Zakupy w USA - jaką wartość deklarujecie

06.11.09, 12:06
Witam,
pisałam wcześniej o tym jak moja paczka utknęła w agencji celnej.
Jestem już "po", więc mogę krótko podsumować: wartość zakupów 640$
(dwa zamówienia z Gap/Old Navy i jedno z Gymboree wrzucone do
jednego pudła), VAT i cło 740 zł + 17 zł opłaty skarbowej, agencja
celna 384 zł - po wynegocjowaniu zniżek. Łącznie dodatkowe koszty
wyniosły ponad 50% wartości ubrań. Pan z agencji celnej udzielił
paru rad jak unikać na przyszłość takich przygód: przesyłki na różne
osoby, a nie ciągle na siebie, karton nie powinien mieć napisów Gap
czy Old Navy (niewykonalne, bo zakupy robię sama, do Polski
docierają przez Shipsmarta) i ostatnia rzecz: deklarować małe kwoty.
Do tej pory wpisywałam rzeczywistą wartość zakupów (największa to
300 parę $) i nie miałam żadnych przejść z cłem. Wiem, że paczki do
wartości 150 Euro zwolnione są z cła, ale nie z Vat-u, więc i tak
przez agencję muszą przejść. Stąd moje pytanie: czy wpisujecie
rzeczywistą wartość czy jakąś fikcyjną? Zależy mi na opiniach osób,
które samodzielnie robią zakupy internetowe w Stanach.
    • paula3673 Re: Zakupy w USA - jaką wartość deklarujecie 06.11.09, 19:08
      Hej, nie masz kogos znajomego w USA kto moglby Ci kupic te rzeczy,
      spakowac do paczki i wyslac z polskiej agencji. Wszystko byloby
      sprawniej, latwiej i bez takich cyrkow i niebotycznych kosztow.
      To co piszesz to jakas paranoja co oni wyprawiaja.
      Mieszkam w NJ. Jak potrzebujesz pomocy to daj znac. Moj email:
      Paulinka3673@wp.pl
    • patatajowa Re: Zakupy w USA - jaką wartość deklarujecie 06.11.09, 19:25
      no to zakupy życia zrobilas wink pewnie zapamietasz na dlugo. ja raz tylko
      płaciłam za paczke z usa -ale do odebrania i zapłacenia u siebie na poczcie,
      jakieś 30 parę złotych +5 zł opłata pocztowa/manipulacyjna.
      • pitu_finka Re: Zakupy w USA - jaką wartość deklarujecie 06.11.09, 19:47
        Oni się aktywowali ostatnio i bardzo dużo paczek przechwytują. Moja paczka była
        wysłana z polskiej agencji, była ptzepakowana w neutralnym kartonie, wartość
        zadeklarowana to 20 usd. I co - psinco. Otworzyli, zobaczyli ile jest w srodku i
        musialam bulic. Sama pisalam oswiadczenie o wartosci i niestety napisalam
        prawdewink Balam sie zeby mnie potem nie scigali, ostatnie co mi potrzeba to
        uzeranie sie z urezedem celnym. Od kilku osob ostatnio slyszalam ze placily clo
        i vat. Ja sie chyba wyleczylam z zakupow w usa na jakis czas.
        • fiorentina-due Re: Zakupy w USA - jaką wartość deklarujecie 07.11.09, 11:11
          Po tej historii też boję się robić kolejnych zakupów, a już
          wcześniej nastawiłam się na styczniowe zniżki w Gymboree. Rozumiem
          cło i Vat, ale z kosztami agencji pogodzić się nie mogę. Oczywiście,
          paczkę można było przesłać do dowolnego urzędu celnego i odprawić ją
          samodzielnie, że SAD skonstruowany jest tak, że laik sam go nie
          wypełni. Dla każdej jednostki taryfowej (tzn. bluzka bawełniana z
          Bangladeszu, bluzka bawełniana z Chin) powinien być osobny SAD -
          Bis. A skąd ja mogę mieć takie dane jak kraj pochodzenia, skoro
          wszysko leży w magazynie celnym? Wszysko to jest chore i
          skonstruowane tak, że prosty człowiek dostaje po kieszeni.
    • minkapinka Re: Zakupy w USA - jaką wartość deklarujecie 06.11.09, 19:55
      ja do tej pory miałam szczęście, a kupuje w USA duzo. Wartość zawsze zaniżam -podaję 20-30$.
      • paula3673 Re: Zakupy w USA - jaką wartość deklarujecie 06.11.09, 20:34
        Wysylam od 5-ciu lat paczki do rodziny i znajomych. Zawsze z Doma
        Export, opisuje ja jako "odziez uzywana"- wysylam w nich wszystko,
        lap topy i inne sprzety plus odziez. Jeszcze sie nigdy nie zdarzylo
        zeby ktokolwiek placil jakies dodatkowe koszty. Chyba mam kupe
        szczescia! Pisze caly czas o paczce morskiej, bo samolotem to inna
        historia.
        • paliwodaj Re: Zakupy w USA - jaką wartość deklarujecie 07.11.09, 14:58
          paczki morskie sa w grupie mniejszego ryzyka, wlasciwie zerowego
          ryzyka, chyba ze to ogromna paczka
          Co do lotniczych slyszalam ze przez pewnien okres wszystkie
          tygodniowki musialy byc otwierane, czesc 2-tygodniowek.
          Moja "osobista" paczka tez zaliczyla agencje celna. Jak okazalo sie
          nie taki diabel straszny, byly tam glownie nowe rzeczy, jeden zestaw
          uzywanych sprzedany na allegro. Panie z Agencji Celnej wykazaly duzy
          poziom kultury w rozmowie telefonicznej z kolezanka, wrecz sympatii.
          A spodziewalam sie ze tam same potworki pracujasad. Wrecz doradzaly
          kolezance jak i co wypelnic i skonczylo sie na oplatach agencyjnych
          215 zl.
          Do jakich tylko wnioskow doszlam, jezeli w paczce sa rzeczy z
          metkami lepiej nie pisac ze to uzywane, po prostu np "odziez" bez
          zaznaczenia ze to nowa czy uzywana. Za klamliwe zeznanie na
          deklaracji URzad Celny moze nalozyc dodatkowa kare - oplate. Dobrze
          tez jest wpisac aktualna ilosc, nie kombinowana, w razie zaginiecia
          czegos nie ma podstaw do rekalamacji.
          Moj kolega wysylajac nowe rzeczy paczka lotnicza , wkladal do srodka
          mini-oswiadczenia w stylu "kurtke zakupilem na aukcji e-bay w drodze
          licytacji za cene 15$" po dotarciu kartka z paczki zniknela, a
          paczka dotarla do odbiorcy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja