Dodaj do ulubionych

chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji

25.11.03, 20:40
co mam zrobić? nie mam warunków, znikąd pomocy. naprawdę. jestem zdecydowana.
Obserwuj wątek
    • monika.zdz Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 26.11.03, 15:44
      Myślę,że powinnaś się zgłosić do jakiegoś ośrodka adopcyjnego lub zadzwonić pod
      odpowiedni telefon zaufania ,który łatwo znajdziesz np.w Wyborczej.Tam ci
      pomogą. Dziecka raczej nie oddaje się do adopcji przez internet.To nie brzmi
      zbyt poważnie.To człowiek ,a nie lalka ze sprzedaży internetowej.
      • joanna775 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 28.11.03, 17:10
        Rita, niezaleznie od tego jaką w końcu podejmiesz decyzję, warto skorzystać z
        pomocy profesjonalistów, a takimi sa ludzie pracujący w Ośrodkach Adopcyjno-
        Opiekuńczych. Na pewno pomogą Ci podjąc własciwą decyzję, a jeśli uznasz, ze
        nie jesteś w stanie wychowac swojego zdiecka - znajda kogoś, kto pokocha twoje
        dziecko jak własne i stworzy mu dom.
        To jest link do adresów OAO w całym kraju www.nasz-bocian.pl/modules.php?
        nameshockAO.
        I raczej nie wpadnij na pomysł szukania kogoś w necie, bo ludzie mają różne
        intencje, ośrodek jest Ci w stanie zagwarantować, że zrobi wszystko, by
        powierzyć dziecko ludziom, którzy go nie skrzywdzą. (wiem, co mówię, bo właśnie
        jestem u kresu procedury jaką przechodzą pary czekające na adopcję).
        Trzymam kciuki! Za Ciebie i za dziecko!
        Joanna
        • dozer1 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 22.02.04, 15:49
          Witam

          nie miej mi za złe ale uważam że jesteś zdrowo porypana
          jeśli nie masz warunków do życia albo poprostu NIE DOROSŁAŚ DO TEGO aby być
          matką to po jaką cholere dawałas dupy
          Moim zdaniem jak się już zdecydowałaś mieć dziecko to powinnaś starać się je
          wychować tak jak potrafisz. A jeśli jesteś ZA DUMNA żeby poprosić o pomoc ...
          Proszę niech inni powiedzą czy żle mówię...
          • akcept3 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 24.02.04, 12:26
            tak, źle mówisz a przynajmniej ubierasz swoją myśl w złe słowa (zyt ostr i wulgarne). Jestem
            daleka od oceny innych a szczególnie matek oddających swoje dzieci, jest mi trudno wczuć
            się w ich sytuację. Nie jestem zwolennikiem pisania postów typu musisz je wychować. Nie
            niemusi jeśli uważa, że nie da rady czy z przyczyn finansowych, psychicznych czy innych.
            Chcesz brać na siebie odpowiedzialność za to że zatrzyma to dziecko pomimo tego, że czuje
            że nie da rady a co jak właśnie nie da rady?. Matki które maja problemy z wychowaniem i
            utrzymaniem dziecka też źle oceniamy, także te które oddają do adopcji jak i te które usuwają
            ciąze. Nie wszyscy mają dobre i poukładane życie i co jak stoją przed problemem co z
            dzieckiem? No więc cokolwiek zrobią będą w większości źle oceniane.
            Chciałm jeszcze dodać, że oddanie dziecka do adopcji nie jest wyrządzeniem mu krzywdy. Te
            dzieci są szczęśliwe w swoich nowych rodzinach, sa normalnymi dziećmi.
        • mijuli1 nie rozumiem 27.02.04, 15:33
          Dziewczyno, co Ty piszesz????????? Chcesz oddać dziecko, bo jesteś zbyt dumna,
          żeby prosić o pomoc???????????
          Chociaż może lepiej je oddaj, jakbyś miała je później krzywdzić...
    • w_ania Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 04.12.03, 21:39
      Dumna??? Ja bym żebrała dla mojego dziecka nie ważne cokolwiek dałabym się
      pociąć żyletką dla mojego słońca byle spędzać z nią czas. Mam koleżankę która
      nie miała luksusów ale 3 dzieci i zasze odczuwałam tam atmosferę miłości i
      radości w tym domu. Wierz mi lepiej żebrać niż do końca życia myśleć co moje
      dziecko robi. Przypuszczam że jesteś jeszce młodą dziewczyną ale jak dobijesz
      do 30 - 35 lat zapragniesz dziecka jak niczego na świecie. Pamiętaj że to krew
      z twojej krwi to serduszko bije pod twoim sercem!!! nie czujesz nic do niego??
      Nie unoś się dumą tylko odpowiedz sobie na pytanie o uczucie do tego maleństwa
      i nie mów mi że jesteś dumna to nie duma tylko głupota .Są domy dla samotnych
      matek jeśli potrzebujesz pomocy złoś się a nie zbywaj osób które wyciągają do
      ciebie ręke. Chyba że nie chcesz tego maluszka to faktycznie lepiej oddaj
      kochającym ludziom. Sorry że się uniosłam bo sama walczyłam o dziecko przez 4
      lata i szlak mnie trafia jak widzę co się dzieje.
      • beciulka1 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 20.02.04, 11:06
        Ania popieram Ciebie ,ja też bym dała się pociąć dla swoich dzieci a mam ich
        trójkę .Mateusz ,Klaudia i maleńka Daria która nagle i nieplanowanie się
        pojawiła.Jest teraz naszym największym skarbem i oczkiem w głowie ,szczególnie
        tatusia ,który od początku był zły że jestem w ciąży.Mimo tego ,że jest ciężko
        jakoś sobie radzimy.Myślę ,że dziewczna ta dała by sobie rade i wychowala by te
        dzieciątko,bo nie wierzę że jego nie kocha
        beata z trójka dzieciaczków
    • fargo10 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 09.12.03, 12:12
      Pisałam pracę magisterską na Wydziale Prawa na temat zgody rodziców na adopcję
      dziecka. RITA - nic nie musisz robić; wystarczy że urodzisz dziecko a po 6
      tygodniach od dnia porodu podpiszesz zgodę na adopcję Twojego dziecka w
      przyszłości. Taka zgoda zwana blankietową gdyż nie wiesz kto będzie adoptować
      Twoje dziecko da Maleństwu największe szanse na adopcję. Tobie jednak na zawsze
      uniemożliwi szukanie z Nim kontaktu. PS poczekaj z decyzją do porodu. Jak
      zobaczysz SWOJE dziecko może będziesz chciała zmienić zdanie.
      • lenaluders Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 10.12.03, 12:38
        Jest też podobno możliwość tzw adopcji ze wskazaniem - wszelkie formalności
        załtwione są, kiedy kobieta jest jeszcze w ciąży. Wtedy podobno dziecko może
        być od razu przekazane rodzicom adopcyjnym i uniknąć 6 tygodni w pogotwiu
        rodzinnym. Ale nadal matka biologiczna ma 6 tygoni na zrzeczenie się. A jeśli
        zmieni zdanie?
        Podobno takie adopcje są przeprowadzane też w Polsce, ale nie każdy Ośrodek je
        przeprowadza.
        Słyszeliście cos o tym?
        Lena
        • lenaluders Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 10.12.03, 12:52
          Poprzedni list napisałam zaispirowana tematem i trochę może nie na właściwy
          temat.
          A teraz na temat:
          Adopcja to zbyt poważna sprawa, żeby załatwiać ją przez Internet. I jakkolwiek
          współczuję kobietom, które nie mają warunków, żeby wychować swoje dziecko i
          decydują się na heroiczny czyn oddania go do adopcji, to jednak nie rozumiem,
          Rita, Twoich słów: jestem za dumna, żeby żebrać o pomoc. Oddając dziecko do
          adopcji, też będziesz korzystała z pomocy wielu osób. Będziesz jej
          potrzebowała. Bardzo, bardzo, bardzo. Na Twój apel odpowiedziała życzliwa
          osoba, a Ty odpowiedziałać: jestem zbyt dumna. Ja chyba czegoś nie rozumiem...
          Lena
          • nitkanitka Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 13.12.03, 17:31
            Witam,

            Moje drogie Panie, chyba mamy tu do czynienia z graniem na ludzkich uczuciach.
            Dziecko to nie towar na "półce" w "e-sklepie" i nie wydaje mi się aby
            ktokolwiek był w stanie wysłać post w formie ogłoszenia: Oddam w dobre ręce...

            Wg mmnie osoba, która ma taki problem jak opisywany, nie załatwia sprawy
            adopcji na forum internetowym.
            Jest to raczej "zabawa" mająca na celu wywołanie emocji u innych osób, które są
            często b. ekstrymalne - mam na myśli emocje...

            Postarajmy sie potraktować ten post z przymrużeniem oka i nie dajmy sie
            wciagnać w dyskusję...

            Pozdrawiam Nitka
            • magdapol75 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 02.02.04, 21:31
              nitkanitka napisała:

              > Witam,
              >
              > Moje drogie Panie, chyba mamy tu do czynienia z graniem na ludzkich uczuciach.
              > Dziecko to nie towar na "półce" w "e-sklepie" i nie wydaje mi się aby
              > ktokolwiek był w stanie wysłać post w formie ogłoszenia: Oddam w dobre ręce...
              >
              > Wg mmnie osoba, która ma taki problem jak opisywany, nie załatwia sprawy
              > adopcji na forum internetowym.
              > Jest to raczej "zabawa" mająca na celu wywołanie emocji u innych osób, które

              >
              > często b. ekstrymalne - mam na myśli emocje...
              >
              > Postarajmy sie potraktować ten post z przymrużeniem oka i nie dajmy sie
              > wciagnać w dyskusję...
              >
              >
              Raczej mi sie nie wydaje ani to ze rita_ oglosila swoje dziecko na internecie
              ani to ze to z jej strony zabawa majaca wywolac emocje u innych osob,ona po
              prostu chciala sie podzielic tym co czuje i zasiegnac zdania innych,kazde
              zdanie sie liczy to podtrzymujace na duchu i to krytykujace,ktore moze da jej
              troche do myslenia.
              Magda
              • dysia_j Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 20.02.04, 15:43
                Dziewczyny, mysle, ze nie nalezy w ten sposob podchodzic do rity. Chociazby dla
                dobra dziecka nalezy ricie pokazac sposob, w jaki powinna postepowac. Na
                szczescie byly tu osoby, ktore odpowiedzialnie do tego podeszly i pokierowaly.
                Naprawde, nie jestesmy w stanie wniknac w czyjs umysl, stan ducha. Krytykowac
                jest latwo, a z pewnoscia zmierzenie sie z taka sytuacja w swoim zyciu jest
                bardzo trudna sprawa. Jezeli nie chcemy spotykac sie ze smiercia niechcianych
                malenstw, to po prostu starajmy sie pomoc w miare naszych mozliwosci, a nie
                tylko wypowiadajmy slowa krytyki. Jesli nie jestescie w stanie udzielic
                odpowiedzi na pytanie, po prostu sie nie odzywajcie. Nie ma pewnosci, ze rita
                blefuje, wiec dla dobra tego nienarodzonego dziecka nalezy potraktowac ja
                przyjaznie.
      • maryla41 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 02.05.04, 13:57
        Rito pamiętaj też że istnieje adopcja ze wskazaniem ,ale w zadnym ośrodku sie
        tego nie dowiesz ,i nie licz na pomoc ośrodka bo my rodzice
        biologiczni ,jesteśmy dla nich problemem ,i jeszcze raz prosze odezwij
        sie ,jest nas już pare takich matek i jeśli same sobie nie pomożemy to .......
    • olga35 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 03.02.04, 09:56
      Podzzielam zdanie ,,nitki" ta panienka bawi się moim zdaniem ludzkimi
      uczuciami .Poza tym nie wydaje mi się aby kobieta która chce oddać dzzziecko do
      adopcji nie wiedziała gdzie się zgłosić .Gdyby naprawdę była w takiej sytuocji
      przyjęłaby oferowaną jej tutaj pomoc.Pewnie chciała sprawdzić ile osób będzie
      zainteresowanych tematem.Żal mi takich chorych ludzi.
      • irhel Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 20.02.04, 22:28
        Łatwo jest atakować i krytykować, ale w tym wypadku nie widzę w tym żadnego
        sensu. Dziewczyna pyta co zrobić w takiej sytuacji, a posądza się ją o dawanie
        ogłoszeń lub granie na ludzkich uczuciach.
        Nawet jeśli jest to sytuacja hipitetyczna warto wiedzieć jak wyglądają
        procedury, też w tym wypadku.

