Przeszkoda w byciu rodziną zastępczą?

07.08.05, 23:18
Mam dwójkę własnych dzieci, jestem po rozwodzie, chciałabym zostać rodziną
zastępczą. Jednak choruję przewlekle (astma) i trzy lata temu miałam
depresję, już wyleczoną. Czy mam szanse? Dodam, że astma i rozwód nie
przeszkadzają mi w pracy i w wychowywaniu własnych dziecismile
Z góry dziękuję za odpowiedź.
    • vokulski Re: Przeszkoda w byciu rodziną zastępczą? 08.08.05, 15:55
      jaskolka.dymowka napisała:

      > Mam dwójkę własnych dzieci, jestem po rozwodzie, chciałabym zostać rodziną
      > zastępczą. Jednak choruję przewlekle (astma) i trzy lata temu miałam
      > depresję, już wyleczoną. Czy mam szanse? Dodam, że astma i rozwód nie
      > przeszkadzają mi w pracy i w wychowywaniu własnych dziecismile
      > Z góry dziękuję za odpowiedź.
    • dorotakatarzyna Re: Przeszkoda w byciu rodziną zastępczą? 11.08.05, 23:57
      Moi rodzice są rodziną zastępczą. Przedtem musieli dostarczyc zaświadczenie od
      psychiatry, że nigdy się tam nie leczyli. Obawiam się, że twoja depresja może
      byc przeszkodą.
    • mowawe Re: Przeszkoda w byciu rodziną zastępczą? 12.08.05, 06:43
      Kwestia rozwodu nie jest bez znaczenie nie jednak w aspekcie rozstania tylko
      braku partnera - rodizna zastępcza to zwykle rodizna a nie samotna osoba.
      Wymaga się zaświadczenia od lekarza ogólnego,iż nie ma przeciwskazań do
      pełnienia roli rodizny zastępczej !
      • maja45 Re: Przeszkoda w byciu rodziną zastępczą? 13.08.05, 21:52
        Myslę,że nie będzie problemu w wypadku rodziny zastepczej dla dziecka
        spokrewnionego.dla niespokrewnionego moze byćsad
        M.
        • baabcia Re: Przeszkoda w byciu rodziną zastępczą? 02.09.05, 20:50
          pewnie to różnie bywa. Moje doświadczenie jest takie: zaopiekowałam się dziećmi,
          których nikt nie chciał i potem to bardzo chętnie zrobiono ze mnie rodzinę
          zastępczą. Chłopiec był duży i nikt nie zastanawiał się czy jestem zdrowa i jak
          utrzymam dwoje rodzonych + dodatkowe dziecko /dla małej dziewczynki znalazłam
          pełną rodzinezastępczą. I teraz kiedy cała trójka jest dorosła zaopiekowałam się
          "zaocznie" dziećmi chorej kobiety. W pomocy społecznej zaraz spytali czy bym nie
          zechciała zostać rodzina zastępczą. Z wielu powodów odmówiłam, dzieci sa
          zadowolone ze swojego domu bo jest tam strasznie w naszym rozumieniu, ale w ich
          wesoło bo wszystko im wolno. Straciłabym zdrowie próbując tam pomagać na stałe.
          Ale jeśli chcesz założyć rodzinę zastępczą z małymi dziećmi bez takich obciążeń
          a opiekunowie mają więcej chętnych to mogą być trudności. Pewnie sprawdzają
          jakie są Twoje intencje. Pozdrowionka. A dzieci do zaopiekowania to mamy na
          każdym kroku, obdzieliłby każdą rodzinkę, żeby ludzie tylko chcieli się dzielić
          ciepełkiem
Pełna wersja