Stan zdrowia dziecka i jego rodzina pochodzenia

17.07.08, 09:52
Witam! Piszę ponieważ chciałabym Was prosic o wasze sugestie! Otóż
obecnie w Ośrodku Adopcyjnym kazano sie nam zastanowic nad stanem
zdrowia dziecka i nad tym co jesteśmy w stanie zaakceptować jeśli
chodzi o jego rodzinę pochodzenia. Jeśli chodzi o stan zdrowia
dziecka to zdeklarowaliśmy że chcemy dziecko zdrowe oczywiście
wszelkie małe defekty jak myszka na twarzy czy niedosłuch na jedno
uszko bądź zwiększone czy zmniejszone napięcie mięsniowe nie
stanowią dla nas większego problemu. Dylemat pojawia się w sprawie
nieco drugorzędnej a jednak mającej wpływ na zdrowie naszego
dziecka, chodzi o to co zaakceptować - jakie ociążenia, nałogi w
jego biologicznej rodzinie! Powiem szczerze że nie mamy pojęcia co
wybrać na co się zgodzić; na alkohol, narkotyki i leki, chorobę
psychiczną czy może NN, chociaż w tej wersji mogą znaleźć się
wszystkie obciążenia naraz! Wiemy i zdajemy sobie sprawę, że jakieś
ryzyko zawsze trzeba założyć, ale może napiszecie jak ten wybór
przebiegał u Was? Może powinniśmy być pod tym względem bardziej
elastyczni a może nie? Bardzo Was proszę o opinie...
    • kawka74 Re: Stan zdrowia dziecka i jego rodzina pochodzen 17.07.08, 10:37
      To nie jest tak, że cokolwiek powinniście. Każda para deklaruje, jaki bagaż
      doświadczeń dziecka jest w stanie udźwignąć, jedni mogą i chcą zmierzyć się z
      tym, inni nie. I nie ma w tym nic złego.
      Kiedy w ośrodku składaliśmy deklarację taką, jak Wam, w pierwszym momencie byłam
      w stanie zgodzić się na wszystko, bo miałam poczucie, że jeśli się nie zgodzimy,
      będziemy nie w porządku, że nie ma co wybierać i przebierać, że to nie wypada.
      Potem puknęłam się w czoło - przecież to chodzi także o nasze życie, o to, czy i
      z czym sobie damy radę, co jesteśmy w stanie zaakceptować i znieść, a czego nie.
      Przegadajcie to i nie postępujcie wbrew sobie.
    • elfik125 Re: Stan zdrowia dziecka i jego rodzina pochodzen 17.07.08, 11:42
      Zgadzam sie z Toba, że to tylko i wyłącznie od nas zależy....ale
      usłyszelismy, że jakieś ryzyko i jakis wybór podjąć musimy.
      Powiedziano nam, że nie ma dzieci z porządnych rodzin, więc jakieś
      ociążenie czy patologie musimy zaakceptować! Tylko pytanie jakie?
      • kawka74 Re: Stan zdrowia dziecka i jego rodzina pochodzen 17.07.08, 12:24
        Oczywiście, że jest ryzyko. A co jesteście w stanie zaakceptować - to naprawdę
        już tylko od Was zależy, nikt Wam na to pytanie nie odpowie. Ja mogę mówić tylko
        za siebie - zgodziliśmy się na dziecko z rodziny patologicznej, z rodziców
        nieznanych, z dolegliwościami, nad którymi można zapanować w dość dużym stopniu
        lub całkowicie (alergia, astma, zez, niedosłuch, wzmożone lub obniżone napięcie
        mięśniowe, etc.), natomiast nie zgodziliśmy się na chorobę dziecka, która
        wymagałaby rezygnacji z pracy jednego z nas, ani na dziecko z upośledzeniem
        psychicznym.
        Panie w ośrodku stwierdziły, że i tak jesteśmy elastyczni.
        • elfik125 Re: Stan zdrowia dziecka i jego rodzina pochodzen 17.07.08, 13:20
          Bardzo Ci dziękuję za informacje o Waszych deklaracjach. Chyba były
          naprawdę bardzo mądre i przemyślane!
          • kawka74 Re: Stan zdrowia dziecka i jego rodzina pochodzen 17.07.08, 15:01
            Dużo czasu na przemyślenie nie mieliśmy, ale pracownicy ośrodka przedyskutowali
            to z nami dość gruntownie, podawali możliwe sytuacje, potem jeszcze zadawaliśmy
            pytania i poczyniliśmy ostateczne ustalenia.
            Wiem, że można w pierwszym momencie czuć się niezbyt fajnie podejmując pewne
            wybory, ale stawka jest zbyt wysoka, żeby te wybory były niezgodne z naszym
            wewnętrznym przekonaniem. Inna sprawa jest taka, że po szkoleniu, po długich
            przemyśleniach, dyskusjach, pytaniach, przekopanych setkach wątków na forum
            'Nasz Bocian' (polecam, jeśli jeszcze tam nie dotarłaś, kopalnia informacji)
            podjęliśmy decyzje, których zapewne nie podjęlibyśmy wcześniej, nie posiadając
            całej tej wiedzy. Jednak najważniejsze jest to, żeby niczego nie robić na siłę,
            wbrew sobie.
            powodzenia, na pewno podejmiecie właściwe decyzje
        • bulinkaj Re: Stan zdrowia dziecka i jego rodzina pochodzen 18.07.08, 00:34
          My podobnie jak Kawka74, nie zgodziliśmy się na chorobę psychiczną
          oraz jakąś inną powazniejszą, która wymagałaby rezygnacji z pracy.

          Ale to co teraz wypełnisz, nie jest jakby Waszą ostateczną decyzją,
          gdyż zanim będziecie adoptować dziecko, pracownicy ośrodka muszą Wam
          na samym początku powiedzieć wszystko to, co sami wiedza na temat
          danego dziecka, jego pochodzenia, ewentualnych chorobach
          dziecicznych itd (tyle, ile sami będą wiedzieć. Nic nie jest
          utajnione). Dopiero potem możesz decydować co robicie dalej.
          • elfik125 Re: Stan zdrowia dziecka i jego rodzina pochodzen 18.07.08, 07:59
            Dzięki bulinkaj za informacje o Waszej deklaracji! Wiemy, ze jak
            zadzwoni TEN telefon to zostanie nam przedstawiona epikryza o stanie
            zdrowia dziecka, ale obawiam się że z emocji usłyszę i tak co piąte
            słowo wink Oj juz bym chciała doczekać się tego momentu!
            • bulinkaj Re: Stan zdrowia dziecka i jego rodzina pochodzen 18.07.08, 12:01
              Przypuszczam, że tak będzie, że połowy nie usłyszymy (ja czekam
              właśnie na TEN telefon).
              Z tego co wiem, to jak jest "propozycja" to najpierw są "suche"
              fakty i pracownicy nie ponaglają z decyzją. Pytają czy "mówić
              dalej", macie więc trochę czasu, a potem też nie musicie od razu się
              decydować (fajnie się mów smile).
              Myślę jednak, że nie będzie tak źle smile
    • gulek5 Re: Stan zdrowia dziecka i jego rodzina pochodzen 20.07.08, 15:16
      WItaj!
      Ja jestem ju "po"...wink
      Podobnie jak inne przedmówczynie- i my określiliśmy ze chcielibyśmy
      adoptować dzieci w miarę zdrowe, by nie musieć rezygnować z pracy
      (finanse przecieżź też są ważne ...a w PL nie mamy możliwości
      uzykania pomocy...)Wiedziałam ze np poradzimy sobie z wadą serca
      (sama jestem po operacji) a dla wielu to trudne do zaakceptowania,
      poradzilibyśmy sobie z alergia (córa jest okropną alergiczką i
      dajemy rade)
      Dziś wiem ze wtedy dorzuciłabym FAS.
      Tak. Z FASem sobie nie radzimy zbyt dobrze.
      Za mało mamy wsparcia od specjalistów.
      • elfik125 Re: Stan zdrowia dziecka i jego rodzina pochodzen 20.07.08, 21:34
        Witaj! Gulek5 dzięki za Twoje sugestie, wszystkie opinie są dla mnie
        bardzo ważne! Rozumiem że w momencie decyzji świadomie zgodziliście
        się na dzieciątko z FAS czy jego symptomy zaczęły wychodzić, że tak
        napiszę "w trakcie"? My chyba tak odważni nie jesteśmy dlatego nie
        godzimy się na FAS ale na alergie juz tak. Ten syndrom dopiero od
        niedawna jest coraz lepiej poznawany i niestety tak jak piszesz
        trzeba pomocy spejalistów!
        • gulek5 Re: Stan zdrowia dziecka i jego rodzina pochodzen 21.07.08, 11:22
          elfik podaj mi jakiś prive(oprócz gazety)
          • elfik125 Re: Stan zdrowia dziecka i jego rodzina pochodzen 22.07.08, 08:59
            Gulek5 wysłałam Ci na adres gazetowy.
Pełna wersja