Syrenka pływająca i do kapieli OPINIE

21.11.09, 09:50
Zastanawiam się nad takimi dwoma syrenkami dla 4,5 letniej córeczki. Ona lubi bardzo kąpiele z zabawkami. Która będzie lepsza ta Barbie czy ta Meriella?

https://photos02.allegroimg.pl/photos/oryginal/825/08/61/825086139

https://photos02.allegroimg.pl/photos/oryginal/823/71/47/823714738

Czy ktoś miał takie syrenki i czy są używane, lubiane, czy to tylko kurzołapki?
    • camilcia Re: Syrenka pływająca i do kapieli OPINIE 21.11.09, 11:16
      moja mała ma syrenkę bratz, kupiliśmy jakoś w maju, bardzo ją lubi,
      chociaz syrenka srednio plywa w wodzie wink ogon nakrecany
      fajne ma zmieniane ubranka i można jej ogon zmienić na nogi
      Majcia miala wtedy fazę na bratz i serial H2O, bawi się do tej pory,

      123dziecko.pl/images/large/155212_LRG.jpg
      • dorotadu Re: Syrenka pływająca i do kapieli OPINIE 21.11.09, 11:32
        mamy syrenke marielle - te z 2 linku
        mamy ja od roku podczas pływania słychac mechanizm ale mojej córce
        to nie przeszkadza - włosy w wodziezmieniaja kolor
    • ozanja Re: Syrenka pływająca i do kapieli OPINIE 21.11.09, 17:09
      My mamy ta Barbie,od czasu kiedy pojawila sie w sklepach,czyli dlugo smile
      Codziennie w kapieli i wciaz lubiana.Nic sie z nia nie dzieje (nie blaknie,nie
      czernieje,nic sie nie zacina).Ale nasza nie plywa sama,mozna jej tylko np.
      obrocic pletwe,a po nacisnieciu bioder zgiac ogon.Teraz Malej sie marzy
      plywajacy piesek Rescue Pal...
    • agni71 Re: Syrenka pływająca i do kapieli OPINIE 21.11.09, 23:23
      mamy syrenki zwykłe, nie pływające. teraz sa schowane, zeby sie nie
      opatrzyly zanadto, ale latem to były bardzo często i chetnie uzywane
      zabawki, równiez w basenie hotelowym smile
    • motylka09 Re: Syrenka pływająca i do kapieli OPINIE 22.11.09, 10:58
      My miałyśmy Meriellę. Nie polecam. Wg mnie ciężko działa, przy tym ten dźwięk wydobywający się podczas pływania... Młoda bawiła się dwa dni a potem rzuciła w kąt. Niedawno ją wyrzuciłyśmy, bo z ogona zrobiło się sito... Nie wiem jakim cudem, leżała prawie nieużywana przez dwa lata.
Pełna wersja