rodzina zastępcza

13.09.06, 12:08
Chcemy z mężem ustanowić rodzinę zastępczą dla maleńkiego chłopczyka, w
zasadzie już wiemy jak to zrobić, gdzie sie udać itd, jeśli chodzi o wszelkie
formalności. Mam pytanie, czy ktoś z forumowiczów mógłby podzielić się
praktycznymi wskazówkami i radami, mam oczywiście i obawy, ale dobro dziecka
jest w tej chwili najważniejsze. Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź
    • pasodoble Re: rodzina zastępcza 13.09.06, 17:36
      Stookrootko, tu jest link do forum o rodzinie zastępczej
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=581&w=47526652
      • stookrootka Re: rodzina zastępcza 13.09.06, 19:56
        Dzięki ci.... dotarłam do niego, ale później. Jednak nadal nie mam dostępu ;-((
        choć wysłałam już zgłoszenie
        pozdrawiam
    • alstach Re: rodzina zastępcza 13.09.06, 23:20
      Nie masz się czego bać. Wychowuję maluszka już cztery lata.Jest to cudowny
      maleńki robaczek odpłacający ogromnym uczuciem. Kochamy go bardzo a moje
      dorosłe dzieci wprost szaleją za nim. W razie problemów zawsze możesz udać się
      o poradę i pomoc do PCPR-u a uzyskasz fachową pomoc w każdej sytuacji. Nie
      zwlekaj z decyzją bo maleństwo potrzebuje miłości, a taką zapewnić może tylko
      rodzina. Ogromna prośba kiedy podejmiecie decyzję o wychowaniu dziecka nie
      wolno jej zmienić- najgorsze co można zrobić to zawieść go poraz kolejny.
      • stookrootka Re: rodzina zastępcza 14.09.06, 12:02
        Mamy już adopcyjną córeczkę, ma 2,5 roku tak więc znamy doskonale to uczucie
        czekania i niewiadomej. Raczej obawiałam się papierologii i tych wszystkich
        spraw z tym związanych. Maluch jest maleńki, jeszcze przed zrzeczeniem, nawet
        go nie widziałam, nie wiem jak się nazywa, wiem tylko ile wazył jak się urodził
        i pobieżnie jego sytuację (a raczej rodziny). Byliśmy już z mężem w OAO i w
        zasadzie wiemy prawie wszystko na temat rodziny zastępczej. Teraz to już tylko
        czekać na zmiłowanie sądu, aby sprawa o powierzenie dziecka odbyła się jak
        najszybciej i abyśmy mogli zabrać maleństwo do domu.
        Dzięki za ciepłe słowa, Wierz mi ciągle ryczę (to chyba ze szczęścia),
        przeglądam i piorę ciuszki. Dziś kupiłam smoczek-gryzaczek taki maleńki..... i
        znów się poryczłam.... jeju przeciez całkiem niedawno przeżywałam prawie to
        samo z córeczką.
        Pozdrawiam
Pełna wersja