rozdzieliłam rodzeństwo?

30.12.04, 19:51
Chciałabym podzielić się z Wami moim problemem. Siedem lat temu adoptowaliśmy
dziewczynkę. Dwa lata później chłopczyka. Tydzień temu zadzwonił do nas
telefon z OAO. Matka biologiczna naszej córki znowu urodziła dziecko. I znowu
je oddaje. Zapytano nas, czy chcemy przyjąć do nas to dziecko. Rzekomo jest
to rodzona siostra naszej córeczki. Nie wiem, czy rodzona czy nie. Tak
twierdzi biologiczna. Dano nam dzień do namysłu. Odmówiliśmy. Z ciężkim
sercem ale jednak. Nasza starsza córka dała nam przez te lata nieźle popalić.
Teraz chodzi do szkoły. Jest agresywna i nadpobudliwa. Ma jakieś dziwne
poczucie humoru. Jest taka jakby nie nasza. Czuję podskórnie, że ona do nas
tak naprawdę nie należy. Nie jest nasza. Jest inna. Dlatego bałam się
przyjmowac jeszcze jedno dziecko tej pani. Czy powinnam mieć wyrzuty
sumienia, że rozdzieliłam rodzeństwo? To najmłodsze dziecko poszło do innej
rodziny adopcyjnej. Jest ich pierwszym dzieckiem. Co powiem mojej córce,
którą kocham, ale nie tak bardzo jak moje drugie dziecko. Drugie jest takie
bardziej nasze. Że rozdzieliliśmy ją z jej siostrą świadomie? Bo była jakaś
dziwna i nie chcieliśmy się męczyć z drugą dziwną dziewczynką? A jeśli będzie
miała pretensje do nas jak dorośnie i dowie się o tamtej? Jest jeszcze
problem. Jesteśmy bogaci. Oboje pracujemy. Mamy duży dom. Miejsca jest dosyć
i dla trzeciego dziecka. I dla czwartego by starczyło. Sprawa już jest
skończona. Mała poszła do innej rodziny. Ale czuje się dziwnie. Poradźcie coś!




    • darthx Re: rozdzieliłam rodzeństwo? 30.12.04, 22:32
      Ja widze tu dwie sprawy. Po pierwsze NIE MUSIELISCIE adoptowac tej drugiej
      dziewczynki (siostry). To nie była sytuacja, w której podjeliście decyzje, że
      chcecie adoptować trzecie dziecko, że tego pragniecie i odrzuciliście siostre.
      Zawiadomiono Was, że urodziła się siostra. Myślę, że jeden dzień do namysłu to
      zupełnie niepoważna propozycja jak na podjęcie tak odpowiedzialnej decyzji.
      Lepiej, że odmówiliście, niż zrobilibyście to z poczucia obowiązku i potem
      żałowali. W tej kwestii nie miałabym żadnych wyrzutów sumienia. Niepokoi mnie
      natomiast Twój opis swojej starszej córki. "Jest jakby nie nasza". Dlaczego tak
      uważasz? Bo jest nadpobudliwa i agresywna? A jestes pewna, że Twoje biologiczne
      dziecko nie byłoby takie? Na jakiej podstawie? To tak brzmi jakby dziecko
      musiało być miłe i grzeczne, żeby zasłużyć na miano "waszej" córki. Zarabianie
      na miłość? Dzieci są różne, grzeczne lub nie, nadpobudliwe lub spokojne... ale
      to nie znaczy że nie są dziećmi swoich rodziców. Z Twojego opisu przebija jakby
      stwierdzenie, że ona nie jest tak naprawde Waszą córką, rodziną. To kim jest? I
      czy nie jest może tak, że stanowi to samonapędzające się koło? - dziewczynka
      czuje to, że nie uważasz jej za swoją, co jeszcze bardziej wzmaga nerwowość i
      agresję? To tylko pytania do zastanowienia, nie żadna ocena. Pozdrawiam
      serdecznie
      • t-buster Re: rozdzieliłam rodzeństwo? 30.12.04, 22:44
        Spokojnie, to tylko norman.
        • agamis71 Re: rozdzieliłam rodzeństwo? 03.01.05, 15:18
          Nie sądzę żeby to był norman, post jest wyraźnie inny od tego co pisze norman i
          jego kolejne wcielenia. Nie przypisujcie normanowi każdego postu mówiącego o tym
          że adopcja to również trudności i problemy, bo ludzie potrzebujący pomocy tu jej
          nie dostaną.
          Mulier napisz na www.nasz-bocian.pl tam norman nie pisuje, wiec jeśli twoja
          historia jest prawdziwa napisz tam.
          pozdrawiam
          Michał
    • romanska.3463 Re: rozdzieliłam rodzeństwo? 30.12.04, 22:43
      Kochana Mamo adopcyjna, pisze do Ciebie też adopcyjna Mama (3 lata temu
      adoptowaliśmy 2 chłopców) nie rozdzieliłaś rodzeństwa, tylko zrobiłaś co
      uważałaś , że jest najlepsze dla Twojej rodziny. My też mieliśmy, mamy i pewnie
      będziemy mieć wiele kłopotów z naszymi synkami i nie wiem czy bylibyśmy gotowi
      przyjąć jeszcze jedno dziecko z tej samej biologicznej rodziny. Nie rób sobie
      wyrzutów, że tak postąpiłaś, przecież inne rodziny też czekają na dziecko.
      Możesz przecież spróbować poznać przez OAO rodziców adopcyjnych siostry Twojej
      Coreczki. My tak zrobiliśmy. Dziś jesteśmy zaprzyjażnieni z rodzicami
      adopcyjnymi brata naszych synów, mało tego jesteśmy chrzestnymi brata, a tamci
      rodzice są chrzestnymi naszych chłopaków. Pozdrawiam Cię z całego serca. Ola
      • darthx Re: rozdzieliłam rodzeństwo? 30.12.04, 22:51
        to znaczy kto norman? bo juz sie gubie w zawiłościach zmieniających się
        nicków...
        • t-buster Re: rozdzieliłam rodzeństwo? 30.12.04, 22:57
          norman11, maurycy2, im_peria, matkakarmiąca, kasiafpk (zbieżność nicka
          zamierzona!)i co tam jeszcze przyjdzie do głowy temu upartemu trollowi.
          • kasiapfk Re: rozdzieliłam rodzeństwo? 31.12.04, 13:36
            też myślę,że to norman n-ty.

            p.s Dzięki,ze zauważacie,że kasiapfk to nie kasiafpk smile
Pełna wersja