Forum "nasza klasa" a mama biol.

13.02.08, 23:33
Wpisałam w wyszukiwarce -ot tak- dokładne dane mb. naszego dziecka.
Jakież było moje zdumienie, gdy ją znalazłam...Nie wiem dlaczego,
ale czują jakąś ulgę, że mogłam ją zobaczyć, wiem jak wygląda,
skopiowałam jej zdjęcia. Może za kilkanaście lat nasze dziecko
będzie pragnęło ją jak nie odnaleź, to chociaż zobaczyć. Myślę, że
logując się na takim forum zdawała sobie w pełni sprawę, iż możemy
ją "namierzyć", może tak chciała? Pytań nasuwa się całe mnóstwo,ale
to niczego aktualnie nie zmieni, czas pokaże swoje....Tak czy
inaczej nie mogę, chociaż chciałabym, zaprosić ją do listy
swoich "bardzo bliskich znajomych"...
    • kiwwinka Re: Forum "nasza klasa" a mama biol. 13.02.08, 23:39
      niekiedy wpisując dane moich dobrych znajomych wyświetla mi się np.
      5 osób o tych samych imionach i nazwiskach, raz nawet w tej samej
      miejscowaści 2 te same dane, sprawdz dobrze czy to na pewno ta sama
      osoba.
    • xxy4 Re: Forum "nasza klasa" a mama biol. 14.02.08, 16:09
      Myślę, że
      > logując się na takim forum zdawała sobie w pełni sprawę, iż możemy
      > ją "namierzyć", może tak chciała?
      Haj .Nie zrozum mnie zle , ale myslisz ze oddajac dziecko do adopcji ta kobieta ma sie ukrywac przez cale zycie. Ona nie ma takiej mozliwisci jak ty ,wiedziec waszych danych ,wy tak. Przeciesz ona zyje dalej , ma swoje zycie ,swoje sprawy . Z tego co piszesz to wychodzi na to ze powinna sie uktywac ,zaszyc sie gdzies w buszu , nie pisac na forach , a moze ich nawet nie czytac . Wydaje mi sie ze to ty ja szukasz a nie ona was .Rozumiem ze moze mialas dobre intencje ale raczej powinnas zachowac to dla siebie . Pozdrawiam i przepraszam z gory .


      • moniczynka1 Re: Forum "nasza klasa" a mama biol. 16.02.08, 00:22
        xxy4 -rozumiem Cię, nie masz za co mnie z góry przepraszać,....ale
        wcale nie myślę, że kobieta oddająca dziecko do adopcji ma się
        ukrywać przez całe życie. Wręcz przeciwnie, mam złudne nadzieje, ze
        przez ujawnienie się (np. na "naszej klasie") może chciałaby się
        dowiedzieć co z jej dzieckiem się aktualnie dzieje, jak żyje, jak
        sie miewa...Masz rację pisząc, że to ja ją szukam a nie ona nas. To
        ja mam "problem" łudząc się, że m.b. naszego dziecka ciągle o nim
        myśli i chciałaby wiedzieć jak mu się żyje. Byłoby mi dużo lżej
        wiedząc, że ona wie jak rozwija się jej maleństowo albo, że jakby
        chciała to się tego dowie, niestety realia sa zupełnie inne i muszę
        się z tym pogodzić. Najważniejsze dobro dziecka, które swego czasu
        samo podejmię (lub nie) jakąś decyzję w tym kierunku, a nie moje
        złudne nadzieje i gdybania. Nie rozumię jednak co miałaś na myśli,
        pisząc, iż może miałam dobre intencje, ale raczej powinnam zachować
        to dla siebie....- myślę, że po to m.in. jest to forum, żeby się
        czasem wyżalić, wywnętrzyć a "nie zachowywać wszystkiego dla
        siebie"...
        Pozdrawiam! Monika
        • xxy4 Re: Forum "nasza klasa" a mama biol. 16.02.08, 15:54
          moniczynka mowiac to mialam dobre intencje ,na tym forum musisz uwazac co piszesz .Bo jak sie przejezyczysz zostaniesz zlinczowany SLOWAMI!!!. Aco do calej sprawy to powiem ci ze mam 2 dzieci z adopcji ze wskazaniem i lepiej jest mi z tym ze znam matki biol. moich dzieci . Jestesmy w stalym kontakcie wysylamy sobie zdjecia . Wiem ze one potrzebuja troche czasu zeby z tego wszystkiego ochlonac moc rozmawiac , patrzeci na zdjecia , ale jedno najwazniejsze one nigdy nie zapomna i zawsze beda maslami z naszymi dziecimi to wiem napewno.Nie wiem czy masz szczescie niewiedziec kim jest ale ja wiem jaka tragedja dla tych kobiet jest oddanie dziecka . Ja mam to szczescie wiedziec kim sa (tak moge powiedziec SZCZESCIE)i nie zaluje .Pozdrawiam
Pełna wersja