Dodaj do ulubionych

adopcja ze wskazaniem w praktyce

28.04.07, 20:05
czy sa na forum mamy ktore adoptowaly , lub oddaly dziecko do adopcji ze
wskazaniem?
Czy moze mi ktos powiedziec jak wyglada procedura adopcji ze wskazaniem
w "praktyce"

z gory dziekuje bardzo.
Obserwuj wątek
      • xxy4 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 28.04.07, 23:44
        Ja adoptowalam ze wskazania , to nie jest takie straszne i przedewszystkim nie nielegalne .W osrodku mowili nam ze ta forma adopcj to przestempstwo i nielegalny handel zywym towarem . Po dlogich namyslach za i przeciw zdecydowalismy sie . Jestesmy szczesliwymi rodzicami a z adopcja nie ma takich az strasznych problemow . Zalezy wszystko od sadu i sedziego na jakiego sie trafi . Nie zaluje ze sie zdecydowalismy . Pozdrawiam .
          • annakate Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 29.04.07, 17:06
            Adopcja ze wskazaniem jest prawnie dopuszczalna i nie ma w niej nic
            nielegalnego. Nielegalna jest natomiast sytuacja szeroko dyskutowana na forum z
            miesiąc temu - czyli jeśli ze wskazaniem określonej rodziny łączą sie
            świadczenia ze strony tej rodziny na rzecz tego, kto wskazuje (matki lub matki i
            ojca) - to jest handel dziećmi.
            procedura jest zasadniczo taka jak w każdej innej adopcji - ale są dwie szkoły:
            pierwsza - rodzice lub sama matka jesli tylko jej słuzy władza rodzicielska idą
            do sądu i wyrażają zgodę na przysposobienie wskazując przez kogo
            druga - pomijamy ten etap i ci, którzy chcą adoptować, piszą wniosek do sądu, że
            chca adoptować dziecko X, we wniosku wskazują rodziców naturalnych, którzy są
            uczestnikami postępowania.
            W przypadku adopcji bez wskazania osób przysposabiających musi byc to wyrażenie
            zgody najpierw (mylnie nazywane "zrzeczeniem")- chodzi o to, żeby rodzice
            biologiczni i adopcyjni sie nie spotkali. Tutaj, skoro i tak wiadomo kto jest
            kto, nie ma przeszkód by robić to w jednym postepowaniu.
            Posrednictwo osrodka adpocyjnego nie jest obowiązkowe, aczkolwiek trudno je
            ominąć. nawet jesli wniosek wpłynie wprost do sądu, to sąd zleci opinię
            psychologiczną, wywiad i będzie gromadził takie dokumenty, jak przy adpocji za
            pośrednictwem ośrodka. z cała pewnoscią sąd będzie pytał obie strony dlaczego
            wybrały taką formę, dlaczego rodzice biologiczni zdecydowali sie wskazać akurat
            tych a nie innych rodziców adpocyjnych, jak wypobrażają sobie kontakty w
            przyszłości. o ile nastepuje adopcja wewnątrzrodzinna (np. państwu X rodzi sie
            5. dziecko i nie są w stanie go wychować, ale może to zrobić kuzynka, która ma
            "wolne moce przerobowe") sytuacja jest klarowna, o tyle jeśli są to obce sobie
            rodziny trzeba byc przygotowanym na dużo szczegółowych pytań. Z obu stron.
          • xxy4 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 30.04.07, 00:07
            Chyba kpisz zadajac takie pytanie .Nie mysil sobie ze wszystkie kobiety ktore oddaja dzieci bo nie moga lub nie sa wstanie ich wychowac , zaraz biora pieniadze . Mysimy nie dali ani grosza , przedewszystkim nasza mama biol.nawet nie brala tego pod uwage .Wlasinie przez takich jak ty adopcja ze wskazania jest traktowana jako handel dziecimi lub jakies przestepstwo.


            Stare dewotki ktore leza krzyzem pod rydzykowym plaszczem.
            • zofijkamyjka Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 30.04.07, 08:06
              xxy4 napisała:

              > Chyba kpisz zadajac takie pytanie .

              Absolutnie nie kpię, daleko mi do kpin. Zastanawia mnie jednak dlaczego matka
              biologiczna wybiera akurat taką a nie inna rodzinę dla swojego dziecka.

              Nie mysil sobie ze wszystkie kobiety ktore o
              > ddaja dzieci bo nie moga lub nie sa wstanie ich wychowac , zaraz biora
              pienia
              > dze .

              Ale sa i takie i dlatego mnie się adopcja ze wskazaniem nie podoba.
                • olus811 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 08.05.07, 11:02
                  Witajcie, a ja mam takie pytanie wracając jeszcze na moment do tematu adopcji ze
                  wskazaniem.
                  Załuzmy, ze na drugim końcu Polski jest dziewczyna w ciazy, która juz teraz
                  deklaruje, ze oddaje dziecko do adopcji. Jest zdecydowana na adopcję ze
                  wskazaniem. Nie zna jednak osobiście nowych rodziców swojego nienarodzonego
                  jeszcze dziecka( mam na myśli ich danych osobowych) jak załatwic taka adopcję?
                  Kiedy do OAO, lub sądu? Przed porodem czy po? I kto pierwszy , matka biol. czy
                  adop?I co z odległością? Czy matka biol.udaje się do OAO w swoim rejonie, a
                  matka adop. do swojego, i te załatwiaja formalności między sobą? Kurde..nie wiem
                  sama, a mój osrodek twierdzi, ze jeszcze nigdy nie zajmował się adopcją ze
                  wskazaniem i tak naprawdę sami nie wiedzą, jak się do tego zabrac.Pytam czysto
                  teoretycznie.
                      • olus811 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 09.05.07, 17:59
                        No właśnie...szkoda, że nikt nie chce odpisać!
                        Słyszałam o rożnych sposobach na bardzo szybkie załatwienie spraw formalnych
                        związanych z adopcją ze wskazaniem. Dzieciątko praktycznie natychmiast, zaraz po
                        urodzeniu trafia do nowej rodziny. To jest najlepsze dla Niego rozwiązanie. Wim,
                        ze ośrodki adop.- opiek. nie bardzo są do informowane, albo nie cha pomagać!
                        dziewczyny...piszcie jak coś wiecie!
                          • xxy4 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 10.05.07, 09:48
                            Ja tez wiem duzo ale nie chce opisywac swojej historii na otwartym forum bo i tak dostane skrytykowana przez stare dewotki ktore leza krzyzem pod rydzykowym plaszczem . Na tym i innych forach ludzie ktorzy zaryzykowali i adoptowali ze wskazania sa poprostu handlarzami zywym towarem.Pozdrawiam i zycze cierpliwosci w czekaniu na ten wymarzony telefon.
                            • olus811 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 10.05.07, 16:43
                              Wiem, że takie jest przeświadczenie ludzi. Zazwyczaj tak twierdzą ci, którzy nie
                              wiedzą, co to chęć posiadania dzieciątka, co to niepłodność, co to czekanie.
                              to zazwyczaj ludzie, którzy maja swoje dzieci, albo czekają na adopcję latami, i
                              zamiast wziąść się do roboty i szukać kobiet, to z chorej zazdrości psują opinię
                              innym. Niech się pocałują w nos!!!
                              A Wam, mamy adopcyjne, z całego serca gratuluję, że odnalazłyście swoje maleństwa!
                                • kasiapfk Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 11.05.07, 07:53
                                  xxy,skąd w tobie tyle agresji? i chęci obrażania innych? moim zdaniem stare
                                  dewotki to nie mają pojęcia o internecie i forum Adopcje.
                                  A brak elementarnego szacunku powiązane z obelgami dla odmienności poglądów nie
                                  wystawia dobrego świadectwa piszącemu.
                                  Może gdybyście się wziosły ponad stereotypy i opisały rzetelnie to nie byłoby
                                  domniemywań, niesłusznych opinii i wielu nieprzyjemnych tekstów. Lepiej w
                                  podziemiu, tak? po cichu? Czego się boicie (oprócz ewentualnych inwejtyw i
                                  podejrzeń), skoro uważacie, że postąpiłyście dobrze?
                                  A z drugiej strony jak mogą was aż tak mocno obchodzić opinie zupełnie
                                  nieznajomych osób, piszących anonimowo na forum? niepojęte... dla mnie
                                  oczywiście.
                                  Wytłumaczcie może, opiszcie. Bezie to po prostu inna dorga do adopcji, ani
                                  gorsza, ani lepsza. INNA.
                                  Byc moze dla wielu do wybrania. Być może wielu pomoże, i skłoni oao do
                                  rpzpoczęcia takiej współpracy.
                                  Przecież o to wam chodzi, nieprawdaz?
                                  • xxy4 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 11.05.07, 11:13
                                    nie staram sie nikogo obrazic ,deneruja mnie ludzie ktorzy uwazaja sie za swietych a tak naprawda to dranie . Nie obchodzi mnie opinia innych a zwlaszcza z forum. Ja nie zrobilam nic nielegalnego adoptujac dziecko . Nie da sie opisac calej procedury bo u kazdego wyglada to inaczej . Sa ludzie ktorzy maja procedure z sadem zalatwiona w 3-4 miesiace a sa tacy co sprawy ciagna sie i do roku . Wszystko zalezy od sedziego , sadu i matki biologicznej jaka ma sytuacje PROCEDURA:
                                    1 znalesci kobiete w ciazy ,
                                    2 kobieta decyduje sie oddac dziecko wam,
                                    3 rodzi dziecko w szpitalu ,
                                    4 wychodzi ze szpitala i oddaje dziecko wam ,
                                    5 zkladacie wniosek o przysposobienie dziecka
                                    6 6 tygodni pozniej matka biol. zrzeka sie dziecka na wasza rzecz ,
                                    7 czekacie na termin rozprawy sadowej,
                                    8 rozprawa sadowa ,
                                    9 sedzia decyduje o przysposobieniu dziecka na wasza rzecz ,
                                    10 wracacie do domu z wszyskimi dokumetami i jestescie najszczesliwsi na swiecie.

                                    to jest tylko jedna procedura ale jak sedzi sie cos nie spodoba albo jest jakas watpliwosc wtedy procedury moga ciagnac sie miesiacami , nawet do kilku rozpraw .

                                    ja nie moge opisywac jak wyglada procedura w polsce bo my zalatwialismy nasza za granica i wygladala jak ja opisalam . pozdrawiam zniesmaczonych moja poprzednia wypowiedzia .
                                    • olus811 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 11.05.07, 13:59
                                      Oj ..Kochana, nie musisz sie nikomu tłumaczyć. To Twoje życie, Twoje sumienie,
                                      Twoje dzieciątko! A ktoś komu bardzo zależy na znalezieniu swojego maleństwa,
                                      powinien tak szukać, żeby znaleźć. A nie wyręczać się innymi, i jeszcze umoralniać!
                                      Ja jestem w trakcie podobnej sprawy, i mam nadziej ze już wkrótce bedziemy
                                      wszyscy w domku
                                      • kasiapfk Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 11.05.07, 15:57
                                        dobre sobie, wyręczać się innymi hihihih
                                        a może ci inni po prostu byliby tak mili i napisali jak to może wyglądać. Jeśli
                                        nie chcą niech w ogóle nie piszą. toż to przecież UPRZEJMOŚĆ.

                                        xxy
                                        pozdrawiam również. Myślę,ze b. dobrze to opisałąś zaznaczając ,że adopcja z
                                        zagranicy była. To JEST konkretna odpowiedź na pytanie smile.
                                      • xxy4 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 11.05.07, 23:20
                                        i tak jak to powiedzialam wczesiniej jak ktos bedzie chcial to do byleczego sie przyczepi .

                                        zofijkamyjka

                                        Wystarczy poszukac po forach internetowych !!!!!!
                                        a moze ci jeszcze taka kobieta znalesc i podstawic pod nos . a moze ja jeszcze namawiac zeby wam wlasnie oddala dzidzie . Ludzie wy sami nie wiecie czego chcecie .
                                        Moze jeszcze kawe na lawe do choroby !!!!!!!!
                                          • noa24 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 19.05.07, 21:22
                                            Bo jak zaznaczono na samym początku tego forum (tzn. pierwszy wątek),
                                            moderatorzy usuwają tego typu ogłoszenia typu oddam/zaadoptujęsad.

                                            Przed chwilą mój wątek, o tym, że adoptuję bliźnięta, też został usunięty, mimo,
                                            że prosiłam moderatora, żeby tego nie robił...

                                            Jedyne rozwiązanie to ogłaszać się gdzie można, poprosic o pomoc
                                            ginekologa...szukac, szukać i jeszcze raz szukać...Uważam, że taka adopcja jest
                                            korzystna dla obu stron i mimo, że zamierzam się zarejestrować w OA (o ile mi na
                                            to pozwolą biorąc pod uwagę krótki staż małżeński), w zasadzie tylko adopcja ze
                                            wskazaniem mnie interesuje...

                                            Pozdrawiam wszystkie babeczki, którym udało się w ten sposób adoptować maluszka
                                            i wszystkie mamy biologiczne, które dały maluszkom życie i zapewniły kochający
                                            dom, poprzez oddanie ich do adopcjismile
                                            • mama303 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 19.05.07, 21:46
                                              noa24 napisała:

                                              > Bo jak zaznaczono na samym początku tego forum (tzn. pierwszy wątek),
                                              > moderatorzy usuwają tego typu ogłoszenia typu oddam/zaadoptujęsad.

                                              I dobrze że usuwają!
                                              Chodziło mi o cos innego. Wątek jest o adopcji ze wskazaniem w praktyce - ale
                                              nikt niczego tu nie opowiedział o tej praktyce. Ciekawi mnie dlaczego?
                                              • noa24 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 19.05.07, 22:04
                                                Mamo, nie zgodzę się z Tobą... "Dobrze, że usuwają" napisałaś, no wg mnie
                                                niekoniecznie, bo o ile taki wątek nie brzmi jak oferta handlowa, to nie jest
                                                niezgodny z prawem...tym bardziej, że jeśli czytałaś wszystkie wypowiedzi w tym
                                                konkretnym wątku, dziewczyny, które oddały dzieci do adopcji spotkały się tylko
                                                z jednym takim przypadkiem, w którym matka wymagała zapłaty, czyli zażądała
                                                czegos niezgodnego z prawem.

                                                Dlaczego więc dobrze, że usuwają takie wątki?

                                                Co do tego, że niczego się tutaj o tej adopcji nie dowiedziałaś, to nie wiem
                                                czemu, bo ja dowiedziałam się wszystkiego co chciałam i co mi potrzebne do
                                                starania się o adopcję ze wskazaniemsmile
                                                • mama303 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 20.05.07, 20:50
                                                  noa24 napisała:

                                                  > Dlaczego więc dobrze, że usuwają takie wątki?
                                                  Bo takich poważnych spraw nie załatwia sie przez ogłoszenie w internecie.
                                                  Jesli ktos uważa, że tak to moim zdaniem niezbyt rozważnia traktuje cały problem
                                                • gabi683 noa24 13.03.10, 11:14
                                                  A Ty masz coś z głową i jeszcze bezczelnie pytasz czemu usuwa się wątki oddam
                                                  przyjme.Kobieto na głowe upadłaś co to jest piesek ze schroniska ?Czy dziecko?I
                                                  dobrze że usuwa się takie dziadostwo,niektóre z Was wcale nie powinny mieć
                                                  dzieci.Po za tym gdyby było to legalne nie było by takiej tajemnicy .
                                              • xxy4 Re: do mamy 303 19.05.07, 23:51

                                                > Chodziło mi o cos innego. Wątek jest o adopcji ze wskazaniem w praktyce - ale
                                                > nikt niczego tu nie opowiedział o tej praktyce. Ciekawi mnie dlaczego?


                                                w moich poprzednich wypowiedziach wyjasnilam procedury adopcji ze wskazania w praktyce .dlaczego twierdzisz ze sie niczego tu nie dowiedzialas to znaczy ze nieumiesz czytac ze zrozumieniem . A moze poprostu szukasz na tym watku sesacji!!!!( typu tak dalismy pieniadze a moze jeszcze ci dokladnie napisac sume !!!!)czy moze nie umiesz pojac ze nie wszyscy oddaja dzieci za pieniadze .adopcja ze wskazanie rozni sie tylko tym od normalnej adopcji ze to ty samemu szukasz sobie kobiety w ciazy i to ty musisz zlozyc wniosek o przysposobienie . W tego typu adopcji nikt cie nie wyreczy jak w normalnej adopcji przez osrodek .Tu sama musisz pokryc koszta zalozenia sprawy do sadu a moze to dla ciebie tez za duzo ( no to niestety ale bedziesz musiala oskarzyc sad o branie pieniedzy ).A najlepiej znadzi sobie kobiete w ciazy zrob to wszystko przez adopcje ze wskazania i wtedy bedziesz miala taka praktyke jak trzeba bo jak by ci nie wyjasnic to i tak zle i tak nie dobrze . pozdrawiam zniesmaczonych
                                                • mama303 Re: do mamy 303 20.05.07, 20:47
                                                  xxy4 napisała:

                                                  > w moich poprzednich wypowiedziach wyjasnilam procedury adopcji ze wskazania w
                                                  praktyce

                                                  Ale nic nie opowiedziałaś, bo...
                                                  xxy4 napisała:

                                                  > Ja tez wiem duzo ale nie chce opisywac swojej historii na otwartym forum bo i
                                                  tak dostane skrytykowana

                                                  Więc to mnie zastanowilo, dlaczego myslisz że bedziesz skrytykowana?.
                                    • annakate Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 19.05.07, 23:00
                                      Irytuje mnie takie rozumienie "jak sędzi sie cos nie spodoba...". Znaczy co sie
                                      nie spodoba? Fryzura mamusi? Imię tatusia? Czy Ty naprawdę uważasz, że to jest
                                      kwestia podobania sie? Załatwienia? uwierz mi, że w większych ośrodkach orzeka
                                      sie po kilka spraw o przysposoienie miesięcznie (bo w tych, gdzie nie ma
                                      ośrodków adopcyjnych są rzadkością) i sędziowie niejedno widzieli. To są za
                                      poważne sprawy, żeby je orzekać na patatajkę, i pewne stwierdzenia, pewien
                                      sposób "załatwiania" sprawy nasuwa podejrzenia działania, ktorych śmiem
                                      twierdzić żaden sędzia nie odważy sie "przyklepać" udając, że nie rozumie o co
                                      chodzi. Nie przypadkiem nawet w krajach, gdzie sądy orzekają w znacznie węższym
                                      zakresie i wiele spraw mozna załatwić na drodze mediacji czy w służbach
                                      socjalnych przysposobienia nadal orzekane są wyłącznie przez sądy, a procedury
                                      np. w Holandii czy we Włoszech są znacznie bardziej zawiłe, szczegółowe i
                                      długotrwałe niż w Polsce.
                                    • miralab94 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 03.11.09, 11:58
                                      Witajcie Panie, czytam Wasze forum, bardzo bym prosila o pomoc w
                                      uzyskaniu wiadomosci o adopcji ze wskazaniem, chodzi mi szczegolnie o
                                      proces procedury legalnej, sadowej.Dokladnie mowiac do koga mam sie
                                      zglosic i od czego zaczac.My mieszkamy we Francji a MB wNiemczech jesli
                                      wszystko dojdzie do skutku to musimy byc gotowi za 2 miesiace.Czy Pani
                                      moze nam pomoc w informacji, bardzo prosze z powazaniem mira i bernard
                                      moj email:miralab94@aol.com
                • mgrvenus Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 22.06.09, 23:13
                  witaj kalino1. właśnie kończę kurs dla rodzin adopcyjnych. Zaciekawiło mnie czy
                  wśród matek biologicznych, których -jak piszesz- znasz dużo, jest matka, która
                  chce oddać do adopcji dziecko, bo my szukamy swojego dzidziusia. Jeśli tak to
                  napisz proszę na adres mgrvenus@gmail.com Pozdrawiam
                • izabelar0 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 17.10.09, 18:13
                  kalina1 napisała:

                  > i robią to za dziekuje , dlaczego niektorym ludziom tak trudno
                  uwierzyć, że
                  > można robić coś nie mając z tego korzysci materialnych .
                  >
                  > padło jeszcze pytanie , dlaczego matka wybiera tę a nie innną
                  rodzinę dla
                  > swojego dziecka ,
                  > więc napiszę tak ,nie często matki mają wogole możliwość wyboru
                  rodziny ,
                  > ale za to bardzo się cieszą jesli wogole, ktoś pomoże im znależć
                  rodzinę dla
                  > dziecka i one będą mogły ją poznać [dla takiej matki to że zna
                  rodzicow
                  > dziecka , to szansa na normalne życie bez nocnych koszmarow.
                  > Ja cały czas mam ogromną nadzieję że i u nas doprowadzaniem do
                  takich adopcji
                  > zajmą się odpowiednie instytucje .
                  >
                  > pozdrawiam kalina
                  >

                  hahaha...ale nawijasz...
      • 5fuksja Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 17.12.12, 00:55
        Witam,jestem samotną mamą 3letniej córeczki,obecnie w ciąży z dzieciątkiem,którego nie dam rady zatrzymać,ani wychować,wiem to od samego początku-to ponad moje siły,wiem,że to najlepsze rozwiązanie dla maluszka,który szczęśliwy będzie z kochającymi,mądrymi i dobrymi rodzicami,takich właśnie szukam dla mojego dziecka.
        Mogą też być osoby samotne,lub mieszkające zagranicą.
        Maleństwo urodzi się w kwietniu,płeć nieznana,wszystkie badania i usg idealne,dziecko zdrowe i piękne,wszystko na swoim miejscu.
        Ja-42l.,niepaląca,jakiekolwiek inne nałogi absolutnie wykluczone,wykształcenie średnie pomaturalne, szczupła,zdrowa,sprawna fizycznie.
        Mieszkam w woj.pomorskim.
        Jeśli ktoś jest zdecydowany i posiada testy OA-lub jest gotów je wykonać ( co jest warunkiem AZW) proszę kontaktować się ze mną na maila fuksja45@wp.pl lub telefonicznie 514949076 (ale niezawsze mogę odebrać).
    • olus811 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 20.05.07, 19:31
      Dziewczyny!
      zastanawia mnie dlaczego tak łatwo przychodzi co niektórym osadzanie innych?
      Decyzja o adopcji jest bardzo poważna decyzją, może nawet bardziej niż decyzja o
      założeniu rodziny.Dlaczego zamiast wspierać się, doradzać, pomagać sobie w tych
      trudnych chwilach tak surowo krytykujemy tych, którzy chcą pokochać dziecko,
      chcą dać mu prawdziwy dom?! Czy mamy prawo komentować środki do jakich posuną
      się małżeństwa, które tak bardzo pragną dziecka?! Nie traćcie cennego czasu na
      obrażanie się na wzajem, na krytykowanie, pomagajmy sobie jak możemy, bo dla
      każdej rodziny oczekującej na dzieciątko są to bardzo ciężkie chwile. Im większa
      mamy potrzeba posiadania dziecka, tym bardziej przezywamy proces związany z
      adopcją.Los odebrał nam możliwość noszenia dzieciątka w brzuszku i czekania na
      jego narodziny, nie odbierajmy więc sobie radości z czekania na adopcje,
      przecież jest to czas podobny do bycia w ciąży!
      Skoro wiemy, ze prawo polskie dopuszcza adopcje ze wskazaniem pod warunkiem, ze
      nie dochodzi do transakcji ( każdy chyba wie o jaka chodzi) to w czym problem?!
      To kwestia naszej indywidualnej decyzji, naszego sumienia. Nie spłaszczajmy
      wszystkiego do poziomu przestępstwa bo ranimy te rodziny, które go nie popełniły.
      Na litość Boską...skupcie się na dzieciach! nie na sobie!
    • agnes7788 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 10.07.07, 10:45
      Jestem zainteresowana adopcją ze wskazaniem.Powiedzcie mi proszę jak np.mama biol.jest z innego miasta to czy spotykamy się na rozprawie tzn.jak ona wskazuje dziecko nam wtedy kiedy się zrzeka?Czy ona zna nasze dane?Jak odnaleźć mamę,która chce oddać dziecko do adopcji,czy ktoś nam pomoże?Zupełnie nie wiemy jak zacząć od kilku miesięcy szukam mamy biol.która odda nam swoje dziecko,ale niestety bezskutecznie.Olus jesteśmy z tej samej miejscowości pozdrawiam Cię.
          • joarch1 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 12.07.07, 20:52
            Witam serdecznie,wyszłam na moment z Kafeterii. Olus jeśli rzeczywiście możesz
            pomóc rodzinom,które nie mogą doczekać się swoich dzieci naturalną drogą to
            bardzo proszę o kontakt ze mną.Jestem zainteresowana adopcją ze wskazaniem.
            joarch@alwakom.net
          • olus811 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 12.07.07, 22:11
            Kobietki, jedyne co dla Was mogę zrobić, a wydaje mi się, ze to dużo, to to, ze
            szperam po caaaałym internecie, i czasami zdarza się że nawiązuję kontakt z
            kobietą, z mama biologiczną.....mogę podzielić się z Wami swoimi przeżyciami, i
            wiadomościami które udało mi sie zdobyć od mam, które maja już za sobą to na co
            my czekamysmileAle piszcie na prywatna skrzynkę w każdej nurtującej was sprawie. Z
            każdą z was z przyjemnością będę korespondować.
            A ja czekam na moje dzidzi...jeszcze tylko kilka dnismile)))))))))))jedno -
            Tomaszka - straciłam 06-07-07+
              • luna133 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 21.12.07, 23:04
                Ja również w lipcu 2006 roku straciłam dziecko przez adopcję ze
                wskazaniem,ktoś poinformował mamę w szpitalu że my się rozmysliliśmy
                i nie weżmiemy dziecka od niej (poinformowała ją rodzina która
                rzekomo nas zna i że to my opowiedzieliśmy im o dzidziusiu, że to
                my ich skierowaliśmy do niej i za naszą zgodą chcą wziąść
                dzidziusia i proszą ją o podpisanie dokumentów-byli z adwokatem,
                mama była bardzo zdziwiona ale podpisała,gdy ja zadzwoniłam jak się
                czuję to miała do mnie żal że nie poinformowałam ją że się
                rozmyśliliśmy)W życiu nie widziałam na oczy tej rodziny, to były
                koszmarne chwile ale sprawa była już w sądzie i tak nie mieliśmy już
                szans.Wiele nocy wyłam z bezsilności.Po 4miesiącach mówię sobie
                trudno,widocznie tak musiało być.Od roku byliśmy już po
                kwalifikacji.Zaczęłam dzwonić po domach małego dziecka.I wiecie co?
                w jednym miła pani przez telefon zupełnie nas nie znając i nie
                widząc zaprosiła nas do siebie.Gdy pojechaliśmy na drugi koniec
                Polski powiedziała że jest dziewczynka której za dwa dni ureguluje
                się sytuacja prawna że pomoże nam jako opiekun prawny w sądzie .Ze
                mamy złożyć najpierw dokumenty w sądzie a potem poinformować
                naszOAO ,że znależliśmy dziecko.Tak też zrobiliśmy.Nasz OAO przyjął
                to do wiadomości, ale wszelką pomoc dostaliśmy od opiekuna
                prawnego .Tylko dzięki niej zastaliśmy rodzicami 6,5mc dziewczynki.
    • zrezygnowana2 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 04.08.07, 11:31
      O czym wy wogle piszecie? Adopcja ze wskazaniem jest wyjściem dla wielu rodzin..
      Mówicie ze matki biologiczne są złe bo liczą na pomoc rodziny zastępczej. Ale
      gdyby każdy z was był na miejscu takiej matki to co by zrobił . Matka
      biologiczna nie ma stałych dochodów nie stać ją na leki i podstawowe utrzymanie.
      Nie stać ją na nic , to naturalne że liczy na pomoc ze strony rodziny
      adopcyjnej. Przypuszczam że wiele Kobiet które mają taki problem a nie miały by
      problemów finansowych nigdy nie oddały by dzieci do adopcji. Nie mówię że tak
      jest we wszystkich przypadkach ale przypuszczam że w większości. Ale cóż widzę
      tu tak mądre osoby że ręce mi opadają. Więc niech te osoby zgłaszają się do
      biur adopcyjnych lub dalej poddają się badaniom in vitro skoro uważają iż
      adopcja ze wskazaniem to handel . Tylko czy inne możliwości które podałam nie
      nazywamy handlem, jak i w biurach, u lekarzy, czy badaniach płacąc za usługę aby
      otrzymać szczęście????? Możecie mnie za to krytykować ile chcecie ale wiem że
      większość rodzin adopcyjnych pomogła by matce biologicznej aby przetrwać ten
      trudny okres
      • zonkaasia Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 05.08.07, 18:10
        my także z mężem chcielibyśmy zaadoptować maluszka ze wskazaniem, narazie
        zdecydowaliśmy sie na ten krok. Teraz musimy zacząć działać. Niestety nie udało
        nam się jeszcze znaleźć dzieciątka. jeśli ktoś może nam pomoc proszę o
        informacje mail: zonkaasia@gazeta.pl
      • mojamegi Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 23.10.07, 15:30
        Podpisuję się pod wszystkim co napisałaś.
        Ludzie czy wyście wszyscy powariowali? Mózgi wam robale zjadły!
        Jesteście dorośli a zachowujecie się jak dzieciaki na etapie "piaskownicy" nie
        chcę i nie będę wytykać palcami głupawych wypowiedzi na poziomie starych dewotek.
        Tak, se myślę "dlaczego ci ludzie, którzy są -przeciwko- adopcji ze wskazaniem,
        są tutaj?
        Nie podoba wam się takie "rozwiązanie" idzcie sobie grzecznie na inne dyskusje.
        Podsumowując JEST TO JEDNE Z LEPSZYCH FORUM JAKIE ZNALAZLAM,bez żadnych
        gratulacji i postow typu "oj kochana jak sie ciesze" a trzy dni później " oj
        dziekuje, ze sie cieszych, ja tez sie ciesze, ze ty sie cieszych ( jedno ze
        słynniejszych forów tak właśnie funkcjonuje i trzeba spedzic całą noc, zeby sie
        czegoś dowiedzieć.
        Gratulacje konkretne babki smile

        tak czy siak ja potrzebuje pomocy co do informacji o adopcji ze wskazaniem -
        przy czym mieszkam za granicą. O ile sie nie mylę xxy4 - ty cos wiesz na ten temat.
        jeśli ktoś wie coś wiecej prosze o kontakt paolan@wp.pl

        buziaki i pozdrowienia z tej strony
        • kalina1 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 24.10.07, 08:34
          mojamegi napisałam do Ciebie na poczte ,jesli potrzebujesz info o
          adopcji ze wskazaniem zapraszam na gg 6199174 ....lub kom 508 177
          509 .
          to dobra strona , szkoda tylko że usowa się wątki o odddaniu
          dzieci , uuuf ostatnio ledwo zdążyłam przeczytać że jakaś kobieta
          potrzebuje pomocy , jak do tej pory my matki biolog musimy sobie
          radzić w rożnymi sposobami ,niema narazie osrodka ktory pomagałby
          kobietą odddac dziecko , nie traktując jej jak przestpcy ,
          jesli takkie osrodki będą , to wtedy dziwiłabym się takim wpisom ,
          narazie ubolewam tylko że jest jeszcze sporo kobiet ktore nie mają
          możliwosci dowiedzieć się o adopcji ze wskazaniem .
          pozdrawiam kalina
          • izabelar0 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 17.10.09, 18:38
            kalina1 napisała:

            > mojamegi napisałam do Ciebie na poczte ,jesli potrzebujesz info o
            > adopcji ze wskazaniem zapraszam na gg 6199174 ....lub kom 508 177
            > 509 .
            > to dobra strona , szkoda tylko że usowa się wątki o odddaniu
            > dzieci , uuuf ostatnio ledwo zdążyłam przeczytać że jakaś kobieta
            > potrzebuje pomocy , jak do tej pory my matki biolog musimy sobie
            > radzić w rożnymi sposobami

            kalinka w akcji...
            o jaka "szkoda" że usuwa się wątki o odddaniu dzieci skoro sa takie
            o oddawaniu starych mebli, psow czy kotow... (vai al diavolo)
        • lollypop Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 14.12.07, 11:28
          Podsumowując JEST TO JEDNE Z LEPSZYCH FORUM JAKIE ZNALAZLAM,bez
          żadnych
          gratulacji i postow typu "oj kochana jak sie ciesze" a trzy dni
          później " oj
          dziekuje, ze sie cieszych, ja tez sie ciesze, ze ty sie cieszych (
          jedno ze
          słynniejszych forów tak właśnie funkcjonuje i trzeba spedzic całą
          noc, zeby sie
          czegoś dowiedzieć.
          Gratulacje konkretne babki smile

          Witaj mojamegi smile, strasznie obolale to Twoje serducho...nie uragaj
          jednak tak strasznie 'slynniejszemu' z forow. Tam po prostu
          dziewczyny pisza latami oczekujac na dziecko, maja czas sie poznac,
          zaprzyjaznic, sa dla siebie podpora, coz sie wiec dziwic ze
          gratuluja sobie gdy ktoras zostanie juz mamusia? Moim zdaniem to
          mile, z drugiej strony to prawda ze czasami trzeba WIEEEEELE stron
          przeczytac zeby sie czegos dowiedziec, ale trudno. Dobrze ze takie
          fora w ogole sa, powstaja, tak jak i to w ktorego powstanie sama
          jestes zaangazowana. Na 'slynniejszym' wlasnie o adopcji ze
          wskazaniem jest skapo, mysle ze wynika to stad ze jest z nim
          zwiazane niemalo pracownikow osrodkow adopcyjnych.

          Trzymaj sie cieplo!
    • agnieszka2012 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 13.12.07, 07:43
      Ja napisze to tak,wcale aż taka adopcja ze wskazaniem nie jest super
      mi szczęście uciekło 7 dni temu, biol pogrywała sobie ze mną,
      umawiając się do końca, była strasznie kłamliwa grała na kilka
      frontów choć miała trzy tygodnie do porodu nagle urodziła i o dziwo
      nagla znalazła rodzinę (chyba siedząc w szpitalu) zadzwoniłam do
      niej nie swiadoma że urodziła, nie odbierała a później sms napisała
      ze urodziła pytam się na miejscu ona tak, ale ja zadzwoniłam do
      szpitala i jej tam nie było, dzwonie do niej jeszcze raz i mówie a
      ona na to tak wyszło, szkoda tylko że pretekst pomocy finansowej
      zadecydował kto ma być rodziną dla dziecka

      Pieniądz się chwali

      Stoje nad czasem - bo czasu nie daje,
      Stoje nad miłością - bo miłość zaślepiam,
      Stoje nad wiarą - bo we mnie wierzą,
      Stoje nad uczuciem - bo uczuć nie mam,
      Staje nad nadzieją - bo mają nadzieję że mnie dostaną,
      Stoje nad rozsądkiem - bo rozsądek przyćmiewam,
      Stoje nad honorem - bo honor przedemną chowają,
      Stoje nad wyjściem - bo gdy mnie nie mają wyjścia nie daje,
      Stoje nad życiem - bo gdy mnie nie mają to umierają,
      Stoje ponad wszystkim i co dobrze sie chwalę, kto mnie nie ma jest
      ubogi i głupi jak cep,
      Kto jeszcze chce stanąć na przeciw mnie i tak na górze zawsze bedę
      ja,
      z góry nikt mnie nie zwali bo nie dam się.Och jak, cieszy mnie to,
      że człowiek pokochał mnie i pnie mnie do góry. Naprawdę stoje nad
      wszystkim nie chwale się.
      • balbina72 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 13.12.07, 20:25
        agnieszka2012 chyba znam ta mame o ktorej piszesz i nie bede jej potepiac. Ty
        tez nie powinnas tego robic bo decydujac sie na adopcje ze wskazaniem musisz
        liczyc sie z takim ryzykiem. Matka biologiczna ma prawo do zmiany decyzji nawet
        po urodzeniu dziecka.

          • balbina72 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 14.12.07, 06:44
            Dlaczego uwazasz, ze tu nie chodzilo o dobro dziecka? Przeciez jesli matka
            biologiczna nie ma na jedzenie, czynsz i grozi jej utrata dachu nad glowa, to
            pomoc rodziny adopcyjnej w przezyciu dla niej jest automatycznie pomoca dla
            nienarodzonego dziecka. Ludzie, ktorzy gotowi sa w tak ciezkiej sytuacji pomoc
            innym, wiadomo, ze i o dziecko beda dbac. Nie uwazam by ktos starajacy sie o
            dziecko, slyszac o problemach matki, zostawiajac ja w potrzebie moglbyc lepszym
            rodzicem. To troche nieludzkie. Co daj mi dziecko a co sie stanie z toba to juz
            nie moja sprawa? Dam ci na bilet i rob co chcesz?
            • zawiedzionaa Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 14.12.07, 08:39
              masz rację balbino. Ważne jest i dziecko i matka tylko szkoda że
              procedura adopcji ze wskazaniem coraz częściej przypomina przetarg.
              Kto da więcej ten dostanie. Dla niektórych to i tak tania
              alternatywa bo gdyby zgłosili się do ośrodków musieliby zaplacić o
              wiele więcej!!
            • zawiedzionaa Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 14.12.07, 08:57
              Smieszne jest dla mnie gadanie tu o dobru matki o tym jak dobrzy są
              ludzie którzy pomagają jej w tych ciężkich chwilach. Ludzie
              nieopowiadajcie takich głupot !! Wszyscy wiemy ,że mało kto robi to
              bezinteresownie!! Więc skończmy z tym gadaniem o dobrym sercu.
              Większość decyduje się na adopcję ze wskazaniem bo ma dosyć długiego
              czekania w ośrodku ( wpycha się bez)bądz nie ma innej możliwości,
              Niektórzy szukają tańszej alternatywy dla adopcji zagranicznej
              która jak większość wie jest bardzo droga.
      • justynka_1 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 14.12.07, 21:07
        wiesz co, ty pewnie nigdy nie rodziłaś, nie chce byc wredna ale już
        mnie to wszystko wkurza. twoje zachowanie do całej sprawy. Urodziłam
        3 tyg przed czasem, nie moja wina, dziecko miało ochote wyjść i
        tyle, co tego nie sprawdziłaś??? Bardzo sie ciesze że moje dziecko
        nie trafiło do ciebie.
    • divanija jak to wygląda w praktyce?? 14.12.07, 11:38
      Mam pytanie: jak w praktyce wygląda adopcja ze wskazaniem???
      Zupełnie nie wiem od czego zacząć, jak szukać, gdzie szukać...
      Czy ktoś mógłby mi tę sprawę "naświetlić"?
      Pozdrawiam serdecznie!
      • rodziceadopcyjni Re: jak to wygląda w praktyce?? 14.12.07, 12:39
        Zapraszam na strone www.rodziceadopcyjni.pl.tl tam znajdziesz duzo informacji
        odnosnie adopcji. Wkrotce pojawi sie tez tematyka adopcji ze wskazaniem w
        praktyce. Poczytaj tez na tej stronie informacje odnosnie ukrytych stron.
        Znajdziesz je na forum strony pod haslem 'Nasze Plany'. Zycze powodzenia
    • gulek5 do justynka 1 17.12.07, 17:05
      Nie podoba mi się że na tym forum zwrasasz sie do kogoś kto cie nie obraził
      -tymi słowami. To jest forum na wymiane informacji, podzielenie się swoją
      historią - dziewczyna to zrobiła a ty ją atakujesz. osobiscie napisze do admina
      o usunięce twoich wypowiedzi poniewaz są obraźliwe.
    • lollypop Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 21.12.07, 07:29
      Dziewczyny, same takie pyskowki moga innych skutecznie zrazic do
      adopcji ze wskazaniem. To jest forum przeznaczone do wymiany
      informacji, rad i pomocy innym a nie do prania brudow.

      Adopcja ze wskazaniem budzi wiele kontrowersji, jest bardzo zlozonym
      zagadnieniem samym w sobie. Akurat tu wydaje sie byc wiecej
      zwolenniczek tego rozwiazania niz jej przeciwniczek, ale
      swiadectwo 'adopcji ze wskazaniem w praktyce' wystawiacie
      slabiutkie...Moze warto byloby swary zalatwiac na priva?
      • deminiminis Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 23.06.09, 00:52
        A mi smutno jak to wszystko czytam...

        Czytam te przepychanki i jakoś prawdy w nich nie znajduję. Z jednej strony atak
        a z drugiej kiepska obrona. Padło nawet stwierdzenie, żeby nie atakować się
        słownie bo może to kogoś zrazić do adopcji ze wskazaniem... no przyznam to brzmi
        tragicznie, obie strony mają prawo wiedzieć jak wygląda AZW, a jak widzę
        zwolennicy chcą pokazać wszystko tylko w pięknych barwach.
        Dlaczego nikt nie mówi o tym, że adopcja ze wskazaniem to ogromne ryzyko? Bo
        właśnie MB może się rozmyślić, bo 6 tyg żyje się jak na bombie, bo MB może
        urządzić przetarg w ostatniej chwili?
        Czy to nie dotyczy AZW?
        Dlaczego na pytanie czy się pozna MB nie padła odpowiedź TAK POZNASZ MB BO ONA
        SIĘ ZRZEKA PRAW IMIENNIE NA CIEBIE I POZNA TWOJE DANE.
        Uważacie, że nie ma nic nagannego w ogłaszaniu się na necie... No cóż "Kochanie
        jesteś z ogłoszenia" straszne prawda? Ale to sama prawda. A czym się różni
        ogłoszenie na necie od ogłoszenia na słupie? Niczym szczególnym. Ot jedno można
        przeczytać siedząc w miękkim fotelu...
        Dlaczego większość par nie przechodzi szkoleń w OAO tylko z marszu szuka
        ogłoszenia "oddam..."?
        Dlaczego w ogóle decydujecie się na AZW? Kolejki w OAO za długie?
        Dlaczego padają zarzuty jakoby w OAO dziecko było droższe niż przez AZW?
        Dlaczego rodzice przez AZW boicie się krytyki?
        Padło, że nie mamy prawa oceniać... No mamy. Jeśli ktoś pisze na forum, opisuje
        konkretną sytuację, mam prawo zgodnie z własnym sumieniem i wiedzą ocenić ją.
        Nie oceniam Was rodzice adopcyjni ale oceniam proceder, w którym bierzecie udział.
        Jeśli ktoś jest na tyle silny, żeby unieść wszystko co niesie ze sobą AZW,
        kontakty z MB, świadomość, że się zapłaciło za dziecko (a w ogóle co to za
        gadka, że się pomaga MB przejść przez ciążę, zadbać o nią finansowo, przecież
        gdybyście jej nie pomogli nie dałaby Wam dziecka, więc płacicie i nie mozna tego
        inaczej nazwać) to powodzenia.

        A Mamy Biologiczne... co Wami kieruje, że decydujecie się oddać dziecko ludziom,
        o których niewiele wiecie? Ludziom, którzy napiszą "chcemy dać miłość..." i to
        wystarcza? Naprawdę tak niewiele trzeba? Czy też najpierw zapewnienie o miłości,
        później sprawdzenie grubości portfela i wtedy decyzja? Nie wierzę, że nie
        pytacie o zarobki, o pracę, o mieszkanie. Wiem, że to dla dobra dziecka, ale
        warto też popatrzeć na to od tej strony, że OAO nie dosyć, że sprawdzają
        motywację kandydatów, dochody, warunki mieszkaniowe to także badają parę pod
        kątem psychofizycznym a to czasami jest najważniejsze.
        Dzisiaj rodzina może chcieć kochać, może mieć tysiące na koncie, ale życie
        niesie rózne niespodzianki, co będzie jak finanse rodziny się zachwieją? Jak
        zacznie brakować kasy? Jaką macie gwarancję, że to uniosą? że wtedy dziecko nie
        okaże się ciężarem ponad siły?
        Trzymam kciuki za Wasze dzieci, za ich przyszłość.

        Coraz więcej kobiet odda do wynajęcia brzuch, coraz więcej par chce taki brzuch
        wynająć.
      • deminiminis Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 23.06.09, 01:09
        Znam trzy warte uwagi historie AZW, wszystkie dosyć świeże. Każda pod innym
        kątem pokazuje co może się wydarzyć. (w skrócie)

        Para szukała dziecka długo, czekali też w OAO. Znaleźli, młoda dziewczyna
        zdecydowana oddać dziecko, poznali ją już na porodówce. Szczęśliwi zabrali
        dziecko do domu, a ona... zniknęła... na długie miesiące, żeby pojawić się
        pięknego dnia i zabrać im dziecko.

