reakcje rodziny o decyzji adopcji-podzielcie sie!

21.04.05, 11:22
napiszcie prosze jakie byly reakcje waszych rodzin ,kiedy poinformowaliscie
ich o decyzji adopcji... czy byli wczesniej wtajemniczeni w wasze problemy z
posiadaniem wlasnego dziecka? napiszcie prosze jak to bylo
z gory dziekuje
    • nie_mama Re: reakcje rodziny o decyzji adopcji-podzielcie 21.04.05, 11:42
      Cześć Bea smile
      Ja pierwszy raz na tym wątku.Chyba jednak dorastam do decyzji.
      Jeśli chodzi o mnie to wydaje mi się,że u mnie w rodzinie to nikt prócz jednej
      z mych sióstr tak na prawdę nie wierzy w nasze problemy. Jestem najmłodsza z 5
      rodzeństwa i całej rodzinie(tym którzy wiedzą) wydaje się ,że przecież Asia to
      jeszcze dziecko i coś sobie ubzdurała. Jednak po tych świętach przy rodzinnym
      obiedzie tuż po zrobieniu testu który znou oczywiście był negatywny po prostu
      nie wytrzymałam i wybiegłam zza stołu z płaczem.Mam wrażenie,że to trochę dało
      im do myślenia. Moja Mama nawet potem powiedziała: nie przejmuj się najwyżej
      uszczęśliwicie jakąś sierotkę
    • renataum Re: reakcje rodziny o decyzji adopcji-podzielcie 21.04.05, 12:19
      U nas wszyscy wiedzieli o naszych problemach. Adopcję przyjęli spokojnie w sumie
      w ten sam sposób jakbym urodziła własne dziecko. Dzisiaj jest to ukochana wnusia
      lepsza nawet od prawdziwej. Ale najważniejsze jest Wasze podejście do adopcji.
      Ja kiedyś sobie powiedziałam że jeżeli ktoś nie będzie akceptował naszej córki
      to nie będzie mile widziany w naszym domu,ale nie miałam żadnych problemów.
      Uważam że podjęliśmy dobrą decyzję, aczkolwiek może trochę za późno.Pozdrawiam
      Renata.
    • andzia.z1 Re: reakcje rodziny o decyzji adopcji-podzielcie 21.04.05, 14:13
      W naszym przypadku rodzina dowiedziała się o adopcji, jak już jeżdziliśmy do
      naszej córki w odwiedziny.A znajomi,sąsiedzi- jak zobaczyli nas na spacerku z
      wózkiem.Reakcja rewelacyjna.Z każdej strony pytania "dlaczego tak
      późno!"albo "nareszcie!".Jedynie teściowie podeszli z dystansem/zawsze byli
      konserwatywni/.Jednak w tej chwili świata nie widzą poza wnusią/a nawet gorzej-
      zgłupieli na jej punkcie!/.Na adopcję zdecydowaliśmy się dopiero 11 lat po
      ślubie i czekaliśmy na dziecko prawie 3 lata.Długo, oj bardzo długo,ale warto
      było tyle czekać.Teraz każdy zadaje nam inne pytania"a może jeszcze
      drugie?"hihihi.
      • marysia41 Re: reakcje rodziny o decyzji adopcji-podzielcie 11.05.05, 21:35
        witam
        rodzice dowiedzieli sie o adopcj w momencie zgłoszenia sie do osrodka i tak
        naprawde czekali juz z nami jestesmy po slubie tylko 5 lat czekalismy zaledwie
        8 miesiecy na nasza dzidzie rodzice tesciowie oszaleli na jej punkcie mala ma
        juz rok i jest kochana sasiedzi dowiedzieli sie gdy przyjechalismy z mala ...
        nie iwem czy udaaja ale wiekszosc naszych znajomych traktuje to jako cos
        normalnego i zwyczajnego bez zbednych głupich pytan TO JEST PO PROSTU NASZA
        CORCIA< myslae ze adpotujecie z potrzeby serca i wtedy wszyscy kochaja
        malenstwo wrza z wami POwodzenia mamusia z maluszkiem
    • andzia.z1 Re: reakcje rodziny o decyzji adopcji-podzielcie 21.04.05, 14:26
      beatrice73 napisała:

      > . czy byli wczesniej wtajemniczeni w wasze problemy z
      > posiadaniem wlasnego dziecka? Chyba każdy widzi,jak jesteś kilka lub
      kilkanaście lat po ślubie,że musi być jakiś problem.Ale głowa do góry!Musi tak
      być ,bo są dzieci ,które też chcą mieć mamę i tatę smile.A
    • beatrice73 Re: reakcje rodziny o decyzji adopcji-podzielcie 21.04.05, 15:47
      wlasnie jestesmy po rozmowie z moim tesciem, na zasadzie "sa problemy, mamy
      male szanse, myslimy o adopcji" a on widzi w tym same dobre strony, nie znaczy
      ze sie cieszy ze mamy problemy, ale widzi pozytywy w naszej decyzji...
      zaskoczyl mnie! mile.
      teraz jeszcze moi rodzice, oj bedzie ciezko... ufff !
    • madix1 Re: reakcje rodziny o decyzji adopcji-podzielcie 21.04.05, 22:03
      O decyzji adopcji wiedzieli nasi rodzice i przyjaciele. Znajomym powiedzieliśmy
      już wówczas, gdy mieliśmy synka w domu. To, że rodzina zareaguje wspaniale na
      małego, wiedzieliśmy juz wcześniej, bo wszyscy bardzo nas wspierali i nie mogli
      doczekać się nowego członka smile A reakcja znajomych przerosła nasze
      oczekiwania: gratulacjom do tej pory nie ma końca smile
    • kasiapfk Re: reakcje rodziny o decyzji adopcji-podzielcie 26.04.05, 21:09
      Pierwszą osobą, która dowiedziała się o naszej decyzji był mój tata. Mówiąc mu
      o tym spodziewałam się tylko pozytywów - a on poważnym głosem powiedział. że
      chyba by się sam na taką decyzję nie zdobył. Prawdę mówiąc nie przejęłam się
      tym za bardzo- choć ojciec był dla mnie autorytetem.
      Reszta rodziny dowiadywałą się albo od niego albo po jakimś czasie od nas.
      Niegdy nie spotkałąm się z negatywną reakcją. Byc może to wynika z mojego
      chatrakteru- jestem raczej pyskata i zwykle informuję a nie pytam o zgodę.
      Czasem myślę,że ludzie się po prostu boją mojego jęzorka...
      Ze znajomymi było podobnie. Nasi najbliżsi- (w końcu im wiele wolno) pozwolili
      sobie być bardzo dociekliwi i "bez ogródek" pytali dalczego a po co i jak.
      Dalsza znajoma, mająca ten sam problem - powiedziała,że ona nigdy by się nie
      zdecydowała. Jej sprawa. Jest dalej bezdzietna.
      Generalnie raczej ważne było dla nas to, jak odnoszą się do decyzji nasi
      bliscy. Z perspektywy widzę,że coraz mniej ważne jest teraz...
      • mamadd Re: reakcje rodziny o decyzji adopcji-podzielcie 27.04.05, 08:21
        Jestem po drugiej stronie tzn. w mojej najbliższej rodzinie zostało adoptowane
        dwoje dzieci. Gdy dowiedziałam się o planach długo rozmawiałam z bratem.
        Pomimo,że dorośli, że z pozycją zawodową to jednak byłam zaskoczona. Zaskoczona
        ponieważ są małżeństwem wybuchowym, gdzie przysłowiowo źle postawiona szklanka
        to już duży problem. Słuchałam opowieści,jak zmieni się ich życie, jak je
        przewartościują, jak będą mieć cel,by nad sobą pracować i jak bardzo pragną
        dziecka. Szczerze w to watpiłam. I najgorsze jest to,że miałam rację.
        Dzieci dostali bardzo szybko, bo po 7 miesiacach od rozpoczęcia wszelkich
        starań. Myślę,że zaważył tutaj status społeczny. Zastanawiam się jednak, jak
        psycholog do którego chodzili na spotkania nie zauważył takiej różnicy
        charakterów, tak innych poglądów na życie.
        W każdej innej sytuacji bardzo bym się cieszyła z adopcji, ale nie znając
        codzienność najbliższych.
        Dzieci są już u nich dwa lata. Pokochałam je bardzo. Widać, jak wiele
        potrzebują czułości, miłości zwłaszcza, że w ich obecnym domu surowe wychowanie
        to połowa sukcesu.
        Szczerze Wam powiem, że bardzo żałuję,że dostali chłopców. Nie zasłużyli na
        nich.
        Pozdrawiam serdecznie.
    • renatamiedzinska Re: reakcje rodziny o decyzji adopcji-podzielcie 10.05.05, 15:17
      My specjalnie nikogo nie wtajemniczaliśmy; wiedziała rodzina męża i paru
      znajomych. Gdy otrzymaliśmy telefon z OAO i było już wiadomo,że będzie dzidzia,
      powiedziałam mojej Mamie... . Resztę rodziny po prostu poinformowaliśmy... .
      Dziś nasza córcia bije rekordy popularności w całej rodzinie... my też nie
      znamy bardziej cudownego dziecka!!!
      Ale najwięcej zyczliwości doświadczyliśmy od sąsiadów, koleżeństwa w pracy.
      Jest cudownie, po prostu cudownie!!
      Kochamy bardzo nasze dziecko i czujemy, że ono kocha też nas.
      I chcę powiedzie wszystkim, którzy się zastanawiają, że naprawde warto podją tę
      decyzję.
    • mdf Re: reakcje rodziny o decyzji adopcji-podzielcie 11.05.05, 19:53
      Pierwsza wpadła na ten pomysł moja przyjaciółka.
      Jak tylko dowiedziała się że mamy problemy z płodnością namawiała mnie na
      adopcję.
      W pełni z radością i zrozumieniem zaakceptowała naszą decyzje.
      Nasze rodziny były zachwycone tym pomysłem.
      Reakcje były zgodne z charakterami osób.
      Moja teściowa-wzruszona i dumna.
      Tato-powściągliwy ale akceptujący.
      Mama-ciepłe i spokojne wsparcie.
      W zasadzie nie spotkaliśmy się z ani jedną negatywną reakcją (czasami z
      zaskoczeniem).
      Nawet mój szef (który nie lubi dzieci i nie lubi osobistych historii w pracy)
      zachował się świetnie.
      Przyszedł moment,że musiałam powiedzieć mu, że w okresie od dziś do za rok
      odejdę z pracy w przeciągu tygodnia.
      Pogratulował mi, powiedział że na pewno pokochamy nasze dziecko i zaczął
      opowiadać anegdoty o swoim własnym, czym wprowadził mnie w zupełne osłupienie.
      Był wtedy okres redukcji etatów w naszej firmie i spodziewałam się zwolnienia w
      pierwszej turze.
      Zostałam do końca mimo iż zwolnił jeszcze 5 osób.
      Gdy nastąpiła ta chwila i przywieźliśmy dziecko do domu.
      Cała rodzina zwaliła się żeby zrobić mu powitanie.
      Całusy, zdjęcia - przypominało to wielkie święto.
      Było to 3 lata temu. Wszyscy moi znajomi i rodzina mają kompletnego bzika na
      punkcie naszego dziecka.
      Nie mówiąc o nas!!!!
      • kozuszka1 Re: reakcje rodziny o decyzji adopcji-podzielcie 06.06.05, 16:33
        Hej,My powiedzielismy rodzinom tydzień temu,jak kończymy proces,choc jestesmy
        przed kwalifikacja.mamy tylko wstepna rekomendacje.Moja mama mnie usciskała,
        popłakałysmy się,powiedziała cudowną rzecz-ze bardzo sie cieszy i ze bede
        wspaniała mamasmileTata jest za granica,ale tez usyłyszłam przez tel duuuzo
        ciepłych słow.Moi tesiowie - tak sobie,tzn nie sa przeciwko,ale bez
        entuzjazmu.Ciagle szukaja przyczyny i roztrzasaja temat dlaczego nie mozemy
        miec biologicznego dziecka zamiast cieszyc sie za nami decyzja.Ale widopcznie
        potrzebuja troche czasu,zeby sie oswoic z nowa sytuacja.Przyjaciele-super!
        Sciskali nas,gratulowali,czekaja na "pępkowe"!
Pełna wersja