        Pozdrawiam wszystkich, A Tobie Rita szczerze współczuję. Różne nieszczęścia
        dotykają ludzi, ale oddanie własnego dziecka (obok bezpłodności) wydaję mi się
        być naj gorsze.

        Ps.
        Rito jeśli to tylko kwestia utrzymania- walcz- bo kiedyś będziesz żałowała, że
        tego nie zrobiłaś.
    • gabinia24 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 02.03.04, 11:02
      kochana Ritko .Wiem w jak trudnej możesz być sytuacji .Udowodniłaś że kochasz
      swoje dzieco bo zdecydowałaś się je urodzić .Wiele jest kobiet który
      taki "poblem"poprostu usuwają ty jednak zdecydowałaś się dać mu szansę na
      życie .Mozę będzie miało zycie którego ty nie mogłabyś mu zapewnić.Sama jestem
      matką i za rzadne skarby nie oddałabym swojej córci a też była
      z "przypadku".Jeżeli można wiedzieć a co z ojcem twojego dziecka??
    • mama007 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 08.03.04, 21:59
      Nie mam za wiele wspólnego z adopcją, przez przypadek natknęłam się na ten
      post. Chciałabym dodać jednak swoje parę groszy.
      Po pierwsze ja też nie wyobrażam sobie oddania swojego dziecka, serce by mi
      chyba pękło...
      Ale po drugie, dziewczyny, opanujcie się!!!! Post rity napisany został nie w
      formie ogłoszenia "Oddam". Po takie dzieci (niemowlaczki z uregulowaną sytuacją
      prawną) jest kolejka, one nie siedzą w Domach Dziecka!!! Chyba lepiej, żeby
      dziewczyna oddała dziecko do adopcji, niż urodziła w domowym zaciszu, a potem
      zadźgała nożyczami albo wyrzuciła na śmieci!!!
      Pozdrowienia, a autorce postu (o ile był napisany na poważnie) życzę siły i
      wytrwałości
    • gagat100 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 08.04.04, 12:06
      Najwazniejsze ze pozwoliłas mu ŻYĆ moze jak usłyszysz jego płacz po porodzie
      zmienisz zdanie, w szpitalu nie zostawia cie bez pomocy i pogaduszki z
      psychologiem, przyniosa ci dziecko abys zobaczyla nawet jesli nie bedziesz
      chciala to i tak przyniesie mloda pielegniarka ktora niby nie wiedziala ze nie
      chcesz go ogladac beda robic wszystko abys zmienila decyzje ale nie beda
      nalegac.
      Życze podjecia dobrej decyzji.
      • joasiiik24 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 09.04.04, 11:39
        Dziewczyny uwazam,ze matka,kobieta ma prawo oddac dziecko do adopcji,zrzec sie
        praw rodzicielskich (calkowicie) i oddac dziecko do placowki...taki niemowlak
        ma duze szanse na znalezienie nowej, kochajacej rodziny.Podkreslam matka musi
        zrzec sie praw rodzicielskich do dziecka,wtedy sytuacja dziecka jest
        jasna...nie potepiam nikogo,ale ja osobiscie bym walczyla o lepsze warunki
        itp.ale z drugiej strony dziewczyna musi byc naprawde dojrzala psychicznie do
        tej decyzji by pozniej nie zalowala jej...lepiej jest oddac dziecko do adopcji
        niz znalesc kolejne zwloki na smietniku.


        asia i 39 tyg Kacperek (w brzuszku)
        • joasiiik24 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 09.04.04, 11:55
          Sąd: 8 lat dla matki za zabicie noworodka



          Na 8 lat więzienia skazał w piątek suwalski sąd 21-letnią mieszkankę wsi Zusno
          koło Suwałk za zabójstwo noworodka w 2003 roku. Prokurator żądał 15 lat
          więzienia.

          "Sąd nie znalazł żadnych okoliczności, na podstawie których mógłby w sposób
          nadzwyczajny złagodzić karę, o co wnioskował adwokat. Nie widać nawet, by
          oskarżona tak naprawdę żałowała tego, co zrobiła" - brzmi uzasadnienie sądu.

          Kobieta przyznała się do zabicia swojego dziecka. Według sądu ukrywała ciążę,
          nie dbała o nią, nie poszła nawet do lekarza. Po porodzie udusiła niemowlę i
          tego samego dnia jego zwłoki zakopała na rzeką koło rodzinnego gospodarstwa.
          Sąd wydając wyrok, wziął pod uwagę jej młody wiek. Wyrok nie jest prawomocny.



          o tym wlasnie mowilam.....
    • mamapysi Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 14.04.04, 01:18
      Kochana Ritko, w pelni Cię rozumiem, 3,5 roku temu też to zrobilam. Chcę Cię
      tylko przestrzec, że nie jest to łatwa decyzja, musisz być silna, ja do tej
      pory pamiętam o swoim synku, myślę o nim codziennie, mam nadzieję że trafił do
      dobrej, kochającej rodziny. Nigdy nie zapomnisz, ja też nie miałam warunków na
      wychowanie, ale drugi raz bym tego nie zrobiła.
      A jak załatwić formalności? Najlepiej zgłosić się do do ośrodka adopcyjnego,
      adresy są w każdej książce telefonicznej, jeśli jesteś z okolic Warszawy to
      taki ośrodek znajduje się na ulicy szpitalnej 5, tam pomogą załatwić Ci
      wszystko. Zgłaszająć się do szpitala uprzeć, żę dziecko ma być adoptowane.
      Przyjdzie do Ciebie pilęgniarka współpracująca z ośrodkiem, przed którą
      zrzekniesz się praw rodzicielskich, Twoje dziecko będzie mogło spokojnie trafić
      do ośrodka gdzie poczaka na nowych rodziców i na Twoją ostateczną decyzję. Na
      podjęcie ostatecznej decyzji masz 6 tygodni, po tym czasie zgłaszasz się do
      sądu i przed sędzią podpisujesz ostateczne zrzeczenie się praw rodzicielskich.
      Nie poznasz rodziny Twojego dziecka, a je same będziesz mogła poznać za 18 lat,
      gdy osiągnie pełnoletność. W szpitalu będziesz mogła nadać imię dziecku a w
      ośrodku mogą Cię poprosić o napisanie listu do dziecka.
      Życzę Ci Ritko dużo sily, bo bęzie Ci niezmiernie potrzebna. Uwierz mi nigcy
      nie zapomnisz, a ciężko żyć ze świadomością że każde mijane na ulicy dziecko
      może być twoim synkiem albo córeczką.
      Powodzenia, zastanów się dobrze nad tym co zrobisz i nie będę Cię krytykować bo
      to jest decyzja każdej z nas, a Ci co nie mają wiele do powiedzenia, albo
      krytykują niech lepiej zamilkną.
      • maryla41 do mamypysi 09.05.04, 22:04
        mamapysia....jeśli możesz to napisz do mnie ja też oddałam dziecko ale bardzo
        mocno walczyłam żeby , na ulicach nie zaglądać do wozkow ......odezwij sie do
        mnie ,jest nas już parę takich mam ,maryla41@.gazeta.pl
    • maryla41 Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 02.05.04, 13:46
      Rito...mam nadzieję że tu jeszcze zaglądasz ,jak trafisz w szpony ośrodka ,to
      nigdy nic nie będziesz mogła wiedzieć o dziecku ,a są też rodzice
      adopcyjni ,którzy nie boją sie spotkać z matką biologiczną ,i są gotowi na
      kontakty ,a wierz mi to zupełnie co innego. Jak bedziesz wiedziała że twoje
      dziecko było darem serca dla innych rodzicow i miała pewnosc ze jest mu z nimi
      dobrze to Twoje życie bedzie o wiele spokojniejsze ,Maryla41@gazeta.pl prosze
      skontaktuj sie ze mną ,ja też byłam w takiej sytuacji .......
      • maryla41 Do Rity ... 04.05.04, 22:19
        Maryla41@gazeta.pl......Rito napisz prosze co u Ciebie jakie są Twoje dalsze
        losy ,i już pisałam że ja też byłam w takiej sytuacji ,i mocno walczyłam o
        adopcje ze wskazaniem ,......czekam na Twoją wiadomość ...Maryla
      • maryla41 tak też można !! 09.05.04, 21:47
        Rito ...chcę Ci powiedzieć że istnieją ludzie którzy chcą wziąsć dzieko prosto
        że szpitala żeby matka nie musiała czuć [.....]i dziecko nie będzie musiało
        czekać w żadnej przechowalni ,i to my matki biologiczne musimy głosno krzyczeć
        że nasze dzieci chcemy oddać innym rodzicom,chcemy im spojrzeć w oczy , i nie
        chcemy zostawiać dzieci w szpitalach, musimy coś z tym zrobić!!!!!! ,bo za
        nasze ludzkie uczucia ,za dar życia bedziemy musiały cierpić, a tak wcale być
        nie musi !!!! bo możemy wiedzieć że "nasze" dziecko jest w życiu szczęśliwe ze
        swoimi rodzicami ,,jest nas coraz wiecej ,kontaktujemy się a to znaczy że może
        pomału coś się zacznie zmieniać !!!!
    • spatz Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 05.05.04, 10:39

      --hallo Rita,
      Nie czytałam postów do ciebie. Nie wiem z jakich powodów rezygnujesz z dziecka,
      ale to twoja sprawa. Zgłoś się pod łódzki tel.042 632 34 65. Poproś o rozmowę z
      Dr. Reginą Wieczorek-Panas. I jeżeli naprawdę się zdecydowałaś,to jest ona
      osobą która Ci pomoże w twojej trudnej sytuacji. Jeżeli chcesz wiedzieć więcej
      napisz spatz@gazeta.pl
      pozdrawiam
      • katse Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 29.05.04, 23:13
        Rita,

        pewnie masz wazne powody. I naprawde lepiej zostawic dziecko w szpitalu, a
        najlepiej postarac sie o adopcje.

        Oczywiscie wszystko wtedy, gdy juz nie ma szans na to, zebys to Ty byla Mama
        Tego Maluszka - tego Ci najbardziej zycze.

        (a tak na marginesie, gdybym wiedziala, ze jakas kobieta nie chce swojego
        dziecka - chce je porzucic - to bym je bez zastanowienia przyjela i kochala jak
        wlasne,a moze nawet bardziej...)

        K
        • paulajal Re: chcę oddać nienarodzone dziecko do adopcji 27.06.04, 00:41
          Zbyt dumna by prosić o pomoc, ale oddać własne dziecko, to już owszem proszę
          bardzo. A co złego jest w proszeniu o pomoc, jaka łaska???!!! W życiu bywa
          różnie, dzis nie jestes w stanie utrzymać dziecka, więc proś o pomoc dla tego
          dziecka, wiele osób prywatnychi i organizacji Ci tej pomocy udzieli, a przecież
          za jakiś czas sytuacja może się całkowicie zmienić, może to Ty będziesz pomagać
          innym. Rozumiem osoby, które nie decydują się na wychowanie swoich dzieci,
          mając na myśli ich dobro, gdyż faktycznie, noworodki trafiają do cudownych
          ludzi, którzy od dawna ich pragną i są gotowi dla nich zmienić całe swoje
          zycie, otoczyc je miłością i opieką. Nie chcę Cie krytykować, gdyż na pewno
          Twój wybór powodowany jest tragiczną sytuacją, ale spróbuj najpierw skorzystać
          z pomocy (tel zaufania, osrodki pomocy itp), a dopiero potem podejmij decyzję.
          Przecież jeżeli za 10 lat zmienisz zdanie, nie będziesz mogła "wyrwać" dziecka
          z jego nawej rodziny, bo jednak los się do Ciebie uśmiechnął i teraz masz już
          jak się nim opiekować. Tak czy inaczej życzę Ci powodzenia i uprania się z
          decyzją, jaką ostatecznie podejmiesz.
    • kalina1 Re:paulajal 27.06.04, 10:05
      A skąd tak dużo wiesz o pomocy byłas w takiej sytuacji ......jak łatwo ludzie
      myślą że wystarczy tylko poprosić o pomoc i już jest ,ale to nie prawda a wie
      to tylko ten kto był w trodnej sytuacji i prosił o pomoc .........
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka