale na stałe. Tak więc zastanów się jeszcze nad swoim pomysłem.
      Pozdrawiam.Ola
    • renataum Re: Rodzina zaprzyjazniona 11.12.04, 18:34
      Moja droga, mam przypadek znajomej która od czasu do czasu zabierała do domu
      dziecko z domu dziecka i zrobił się problem gdy musiało jechać z powrotem do
      placówki, był płacz i rozpacz. Najlepiej podjąć decyzję od razu co do adopcji,
      bo dziecko to nie zabawka która jak się nie spodoba to można odstawić. Ja sama
      adoptowałam 2 lata temu córkę i nie żałuję swojej decyzji. A obawy mojego męża
      były podobne jak twojego, natomiast dzisiaj by jej nikomu nie oddał bo to
      ukochana córeczka tatusia. Pozdrawiam Renata.
    • matkakarmiaca [...] 15.12.04, 17:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • adaneto Re: Rodzina zaprzyjazniona 17.12.04, 01:36
      nie bardzo wyobrażam sobie rodzinę zaprzyjaźnioną dla dziecka dwuletniego, nie
      jest ono w stanie zrozumieć dlaczego odwozicie je do domu dziecka, poza tym
      jeżeli dziecko w tym wieku ma uregulowaną sytuację prawną, to znajduje rodziców
      którzy go adoptują. Rodziny zaprzyjaźnione wg mnie są dobre dla dzieci
      starszych, potrafiących zrozumieć całą sytuację. A cojeżeli mąż jednak nie
      pokocha tego dziecka? Decyzja o adopcji czy też o rodzinie zaprzyjaźnionej to
      decyzja na lata, bo dotyczy dziecka, którego nie wolno krzywdzić
    • sandra55 Re: Rodzina zaprzyjazniona 17.12.04, 10:01
      myślę, że to jest GENIALNY pomysł.
      Zyczę powodzenia.
    • sandra55 Re: Rodzina zaprzyjazniona 17.12.04, 10:34
      Myślę, że to GENIALNY pomysł, ale tak jak pisały moje poprzedniczki jest to
      dobra forma dla dzieci starszych.
      W przypadku małego dziecka, lepiej aby miało stałą rodzinę, dziecko to nie
      zabawka, że jak się znudzi lub będzie niegrzeczne to odeślesz go do domu
      dziecka.
      Myślę, że Twój mąż - nie znam go co prawda, ale jeżeli jest wrażliwym i czułym
      człowiekiem, to pokocha adoptowane dziecko.
    • laura4 Re: Rodzina zaprzyjazniona 22.12.04, 14:09
      Ja od dłuższego czasu też myślę o rodzinie zaprzyjaźnionej. Piszecie, że to
      dobry pomysł ale dla dzieci starszych. Też uważam, że małemu dziecku nie można
      fundować takich huśtawek emocjonalnych. Ale co to znaczy starsze dziecko, w
      jakim wieku?
      Moje wątpliwości dotyczą właśnie rozbudzania w dziecku nadziei. Nie chciałabym
      nikogo skrzywdzić. Każde dziecko na pewno marzy o tym aby znaleźć nową rodzinę
      na stałe, a nie tylko ciocię. Czy taka ciocia która zabiera tylko na weekendy,
      święta, wakacje jest w ogóle dziecku potrzebna? Jak myślicie?
      • romanska.3463 Re: Rodzina zaprzyjazniona 22.12.04, 16:10
        Z własnych doświadczeń wiem, że im dziecko jest starsze , tym trudniej mu
        wracać po cudownym weekendzie u tzw. zaprzyjażnionej rodziny do realiów domu
        dziecka. Jestem mamą dwóch adoptowanych chłopców. Adoptowaliśmy ich kiedy mieli
        4i pół oraz 6 i pół roku. Zanim dobiegły końca formalności sądowe odwiedzaliśmy
        ich w placówce, zabierali na spacery itp. Do dnia dzisiejszego, a minęło już
        przeszło 3 lata, wspominamy wszyscy, a w szsczególności chłopcy, jakim
        koszmarem był dla nich powrót po takich odwiedzinach do domu
        dziecka.Pozdrawiam. Ola
        • adaneto Re: Rodzina zaprzyjazniona 26.12.04, 01:44
          Nie wiem w jakim wieku dziecko potrafi zrozumiećo co w tym chodzi, wiem, że
          kolega moego brata miał rodzinę zaprzyjaźnioną, którą odwiedzał wweekendy i
          czasami w ciągu tygodnia i lubiał tam chodzić, ale on był wtedy w starszych
          klasach w szkole podstawowej , więc zdawał sobie sprawę w jakim jest układzie.
          Może wychowawcy w jakimś domu dziecka będą umieli więcej powiedzieć o tym jak
          reagują dzieci na rodzinę zaprzyjaźnioną.
Pełna wersja