Rodziny mieszkajace za granica

08.11.07, 18:50
Czy sa tu malzenstwa mieszane mieszkajace za granica i starajace sie o dziecko
z Polski lub takie, ktorym to sie juz udalo?
    • rodziceadopcyjni Re: Rodziny mieszkajace za granica 08.11.07, 18:50
      G-G 1586065
      • lusiasia Re: Rodziny mieszkajace za granica 09.11.07, 07:09
        My jestesmy mieszana rodzina mieszkajaca za granica, przymierzamy sie do adopcji
        (albo raczej zapisania sie w kolejce) tutaj gdzie mieszkamy, kolejki sa
        kosmicznie dlugie
        bierzemy pod uwage dziecko z azji (na "miejscowe" nie mamy szans, bo nie ma)
        wiem ze w polsce jest malo zdrowych, malych dzieci do adopcji zagranice (jak
        wogole sa)
        a nie chcemy bardzo chorego dziecka (to jeszcze zalezy od choroby) i wolelibysmy
        raczej male dziecko (nie mam te warunkow mieszkaniowych na rodzenstwo)

        wiec "najlatwiej" z mojego doswiadzczenia z azji, jesli bedziemy tu mieszkac

        drugi plan, to przeprowadzka do polski i proba adopcji z polski (wtedy to chyba
        bedzie problemem moj nie polski maz)

        z tego wzgledu ze adopcja to jest dla nas bardzo trudna sprawa i dlugo trzeba o
        nia walczyc, zastanawiam sie tez nad adopcja komorki jajowej lub zarodka, ale to
        tylko wtedy jesli beda szanse i nie bede musiala mocno ingerowac w swoj organizm

        wierze ze jak bedziemy walczyc, to dziecko w koncu sie znajdzie
        jakie na nas napewno czeka (albo bedzie czekac) na tym swiecie
        • mojamegi Re: Rodziny mieszkajace za granica 09.11.07, 11:19
          lusiasia

          Witam cię serdecznie, fajnie że tu zajrzałaś. Jesteśmy w trakcie tworzenia grupy
          małżeństw, które starają się o adopcję mieszkając poza granicą Polski. Okazało
          się, że wcale nie jest nas tak mało i że każda "sprawa" adopcyjna jest inna.
          Postanowiłyśmy wspierać się nawzajem, opisując jak najwięcej, jak to wygląda w
          przypadku danego kraju i małżeństwa.
          Jesli będziesz miała ochotę skontaktuj się z nami na nr gg albo na maila. Może
          uda się znaleźć podobną sytuację z twojego kraju, dzięki czemu będzie nam
          łatwiej szło "załatwianie" tego wszystkiegosmile

          pozdrawiam
          • mojamegi Re: Rodziny mieszkajace za granica 09.11.07, 11:24
            piszcie na
            rodziceadopcyjni@gazeta.pl

            smile
            • alis33 Re: Rodziny mieszkajace za granica 09.11.07, 13:14
              my jesteśmy rodziną mieszaną. 2 lata temu dzięki ośrodkowi
              adoptowaliśmy chłopczyka smile
              • mojamegi Re: Rodziny mieszkajace za granica 09.11.07, 13:51
                cześć alias33

                Jeśli możesz napisz coś więcej na Wasz temat. No ....z jakiego jesteście kraju i
                jak wyglądała wasza adopcja.
                Jesli nie chcesz na forum to napisz do nas na gg lub na maila. Bardzo byśmy się
                cieszyły I były wdzięczne za twoje słowa BO PRZECIEŻ WAM SIE UDAłO smile!
                • alis33 Re: Rodziny mieszkajace za granica 09.11.07, 20:33
                  mój gg 11165367
        • lollypop Re: Rodziny mieszkajace za granica 12.11.07, 00:06
          Lusiasia, to brzmi tak jakbys byla w Australii...

          Napisalam do Ciebie na priv.
          • evee1 Re: Rodziny mieszkajace za granica 12.11.07, 06:55
            Hi, hi, tez odnioslam takie wrazenie smile)).
          • mojamegi Re: Rodziny mieszkajace za granica 12.11.07, 08:05
            lollypop - ty rozumiem, z antypodów jesteś...?
            jeśli tak to czy znalazłaś się tu na forum bo adoptowałaś w Australii?
            proszę odezwij się do mnie smile

            buźka
    • rodziceadopcyjni Re: Rodziny mieszkajace za granica 09.11.07, 17:47
      Jest wiele rodzin, ktore mieszkajac za granica chca adoptowac dzieciaczka, ale
      nie bardzo wiedza jak sie za to zabrac i gdzie zaczac. Czesto tez trafiaja na
      trudnosci zwiazane z procedurami adopcyjnymi i to powodzuje, ze pojawia sie
      zwatpienie. Wtedy potrzebne jest wsparcia ze strony osob, ktore wiedza co
      przezywamy i jak jest nam ciezko.
      Wiekszosc z nas ma juz jakies doswiadczenia, dlatego tym bardziej mozemy pomoc
      sobie na wzajem.
      Pracujac wspolnie mozemy zwiekszyc nasze szanse na szczesliwe rodzicielstwo.
    • rodziceadopcyjni Re: Rodziny mieszkajace za granica 09.11.07, 20:49
      Kochani! Mamy juz adres e-mail rodziceadopcyjni@gazeta.pl
      nr g-g 1586065 i strone internetowa rodziceadopcyjni.pl.tl. Chce zaprosic
      wszystkich zainteresowanych do wspolnego jej tworzenia.
      • hanulach Re: Rodziny mieszkajace za granica 12.11.07, 10:33
        Zapraszam tez tutaj:
        www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=21427&postdays=0&postorder=asc&&start=0

        lub na luzne pogaduszki tutaj:
        www.nasz-bocian.pl/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&t=48131&start=615

        Pozdrawiam
        • lusiasia Re: Rodziny mieszkajace za granica 12.11.07, 15:55
          nie jestem z australii, ale mozemy wymienic spostrzezenia

          ja narazie sie zabieram zadzwonic do osrodka w wojewodztwie w ktorym mieszkam, a
          pozniej mam nadzieje dadza nam termin pierwszej rozmowy,
          pozniej z tego co wyczytalam mamy sie zdecydowac na kraj pochodzenia
          dziecka...narazie to jest jeszcze u nas problem skad

          sama nie wiem co zrobimy, chyba mocna daze do przeprowadzki do polski i proby
          adoptowania z wlasnego kraju / lub skorzystania jeszcze przed z dawczyni
    • lollypop Re: Rodziny mieszkajace za granica 13.11.07, 01:54
      mojamegi - napisalam na priv
      lusiasia - my tez sie przenosimy do PL, narazie porzadkujemy tu
      swoje sprawy
      evee - pozdrowionka smile
      • mojamegi Re: Rodziny mieszkajace za granica 13.11.07, 08:33
        kurde lollypop dzieki za maila. ja jestem załamana tym co przeczytałam.
        Wiedziałam, że w Australii - w karjau, w którym mieszkamy jest ciężko, ale nie
        myslałam, że aż tak!!!
        zaraz wybiegnę na ulicę i komuś ukradne sad
        lusiasia pisz jak ci poszło - wszystko, telefon - byli mili czy nie? Załatwiasz
        wszystko śama czy przez agencję?

        buziaczki dziwczyny
Inne wątki na temat:
Pełna wersja