czy znacie rodziny adpcyjne, jak układa się im ...

29.09.07, 11:59
Jestem biologiczną mamą dwójki dzieci ale bardzo chciałabym
adoptować dziecko.
Po przeczytaniu jednego z artykułów w "nasz-bocian" mam obawy
dotyczące obciążeń dziecka (jego przeszłością oraz tego co przeżyło).
Artykuł zrobił na mnie duże wrażenie.(nie mogłam spać)
Czy większość dzieci adoptowanych sprawia duże kłopoty swoim
adopcyjnym rodzicom,zwłaszcza kiedy dorastają?
Czy jeśli nie będę wychowywać BEZStresowo-o czym często piszecie to
ominę większość problemów? proszę o pomoc....
    • lusiasia Re: czy znacie rodziny adpcyjne, jak układa się i 29.09.07, 13:14
      ja ci moge opowiedziec z zycia wzieta historie
      byly dwie siostry, jedna nie mogla miec dzieci i adoptowala niemowle, pozniej
      zaczela proces o adopcje drugiego niemowlecia
      druga siostra miala syna i meza alkoholika, i nagle zmarla i osierocila syna (7
      lat), ojciec zaczal pic i oddal dziecko babci
      a siostra adoptowala drugie niemowle bo bala sie obciazen alkoholowy swojego
      siostrzenca
      i wierzy ze jak adptowala niemowleta to je wychowa i zadne obciazenia (jesli sa)
      sie nigdy nie ujawnia

      prawda jest tak ze nikt tego nie wie, czy sa jakies obciazenia, czy sie ujawnia,
      zarowno u dziecka adoptowanego i biologicznego
      a nie zawsze mozna wychowac, chociaz wiekszosc uwaza ze mozna
      • wwkju12 Re: czy znacie rodziny adpcyjne, jak układa się i 30.09.07, 01:40
        czy znacie historie adopcyjne , kiedy wszystko się dobrze ułożyło?
        • hanna26 Re: czy znacie rodziny adpcyjne, jak układa się i 30.09.07, 07:59
          Ja znam histoię z własnej rodziny.
          Moja ciocia lata temu adoptowała sześcioletniego chłopca. Adotowała go jako samotna osoba, nigdy nie wyszła za mąż,nie miała więcej dzieci. W wieku dorastania chłopak sprawiał ogromne kłopoty. Wpadł w narkotyki, wynosił rzeczy z domu, szarpał się z przybraną matką. No, zgroza. Wiem, że ciotka myślała o rozwiązaniu adopcji, ale było to niemożliwe.
          Teraz chłopiec jest już dorosłym mężczyzną. (Jest w moim wieku). Wyszedł z narkotyków, skończył studia, pracuje. Ma żonę i dzieci. Dla swojej przybranej matki jest ogromną podporą. Bardzo ją kocha, wiem że pomagaja jej we wszystkim. Ciotka jest prawie niewidoma, więc wymaga większej opieki. A on jest normalnym, fajnym, porządnym facetem. Każdemu życzyłabym takiego syna.
          Pozdrawiam, życzę mądrych decyzjismile
          • borowinka Re: czy znacie rodziny adpcyjne, jak układa się i 30.09.07, 08:47
            pewnie że tak

            nie będę opisywała każdej z historii osobno ale jedno wiem że gdy dobrze są
            "prowadzone", a rodzina je w pełni akceptuje nie tylko ta najbliższa to dzieci
            są naprawdę podpora i dają dużo radości.Wiadomo że nie ma reguły ale w tych
            przypadkach dzieci dowiadywały sie nie tak całkiem szybko o swoich adopcjach tzn
            , mimo że im sie mówiło nie pamiętały tego , nie wiem czy to kwestia wyparcia
            czy inna ale nie pamiętały.Większość z nich jest już po okresie dojrzewania i ma
            własne rodziny (jest dobrze)i chyba tylko znam jeden z przypadków gdzie do końca
            nie wyszło to tak jak powinno, no ale czyż z biologicznymi dziećmi nie mogą być
            kłopoty.
            Pozdrawiam
            • wwkju12 Re: czy znacie rodziny adpcyjne, jak układa się i 30.09.07, 13:32
              Ulga...
              Waszym zdaniem, dlaczego w przypakach z artykułu Naszego-bociana
              pt.:"prawdziwa twarz kopciuszka" tak źle się to kończyło???
              Proszę o wasze zdanie...
              • borowinka Re: czy znacie rodziny adpcyjne, jak układa się i 30.09.07, 14:01
                Nie wiem dlaczego tak to sie skończyło niemniej domyślam sie że dzieci nie miały
                jako takiej dyscypliny a jako te dzieci "biedne" dostawały wszystko ponad miarę
                tak mi sie wydaje po przeczytaniu artykułu.
                Niestety oprócz bogactw materialnych potrzeba tez dużo miłości i
                cierpliwości.Czasu by nauczyć dzieci że są ważne i nie jest to uzależnione od
                bogactwa przysposabiających.Pieniądze to nie wszystko a poświęcony im czas dużo
                dobroci uczyni.
                Nie wiem czy zrozumiale sie wypowiedziałam ale chodzi oto że czasami dzieci w
                złym zachowaniu sugerują ze jest coś nie tak.Może one same nie wiedziały kim są
                , może szukały biologicznych korzeni i chciały się dowiedzieć czegoś więcej a tu
                nie było im dane.Nie wiem jest wiele pomysłów, ale czy tez nie jest prawda że
                biologiczne dzieci mogą również robić takie rzeczy.
                aa przypomniało mi się kiedyś jak znajoma znajomej pwiedziała tobie to sie udało
                to dziecko(adopcyjne) bo ja to nie mam szczęścia(miała 2 swoich) w zasadzie nie
                wiedząc że tamtej jest adoptowane. Ale widać nie w tym rzecz.
    • sundry Re: czy znacie rodziny adpcyjne, jak układa się i 01.10.07, 14:44
      Mam historię mojej rodziny,z moim 14-letnim bratem ,chorym na FAS.Straszne mamy
      z nim kłopoty,kłamie jak najęty,niszczy rzeczy,jest agresywny,ma kłopoty w
      szkole z nauczycielami i rówieśnikami,odbija się to na całej rodzinie.Jutro mamy
      wizytę u psychiatry dziecięcego,zobaczymy czy pomoże.
      • wwkju12 Re: czy znacie rodziny adpcyjne, jak układa się i 01.10.07, 18:51

        Przepraszam że pytam, ale twój brat był adoptowany? czy mówisz o
        prawdziwej historii z życia rodziny biologicznej..
        • sundry Re: czy znacie rodziny adpcyjne, jak układa się i 01.10.07, 19:20
          Adoptowany,wraz ze swoim biologicznym bratem,ale z tym młodszymi nie
          ma zbyt wielu problemów,prócz tych z nauką i powolnością.
    • jula1232 Re: czy znacie rodziny adpcyjne, jak układa się i 01.10.07, 19:37
      Oj tak. MOja kuzynka jest adoptowana. Wyrosła na madrą osobę, kochajaąca swoich
      rodziców. Moja koleżanka adoptowała Krzysia. Cudnie im sie razem układa. Takich
      przykładów znam wiele.

      "Warto znaleźć pasję, która pomoże przeżyć ból"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja