kroliczyca80
17.09.09, 19:59
Mieszkamy na 3. piętrze bez windy i mimo, że rankami jestem z małym
w domu, to listonosz nie raczy się fatygować i zostawia awiza (na
wszystko). O ile polecone odbieram w miarę koło domu, to po paczki
trzeba jeździć na pocztę główną, a to dobry kawał drogi, bez auta
się nie obejdzie (Kraków). A na pocztach kolejki na godzinę
czekania. Tak nie powinno być, płacę za dostawę do domu, a nie na
pocztę

Co można w takiej sytuacji zrobić? Skargi do naczelnika coś
pomogą w tak dużym mieście? Czaić się na listonosza przy skrzynkach
nie dam rady