workin.mama
04.06.07, 23:07
Witam,
Jestem mamą sześciomiesięcznego Stasia. Zdecydowaliśmy z mężem, że chcemy
adoptować (ze wskazaniem) niemowlę (jeszcze nie wiadomo, jakiej płci).
Decyzja jest bardzo świeża, ale jesteśmy jej pewni i już nie możemy się
doczekać.
Problem polega na reakcji otoczenia, zwłaszcza rodziny. Wszyscy zadają
pytania w stylu:
"A po chol... Wam obce dziecko, skoro możecie mieć swoje??"
Nie potrafią zrozumieć odpowiedzi, że naszej miłości starczy dla wielu dzieci
(rodzonych, adoptowanych, co za różnica). I zaraz pojawiają się dalsze
komentarze, że jeśli ktoś ma już RODZONE dziecko, to nie będzie kochać
adoptowanego równie mocno.
Jestem przerażona podejściem otoczenia. A u nas dochodzi jeszcze kwestia
rasizmu, ponieważ maleństwo będzie miało inny kolor skóry (jeszcze nie
powiedzieliśmy o tym rodzinie - a nie ukrywam, że wielu z nich to okropni
rasiści!!)
Co robić? Jak reagować??
Czy Wy też uważacie, że adopcja to tylko sposób na niepłodność? Czy to takie
dziwne, że nie czuję problemu (przynajmniej na tym etapie) w kochaniu tych
dzieci w taki sam sposób??
W jakim społeczeństwie my żyjemy??!!??
Pozdrawiam,
workin.mama