Do magasi9

02.09.06, 21:41
Tak rzeczywiscie masz racje ze osoba o tym niku na forum o niepłodnosci i tu
to ta sama a raczej te same osoby bo chodzi o mnie i mojego meza. Jestesmy
rodzina wielodzietna mamy 8 dzieci z tym ze to nie sa dzieci biologoczne.
Mamy 3 adoptowanych i 5 w rodzinie zastepczej.Na forum o niepłodnosci nie
widzielismy takiej potrzeby aby opisywac nasza sytuacje rodzinna. Natomiast
na tym forum proszac o mozliwosc wejscia na forum o rodzinach zastepczych
napisałam ze mamy 5 dzieci w rodzinie zastepczej a cała sytuacje miałam
zamiar opisac pozniej.Ale ja wiem co cie dziwi za pewne to ze mozemy myslec o
tym aby jednak ponowic proby starania sie o dziecko biologiczne .Na forum o
niepłodnosci pisałam dlatego ze chciałam dowiedziec sie czy zmieniło sie cos
od tych 9 lat kiedy my probowalismy dowiedziec sie czegos od lekarzy na temat
mozliwosci zajscie w ciaze. Ale czytajac twoja historie nie dziwie ci sie ze
podejrzewasz mnie o jakies kłamstwa i nieszczerosc.Sama okłamywałas kolezanki
jaka to masz corke pokazujac im na zdjeciu nie swoje dziecko i to według
ciebie jest w porzadku i jeszcze o tym piszesz? I jeszcze jedno czytajac
twoje wywody na temat adopcji i podejscia twojego i twojej rodziny do tego
tematu to moja rada jest taka zebys nie starała sie o adopcje bo nie zycze ci
tego a w szczegolnosci dziecku ktore przyjmiesz do swojej rodziny zeby ta
adopcja po kilku latach okazała sie nieudana.
Pozdrawiam.
    • magasi9 Re: Do magasi9 02.09.06, 22:03
      Sama okłamywałas kolezanki
      > jaka to masz corke pokazujac im na zdjeciu nie swoje dziecko i to według
      > ciebie jest w porzadku i jeszcze o tym piszesz?

      niestety nie wiem o czym mowisz sad, pokaz mi ta moja corke ??

      I jeszcze jedno czytajac
      > twoje wywody na temat adopcji i podejscia twojego i twojej rodziny do tego
      > tematu to moja rada jest taka zebys nie starała sie o adopcje bo nie zycze ci
      > tego a w szczegolnosci dziecku ktore przyjmiesz do swojej rodziny zeby ta
      > adopcja po kilku latach okazała sie nieudana.

      dobrze ze ty o tym nie decydujesz

      zreszta jest mi tylko przykro, bo nie wiem o co ci chodzi
      a zreszta ja napisalam ze nie jestem pewna i moze sie myle

      ale z corka to zes wyskoczyla, pokaz mi ja!!!!!!! smile))

      zawsze myslalam ze bede miec syna, kurcze ??
      • iwona.krzychu2 Re: Do magasi9 02.09.06, 22:21
        to jak mam rozumiec to o czym napisałas:
        "kiedys jakies 4-5 lat, odwiedzilismy tesciowo do ktorej przyjechala kolezanka
        (troche mlodsza niz tesciowa) z corka, adopotowana Chinka (dodam ze mieszkam
        w kraju skandynawskim), zrobili nam wtedy mnie, mezowi i tej malej iskierce
        zdjecie (czesto o tym zdjeciu myslalam), wtedy nie bylismy malzenstwem, i
        zabezpieczalysmy sie bardzo mocno, a ja mialam to zdjecie i pokazywalam
        swoim kolezankom (w Polsce), ze mam juz taka rodzinke, meza i corke,
        wszyscy odpowiadali ze smiechem, i dezaprobata, ze jakies nie podobne tylko? "
        • magasi9 Re: Do magasi9 02.09.06, 22:48
          no "masz racje", tylko ze to bylo w przenosni, ze w przyszlosci tak bedzie,
          moje kolezanki znaly mojego (przyszlego) meza i wiedzialy ze ja nie mam
          dziecka
          nadal mam to zdjecie, wierze ze to byl znak smile, ze zrobiono nam takie zdjecie,
          taka moja przyszlosciowa rodzinka smile)

