dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro

14.12.09, 10:23
Przed świętami mąż wystawił zabawki na allegro, którymi dzieci już się nie
bawiły. Nieźle się natrudziłam- wszystko popakowałam w oryginalne pudełka
mocując oryginalnymi drucikami smile
Wyglądały jak nowe. Wszystko puścił na tydzień, od złotówki.Oczywiście
momentalnie posypały się propozycje
zakończenia aukcji przed czasem. Ale mężul prawy-uczciwy, odpisywał, że chce
dać wszystkim równe szanse. Do aukcji dopisał jeszcze, że nie wycofuje
ofert,żeby trochę odstraszyć niepoważnych kontrahentów.
Wczoraj koniec aukcji- a tu mail od Paniusi, że nie doczytała, że zabawka
używana i jej nie kupi- mamy wycofać ofertę. Oczywiście, tego nie
zrobiliśmy,bo zasady na allegro obowiązują wszystkich;
Dzisiaj kolejny mail od niej, że uprzedzała, że nie kupi,
ale to nie wszystko,przed chwilą kolejny mail,już od innej osoby, która kupiła
inną zabawkę, że też nie przeczytała, że zabawka używana i chce się wycofać z
zakupu.
No ręce opadają!
Nie wiem co mam odpisać.
Wszyscy piszą o nierzetelnych sprzedających a ja
musiałam się uzewnętrznić na temat początkujących kupujących.
Nie muszę dodawać, że zabawki osiągnęły wysokie ceny i już przed świętami nie
zdążę ich sprzedać, dlatego jak wyegzekwować od kontrahentów zapłatę?
Rozumiem, że każdy przed Świętami chce kupić jak najtaniej, ale trzeba ponosić
konsekwencje swojej nieuwagi, bo allegro to nie zabawa.
    • chce_bobo Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 10:47
      można zaproponować zakup osobom, które zostały przelicytowane przez
      allegrowiczów chccących się teraz wycofać z podaniem powodu dla
      którego składasz tą propozycję.
      Co do kupujących, którzy po zakonczeniu chcą wycofać swoją ofertę to
      nie weim co Ci doradzić. Czy im odmówić i narażać się na szarpaninę
      z płatnościami, czy zgłoszenie do alle coś pomoże.
      pozdrawiam
    • pablisia Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 10:48
      Jeśli z Twojej strony wszystko było w porządku, tzn zabawka umieszczona w
      odpowiedniej kategorii - używane- i dodatkowo opisana w aukcji, po 7 dniach
      wystąp o zwrot prowizji podając powód - odmowa zakupu. Kupujący dostaną
      ostrzeżenie. Oczywiście komentarz negatywny, (możesz się liczyć z odwetem).
      Prowadzę aukcje charytatywne i problem osób nie czytających dotyka mnie bardzo.
      Niektórzy po prostu się bawiącrying Niestety do zapłaty nie zmusisz, możesz wystąpić
      do sądu, ale czy warto? Wystaw ponownie, ale cenę teraz już ciężko będzie
      uzyskać wysoką.
    • asiulka1976 Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 10:49
      Mialas napisane uzywane w orginalnych opakowaniach, czy tylko u gory
      info w okienku ze uzywana ??
      mozesz sprobowac sprzedac osobie z drugiego miejsca, trudno bedzie,
      nawet jesli ktos ci nei zaplaci wystawisz negatywa , allegro odda ci
      kase za wystawienie to i tak stracisz na kasie za zabawke.

      Ludzie licytuja w szale wink czasem aukcja pod koniec jest tak szalona
      ze uzywana zabawka przekracza cene nowej smile Moim zdaniem pisz
      twardo, ze na aukcji bylo napisane ze uzywane, trzeba bylo czytac
      uwaznie.
      • kada111 Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 11:03
        Opis wszystkich zabawek był rzetelny, z informacją, że są używane i zapakowane w
        oryginalne pudełka, ale nie robiłam żadnych okienek z dodatkową informacją czy
        nowe, czy używane. Zdjęcia real, bez pudełek też umieściłam.
        Nie widzę żadnych błędów w opisie.
        Mailowałam z osobami, które brały udział w licytacji i większość już
        odpowiedziała, że zakupiła podobną rzecz na innej aukcji.
        Także, że sprzedaży nici.
        Trochę mnie poniosło i już odpisałam nierzetelnym klientom, że oczekuję na zapłatę.
        Nie boję się negatywów, choć konto jest od początku istnienia allegro i mam same
        pozytywne komentarze.
        Może dam komuś nauczkę na przyszłość.

    • misialla Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 10:58
      Mam taką samą sytuację tylko, że wystawiłam nowe zabawki.
      Były to 2 aukcje. Kobiety , które je wygrały, nawet dzwoniły w sprawie przesyłek, każda po 2-3 razy. I po tygodniu dowiaduję się, że obie zrezygnowały. Jedna po prostu się rozmyśliła, a druga ma kłopoty finansowe. Jedna chociaż napisała maila. Do drugiej musiałam zadzwonić, żeby się o tym dowiedzieć.
      Konia z rzędem temu, kto zna sposób, żeby wyegzekwować w takiej sytuacji zapłatę.
      • puenta1 Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 11:16
        Może na promocji kupiły taką zabawkę lub inna i teraz chcą się wycofać.
        Ale nie lubię tego, my mamy na allegro ponad 100komantarzy wszystkie pozytywy,
        ale 3 napewno byśmy wystawili negatywy, ale tego nie zrobiliśmy żeby nie mieć
        negatywów. Ludzie kupili i była ciiiisza.
    • sdec Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 11:12
      Ja miałam podobnie, Pani nie doczytała, że mata do tańczenia jest używana. A w
      opisie było jasno napisane i przedmiot oznaczony jako używany. Allegro
      odpowiedziało, że mogę się jedynie ubiegać o zwrot prowizji i obie strony mogą
      wystawić komentarz, co oznacza, że zapewne jak ja wystawię negatywa, to druga
      strona zapewne też.
      Zastanawiam się, czy jak w zwrocie prowizji wystawię odmowa zakupu, to jaki
      dostanę komentarz?
      • magda79pn Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 11:27
        po otrzymaniu zwrotu prowizji wpisałabym ich na czarną listę, do zakupu i zapłaty nikogo nie zmusisz.
        miałam teraz podobną sytuację, cytuję maila od "kupującej" :
        "proszę wycofac aukcję. Mąż będzie w następnym tygodniu w Poznaniu i odbierze rowerek i na miejscu zapłaci. Proszę podac adres i nr telefonu do Pani. Mąż pozwoli sobie zadzwonic do Pani jak będzie w Poznaniu i umówi się z Panią na odbiór. Dziękuję i pozdrawiam M"

        i co? oczywiście zero kontaktu od tamtego czasu, przyznam szczerze że nie zależy mi na tej sprzedaży, chciałam go sprzedać bo pomyślałam że może komuś na święta się przyda, cena była w miarę niska a i miejsce w pokoju by się zwolniło...
        wiem że na wiosnę sprzedam go za więcej więc mi to wisi, ale wkurza mnie takie szczeniackie zachowanie... już nawet chciałam "wyłożyć" na większy rowerek, dobrze że tego nie zrobiłam bo zostałabym teraz z dwoma rowerami...
        • dagusia_29 krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 11:39
          Ja dla świętego spokoju wycofałabym oferty kupna ze względu na to że jeśli taka
          osoba wygranie nie kupi i trzeba wystawiać od nowa i są to czasem nie potrzebne
          nerwy. Jeśli jest dość wcześnie myślę że cena i tak może być dość wysoka. Ja
          akurat lubię się dogadywać przed zakończeniem aukcji przeważnie jest szybko i
          sprawnie choć oczywiście są różne. A co do uczciwości na allegro to ze świeczką
          szukać każdy chce zapłacić mało zarobić dużo. Negatyw na większośći nie robi
          zbyt dużego wrażenia,
          • dagusia_29 Re: krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 11:41
            a co do czarnej listy wpisuje nawet upierdliwych ludzi którzy zadają 500 pytań
            bez licytacji w 99% są z nimi potem kłopoty.
            • patatajowa Re: krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 12:40
              dagusia_29 napisała:
              > a co do czarnej listy wpisuje nawet upierdliwych ludzi którzy zadają 500 pytań
              bez licytacji w 99% są z nimi potem kłopoty.
              ooo widzisz to moze ja ostatnio u ciebie chciałam kupic kurtkę????
              zadałam sprzedającej kilka pytań co do stanu,bo używana a opis bardzo
              lakoniczny.później klikam w licytacji a tu masz-komunikat ze jestem na czarnej
              liscie sprzedajacego. na moje pytanie czym podpadłam- pani od kurtki odpisała-
              "zbytnią dociekliwością".....bez komentarza...
              a ostatnio tez mam przypadek identyczny- pani wycofala sie z zakupu bo nie
              doczytała w aukcji...przez tydzień jeszcze po złożeniu oferty nie
              doczytała...dopiero po zakonczeniu i wygraniu doczytała...rece opadają.
              nic nie zrobisz, nie zmusisz do kupna, mozesz ubiegac sie o zwrot prowizji,
              wystawic negatywa i otrzymac w odwecie taki sam sad
            • mielin Re: krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 23:29
              Zgadzam się z Dagusią... niestety;-( jest taki typ kupujących co to zadaje 100
              pytań tylko po to aby upewnić się, że tak naprawdę to nie chce kupić u Ciebie
              towaru, a jeśli jednak się zdecyduje to wtedy zaczynają się problemy... i tzw.
              dodatkowe prośby a to o nieoferowany odbiór osobisty lub o nieoferowaną opcję
              wysyłki za pobraniem lub oferuje zapłatę za 2 tyg lub miesiąc lub całkiem
              rezygnuje w końcu z dokończenia transakcji... Ja też takich "klientów już po
              latach doświadczeń wyczuwam na kilometr i też czarna lista. To jedyny sposób
              niestety!
              • nglka Re: krew mnie zalewa! Allegro 15.12.09, 07:51
                Hm. Osobiście uważam, że działacie trochę nie w porządku (poczułabym się niefajnie będąc dodaną do c.l. a zadaję dużo pytań właśnie po to, by nie było niejasności po zakupie). niestety wiele osób bardzo lakonicznie opisuje przedmioty. Nie szkoda Wam dziewczyny nerwów na użeranie się potem z kimś, kto "sądził", że wymiary są inne? niejednokrotnie widziałam negi w stylu "wymiary nie odpowiadają rozmiarowi podanemu na metce" a przecież wystarczy wszystko dokładnie opisać to i pytań nie będziecie miały. Sprzedaję na prawdę dużo na Alle i nie zdarzyło mi się mieć serii pytań, po prostu opisuję absolutnie wszystko, co mi przyjdzie do głowy, o co ja mogłabym się zapytać będąc na miejscu Klienta (warunki odbioru osobistego rwnież są dobrze opisane - tylko u mnie w domu). Może miałam szczęście? nie wiem ale na pewno nie dodałabym do czarnej za samo zadanie pytania.
        • kada111 Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 11:40
          Ale ja też nie nastawiałam się na ogromne zyski-wystawiałam od złotówki. Robiłam
          przedświąteczne porządki i ustaliłam z córkami, że pozbędziemy się tych zabawek,
          które leżą schowane w szafie, bo bawią się już nimi. Chciałam sobie porobić
          miejsce na kolejne.
          • romarzena Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 11:53
            Ja nie mam skrupułów, jeśli nie ma zapłaty w terminie, upominam
            przez allegro, później występuję o zwrot prowizji, wystawiam tez
            rzeczowego negatywa z dokładnym opisem sytuacji bez emocji i wpisuję
            na czarną listę, mam na swoim koncie prywatnym i firmowym po
            negatywie odwetowym, jedna z tych osób ma zawieszone konto, okazuje
            się, że nie byłam jedyna.
            • tosieuda Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 13:36
              a ja przyznam jestem ciekawa jak te Twoje aukcje wyglądały,
              bo 2 osoby nie doczytały, ze uzywane hmmmmmm podejrzane jak dla
              mnie, jeśli zdjęcia zamieściłaś tylko katalogowe, skopiowane
              z aukcji nowych zabawek i nie dość wyraźnie napisałas, ze uzywane,
              to mogły po prostu nie zauwazyc, czasami widzę, ze ludzie tak robią
              ( nie mówię, ze Ty tak zrobiłąs) ale chcą swoje aukcje jak
              najbardziej upodobnic do tych, na których sprzedawane sa nowe
              zabawki, licząc pewnie na większy zysk, moim zdaniem to jest trochę
              wprowadzanie w błąd klienta, trzeba wyraźnie napisac, ze "uzywane
              ", zeby potem się nie rozczarować, ze ktoś się wycofa,
              co do Pani, która wrzuca na czarną liste osoby, które chcą się
              dopytac o rzeczy i zadają zbyt wiele pytań to imo porażka straszna
              uncertain
              • kada111 Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 19:53
                Masz rację tylko, że ja przedstawiłam oprócz zdjęć katalogowych również zdjęcia
                real a w opisie była informacja, że zabawki były używane przez córkę. Mam
                wrażenie, że ludzie w ogóle nie czytają opisów, szczególnie ci nowi
                allegrowicze. Nie w porządku jest prośba o wycofanie oferty podając np. powód:
                "bo kupiłem nowy".
                Już wcześniej pisałam, że aukcje wystawiłam od złotówki i to nie ja wywindowałam
                duże ceny :-}
                Tylko ja mam być na tym stratna, że ktoś w amoku dał wysoką kwotę a potem
                zorientował się handlarze obniżyli na allegro ceny, żeby tylko sprzedać towar.
    • marriposa Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 13:58
      kada111 napisała:
      > Nie muszę dodawać, że zabawki osiągnęły wysokie ceny i już przed świętami nie
      > zdążę ich sprzedać, dlatego jak wyegzekwować od kontrahentów zapłatę?

      Olej licytujących (ew wystaw negatywy) sprzedasz te zabawki później, bo wg mnie
      tak dużo znowu osób nie kupuje uzywanych zabawek na świeta/pod choinke. Ja bym
      nikomu uzywki nie dała w prezencie (chyba że przy okazji masz wór zabawek moje
      dzieci już ich nie potrzebuja). Kupiłam własnej córce na mikołaja przecenioną
      zabawke w markecie, kompletną ale miała dniszczone opakowanie zew natomiast
      elementy wew były oryginalnie zafoliowane. Córka była mega zadowolona ale nie
      powiem na to opakowanie patrzyła ze zdziwieniem.

    • kotka.szrotka Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 20:25
      Sama stworzyłaś dwuznaczną sytuację. Z jednej strony napisałaś, że towar jest
      używany ale z drugiej popakowałaś zabawki w oryginalne pudełka i przymocowałaś
      oryginalnymi drucikami jakby to miały być nówki. Jak dla mnie sytuacja nie jest
      oczywista, ktoś mógł nie doczytać bo się zasugerował zdjęciem. O ile oczywiście
      dobrze zrozumiałam choć zupełnie nie wiem w jakim celu pakowałaś te zabawki do
      oryginalnych pudełek i mocowałaś drucikami jakby to miały być nowe zabawki.
      Ja bym odwołała te oferty i spokój.
      • kada111 Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 20:38
        Pakowałam,bo jak coś sprzedawałam w bardzo dobrym stanie to miałam ogrom pytań o
        pudełka firmowe.
        Wiesz, nie każdego stać na nówkę-zabawkę w cenie 300zł.
      • nglka Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 20:45
        kotka.szrotka napisała:

        > Jak dla mnie sytuacja nie jest
        > oczywista,

        Poczytajregulamin Allegro, bo zdaje się, że tego nie zrobiłaś. Sytuacja jest oczywista.


        > ktoś mógł nie doczytać bo się zasugerował zdjęciem

        To ten ktoś ma problem. Ponownie odsyłam do regulaminu Allegro.
        • kotka.szrotka Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 21:20
          OK, regulamin, ale po co w takim razie pakować jak rzecz zupełnie nową? Nie wiem, wykorzystywać, że ktoś się zagapił? No bo chyba się zgapił i dał tyle co za nową a tu niespodzianka. Zabawki osiągnęły wysokie kwoty bo ktoś myślał, że nowe. Stąd pewnie dopisek, że nie wycofujecie ofert. Rozumiem, żal takiej kasy.
          Jasne, że pytają o pudełko ale chyba chodzi o sam fakt pudełka - zdjęć, opisu, instrukcji a nie o to żeby sobie z niego wypakować z drucików, jak z oryginalnie nowego.
          Jak dla mnie nie chodzi o kupujących, tylko o wasze podejście do aukcji. Prawo masz, działasz zgodnie z regulaminem ale niepotrzebnie wprowadzasz niejasności. I ja bym ten argument wykorzystała chcąc unieważnienia aukcji.

          Ja kiedyś kupowałam szczeniaczka uczniaczka FP - nowego. Na zdjęciu szczeniaczek ze świecącą kością, taki z katalogu. Na samym dole pod spodem dopisek, że ta seria jest bez kości. Piesek dotarł i załamka, to świecące miało być główną atrakcją bo mały kochał światełka. Zabawkę zwróciliśmy bez problemu bo sprzedająca rozumiała, że mimo wszystko zdjęcie mogło wprowadzić w błąd. Kwestia uczciwości.
          • patatajowa Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 22:03
            kotka.szrotka napisała:
            > OK, regulamin, ale po co w takim razie pakować jak rzecz zupełnie nową? Nie
            wiem, wykorzystywać, że ktoś się zagapił?
            ooo tak, to jest dobre smile, "zmanipulowane" zdjęcia i biedny wykorzystany mało
            rozgarnięty allegrowicz wink

            >No bo chyba się zgapił i dał tyle co za nową a tu niespodzianka. Zabawki
            osiągnęły wysokie kwoty bo ktoś myślał, że nowe.
            > stąd wniosek ze licytowac trzeba na trzeźwo wink

            > Stąd pewnie dopisek, że nie wycofujecie ofert.
            hehe to taka troska o kupujących smile zeby licytujący wytrzeźwiał, doczytał, a
            dopiero potem klikał wink

            > Ja kiedyś kupowałam szczeniaczka uczniaczka FP - nowego. Na zdjęciu
            szczeniaczek ze świecącą kością, taki z katalogu. Na samym dole pod spodem
            dopisek, że ta seria jest bez kości. Piesek dotarł i załamka, to świecące miało
            być główną atrakcją bo mały kochał światełka. Zabawkę zwróciliśmy bez problemu
            bo sprzedająca rozumiała, że mimo wszystko zdjęcie mogło wprowadzić w błąd.
            Kwestia uczciwości.
            >> a ty popatrzyłaś na zdjecie,kliknełaś a tekstu pod zdjeciem oczywiscie nie
            przeczytalaś i załamka, nie???
            albo inna mozliwosc- tekst przeczytałas a mimo wszystko myślałaś ze jednak
            bedzie to wersja z tą kością?
            i pewnie do głowy ci nie przyszlo zeby poprosic o realne zdjecia? wiadomo ze
            katalogowe lepiej działa na wyobraznie a tobie najwidoczniej jej brak.potwierdza
            sie moja teoria ze nalezysz do osób którym czytanie opisów aukcji jest obce.
          • dagusia_29 Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 22:08
            patatajowa - oj to nie u mnie, jeśli ktoś pyta to odpowiadam i wysyałam zdjęcia.


            a tu się zgadzam ludzie nie czytają opisów sama zrobiłam niedawno wtope i
            kupiłam spodnie o 2 rozmiary za małe ale kupiłam bo zalicytowałam.
          • patatajowa Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 22:13
            kotka.szrotka napisała: Zabawkę zwróciliśmy bez problemu bo sprzedająca
            > rozumiała, że mimo wszystko zdjęcie mogło wprowadzić w błąd. Kwestia uczciwości.
            > jeszcze a propos kwestii uczciwości: jakies póltora roku temu sprzedawałam po
            synku spacerówkę.cena w licytacji szybko doszła do bardzo wysokiej kwoty,rzecz
            uzywana z mnóstwem zdjec, dla zmyłki było jedno pierwsze katalogowe wink,. cena w
            licytacji osiągnęła jakis zawrotny poziom wyższy od ceny nowego wózka- moze ze
            wzgl na dodatkowe akcesoria? wink , w kazdym razie na drugi dzien dzwonię
            specjalnie zeby sie upewnic czy osoba ktora wylicytowala zamierza kupic wózek.
            odebrał mąż pani która licytowała,powiedział ze żone "poniosło" w licytacji, a
            wózek kupują- bo za gapowe sie płaci." nawet nie kombinował z próbą wycofania
            się, wpłacił na drugi dzień kase, wystawił pozytywa.
            kwestia uczciwości????
            • kotka.szrotka Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 23:02
              Patatjowa - jedno nie wyklucza drugiego. I mój sprzedający zachował się fajnie i
              twój kupujący OK. Jedno i drugie uczciwie. Ja też mogłam zapłacić i kupić ale
              spróbowałam porozmawiać i zwrócić, sprzedający uznał, że faktycznie mógł nie
              mieszać zdjęciem (jedynym zresztą) i przyjął zwrot. Kupiłam u niego masę zabawek
              i zawsze go polecam. Chyba Viki2 - bardzo szybki, tani i nie myśli że się dorobi
              na pojedynczej zabawce. Szacunek.
          • nglka Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 22:19
            kotka.szrotka napisała:

            > OK, regulamin, ale po co w takim razie pakować jak rzecz zupełnie nową?

            Może po to, by ktoś mógł ją sprezentować (niektórzy prezentują używki).

            > Zabawki osiągnęły wysokie kwoty bo ktoś myślał, że now
            > e.

            Jakby zamiast tylko "myśleć" poczytał to by WIEDZIAŁ że nie są nowe - i jest to ewidentny błąd kupującego a nie wprowadzanie w błąd.

            > Stąd pewnie dopisek, że nie wycofujecie ofert.

            Cała masa Sprzedawcw (czyt. znaczna większość) nie wycofuje i ma to info na aukcji. Ja rwnież. Po to, by ludzie zastanowili się 5 razy zanim dla zabawy sobie klikną.

            > Jasne, że pytają o pudełko ale chyba chodzi o sam fakt pudełka - zdjęć, opisu,
            > instrukcji a nie o to żeby sobie z niego wypakować z drucików, jak z oryginalni
            > e nowego.

            Rozumiem, że wiesz lepiej po co pytają? To gratuluję, niemniej zasady aukcji są jasne.

