aquarius72
07.09.05, 13:38
www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Menu02&news_cat_id=7&layout=1
Przeczytałam w dzisiejszej Polityce i przyznaję, że zasmucił mnie ten tekst.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że problem adopcji miewa także ciemne strony i
nie zawsze adopcja się udaje, ale stwierdzenie, że miłość do dziecka
adopcyjnego jest gorsza, bo to w najlepszym wypadku najwyżej "symbiotyczna
więź złożona z przyjaźni, szacunku, przywiązania" zupełnie mnie rozwaliło...