rodziny zaprzyjaźnione - kilka pytań

24.06.06, 23:41
Cześć! Chciałam Was zapytać o rodziny zaprzyjaźnione.
1. Czy istnieje jakaś ustawa, która reguluje tę sprawę?
2. Kto może zostać rodziną zaprzyjaźnioną? Są jakieś warunki? Czy może to być
jedna osoba?
3. Jakie dziecko, w jakim wieku może mieć rodzinę zaprzyjaźnioną?
4. Czy Dom Dziecka nakazuje minimalny czas spędzany razem z dzieckiem i
sposób jego spędzania?
5. Czy jest to na pewno dobre dla dziecka? Czy nie będzie ono później
rozczarowane, że chcę być tylko jego rodziną zaprzyjaźnioną, a nie własną?
6. Macie jakieś własne doświadczenia? Jak spędzacie czas z dziećmi? Jak
często się spotykacie? Kim dla nich jesteście?
    • gosia_kka Re: rodziny zaprzyjaźnione - kilka pytań 25.06.06, 20:50
      Nikt nic nie wie???
    • ewelinka76 Re: rodziny zaprzyjaźnione - kilka pytań 25.06.06, 21:16
      Cześć. Od 4 lat jesteśmy rodziną zaprzyjaźnioną dla 2 chłopców w wieku 11 i 13 lat (obecnie).Gdy staraliśmy się o to przyjechał do nas pracownik Domu Dziecka sprawdzić warunki i porozmawiać o wszystkim, później staraliśmy się o zgodę z sądu i jak ją dostaliśmy to chłopcy zaczęli do nas przyjeżdżać na weewendy, święta i wakacje. Później przypomniała sobie o nich ich biologiczna mama i chłopaki ciesząc się z tego troszkę o nas zapomnieli, bo co jest zrozumiałe woleli jeździć do mamy. Obecnie mamy 2 swoich dzieci a młodszy z chłopców spędzi u nas część wakacji.
    • ewelinka76 Re: rodziny zaprzyjaźnione - kilka pytań 25.06.06, 21:25
      To znowu ja. Nie wiem czy to reguluje jakaś ustawa o wszystko pytałam w domu dziecka, wiem że osoby samotne też się tym zajmowały. Co do wieku dzieci to my po prostu pytaliśmy które z nich mają najgorszą sytuację, są najrzadziej a wręcz wcale nie odwiedzane i to byli akurat ci chłopcy, później szukano też rodzin zaprzyjaźnionych dla dzieci od 5 lat, bo takie były tam najmłodsze. Co do czasu i sposobu jego spędzania to nic nam nie nakazywano, ale dzieciaki same oczekiwały naszych częstych przyjazdów. A czy to jest dobre dla dziecka to sama do dzisiaj nie wiem. Niby nasi chłopcy nie byli całkiem mali a i tak wiem że na początku robili sobie nadzieję że zostaną z nami na zawsze, szczególnie po świętach i wakacjach a gdy pojawiała się mamusia zawsze nas odrzucali bo mieli nadzieję na powrót do domu. Jesteśmy dla nich ciocią i wujkiem. Pozdrawiam.
      • gosia_kka Re: rodziny zaprzyjaźnione - kilka pytań 25.06.06, 22:14
        Ja chyba musze jeszcze trochę poczekać. Mieszkam jeszcze z rodzicami, nie mam
        męża itd. Bardzo bym chciała pomóc jakiemuś dziecku. Wydaje mi się, że rodziny
        zaprzyjaźnione są dobrym rozwiązaniem tylko dla starszych dzieci, bo młodszym
        trudno zrozumieć taką sytuację. Zastanawiam się też jak dzieciaki do tego
        podchodzą. Pewnie zdarza się, że nie polubią rodziny zaprzyjaźnionej. Wtedy
        musi być strasznie przykro. Z drugiej strony dużą radością musi być dawanie im
        tego co my mieliśmy w dzieciństwie, a one nigdy nie zaznały.
        PS. Czy "Twoje dzieci" były z któregoś z warszawskich domów dziecka?
    • ewelinka76 Re: rodziny zaprzyjaźnione - kilka pytań 26.06.06, 07:40
      Jesteśmy z Małopolski. Wiem że bywa tak że dzieciaki odrzucają rodzinę zaprzyjaźnioną i zawsze wtedy jest przykro. Tak się sama zastanawiam czy liczba plusów tego rozwiązania przewyższa liczbę minusów...
      • baem Re: rodziny zaprzyjaźnione - kilka pytań 26.06.06, 15:52
        www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=34048
        tu jest cały wątek nt.rodzin zaprzyjażnionych.
Pełna wersja