            > Jak dla mnie nie chodzi o kupujących, tylko o wasze podejście do aukcji. Prawo
            > masz, działasz zgodnie z regulaminem ale niepotrzebnie wprowadzasz niejasności.

            Dla mnie osobiście w opisie aukcji przedstawionym przez Autorkę postu - nie ma absulutnie nic niejasnego. Rozumiem jednak, że jesteś jedną z tych, ktre najpierw klikają a potem czytają? To masz problem... Zmienń podejście. Nie zdarzyło mi się czegos nie doczytać bo zastanawiam się zanim coś kupię a nie jak już to zrobię. aukcja trwała kilka dni, jak się tłuczesz o cenę to nie wierzę, że nie masz czasu przeczytać. A jeśli nie chce ci się czytać to bierzesz, co napisane bez względu na własne lenistwo.

            > I ja bym ten argument wykorzystała chcąc unieważnienia aukcji.

            To nie jest argument tylko bezpodstawne widzimisię i szukanie usprawiedliwienia dla własnego niedbalstwa.


            > Ja kiedyś kupowałam szczeniaczka uczniaczka FP - nowego. Na zdjęciu szczeniacze
            > k ze świecącą kością, taki z katalogu. Na samym dole pod spodem dopisek, że ta
            > seria jest bez kości. Piesek dotarł i załamka, to świecące miało być główną atr
            > akcją bo mały kochał światełka. Zabawkę zwróciliśmy bez problemu bo sprzedająca
            > rozumiała, że mimo wszystko zdjęcie mogło wprowadzić w błąd. Kwestia uczciwośc
            > i.

            ALE ZDJĘCIE NIE WPROWADZAŁO W BŁĄD, ZABAWKA MIAŁA WSZYSTKO, CO MIEĆ MIAŁA.
            Jeśli powyżej opisywana przez ciebie sprzedająca była "firmą" i kupiłaś na kup teraz, to miała obowiązek przyjąć z uwagi na ustawę. osoba prywatna nie miałay takiego obowiązku i uznanie zwrotu byłoby wybitną uprzejmością z jej strony (nie myl pojęć, bo uczciwość to inna działka, uczciwa była rzetelnie opisując przedmiot).

            Podaj mi swój nick z alle, z chęcią wiszę cię na c.l. jako klienta, ktry nie ma pojęcia o zasadach panujących w serwisie.
            • kotka.szrotka Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 23:29
              > nglka napisała:
              jaby zamiast tylko "myśleć" poczytał to by WIEDZIAŁ że nie są nowe - i
              > jest to ewidentny błąd kupującego a nie wprowadzanie w błąd.
              >
              > > Stąd pewnie dopisek, że nie wycofujecie ofert.

              czyli nagle do tego doszedł i chciał wykorzystać sytuację bo zwęszył interessmile
              Ma takie prawo.


              > Cała masa Sprzedawcw (czyt. znaczna większość) nie wycofuje i ma to info na auk
              > cji. Ja rwnież. Po to, by ludzie zastanowili się 5 razy zanim dla zabawy sobie
              > klikną.

              Nie przeszkadza mi to i na all kupuję, ale nigdy rzeczy używane. W przypadku
              rzeczy używanych mi to "śmierdzi".
              Specjalnie piszę w "" żebyś nie wzięła zbyt dosłownie słowa "śmierdzi" bo widzę,
              że tylko czytasz i nie myślisz. Ale to też zaleta i jak się okazuje nie taka mała.
              Ale ogólnie nie lubię kupowania w podrzędnych boksach z: "bez możliwości zwrotu
              i wymiany", wolę sieciówki.

              > Rozumiem, że wiesz lepiej po co pytają? To gratuluję
              Nie rozumiesz - nie wiem lepiej, tak przypuszczam. Po co w ogóle pytasz, skoro
              rozumiesz.

              Rozumiem jednak, że jesteś jedną z tych, ktre najpie
              > rw klikają a potem czytają? To masz problem... Zmienń podejście.

              - ale czemu kierujesz do mnie takie teksty, masz jakiś problem z
              nieukierunkowaną agresją czy co? Co ty wiesz o moich problemach? Jakieś rady o
              podejściu... Co to jest w ogóle?

              Piszę, że dziewczyna MA PRAWO domagać się kasy, ale W MOIM (w m o i m) odczuciu
              niepotrzebnie stwarzała wrażenie, że zabawka jest nowa. I tylko tyle. Możesz
              napisać, że wg ciebie wszystko jest Ok, ale sobie daruj osobiste ataki bo to
              śmieszne.

              Pewnie się nie pomylę, że jeżeli coś sprzedajesz to tylko używane i to jest duże
              wydarzenie w Twoim życiu. Spoko, na allegro na pewno się nie spotkamy bo ja
              używek nie kupuję a jeżeli ty coś ode mnie byś kupowała i coś by Ci nie pasowało
              to na pewno byśmy się dogadały. Stać mnie by pozwolić sobie na "sprzedaż z klasą"smile
              • nglka Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 15.12.09, 07:44
                kotka.szrotka napisała:


                > bo widzę
                > ,
                > że tylko czytasz i nie myślisz. Ale to też zaleta i jak się okazuje nie taka ma
                > ła.

                W przeciwieństwie do Ciebie - czytam ze zrozumieniem. Specjalnie pogrubiam, może tym razem do Ciebie dotrze, że regulamin obowiązuje wszystkich. Jeśli Ci to nie odpowiada (czyt. nie akceptujesz zasad) to nie kupujesz. Proste jak budowa cepa.

                > Ale ogólnie nie lubię kupowania w podrzędnych boksach z: "bez możliwości zwrotu
                > i wymiany", wolę sieciówki.

                Zatem problem z głowy. Czytasz opis i nie kupujesz. A jeśli nie czytasz, kupujesz a potem chcesz się wycofać, to wszystko leży w gestii Sprzedającego, bo to On płaci za aukcję i traci w przypadku rozmyslenia się lekkomyślnej Kupującej / Kupującego. I wycofanie oferty jest dobrą wolą czego zdajesz się nie zauważać. nie każdy tę dobrą wolę musi mieć i nie każdy z rzutu jest przez to nieuczciwy. Licytując odgórnie akceptujesz warunki zawarte na aukcji. te warunki możesz próbować negocjować jednak przed złożeniem oferty a nie wymuszać już po zalicytowaniu.


                > Nie rozumiesz - nie wiem lepiej, tak przypuszczam. Po co w ogóle pytasz, skoro
                > rozumiesz.

                Pytanie retoryczne. Dla unaocznienia absurdu opisanej przez Ciebie sytuacji.

                > - ale czemu kierujesz do mnie takie teksty, masz jakiś problem z
                > nieukierunkowaną agresją czy co? Co ty wiesz o moich problemach? Jakieś rady o
                > podejściu... Co to jest w ogóle?

                Sama napisaaś, że zdarzyło Ci się kupić nie czytając opisu, więc chyba masz jednak z tym problem, co? Zacznij od czytania regulaminu, przestrzegania go a potem pouczaj innych o uczciwości.

                > Możesz
                > napisać, że wg ciebie wszystko jest Ok, ale sobie daruj osobiste ataki bo to
                > śmieszne.

                hehe i pisze to osoba, ktra na początku stwierdziła, że mam problem z mysleniem smile Zatem powtrzę, jak wyżej - naprawianie świata zacznij od siebie, swojego stosunku do innych ludzi a dopiero potem pouczaj innych.

                > Pewnie się nie pomylę, że jeżeli coś sprzedajesz to tylko używane i to jest duż
                > e
                > wydarzenie w Twoim życiu.

                Niestety pomyliłaś się. Nie pierwszy raz w tym temacie.

                Spoko, na allegro na pewno się nie spotkamy bo ja
                > używek nie kupuję a jeżeli ty coś ode mnie byś kupowała i coś by Ci nie pasował
                > o
                > to na pewno byśmy się dogadały. Stać mnie by pozwolić sobie na "sprzedaż z klas
                > ą"smile

                Wiele osób ma klasę ale nie każdy twoją. Na szczęście. Bo jeśli takie asz podejście do Sprzedających, jakie tu przedstawiłaś to szczerze życzę byś ominęła moje i innych aukcje.Jak najbardziej dogaduję się z Klientami i do tej pory miałam słownie dwie nieprzyjemne sytuacje, kiedy trafił się Klient, ktry zaczął od pyskówki. Sytuacje można rozwiązać zawszę ale warunkiem są chęci obu stron. Nie możesz wymagać, by ktoś miał ochotę bawić się w odwoływanie ofert "bo Ty tak chcesz". Kropka.
                Najechałaś na dziewczynę całkiem niesłusznie więc teraz nie odwracaj kota ogonem, że zostałaś zaatakowana, ja po prostu napisałam dokładnie Twoim stylem smile Tyle, że użyłam do tego podkładki w postaci regulaminu i nie sądziłam, że będzie trzeba Ci tyle przy tym tłumaczyć.
                • kotka.szrotka Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 15.12.09, 09:46
                  Wiesz, nglka, czytać to może i umiesz ale NA PEWNO nie rozumiesz i nie ogarniasz
                  do końca tego co czytasz. Bezwzględnie nie rozumiesz także, że ktoś może mieć
                  inne zdanie.
                  Niewątpliwie zaślepia cię agresja. Jakaś kłótliwa i niewyżyta jesteś. Przemyśl
                  swoje nastawienie wobec innych. Spokojnie, różne historie się w życiu zdarzają i
                  nie do wszystkiego można dopisać regulamin. Wyluzujsmile

                  Kompletnie mnie nie dziwią nieprzyjemne sytuacje jakie miałaś:
                  Jak najbardziej dogaduję się z Klientami i do tej pory miałam
                  > słownie dwie nieprzyjemne sytuacje, kiedy trafił się Klient, ktry zaczął od py
                  > skówki.

                  I to jest właściwe słowo - pyskówka. Prawdopodobnie sama zaczęłaś od pyskówki,
                  tak jak teraz zresztą. Nic dodać nic ująć.

                  I Ty z tym problemem znowu - o jejku jejku! Ja nie ubolewam, sprzedająca nie
                  robiła afery a ty nie możesz przeżyć. Jejku, jejku!! To przykład z życia jest a
                  życie ciągle coś podrzuca zaskakującego. Nawet jak nie doczytałam, to wiesz, w
                  życiu różnie bywa - ktoś coś źle zinterpretuje, nie dosłyszy, nie zauważy czy
                  zapomni. No, uczciwy, kulturalny i z klasą sprzedający.
                  Wiem, wiem, znowu nic nie dotarło i zaraz napiszesz, że nie słyszę, nie widzę itd.

                  Dziewczyna najeżdża na kupujących, dwie takie aukcje jej się akurat trafiły z
                  różnymi kupującymi. Jakaś spisek dziejowy czy co? Jak dla mnie nie do końca
                  wszystko było jasno przedstawione na tej aukcji. Ale ja tej aukcji nie
                  widziałam, ona sama powinna mieć tę świadomość. Nawet jak wszystko opisała to
                  niepotrzebnie mieszała zdjęciami z "odrucikowanymi" zabawkami.

                  • nglka Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 15.12.09, 10:19
                    Następnym razem zwyczajnie 10 razy pomyśl i poczytaj regulamin zanim wypowiesz się na temat okrutnej niesprawiedliwości wobec Kupujących i braku uczciwości u sprzedawcy.
                    Tak... dyskusja z toba nie ma najmniejszego sensu. Nie rozumiałaś, nie zrozumiałaś i podejrzewam, że nie zrozumiesz - posiadanie innego zdania nie ma nic wspólnego z niepojmowaniem regulaminu i zarzucaniem między wierszami nieuczciwości tym, którzy grają fair. Możesz sobie do mojej wypowiedzi dorabiać agresję a nawet obsesję, jeśli tak ci wygodnie (szkoda, że bez związku).

                    > I to jest właściwe słowo - pyskówka. Prawdopodobnie sama zaczęłaś od pyskówki,
                    > tak jak teraz zresztą. Nic dodać nic ująć.

                    I znów wiesz lepiej? Och, kocham taką "dyskusję" smile niestety musze rozczarować, znów kłania sie twój brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.Napisałam najbardziej jasno jak tylko można, że słownie dwa razy trafili mi się Klienci, ktrzy zaczęli od pyskówki, czyli napisali do mnie pierwsi maila w takiej a nie innej formie. ludzie są różni, na przykład też tacy jak ty. podejrzewam, że wlepiłabyś się w grono jako osoba trzecia bo widzę, że ani nie rozumiesz ani nie chcesz (albo nie umiesz) pojąć zasad.

                    Dziewczyna nie najeżdża na Kupujących tylko pisze o Kupujących, którzy narazili ją na straty zarówno finasowe jak i czasowe. Zeusie, chroń społeczeństwo przed takimi jak Ty - w roli niezdecydowanych, cięzko kumających Klientów, którzy jedyne co potrafią to szukać gdzież by tu smrodu nanieść.

                    EOT.
                    • kotka.szrotka Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 15.12.09, 10:35
                      Co do obsesji to akurat byłabym zgodna smile

                      "Dziewczyna nie najeżdża..." - tak, tak, tylko krew ją zalewa. Błagam.

                      Oby jak najmniej zapalczywych wojujących sprzedających, którzy wszelkimi
                      sposobami chcą złapać klienta a jak go już złapią to już koniec - trafiony,
                      zatopiony.




      • patatajowa Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 14.12.09, 20:48
        kotka.szrotka napisała:
        > Sama stworzyłaś dwuznaczną sytuację. Z jednej strony napisałaś, że towar jest
        używany ale z drugiej popakowałaś zabawki w oryginalne pudełka i przymocowałaś
        oryginalnymi drucikami jakby to miały być nówki.
        "napisałaś, że towar jest używany " -to chyba wszystko wyjasnia?? opis
        aukcji to podstawa prawda? no chyba ze poznasz po zdjeciu tylko czy rzecz nowa
        czy nie???
        >Jak dla mnie sytuacja nie jest oczywista, ktoś mógł nie doczytać bo się
        zasugerował zdjęciem. >>
        no właśnie! wszystko sprowadza sie do tego ze ktos nie doczytał! bo
        ludzie nie czytaja opisu, licytuja to co widza na fotce a czytac sie im juz nie
        chce.

        > Ja bym odwołała te oferty i spokój.
        ale juz chyba za późno prawda? ktos zrezygnował z zakupu Po wygraniu
        aukcji, tu niczego odwołac sie juz nie da.
        fakt ze w tym jednym przypadku mozna było oferte odwołac przed zakonczeniem
        skoro licytujacy uprzedzał ze i tak nie kupi jesli wygra.
        • tedesca1 Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 15.12.09, 08:14
          Nie wiem po co tak tu dyskutujecie, napisała, że używane - koniec kropka. co z
          tego, że zapakowane w oryginalne opakowanie? miała zapakować do zdjęcia w
          szare kartonowe pudło?
          Skoro miała oryginalne pudełka to jest to znak, że kupowała zabawkę w sklepie, a
          nie dostała w spadku po trójce dzieci sąsiadki.
          jeśli się coś kupuje na aukcji to się czyta opis. amen
          • jaroosi Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 15.12.09, 09:21
            Uważam, że jeśli sprzedający zaznaczył w opisie, że zabawka używana, w bardzo
            dobrym stanie, zapakowana w oryginalne opakowanie to tylko IN PLUS dla takiego
            sprzedającego. Ja sama kupując na allegro zwracam uwagę na takie szczegóły. Nie
            rozumiem tłumaczeń licytujących, że nie doczytały..., a co tu było do
            doczytania??? Zgłosiłabym sprawę do Allegro i wnioskowała o zwrot prowizji.
            Nawet jeśli dostaniesz odwetowe negatywy, to zawsze można na nie odpisać, w
            jakich okolicznościach zostały Ci wystawione i kolejni kupujący zwrócą na to
            uwagę. No chyba, że nie masz siły na szarpanie się i "olejesz" zwroty prowizji.
            wówczas wpisz na czarną listę i wystaw zabawki ponownie w okresie dnia dziecka.
            • kada111 Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 15.12.09, 10:47
              Dziękuję za uwagi. Postanowiłam, że wystąpię o zwrot prowizji a zabawki na razie
              wywiozę na strych teściów i tam poczekają sobie na dzień dziecka.
              Pozdrawiam.
              • zebraw-paski Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 15.12.09, 18:05
                Temat już może zamknięty ale przeczytałam z zainteresowaniem jak
                różne macie podejście do sprzedawania na allegro. Ja dodam tylko, że
                zgadzam się z kotka.szrotka. Na swoich aukcjach piszę, że jeśli
                przedmiot nie zgadzałby się z opisem przyjmuje zwroty (nie zdarzyło
                się to nigdy). Ostatnio dziewczyna napisała maila, że się zagapiła
                licytując, przeprosiła (zdarzyło mi się to pierwszy raz) a ja
                odpowiedziałam, że ok. Bo regulamin regulaminem ale można też
                patrzeć tak bardziej po ludzku. Nie oceniam tej sytuacji, nie
                widziałam opisu aukcji. Ale powiem tylko, że przestałam kupować
                używane rzeczy na allegro. Bo zdarzyło mi się kupić przedmioty,
                które nie były zgodne z opisem (zdjęcia katalogowe albo
                wyretuszowane) a sprzedający "nie przyjmował zwrotów". Też bardzo
                zniechęcające jest podejście niektórych, co do zadawania pytań przez
                potencjalnych kupujących (tak, to zgroza, jak ktoś napisał).
                Szczególnie kiedy przedmiot jest opisany lakonicznie i nie ma
                zwrotów. Ja się niestety zniechęciłam.
                • agni71 Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 15.12.09, 19:45
                  A ja kupuje uzywane, raczej sie nie nacinam, ale:
                  1. nie licytuje rzeczy bez opisu (tak, tak, niektórzy daja tylko tytul
                  aukcji i zdjęcie)
                  2. nie kupuje, jak ktos nie odpowiada na pytania
                  3. nie licytuje u osób z wieksza iloscia negatywów czy neutrali
                  4. nie kupuje, jesli na zdjeciu niewiele widać
                  5. zdarza mi sie kupic rzecz uzywana z tylko zdjęciem katalogowym, ale
                  zazwyczaj prosze o real foto lub dopytuje sie o faktyczny stan (pytam po
                  prostu, jakie sa oznaki uzywania).

                  sama, jako sprzedająca, dopuszczam mozliwośc odwolania czyjejs oferty na
                  prośbe kupującego, ale nie tuz przed koncem aukcji.
                  • zebraw-paski Re: dziewczyny, krew mnie zalewa! Allegro 15.12.09, 20:34
                    Masz rację, kierując się takimi zasadami (ja jeszcze unikałabym
                    aukcji z opisem "nie przyjmuję zwrotów" - wiadomo, że regulamin tego
                    nie przewiduje, ale jeśli rzecz nie zgadza się z opisem ...) jest
                    duża szansa, że się nie natniesz. Gdybym jednak coś chciała kupować
                    w przyszłości będę o tym pamietać smile
                    • dagusia_29 Nic nie zwalnia nas z obowiązku czytania opisów 15.12.09, 21:15
                      nglka- wiesz ja bardzo chętnie odpowiadam na pytania nawet na 10 pytań jeśli to
                      są konkretne pytania dotyczące towaru sprzedawanego.

                      jedno mnie bardzo dziwi bardzo się dziwicie że zabawki były bardzo ładnie
                      zapakowane jak nowe, jak dla mnie to ktoś się bardzo postarał aby zabawki były
                      bardzo ładnie zapakowane no i oczywiście chciał uzyskać dobrą cenę. fakt taka
                      zabawka super nadaje się na prezent zapakowana ale czy nie uważacie że zdjęcia
                      to tylko 30% informacji często tak jest że zdjęcie nie oddaje koloru i innych
                      detali. to wszystko powinien mówić opis. a z tego co czytam to można wnioskować
                      że nie trzeba czytać opisów bo zdjęcie pokazuje nam coś innego oczywiście na
                      zdjęciach widzimy zabawkę zapakowaną jak nową ale na zdjęciach widzimy to co
                      chcemy. Miałam taki przypadek sprzedawałam wełnianą kamizelkę czarno-czerwoną,
                      Pani napisała do mnie po dostaniu paczki że miała być szaro-różowa. Sama ze
                      zdziwieniem sprawdziłam aukcję i na zdjęciach widać czarno- czerwoną. Poprosiłam
                      Pani aby sprawdziła aukcję i faktycznie Pani napisała że się pomyliła. Osądzacie
                      kobietę za to że chciała aby ktoś kupił używaną zabawkę wyglądającą jak nowa. W
                      końcu nawet najpiękniejsze zdjęcia są tylko zdjęciami i CZYTAJMY OPISY. A co
                      powiecie na te wszystkie foto szopy??? czy to nie jest większe oszustwo niż
                      pakowanie w orginalne opakowania???

                      Co do cen używanych rzeczy to fakt są wyższe od nowych ale to dlatego że ludzie
                      popadają chyba w amok licytacji. Za wszelką cenę chcą mieć ten towar i szaleją a
                      kiedy emocje opadną otwierają się oczy i potem jest szukanie dziury w całym bo
                      to nie takie zdjęcia, opis nie taki i tak było pewnie w tym przypadku.
                      Licytowałam kiedyś płaszcz osiągnął cenę 160 zł ale nikt tak na prawdę nie
                      sprawdził że ten sam kupujący miał ten sam płaszcz w opcji kup teraz za 140.
                      Wnioski nasuwają się same.
                      • nglka Re: Nic nie zwalnia nas z obowiązku czytania opis 15.12.09, 21:39
                        mnie też kilka razy zdarzyło się przelicytować w ferworze zdarzeń. Niemniej do głowy mi nie przyszło wymyslanie bzdur, by się wykręcić. ot, za głupote się płaci i trafia mnie, jak ktoś swoje niedbalstwo prbuje zatuszować zrzucając winę na Sprzedającego, bo sama sprzedaję i wiem ile to kosztuje, nie tylko kasy (wystawienie i prowizja) ale głównie czasu spędzonego nad stworzeniem aukcji wizualnie zachęcającej 9zdjęcia, opisy, szablon). Niektórym się wydaje, że płacą 10 zł i wolno im jechać po sprzedawcy jak po psie. dla wyjasnienia - sama wiele kupuję na alle i nigdy nie zachowuję się jak święta krowa.
Pełna wersja