odnalezienie rodziny biologicznej...

29.10.08, 10:30
Przygotowuję publikację o adopcji. Szukam osób, które były
adoptowane, postanowiły odszukać swoich biologicznych rodziców i
zgodziłyby się opowiedzieć swoją historię. Zapraszam do rozmowy.
Będę wdzięczna za pomoc, proszę pisać ania_dusza@gazeta.pl
    • monika4.05 Re: odnalezienie rodziny biologicznej... 29.10.08, 15:17
      Czesc Ania
      Gdybys miala przypadkiem dziewczyne ur.4.05.1984 to prosze powiedz
      jej , ze jej szukam .
      Wpisalam sie na forum "poszukuje "Urodzilas sie 4.05 i bylas
      adoptowana
      Pozdrawiam
      • dominikjandomin Re: odnalezienie rodziny biologicznej... 03.11.08, 10:23
        monika4.05 napisała:

        > Czesc Ania
        > Gdybys miala przypadkiem dziewczyne ur.4.05.1984 to prosze powiedz
        > jej , ze jej szukam .

        A ja cię proszę - nie mów, chyba, ze w rozmowie dziewczyna sama,
        niesprowokowana, powie, że chętnie by się skontaktowała.
    • matulka007.net Re: odnalezienie rodziny biologicznej... 16.11.08, 20:31
      ja jestem taką osobą, wprawdzie mam tylko 15 lat ale chce odnaleźć rodzinę mimo
      to ze mam do nich jakiś żal ... ale nie wiem od czego zacząć może Pani mi coś
      doradzi ... ? czekam na odp. z poważaniem, Ewa
    • thibaut Re: odnalezienie rodziny biologicznej... 19.11.08, 19:56
      Tez jestem taka osoba,chetnie opowiem moja historie!!!
      • calama Re: odnalezienie rodziny biologicznej... 20.11.08, 08:15
        thibaut
        może byś na forum coś na ten temat napisała?
        jako mama adopcyjna chciałabym wiedzieć co czują dzieci adoptowane i
        jak podchodzą do swojej historii
        a najbardziej - jak sobie z tym radzą
        chciałabym, aby moja córka była szczęśliwa i by duchy przeszłości
        jej nie straszyły
        • thibaut Re: odnalezienie rodziny biologicznej... 20.11.08, 15:14
          Trudno jest doradzac,mam 33 lata dowiedzialam sie ze bylam
          adoptowana w wieku 15 lat od pewnej osoby ktora nalezy do rodziny.Do
          7-ego roku zycia bylam jedynaczka a nastepnie urodzila sie moja
          siostra(naturalne dzicko moich rodzicow)od tego mometu moje zycie
          sie zmienilo! Do 15 roku zycia nie rozumialam za bardzo dlaczego ale
          sie domyslalam(pewne dogadywania typu:oddamy cie tam skad
          jestes...).Nigdy nie czulam sie kochana,cale dziecinstwo slyszalam
          ty matole ,ty glupku ty debilu...Prezenty byly zawsze dla jednej a
          nie dla drugiej(pod pretekstem ze nie zasluzylam).Mogla bym tak
          wymieniac rozne fakty godzinami.Opuscilam definitywnie kraj w wieku
          18 lat(pewnego rodzaju ucieczka)ulozylam sobie nie zle zycie i w
          dalszym ciagu przeszkadzalo to mojej rodzinie.Trzy miesiace temu
          definiytywnie zerwalam wszelkie relacje (z matka ,ojcem i
          siostra).Dochodzo do mnie pewne echa i widze ze w dalszym ciagu
          przeszkadzam i moje szczescie tez.Mozna przeanalizowac co napisalam
          i wyciagnac wniski ale psychologiem nie jestem i rad dawac nie moge
          (chodze na terapie od 7 miesiecy raz w tygodniu)i dzisiaj czuje sie
          lepiej.Serdecznie pozdrawiam!
          • calama Re: odnalezienie rodziny biologicznej... 21.11.08, 10:51
            thibaut napisała:

            > i dzisiaj czuje sie
            > lepiej.Serdecznie pozdrawiam!

            życzę Ci obyś jak najszybciej zatarła wspomnienia o takim
            traktowaniu w dzieciństwie i ich zły wpływ na życie
            Jesteś samodzielna i dajesz sobie radę w życiu - to najważniejsze
            Niestety, postępowanie rodziców adopcyjnych mocno odbija się na
            poczuciu własnej wartości. Oni nie powinni być zakwalifikowani jako
            rodzice adopcyjni, ale kiedyś inaczej to przebiegało...
            Trzymaj się cieplutko.
            Powodzenia!
            • thibaut Re: odnalezienie rodziny biologicznej... 21.11.08, 13:17
              Serdecznie dzikuje za mile slowa!!!Pozdrowienia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja