Ktoś też ma taki problem z pocztą?

17.09.09, 19:59
Mieszkamy na 3. piętrze bez windy i mimo, że rankami jestem z małym
w domu, to listonosz nie raczy się fatygować i zostawia awiza (na
wszystko). O ile polecone odbieram w miarę koło domu, to po paczki
trzeba jeździć na pocztę główną, a to dobry kawał drogi, bez auta
się nie obejdzie (Kraków). A na pocztach kolejki na godzinę
czekania. Tak nie powinno być, płacę za dostawę do domu, a nie na
pocztęsad Co można w takiej sytuacji zrobić? Skargi do naczelnika coś
pomogą w tak dużym mieście? Czaić się na listonosza przy skrzynkach
nie dam radysad
    • annalalik Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 17.09.09, 20:11
      U nas paczki wozi osobny listonosz - jezdzi autem i nie ma z nim
      kłopotu - czasem nawet do mnie dzwoni i pyta czy jestem w domu czy w
      pracy by wiedzieć gdzie mi paczkę dowieźć smile
      Co do listonosza zwykłego rejonowego to sprawa ma się inaczej. Oni
      noszą tylko polecone listy do domu - jesli przesyłka polecona jest
      większa to listonosz nie ma obowiązku jej zabrac ze sobą - gdyby
      nosił kazdemu takie przesyłki to musiałby busem jezdzic. Tak ze
      wtedy gdy mam wieksza przesyłkę to muszę po nią isc na poczte.
      • kroliczyca80 Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 17.09.09, 20:15
        Mój zostawia nawet listy polecone - te małe i chudesad Jutro się tam
        wybiorę i coś powiem, nie wiem jeszcze tylko councertain
        • aurinko Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 10:19
          kroliczyca80 napisała:

          > Mój zostawia nawet listy polecone - te małe i chudesad Jutro się tam
          > wybiorę i coś powiem, nie wiem jeszcze tylko councertain

          Masz prawo (bezpłatnie) złożyć dyspozycję na poczcie, żeby wszystkie polecone
          lądowały bez podpisu do skrzynki, wtedy nawet jak Cię w domu nie ma list
          powinien być pozostawiony w skrzynce. Świstek w tej sprawie wypełniasz na
          poczcie i trzeba go odnawiać co jakiś czas ale nie pamiętam czy raz w miesiącu
          czy raz na 2 lub 3 mce.
      • mielin Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 17.09.09, 20:17
        Ja mam z kolei młodego listonosza i do tego miłego, tylko b. dużych poleconych
        mi nie przynosi, a paczki wozi kurier pocztowy (w innych godzinach). Niestety po
        duże polecone tak ponad 1 kg biegam na pocztę. U mnie przed godz. 20 już nie ma
        kolejeksmile i do tego jest osobne okienko dla odbioru listów (W-wa Mokotów).
        Jednak jeśli nawet małych poleconych nie przynosi - idź z tym do kontrolera na
        swoja pocztę i złóż reklamację.
    • emma6666 Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 17.09.09, 20:27
      króliczyca, oczywiście że jest sens składać reklamację ale pisemnie, nie ustnie.

      listy zwykłe i polecone nosi listonosz na nogach. płacą mu stałą pensję więc ma
      w głębokim poważaniu czy adresat jest w domu czy nie, wrzuca awizo do skrzynki a
      jak mu się nie chce to nie wrzuci.
      tak jest wszędzie.