        Para czekała w OAO. Znajomości w szpitalu pozwoliły im dowiedzieć się o MB,
        która chce oddać dziecko do adopcji. Miało się to odbyc przez OAO, tzn, dziecko
        miało trafić do domu dziecka a później miało być ich, czyli normalna procedura
        ośrodkowa z tym, że to oni powiedzieli w OAO, że jest takie i takie dziecko i
        oni chcą je adoptować (byli umówieni na takie coś w OAO: jak znajdą dziecko OAO
        im pomoże w procedurze). W dniu wypisu ze szpitala MB zadzwonił do nich
        zaprzyjaźniony lekarz z wiadomością, że dziecko już jest w drodze do nowego domu
        bo pojawiła się para, która zaproponowała pieniądze MB i ona się zgodziła oddać
        im pociechę.

        Para starała się o adopcję w OAO, nie dostali kwalifikacji, w dwóch kolejnych
        również nie. Zdecydowali się na adopcję ze wskazaniem, urodziło się dziecko,
        zabrali je do domu. Na rozprawie sąd zadecydował, że należy ich przebadać w OAO,
        badań nie przeszli pozytywnie, byli konsultowani też w innych miejscach,
        ostatecznie sąd nie wyraził zgody na przysposobienie. Dziecko (już
        kilkumiesięczne) trafiło do dd a stamtąd po uregulowaniu sytuacji do rodziny
        adopcyjnej już za pośrednictwem OAO.

        Znam też rodziny, u których AZW przebiegła bez zakłóceń i wszyscy są szczęśliwi
        (mam nadzieję). I choć jedna jaskółka wiosny nie czyni warto mieć oczy otwarte.
        Zarówno powinny o tym myśleć MB jak i RA.
        A ja widzę na forach taki trend, że mówi się (pisze) tylko w taki sposób, który
        ma zachęcać MB do oddania dziecka przez AZW. One mają PRAWO do rzetelnej
        informacji, czasami zahukane, nieświadome, wystraszone nie myślą racjonalnie o
        tym co się dzieje. Polepac po plecach i powiedzieć "Dobrze robisz, tak lepiej
        dla dziecka" to mijanie się z prawdą. Nikt nie powie MB chcę dziecka ale mam
        takie i takie wady, wszyscy są wspaniali, najlepsi, jedyni i niepowtarzalni i
        tak bardzo chcą kochać.
        Do lustra kochani i powiedzcie sobie w twarz, że jesteście tacy idealni jak
        bujacie MB.
      • andevi Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 26.06.09, 10:55
        Ja rowniez mam pytanie, zwlaszcza do rodzin, ktore przeprowadzaly
        adopcje zagraniczna. My sie juz nie lapiemy na adopcje przez OAO, za
        starzy jestesmysad W tym roku skonczylam 39 lat, a zanim sie dziecka
        doczekamy, to moge byc i grubo pod 50...Poza tym staz malzenski
        tylko 4 lata, nie zarabiamy tez 10 tysiecy dolcow rocznie na lebka
        (nasza rodzina liczy 3 osoby) i nie mamy posiadlosci z samochodem.
        Mamy tez dziecko biologiczne w wieku 3 lat, adoopcyjne nie moze byc
        starsze, a roznica wieku miedzy rodzicem a dzieckiem adopcyjnym nie
        moze byc wieksza niz 40 lat.No, czyli na starcie warunkow nie
        spelniamy. Poza tym jestesmy zdrowi, sprawni fizycznie i umyslowo,
        oboje z wyksztalceniem wyzszym i pracujemy w swoim zawodzie.
        Ja jestem Polka, obywatelstwo mam polskie, jestem jeszcze
        zameldowana w kraju.Maz jest Holendrem, mieszkamy na stale w
        Holandii, tu urodzil sie tez nasz synek.
        Jakie sa nasze szanse na adopcje w Polsce, od czego nalezy zaczac?
        • mamusia1974 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 13.10.09, 12:08
          My nie chcemy omijać kolejki, jak to napisała jedna z Pań powyżej.
          Mamy kwalifikację, kolejka długa, a pracownice Ośrodka same mówią,
          że dzieci po prostu nie ma. Nam rodzicom nie pozostaje nic innego
          jak szukać mamy, która urodzi, a nie chce wychować. Zgłaszając się
          do Ośrodka była mowa o ok. 2 latach czekania, łącznie ze szkoleniem.
          A teraz oscylujemy koło 5 lat. Większość małżeństw w ośrodku jest
          dobrze po 30 roku życia. Jak poczekamy jeszcze kilka lat, to dzieci
          nie będa miały rodziców, a dziadków.
          • mb-24 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 22.10.09, 10:50
            jestem MB. przez caly okres ciazy chodzilam z przeswiadzczeiem ze moje nie
            narodzone dziecko oddam do adopcji do osrodka nie maialam pojecia na temat AZW i
            jeszcze bedac w ciazy bylam w osrodku i podpisalam wstepne papiery ale kiedy
            urodzilam moja coreczke na drugi dzien zadzwonila moja przyjaciulka i
            powiedziala mi o AZW i o tym ze zna ludzi ktozy chca skontaktowac sie ze mna w
            tej sprawie kiedy MA zadzwonila i powiedziala jak to wyglada odrazu sie
            zgodzilam i na nastepny dziem przyjechali po "nasza wspolna" coreczke teraz wiem
            ze to jest najleprze co moglam dac naszej dziewczynce i nie zaluje tego
            codziennie sie kontaktujemy i rozmawiamy na kazdy temat przedewszystkim na "jej"
            i swietnie sie rozumiemy a ja jestem spokojna o malutka wiem ze ma tam wszystko
            co trzeba i milosci tez ma mnustwo bo jest kochana podwujnie przeze mnie i przez
            rodzicow adopcyjnych do konca zycia bede wdzieczna losowi ze zeslal mi tych
            ludzi oni sa wspanaiali nie zamienilaby ich na nikogo innego nawet jesli inni
            byli by bogatsi ta rodzina ma wszystko co potrzeba zeby wychowac dziecko a jesli
            chodzi o kase to rozumiem ze ludzie maja ciekie sytuacje finansowe bo sama
            jestem w takiej ale ja nie moglabym nawet przez gardlo nie przeszlo by mi ze
            chce jakis pieniadze od nich wziasc teraz jestesmy w trakcie zalatwiania
            wszystkich formalnosci i nie ukrywam jest tego duzo i nie idzie to gladko ale
            dla dobra dziecka zrobimy wszystko wiec jestesmy nastawieni na to wzystko
            pozytywnie
            pozdrawiam MB i MA zycze powodzenia
            • radoje Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 22.10.09, 12:31
              Witam mb-24 ja jestem w trakcie wszystkich formalnosci ale jestem z
              tej drugiej strony MA, mapisz prosze do mnie moze wzajemne
              doswiadczenia z calym procesem pomoga nam nawzajem, moj adres to
              radoje09@gmail.com, wszystkich ktorzy sa w podobnej sytuacji prosze
              o kontakt, pozdrawiam wszystkie MA i MB
    • dsarenka Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 10.03.10, 15:13
      witam, jestem w trakcie realizacji całego procesu tzn od surogatki
      przez in vitro po adopcję ze wskazaniem. Skorzystałam z usług biura,
      które udzieliło mi wszelkich informacji ale przede wszystkim
      zapewniło pomoc. Można się co nieco dowiedzieć na www.adoptuje.pl
      • gabi683 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 11.03.10, 14:37
        www.adoptuje.pl/kontakt.html
        Matko zarabiać kase na kobietach,a jak sobie poczytałam .Ze się niektórym nie
        chce stać w kolejce bo i tak nie przejdą procedur i po prostu nie nadają się na
        rodziców i tyle.Szukają łatwych rozwiązań a do domu chcą tylko przyjąć
        niemowlaka,takiego małego pieseczka a starsze dzieci siedzą w biedulach .Dobrze
        że niebawem ukróca ten proceder handel dziećmi
          • milka1951 Re: adopcja ze wskazaniem w praktyce 31.03.10, 22:10
            Obejrzałam wczoraj expres reporterów na ten temat. Pośrednicy
            szukają ciężarnych kobiet z problemami. Kobiety dostają
            jakieś "wsparcie" w trakcie ciązy. Bywają przypadki, że rozmyslają
            się co do oddania dziecka, jednak są tak osaczone, że nie mogą się
            wycofać. Często załapują się pary, które nie przeszłyby
            kwalifikacji w OAO. Mają jednak pieniądze. Pośrednik zarabia na
            tym. Uznano to za proceder na granicy prawa. Czy którakolwiek z Was
            chciałaby w przyszłości powiedzieć dziecku, że je kupiła?

            Wiem też, że celem wprowadzenie "adopcji ze wskazaniem" było
            ułatwienie adopcji w rodzinie, a nie handel dziećmi.
    • serniczkowa Gdybym oddawała dziecko, wolałabym wbrać matkę 24.04.10, 18:25
      Gdybym musiała oddać dziecko, to jakoś wolałabym oddać komuś, kogo
      poznam, polubię, wybiorę. Idealnie, gdybym mogła czasem zobaczyć
      dziecko. Bo widziecie, nie każda matka oddająca dziecko to
      patologia. Czasem jest taki mus, nie ma innego wyjścia. A przecież
      te kobiety kochają swoje dzieci. Decyzja o oddaniu dziecka to
      koszmar i trauma na całe życie. Dlatego taka matka troszczy się, by
      dziecku było dobrze, by było kochane, zdrowo się rozwijało. A
      oddając do domu dziecka nie wie się więcej NIC.
      • zofijkamyjka Re: Gdybym oddawała dziecko, wolałabym wbrać matk 25.04.10, 09:27
        serniczkowa napisała:

        > Gdybym musiała oddać dziecko, to jakoś wolałabym oddać komuś, kogo
        > poznam, polubię, wybiorę. Idealnie, gdybym mogła czasem zobaczyć
        > dziecko.

        Tylko, że tu nie chodzi o to co Ty byś chciała tylko co byłoby dobre
        dla dziecka. Ja uważam że dziecku nie służą spotkania z mamą
        biologiczną która go nie chciała lub nie mogła zatrzymać. Chcesz
        naprawdę dobrze dla dziecka to usuń sie z jego życia. Jak poczuje
        taka potrzebę to Cie znajdzie.
            • olena.s Re: Gdybym oddawała dziecko, wolałabym wbrać matk 11.02.13, 12:23
              Z całą pewnością gdybym oddawała dziecko, chciałabym móc zadecydować, do kogo ono trafi. I mieć szanse na choćby listowne informacje o jego dalszych losach.
              MA w tym wątku zarzucaja MB zdecydowanym na wskazanie egoizm - same tez nie są go pozbawione, domagając się wyłacznie adopcji blankietowej i pełnej wyłączności do dziecka.
              Obie drogi postępowania mają zalety i wady - ale tylko otwierając je obie dajmy szansę maksymalnej ilości potencjalnie niechcianych maluchów.
    • kamelia04.08.2007 do mam adopcyjnych pytania techniczne 24.02.12, 10:46
      matka biologiczna rodzi dziecko, wy zabieracie dziecko do szpitala.

      Za miesiac, góra dwa miesiące trzeba rozpocząc obowiazkowe szczepienia. I co wtedy? jakie macie dokumenty czy cokolwiek, ze macie prawa zabrac dziecko do lekarza, zdecydowac o szczeiponce czy skorzystac ze szczepień refundowanych?

      Mam na mysli ten okres przejsciowy, czyli do czasu uprawomocnienia sie wyroku.

      Kolejne pytanie: jak wygląda odpis zupełny aktu urodzenia takiego dziecka?
      • kasi.a80.0 Re: do mam adopcyjnych pytania techniczne 25.02.12, 12:53
        Witam byliśmy w podobnej sytuacji,złożyliśmy papiery do sadu o przysposobienie i dostaliśmy postanowienie o umieszczeniu dziecka w naszej rodzinie zwaną preadopcyjną do czasu aż sąd wyznaczył date następnej sprawy już o przysposobienie.Zabierając dziecko dostaliśmy jego dokumenty oczywiście z danymi rodziców biologocznych i z tymi danymi chodziłam do lekarza mówiąc że jestem tymczasową rodziną dziecka.Gdy adopcja była już pełna miałam taką mozliwość i zmieniłam przychodnie.Jeśli chodzi o nowy akt urodzenia ,to po sprawie adopcyjnej sąd wysyła pismo do USC w miejscowości w której dziecko się urodziło i oni mają obowiązek wystawić nowy akt z waszymi danymi i nowymi dziecka nas sędzina pytała czy chcemy zmienić imie dziecku i wszystko było zmienione tak jak chcieliśmy.USC przyśle do domu nowy akt i do waszego urzędu gminy aby zameldować dziecko.Tak było w przypadku naszych adopcji.
        • kamelia04.08.2007 Re: do mam adopcyjnych pytania techniczne 27.02.12, 14:28
          dzieki za odpowiedź smile

          czyli było tak, chodzi o to czy dobrze zrozumialam.

          Zabraliscie dziecko ze szpitala, dziecko miało wszystkie dokumenty z danymi matki biol., w tym czasie złozyliscie wniosek o przesposobienie. Sąd postanowil o umieszczeniu dzecka u was jako rodzinie przedadpocyjnej, a potem wyznaczył termin nastepnej rozprawy.

          Czy długo trawała cała procedura sądowa, czyli jak długo czekaliscie na postanowienie o umieszczeniu dziecka u was jak rodz. przedadpocyjnej, a potem kiedy była nastepna rozprawa, która przesadziła o przyusposobieniu.

          Jak wyglada taka rozprawa o przysposobieniu, o co sąd pyta, czy może sie odbyc pod nieobecnosc matki biol.?
          • kasi.a80.0 Re: do mam adopcyjnych pytania techniczne 28.02.12, 11:28
            Witam gdy dowiedzieliśmy się o naszych dzieciach były już w pogotowiu rodzinnym ,bo rodzice byli pozbawiani władzy rodzicielskiej i to musiało potrwać.U nas było tak powiadomili nas o dziecku (pisze o jednej adopcji ,bo mieliśmy dwie różne sytuacje w odstępie trzech lat)pojechaliśmy zobaczyć dziecko dopiero wtedy złożyliśmy papiery do sądu i pierwszą sprawe mieliśmy po tygodniu od zaniesienia tych wszystkich potrzebnych dokumentów.Poszliśmy osobiście zanieś do sądu żeby było szybciej niż pocztą.Codziennie jezdziliśmy do dziecka aby nawiązać kontakt ,a dopiero po sprawie z postanowieniem sądu pojechaliśmy po dziecko inaczej nikt by nam go nie wydał.Druga sprawa była po trzech miesiącach rodziców dziecka nie było pytali o imię czy chcemy zmienić .Wszystko odbyło się w bardzo miłej atmosferze sędzina bardzo miła ,ale tak było w naszym sądzie u was może być zupełnie inaczej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka