laktacja- czy komus sie udalo?

16.01.05, 14:24
poszukuje mamy adopcyjnej ktorej udalo sie wzbudzic laktacje....

jak to zrobic?

ile czasu potrzeba?

jakie leki?

bardzo, bardzo, bardzo prosze o pomoc
    • agao_z Re: laktacja- czy komus sie udalo? 16.01.05, 16:28
      Osobiscie nie znam nikogo, ale czytalam kiedys ksiazke: Rozmowy w kregu rodzin
      adopcyjnych, wydana przez Katolicki Ođrodek Adopcyjno-Opiekunczy. (mam
      nadzieje, ze nie pomylilam tytulu wink
      W ksiazce jest dokladny "przepis" jak to zrobic. Przytoczine sa rowniez
      wypowiedzi mam, ktorym sie udalo wink

      Generalnie powinno sie codziennie probowac odciagac pokarm. Z poczatku nic nie
      leci, jednak po paru dnich ilosc pokarmu sie stopniowo zwieksza. O lekarstwach
      nic nie wiem.
      Podobno baaardzo trudna sprawa z wywolaniem laktacji, ale nie jest to
      niemozliwe.

      Pozdrawiam i zycze powodzenia
      Agnieszka
    • madix1 Re: laktacja- czy komus sie udalo? 16.01.05, 21:18
      Ja także jestem na etapie rozstrzygania problemu wywoływania laktacji.
      Koleżanka, która adoptowała, powiedziała mi tak: dostała dziecko 3-miesięczne,
      nauczone jeść z butelki, po miesiącu udało jej się przestawić maluszka na
      pierś smile, a po kolejnym miesiącu dziecko odmówiło obcowania z piersią. Sam
      proces wywoływania laktacji wspomina jako żmudny i niekoniecznie przyjemny.
      A oto, co napisała mi p. Monika Staszewska, doradca laktacyjny:

      "Laktację wywołuje się głównie mechanicznym stymulowaniem piersi czyli
      odciąganiem (oczywiście w przypadku kobiet adoptujacych dziecko odciąganie
      oczywiście początkowo odbywa się zupełnie ”na pusto”wink. Metoklopramid (od
      którego zresztą obecnie prawie zupełnie się odchodzi) czy inne środki to tylko
      wspomagacze. Jeśli jest Pani zainteresowana dokładnym ”rozkładem jazdy”
      proponuję kontakt z Poradnia Zaburzeń Laktacji IMiD w Warszawie (022 32 77 370)
      lub ewentualnie ze mną (022 555 31 10).
      pozdrawiam smile
      monika staszewska"

      Pozdrawiam, Magda.
      • kasiapfk Re: laktacja- czy komus sie udalo? 17.01.05, 19:46
        Mnie się udało.
        Z zastrzeżeniem: parę lat wsześniej urodziłam dziekco i karmiłam, poza tym mam
        fizjologicznie wysoki poziom prolaktyny, co skutkowało po porodzie sporą
        nadprodukcją pokarmu.
        Przy adopcji da się wywołać laktację. Przynajmniej u niektórych kobiet.
        Trzeba mieć jednak świadomosc, że to bardzo wyczerpujący proces i wymagający
        żelaznej dyscypliny oraz niekiedy podania leków.
        Ja zgłosiłam się do poradni laktacyjnej Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie
        (bez skierowania). Dostałam tam rady i schemat postępowania. Pracę trzeba
        zacząć jakieś 5-6 tygodni przed przybyciem malucha do domu, co w może być
        trudne do określenia. Poza tym zaopatrzyć się w laktator (na początku lepiej
        ręczny- elektryczny może za bardzo "ciągnąć" i rpóbować odciągać co #!!!
        godziny (rózwnież w nocy) według schematu 7-5-3 (7 minut z jednej potem drugiej
        piersi, 5 minut z jednej potem z drugiej, 3 minuty z jednej potem z drugiej) i
        tak przez te 5-6 tygodni. U mnie po kilkunastu (już nie pamiętam dokłądnie)
        dniach pojawił się pokarm. Najpierw pare kropli a potem już co dzień coraz
        więcej.
        Ale i tak małego dokramiałam butelką. Ssał ładnie tylko jest łakomczyszkiem i
        nie wystarczał mu mój pokarm.
        Pamiętam ,ze leki jakieś też podawali, chyba metoclopramid (powoduje skok
        prolaktyny i oxytocynę czy coś takiego.
        • kasiapfk Re: laktacja- czy komus sie udalo? 17.01.05, 19:48
          miało być co 3 godziny a wyszeł krzaczek
Pełna wersja