      paczki wozi doręczyciel zmotoryzowany.
      ten ma płacone od sztuki doręczonej, jak doręczy to mu zapłacą, jak awizuje to
      nie zapłacą, a oprócz tego przełożony wymaga skuteczności co najmniej 80%.
      taki doręczyciel czasami staje na głowie żeby paczkę doreczyć, dzwoni, dowozi do
      pracy itp
      • kroliczyca80 Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 17.09.09, 20:38
        No to ja pojęcia nie mam, czemu nasz paczkowy zostawia awizo, mimo
        że jesteśmy w domu. Zwłaszcza te paczki mnie martwią, bo wyprawa na
        p.główną to naprawdę 1-2 godziny wyjęte z życiorysu plus beznzyna...
        Jeszcze jedno awizo (zawsze bez godziny) i piszę reklamację...
        • kubusiowa7 Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 17.09.09, 23:17
          Listy faktycznie nosi listonosz rejonowy. Paczki rozwozi Pocztex -
          niby Poczta ale jednak oddzielna firma. Jak pocztex nie ma czasu,
          albo nie chce mu sie latac po pietrach to jedzie od razu na
          wlasciwa pocztę , zostawia tam wszystkie paczki z danego rejonu i ma
          czs wykonac plan dostarczajac paczki w łatwiejszym rejonie np do
          firm...
          Zostaje tylko albo składać reklamacje (tylko pisemna jest skuteczna)
          albo próbowac dogadac się z doreczycielem -wziaść nr telefonu do
          niego lub do dyspozytorni i dzwonic jak sie spodziewamy paczki...
          • emma6666 Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 06:52
            to nie jest pocztex. po prostu samochody mają na sobie naklejki reklamujące
            usługę pocztex.
    • malowanka06 Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 09:18
      U nas pan paczka jak na niego mówimy, zawsze dzwoni wczesniej czy
      jesteśmy w domu, czasami też domowe paczki zawozi mezowi do pracy
      jeśli nas nie ma w domu.
      Co innego z listami, listonoszka, mimo wielokrotnych uwag i próśb
      albo zostawiam awizo albo dzwoni domofonem i: zazwyczaj budzi mi
      dziecko,każe zejść na dół po list, nie ważne czy mam z kim zostawić
      dziecko w domu.
      Listy i paczki dostarczają osobne osoby.
      Co do skargi-myślę że musisz ją pisemnie złozyć ale nie na poczcie
      rejonowej a głównej bo to ona zatrudnia pana paczkę i listonoszy.
      • anjazzielonego Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 09:50
        To jest skandal!!!

        Jak to musicie chodzić na pocztę odbierać "duże" polecone?

        Ja podpisałam świstek, że proszę zostawiać polecone w skrzynce (to pismo traktują jako " podpis" każdego poleconego), zostawiają bez problemu.

        Jak to musicie schodzić na dół po przesyłkę, bo listonoszowi się nie chce wejść na górę?

        Ja miałam kilka razy takie numery, że listonosz zostawiał awizo, mimo że byliśmy w domu - za trzecim razem nie wytrzymałam, nie poszłam na pocztę, ale zadzwoniłam do kierownika i zażądałam dostarczenia do domu.

        Powiedziałam uprzejmie, ale stanowczo, że ja nie podaję na pocztę, bo zapłaciłam za DOSTARCZENIE PRZESYŁKI do domu, i że byłam w domu, kiedy niby listonosz nas nie zastał!!!!

        Poskutkowało. Przywieźli. Teraz już " ładnie" wszystko dostarczają.
        • annalalik Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 12:24
          No ale jesli masz euro skrzynke to za diabła duży polecony nie
          wejdzie - tzn gruby polecony smile Poza tym polecone maja byc do rak
          moich przyniesione - jak podpisze świstek by mi w skrzynce zostawili
          to jak nie daj boze sie takowy zagubi to poczta nie bedzie
          odpowiadala za zgube bo stwierdza ze wrzucili do skrzynki....
          • nicola-18 Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 13:29
            Mojemu listonoszowi nawet awiza nie chcę się wypisac pisałam o tym w
            osobnym wątkuwinkNa jeden list dostałam awizo powtórne(pierwszego nie
            dostałam wogóle) wypisane przez panie z poczty,a na drugi
            nic ,upomniałam się na poczcie i list tam sobie leżał.Najlepsze jest
            to że na obydwóch listach napisano "nie zastano awizowano" i data
            10.09 a wtym dniu byłam cały czas w domu.
      • baziaczek Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 09:51
        Długo mieszkałam w śródmieściu Krakowa i tam rzeczywiście paczki
        nigdy nie były dostarczane do domu, tylko awizo, a często miałam
        dłuuugie poszukiwania sad
        Teraz mieszkam na Ruczaju i tutejszy pan od paczek zawsze dzwoni na
        komórkę i umawia się, albo mogę odebrać też przesyłkę w umówionym
        miejscu (nie na poczcie) - chwała mu za to, bo kolejki na poczcie są
        okrutne.
        Ale jeśli coś nie jest wysłane paczką, to trafia na zwykłą pocztę, a
        tam już listonosz rejonowy nic nigdy nie donosi, tylko zostawia
        awizo. NIe ma tu znaczenie czy jestem w domu, czy nie, nigdy
        większych listów nie noszą sad
    • kr.kr Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 09:44
      ja tak mialam, na poczte mam z pol godziny+zawsze kolejka
      w sumie tez min godzine mi to zajmowalo

      dzwonilam, pisalam, prosilam, grozilam, czailam sie przy skrzynkach...nic to nie
      dalo

      ale jak kilka razy pod rzad dostal dyche od mojego meza(ktory tez go wysledzil
      gdzies na miescie przypadkiem z jakas przesylka, na ktora juz zostawil awizo) to
      teraz lata na to moje 3p ze az milo, czasami nawet szuka mnie po osiedlu, na
      placu zabaw itp, ja co prawda wkurzalam sie na m ze mu daje kase, ale jednak sie
      oplacilo - chyba tylko na to czekal uncertain

      a na polecone listy podpisalam zgode na wrzucanie do skrzynki i wpycha tam teraz
      nawet te grube z ciuchami, potem mam problem z wydobyciem ich, ale wole to niz
      zasuwac na poczte, a potem stac tam w kolejce
      • mielin Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 10:03
        a na polecone listy podpisalam zgode na wrzucanie do skrzynki i wpycha tam tera
        > z
        > nawet te grube z ciuchami, potem mam problem z wydobyciem ich, ale wole to niz
        > zasuwac na poczte, a potem stac tam w kolejce

        Niestety u mnie w bloku, już 2 razy wyłamali mi drzwiczki w skrzynce aby ukraść
        Twój Styl (osiedle strzeżone, porządnesmile), a teraz z nowymi skrzynkami(szeroka
        dziura) już na pewno wszystko by ukradli, nawet bez wyłamywania. Nie polecam
        tego sposobu, chyba, że będziecie czatować, aż listonosz przyjdzie.
        • anjazzielonego Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 10:16
          Ja teraz podaję adres do firmy, gdzie pracuję, dzięki czemu wszystko mam bez problemów doręczane, i listy, i paczki - nie podaję adresu do domu.

          Raz zdarzyło się, że listonosz przejechał chyba obok firmy, nie wstąpił i nie zostawił awiza, a ja szukałam paczki!
          Po 10 dniach dowiedziałam się, że " przecież była 2 x awizowana"!

          Na szczęście taki przypadek miał miejsce tylko raz; teraz wszystko gra i ślicznie szybko doręczają przesyłki.
      • malowanka06 Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 10:17
        czyli jawna łapówka?Czy teraz za każdym razem dajesz jemu dychę?
        Pewnie na to czeka, jakiś czas nie dasz to znów nie będziesz miała
        paczkę
        Ja nie popieram takiego procederu
        • kr.kr Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 10:42
          malowanka06 napisała:

          > czyli jawna łapówka?Czy teraz za każdym razem dajesz jemu dychę?
          czytanie ze zrozumieniem sie klania!!!
          ja nie dalam ani razu i jak napisalam - wkurza mnie to, wiec chyba nie trudno
          wywnioskowac, ze tez nie popieram!
          napisalam rowniez ze maz dal kilka razy za WYDANIE przesylki i to wystarczylo na
          kilka lat

          > Pewnie na to czeka, jakiś czas nie dasz to znów nie będziesz miała
          > paczkę
          > Ja nie popieram takiego procederu
          qrde....chyba sie rozwiode - moj maz jest zlym czlowiekiem, dal listonoszowi ze
          4 dychy surprised dzieki ze mnie uswiadomilas

          czytac - myslec - odpowiadac!
    • aurinko Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 10:17
      U mnie listonosz nigdy nie bierze ze sobą dużych pakietów, tylko małe zwykłe/polecone listy, na grube pakiety w dużych kopertach zawsze ma wystawione awizo i można tego samego dnia odebrać na poczcie. Paczki zawsze są doręczone do domu (czasem nawet o 20:00 !!!), ale paczki rozwozi kto inny a nie listonosz i rozwożący ma płacone od doręczonej paczki a nie od awizowanej, więc mu się nie opłaca zostawiać awizo. Czasem jak jestem poza domem a doręczyciel widzi mnie z samochodu to zatrzymuje się i albo wręcza paczkę "na ulicy" albo - jak nie mam jak nieść albo nie idę do domu - umawia się ze mną na inną godzinę. Generalnie wolę przesyłki paczką niż poleconym, bo po polecony muszę przeważnie biegać na pocztę a paczki to dosłownie jakby kurierem były doręczane - wprost do mieszkania i w miłej atmosferze.
    • lorna.doone Re: Ktoś też ma taki problem z pocztą? 18.09.09, 16:54
      Mój listonosz też zostawia awiza nawet jak jestem w domu, nie ma
      znaczenia czy przesyłka duża czy normalny list. Winda jest więc to też
      nie jest problem. Taki ma styl pracy. Ja już się kilka razy skarżyłam,
      byłam też świadkiem jak inne osoby robiły awantury. Nic nie pomaga, nie
      chce się listonoszowi listów nosić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja