Przychodzi do Waszych dzieci "prawdziwy" Mikołaj?

25.11.09, 11:36
My wigilię spędzamy u dziadków. I dziadek co roku przebiera się za
Mikołaja. Ale moja starsza córka (6 lat)już dwa lata temu
wspominała, że ten Mikołaj bardzo przypomina jej dziadka. A
dziadkowi oczywiście zawsze na czas obecności "Mikołaja" coś sie
przytrafia i nie ma go akurat w domusmile
W tym roku to chyba już ten numer z przebierającym się dziadkiem nie
przejdzie, choć pewnie on sam bardzo się będzie upierał, bo
zauważyłam, że bardzo to lubi.

A jak jest u Was? Czy prezenty leżą sobie spokojnie pod choinką, czy
dzieci szukają ich gdzieś w domu czy odwiedza ich Mikołaj, któremu
śpiewaja np. piosenki?
    • pia_ Re: Przychodzi do Waszych dzieci "prawdziwy" Miko 25.11.09, 13:12
      Mikołaj to przychodzi nocą 6 grudnia smile. A w Wigilię prezenty
      przynosi Aniołek - oczywiście nikt nigdy nie widział momentu, kiedy
      przylatuje, ale w jakiś magiczny sposób prezenty odnajdujemy pod
      choinką.
    • ju_mi Re: Przychodzi do Waszych dzieci "prawdziwy" Miko 25.11.09, 13:28
      U mnie (Kraków) 6.12. przychodzi św. Mikołaj. Teraz wynajmujemy pana
      co się przebiera i przychodzi, a jak synek będzie większy to Mikołaj
      będzie zostawiał prezenty pod poduszką w nocy z 5/6.12.
      W Wigilię prezenty pod choinkę przynosi Aniołek (zwany rózwnież
      Gwiazdką), który wchodzi przez okno jak akurat nikogo nie ma w
      pokoju wink Czyli po kolacji wigilijnej idziemy z dziećmi np. myć ręce
      i jak wracamy to okno jest uchylone, a prezenty pod choinką smile
      • pomme Re: Przychodzi do Waszych dzieci "prawdziwy" Miko 25.11.09, 14:14
        u nas ( rodowita wrocławianka)za mikołaja przebiera sie mój brat.
        syn lat wówczas 3 nie zakumał,nie wiem jak bedzie w tym roku bo
        swieta u tesciów i nie ma sie komu przebrac.
        natomiast dla nas wszystkich ubaw jest po pachy
    • jaque Re: Przychodzi do Waszych dzieci "prawdziwy" Miko 25.11.09, 14:36
      Nas Mikołaj odwiedza w nocy z 5 na 6 grudnia i zostawia worek z prezentami na
      balkonie. Chętnie też częstuje się ciasteczkiem i jabłkiem zostawionym przez
      dzieci wieczorem smile
      W Wigilię prezenty przynosi Dzieciątko - wskakuje przez okno tuz po kolacji,
      kiedy dzieci idą sprawdzić, czy prezentów nie ma przypadkiem w ich pokoju.
    • kumakk Mikołaj przychodzi w Mikołaja :) 25.11.09, 16:47
      Czyli w imieniny owego świętego - w nocy z 5 na 6 grudnia. Nie rozumiem
      pleniących się barbarzyńskich obyczajów i Mikołajów pomykających od listopada do
      stycznia, brrrr. Cały urok przepada. No i oczywiście Mikołaj nie chodzi we
      wigilię, bo to czas Bożego Narodzenia, a nie imieniny Mikołaja smile
      W moim rodzinnym domu we wigilię prezenty przynosił aniołek, ale u siebie
      rozwiązałam to inaczej. Dziecko i tak widzi, że przygotowujemy sobie nawzajem
      prezenty, więc oficjalnie dajemy sobie prezenty pod choinkę (leżą zapakowane i
      dopiero po wieczerzy wolno otwierać), ale oprócz tego zawsze coś tam aniołek
      podrzuci i trzeba udawać wielkie zdziwienie wink
      • magda79pn Re: Mikołaj przychodzi w Mikołaja :) 25.11.09, 17:02
        u mnie (poznań) mikołaj zostawia prezenty (w naszym domu słodycze + drobną zabawkę) w nocy z 5 na 6.12 w dziecka bucie (trzeba go najpierw wyczyścić) smile we wigilię prezenty przynosi Gwiazdor (wygląda jak mikołaj-kiedyś ktoś znajomy się przebierał) teraz nie przebiera się nikt, prezenty w wielkim worku podrzuca pod drzwi sąsiad, dzwoni i ucieka smile a my tłumaczymy że gwiazdor nie miał czasu poczekać bo śpieszy się do innych dzieci i tylko zostawił prezenty pod drzwiami.
        W tym roku święta będziemy spędzali za granicą i jest to troszkę bardziej skomplikowane ponieważ tam przychodzi Mikołaj 6.12 (dzieci wiedzą że niema tam Gwiazdora - bo niema też sąsiada który by "pomógł" wink ), a my jedziemy ok 19.12 ale babcia wymyśliła że Mikołaj już był i zostawił prezenty pod choinką i będzie można je otworzyć po kolacji wigilijnej big_grin
        • madzikka82 Re: Mikołaj przychodzi w Mikołaja :) 25.11.09, 19:30
          pierwszy raz slysze zeby prezenty aniolek zostawial smile)
          u mnie podobnie jak u magda79 - tez poznan i Mikolaj zostawia drobne
          prezenty (zwykle slodycze) w nocy z 5 na 6 grudnia w bucie a w wigilie
          przychodzi gwiazdor smile coreczka jest malutka wiec nie wiem czy w tym
          roku bedzie sens przebierania sie za gwiazdora ale moze, moze... jesli
          nie to prezenty beda pod choinka, jeszcze nie myslelismy jak to
          rozegramy smile
          • stokrootka1 Re: Mikołaj przychodzi w Mikołaja :) 25.11.09, 21:36
            U mnie w zasadzie (jestem ze Szczecina) bardzo podobnie jak u
            dziewczyn z Poznania. W nocy z 5 na 6 Mikołaj zostawia w, koniecznie
            wyczyszczonychsmile, butach lub pod poduszką drobne prezenty - głównie
            słodycze, książeczkę lub małą zabawkę.
            W Wigilię przychodzi Gwiazdor, ale ponieważ jest podobny do
            Mikołaja, sporo osób nazywa go potocznie właśnie Mikołajem. Ale żeby
            to od razu "barbarzyńskimi obyczajami" nazywać (kumakk) - to raczej
            przesadawink
            Fajnie jest dowiedzieć się, jakie są zwyczaje i tradycje związane z
            prezentami świątecznymi w różnych częściach kraju.
            O Aniołku, który przynosi prezenty też nigdy wcześniej nie
            słyszałamsmile
            • papuzka_gda Re: Mikołaj przychodzi w Mikołaja :) 25.11.09, 22:02
              Gdańsk/Szczecin oraz dawne woj lubelskie i kieleckie tak moja
              poprzedniczka:
              - w nocy z 5 na 6 grudnia Mikołaj zostawia w bucie (uprzednio
              wyczyszczonym)
              - w wigilie Gwiazdor (ale ze wizualnei podobny do Mikołaja to tez jak
              przychodzil przebrany to mowilismy mikołaj)
              • frestre pomorze ;) 25.11.09, 22:26
                6.12 słodycze i owoce (kiedyś wypas to pomarańcze, mandarynki i
                banany) pod poduszką lub w wyczyszczonych butach

                24.12 my zawsze nazywaliśmy Mikołajem! i wówczas prezenty
            • pinik Re: Mikołaj przychodzi w Mikołaja :) 25.11.09, 22:03
              U nas (w Lodzi)6-go grudnia byly Mikolajki i mama nam mowila, ze
              przychodzi wtedy Mikolajek (a na Wigilie Mikolaj). To chyba taka
              troche amerykanska wersja, bo tam tez w wigilie Mikolaj przychodzi
              do dzieci (i w prawie kazdej reklamie telewizyjnej niemieckiej tez).

              My na Wigilie po kolacji wysylamy dzieci na taki balkon w dachu
              (loggia??) z ktorego nic na dole sie nie da zobaczyc, zeby szukaly
              pierwszej gwiazdki na niebie. Ze dwie osoby z ekipy swiatecznej
              zostaja na dole i szybko wnosza wszystkie prezenty z pomieszczenia
              gospodarczego pod choinke oraz rozsypuja te drobniejsze prezenty
              schodami do gory az do drzwi wejsciowych i otwieraja te drzwi.

              Zwykle niebo jest zachmurzone tego dnia i gwiazdek nie widac, wiec
              dzieci raczej zbyt szybko same z balkonu nie wracaja. Jak juz
              jestesmy gotowi z prezentami, to dzwonimy glosno dzwoneczkiem (takim
              do reki nie tym przy drzwiach). Dzieci wiedza, ze to dzwiek sani
              Mikolaja i pedza na dol. A tu juz od samych drzwi prezenty widac i
              drzwi sa otwarte. Najpierw pedza zobaczyc, czy jeszcze moze zobacza
              gdzies Mikolaja. Jak go nie ma, to szybko zaczynaja interesowac sie
              prezentami i leca na dol, do choinki.
              U nas dzieci roznosza prezenty, ktore leza pod choinka. Jest ich
              zawsze naprawde sporo. Kazdy uklada je najpierw obok siebie.
              Jak juz wszystkie sa rozdane to kazdy po koleji (wyjatek: dzieci -
              one pierwsze rozpakowywuja rzeczy, a my sie przygladamy ich
              reakcji). Jak juz dzieci sie troche uspokoja, to my - dorosli -
              zaczynamy odpakowywanie. Kazdy otwiera po jednym prezencie, a potem
              jego sasiad (wg. wskazowek zegara - jak w grach). W ten sposob akcja
              jest dlugo celebrowana i kazdy widzi, kto co dostal i czy sie cieszy.


              W tamtym roku pierwszy raz poszlismy do kosciola na msze dla dzieci
              o 15-ej. Kiedy wyszlismy z domu i wsiedlismy w auto, podjechali do
              nas moi rodzice i wniesli prezenty z piwnicy pod choinke i dojechali
              do kosciola. Tam bylismy z nimi umowieni, wiec dzieciom sie to nijak
              podejrzane nie wydawalo. Jak wrocilismy do domu, to najpierw
              zapalilismy sztuczne ognie pod domem (dzieci to b. lubia u nas).
              Maluchy byly juz strasznie ciekawe, czy Mikolaj juz byl. WEszlismy,
              a tu tyle prezentow!!! Tylko u nas mozna je dopiero po kolacji
              rozpakowac. TAk bylo tez za mojego dziecinstwa. Pamietam razem z
              bratem (wspominamy to co Wigilia), jak wtedy nie rozumialam, czemu
              ci dorosli musza tyle jesc i tak dlugo, jak tu tyle atrakcji pod
              choinka czeka. Dlatego mysle, ze w tym roku chyba pozwole dzieciom
              jakis konkretny prezent rozpakowac juz przed kolacja, albo jak one
              skoncza, a my jeszcze nie. Zeby sie troche nim pobawic zdazyly i
              pocieszyc, a nie nudzic czekajac. Ale tez nie chce, zeby to wszystko
              bylo tak w biegu: np. wchodzimy, kazdy rzuca sie na prezenty, trwa
              to 5 minut i nikt nie wie, co kto dostal, z czego sie ucieszyl itd.

              Tak jest u nas smile

              Wg. mnie ciekawy watek. Kazdy rejon Polski jest inny i kazdy dom w
              danym rejonie tez smile
            • kumakk barbarzynskie obyczaje :) 25.11.09, 22:06
              Chyba nie doprecyzowalam - napisalam, ze za barbarzynstwo uwazam Mikolajow
              pomykajacych od listopada do stycznia i mam na mysli te tlumy "Mikolajow"
              spotykane na kazdym kroku - pod sklepami, na ulicach, u sprzedawcow telefonow
              komorkowych itd. Bo jak to niby dziecku wytlumaczyc?
              Te roznice regionalne rzeczywiscie sa fajne i mnie osobiscie szalenie smieszy
              reklama jednej z sieci komorkowych pokazujacych tlum mikolajow komentujacych
              goscia przebranego za Elvisa: "to gwiazdor, on rozdaje w Poznaniu" (czy jakos
              tak) smile Uwazam, ze to z przymruzeniem oka, cieple i autoironiczne.
              Na szczescie u nas lajkonik nie rozdaje, bo naprawde by byla heca z przebraniem smile
    • maaszymka Re: Przychodzi do Waszych dzieci "prawdziwy" Miko 25.11.09, 22:20
      U nas (bliżej Wrocławia) 6.12 przychodzi Mikołaj. W tym roku najpierw idziemy na rynek- co roku jest małe przedstawienie Mikołajkowe- Mikołaj wchodzi boczną uliczką na taaaaakich szczudłach i wita wszystkie dzieci. Potem sztuczne ognie chyba beda. Po przedstawieniu lecimy sszybko do domu bo tam już Mikołaj bedzie czekał z prezentami. Oprócz mojego jeszcze dwójka innych maluchów bedzie- myśle, że beda sie dobrze bawić smile
      A w Wigilie przychodzi do nas gwiazdka.
      • maaszymka Re: Przychodzi do Waszych dzieci "prawdziwy" Miko 25.11.09, 22:23
        A mi Mikołaj zawsze zostawiał w nocy z 5 na 6 prezent po poduszką smileOj pamietam jak zasnąć nie mogłam i próbowałam upolować Mikołaja wink
    • alexsc Re: Przychodzi do Waszych dzieci "prawdziwy" Miko 25.11.09, 22:57
      u nas w Wigilię chodzi Gwiazdor oczywiście. prosimy zaprzyjaźnionego
      sąsiada zawsze. Raz przyjechali nawet końmi z saniamismile reniferów
      nie mielismy big_grin
      • pasik Re: Przychodzi do Waszych dzieci "prawdziwy" Miko 25.11.09, 23:09
        Raz ja się przebrałam( ot mała fucha) i małych sąsiadów straszyłam. Biedne dzieci popłakały się.
        Do nas Mikołaj 5/6 grudnia drobne prezenty przynosi..ale buty muszą być wyczyszczone..i równo stać pod kaloryferem.
        Gwiazdor wiadomo w Boże Narodzenie podrzuca prezenty pod choinkę, ktróe rozpakowane są po wieczerzy i obowiązkowym odśpiewaniu kolęd.

        Mąż z południa Polski więc co roku dyskusje o wyższości Gwiazdora nad Dzieciątkiem, Gwiazdeczką czy Aniołkiem.
        Na Wielkanoc dyskutujemy o zasadności Zajączkatongue_out
        I tak co rokusmile
    • motylka09 Re: Przychodzi do Waszych dzieci "prawdziwy" Miko 25.11.09, 23:40
      Ja jestem z Kielc. U nas Mikołaj zostawia prezenty pod poduszką w nocy 5/6 grudnia. W wigilię prezenty przynosi Mikołaj i zostawia prezenty pod choinką. Tyle o regionie. W mojej rodzinie natomiast przyjął się zwyczaj, że 5 lub 6 grudnia spotykamy się cała rodziną (z tymi którzy mają dzieci) i jak już wszyscy się zejdą do okna puka przebrany za Mikołaja brat. Przynosi prezenty, dla każdego po kilka i rozdaje dzieciom. Dzieci muszą zaśpiewać albo wyrecytować wierszyk. Brat ma świetne podejście do dzieciaków, zawsze jest dużo śmiechu i zabawy. Po wyjściu Mikołaja rozpakowuje się prezenty. Dzieci się idą bawić a dorośli mają czas na rozmowę przy kawie i cieście. W wigilię jest podobnie, też mój brat się przebiera. Wiem, że niewiele ma to wspólnego z tradycją, ale dzieciaki mają wielką radochę i czekają z utęsknieniem na te dwa dni w roku.
    • big-smoczyca Re: Przychodzi do Waszych dzieci "prawdziwy" Miko 27.11.09, 19:58
      Mieszkam w Warszawie. W moim domu w nocy z 5 na 6 grudnia Mikołaj zostawiał
      drobne prezenty pod poduszką. Teraz z mężem kupiliśmy sobie takie skarpety na
      prezenty i w nocy podrzucamy sobie jakieś drobne upominki i słodycze - takie
      świąteczne typu czekoladowy mikołaj. W wigilię, po kolacji prezenty przynosi
      Mikołaj. Zawsze ktoś z rodziny się przebierał. Na razie nie ma u nas w domu
      małych dzieci, ale i tak Mikołaj przychodzi! Od kilku lat przebieramy mojego
      brata. Żeby dostać prezent trzeba powiedzieć wierszyk, albo zaśpiewać piosenkę.
      Przedtem trzeba oczywiście zdać relację, czy się było grzecznym w tym roku. Ale
      mamy ubaw siedząc mu na kolanie i próbując zaśpiewać kołatające się po głowie
      piosenki z przedszkola smile
Pełna wersja