          pozdrawiam i caluski dla dzieciaczkow


          • iwona.krzychu2 Re: Do magasi9 02.09.06, 22:56
            Nie chciałam wejsc na to forum po to zeby z Toba polemizowac a po to aby z kims
            porozmawiac , poradzic sie, zeby tez komus w jakis sposob pomoc. Jesli nie masz
            do mnie zaufania to po prostu nie czytaj tego co pisze.
            Pozdrawiam.
            • magasi9 Re: Do magasi9 02.09.06, 23:16
              przepraszam, te twoje wypowiedzi wydawaly sie zbiezne (a rozne sa osoby w
              internecie) a ja akurat mialam duzo wolnego czasu i czytalam forum od deski do
              deski
              takiej opcji nie wzielam pod uwage, ze mozna miec 8 dzieci zaadoptowanych i w
              rodzinie zastepczej
              moze ja naprawde sie nie nadaje na adopcje, bo mnie by na to stac nie bylo (i
              finansowo i psychicznie)
              jak to jest? rodzina zastepcza to dla mnie chyba jeszcze trudniejsza decyzja,
              bo pewnego dnia rodzic biologiczny moze zapukac i powiedziec ze dziecko
              zabiera ? nie boisz sie ?
              mojego meza ojciec mial chlopca w rodzinie zastepczej i walczyli bardzo zeby go
              zaadoptowac, bo sie bali ze go straca

              i wogole jak ty sobie radzisz z taka gromadka?






              • iwona.krzychu2 Re: Do magasi9 02.09.06, 23:27
                dzieci ktore mamy w rodzinie zastepczej{pieciu chłopców} sa dziecmi gdzie
                rodzice zrzekli sie ich zaraz po urodzeniu albo mieli odebrana władze
                rodzicielska.Mamy dwie pary blizniaków gdzie jedno dziecko jest zdrowe a drugie
                nie {dzieci niewidome}.Rodzenstwa czekały od urodzenia do 5 roku zycia _bo
                wtedy przyszli do naszej rodziny_na adopcje ale własnie ze wzgledu na stan
                zdrowia nie poszli do adopcji bo ich nie chciano.Mamy tez chłopca 3 letniego
                ktory rowniez od urodzenia przebywał w domu dziecka matka sie go zrzekła i
                teraz jest u nas.
                A nasze dzieci adoptowane to 2 dziewczynki i chłopiec.Corki adoptowalismy 5 lat
                temu a synka rok temu. Jakos dajemy sobie rade. Pomagaja nam rodzice i mamy
                taka panią ktora jak gdzies wyjezdzamy to przychodzi do dzieci.Wszystko to
                kwestia zorganizowania sobie dnia tak zeby na wszystko starczyło czasusmile).
                • magasi9 Re: Do magasi9 02.09.06, 23:33
                  podziwiam, sorry ze bawilam sie w szpiega
                  mam nadzieje ze jednak nie bedziemy ze soba polemizowac, tylko sie wspierac (i
                  na tym i na forum nieplodnosci)


              • iwona.krzychu2 Re: Do magasi9 02.09.06, 23:30
                rzeczywiscie teraz jak tak mysle to miałas prawo pomyslec sobie ze cos moze tu
                nie grac ale mi nie chciało sie na forum o niepłodnosci tłumaczyc tej sytuacji.
                I tak ciagle musimy sie tłumaczyc z tego ze mamy tak duza rodzinesmile.
    • iwona.krzychu2 Re: Do magasi9 02.09.06, 23:31
      u nas to jest własnie tak ze przewaznie po 22 moge wejsc na forum i poczytac
      wasze historie.
Pełna wersja