Uszkodzona zabawka Allegro prosze o radę.

16.12.09, 23:34
Dziewczyny kupiłam zabawkę NOWĄ przez "Kup teraz" na Allegro u Super
Sprzedawcy, po rozpakowaniu paczki okazało się że lalka jest
uszkodzona tzn. na wciśnięte oczko i nie otwiera go całkowicie jest
to lalka interaktywna. Nie wyjmowałm jej nawet z pudełka, napisałm
do sprzedawcy że proszę o wymianę lalki na inną, ale milczy...moze
jutro sie odezwie.
Kto ponosi w takim wypadku koszty przesyłki przy wymianie lalki?
Co zrobić jeśli sprzedający nie zgodzi się wymienić zabawki?

Poradźćcie co mam robić, pierwszzy raz jestem w takiej sytuacji?

Ech...

    • nikamika Re: Uszkodzona zabawka Allegro prosze o radę. 17.12.09, 08:13
      nie znam sie mega w tych sprawach z allegro
      ale jesli towar jest uszkodzony/zepsuty to masz prawo go zwrocic lub
      sprzedawca powinien wymienic go na wolny od wad -
    • nglka Re: Uszkodzona zabawka Allegro prosze o radę. 17.12.09, 08:33
      Jak była wysłana zabawka Poczta Polską, czy Kurierem?
      Jeśli kurierem, to czy na aukcji 9nie na stronie "o mnie" - tam zawarte info nie są wiążące) była informacja, że należy sprawdzić przedmiot w obecności kuriera? Jeśli tak, to w zasadzie nic już nie zrobisz; jesli nie było takiej info albo przesyłka nadana była Pocztą polską to Sprzedawca ma obowiązek przyjąć reklamację. jesli się nie odewzwie, to koniecznie wyślij listem poleconym zawiadomienie pisemne o uszkodzeniu i składanej reklamacji, zaznacz w piśmie, że oczekujesz 7 dni na odpowiedź w tej sprawie.
    • hania_1001 Re: Uszkodzona zabawka Allegro prosze o radę. 17.12.09, 09:21
      Moim zdaniem nie powinnaś się cackać ze sprzedawcą- odeślij i
      poinformuj mailem że żądasz wymiany zabawki na sprawną lub zrotu
      pieniędzy(+ koszty wysyłek) - taka stanowczośc zazwyczaj działa...
      • marta2202 Re: Uszkodzona zabawka Allegro prosze o radę. 17.12.09, 09:37
        Zadzwoniłam do sprzedawcy i kazał kontaktować się z kurierem,
        spisxać protokółuncertain (na stronie o mnie nie ma informacji żeby
        sprawdzić przy kurierze przesyłki). Kurier ma na przyjazd do mnie 7
        dni! I co mam siedzieć przez ten czas w domu bo może przyjedzie.
        Szlak!!!
        Fakt że przesyłka była owinięta tylko folią i wzmocniona w miejsu
        tej przeźroczystej folii z pudełka, ale przesyłka przyjechała cała
        ukurzona jak nigdy, ja nie wiem gdzie oni ją trzymali a kurier podał
        mi ją dosłownie trzymając ją w dwóch palcach! Ale folia nie była
        podarta czy zniszczona dlatego nie ropakowywałam jej przy dostawcy,
        ale mogli coś ciężkiego na nią postawić.

        Ale jestem wściekła! Nie wiem czy mogę tu podać link do moich zdjęc
        to byście zobaczyły i oceniły czy ja się czepiam ale oczko jest
        wciśniętesad

        • marta2202 Re: Uszkodzona zabawka Allegro prosze o radę. 17.12.09, 09:49
          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2091870,2,1,la.html
          • mikita10 Re: Uszkodzona zabawka Allegro prosze o radę. 17.12.09, 12:25
            Ja bym była zła na siebie. Sprawdzam każdą rzecz przy kurierze, tj.
            sprawdzam czy nie jest obite, pęknięte itp. Bo też dostałam wadliwy
            towar i nic nie zyskałam, bo "nie sprawdziłam przy kurierze". Akurat
            rozumiem sprzedawców (choć sama nim nie jestem), bo dlaczego mają
            płacić za to, że towar wysłali dobry, a został uszkodzony w czasie
            transportu. Uwazam, że Twój sprzedawca i tak się fair zachował,
            skoro zgodził się odebrać reklamację.

            A lalka faktycznie uszkodzonasad
        • nellyssima Re: Uszkodzona zabawka Allegro prosze o radę. 17.12.09, 13:47
          Nie końca rozumiem, dlaczego odesłał Cię do kuriera, skoro
          opakowanie nie było uszkodzone nie mogłaś domniemywać, że w środku
          oko lalki zostało wciśnięte. Moim zdaniem wina leży po stronie
          sprzedawcy, a lalka miała wadę w chwili wysłania.
          • marta2202 Re: Uszkodzona zabawka Allegro prosze o radę. 17.12.09, 14:15
            Dokładnie też mi sie tak wydaje ze to pudełko było zniszczone przed
            wysyłką bo jest popękane w kilku miejscach nie tylko nad głową lalki.
            To też powiedziałam sprzedawcy, zanaczając ze folia którą pudło było
            owinięte nie była naderwana czy pozaciągana-na co sprzedający
            powiedział że folia moze być nienaruszona a mogli coś przy
            transporcie uszkodzić, rzucić czy coś, no ale to do sprzedawcy
            należy zabezpieczyć przesyłkę do transportu!
            To co znowu dzwonić do sprzedawcy z prośbą o wyminę lalki lub zwrot
            pieniędzy?
            Co robić...?
    • mama_pinki Poczekaj aż się odezwie 17.12.09, 09:34
      Nie napisałaś jak długo czekasz na odpowiedź teraz jest okres przedświateczny
      daj im dobę. Jeśli się odezwą tą poinformuj, że odsyłasz zabawkę wraz z
      protokołem reklamacyjnym w protokole ktory można ściągnąć z neta wpisz zwrot
      nowej zabawki a koszty musi ponieść sprzedawca lub zwrot pieniedzy jesli nie
      może ci dostarczyć nowej wraz z wszystkimi kosztami przesyłki które poniosłaś w
      jedną i drugą stronę. Nie zgadzaj się na mozliwość zwrotu towaru w ciągu 10 dni
      bo wtedy działa prawo zwrotu a nie reklamacji i sprzedawca zwróci ci kasę bez
      żadnych kosztów przesyłek, chyba że będzie uczciwy. Co do sprawdzania przesyłek
      przy kurierze to każdy pacan tak pisze na allegro, ale tyle co ja kupuję to jest
      to tylko teoria można sprawdzić czy opakowanie jest całe nieuszkodzone czy taśmy
      firmowe są czy ich nie ma.
      • aga_in29 Re: Poczekaj aż się odezwie 17.12.09, 14:15
        Nawet SS nie jest w stanie sprawdzić każdej zabawki przed wysyłką.
        Odeślij ją po prostu do niego, dołącz formularz reklamacyjny,
        powinien zwrócić koszt lalki i wysyłki w dwie strony.
        Wygląda to na wadę, a nie na uszkodzenie podczas transportu.
        • marta2202 Re: Poczekaj aż się odezwie 17.12.09, 14:18
          aga_in29 napisała:

          > Nawet SS nie jest w stanie sprawdzić każdej zabawki przed wysyłką.
          > Odeślij ją po prostu do niego, dołącz formularz reklamacyjny,
          > powinien zwrócić koszt lalki i wysyłki w dwie strony.
          > Wygląda to na wadę, a nie na uszkodzenie podczas transportu.
          >

          Tak też moze być, a skąd ten formularz wziaść są jakieś gotowe czy
          samemu sie pisze? Z drugiej strony jak odeślę to zwróca mi pieniądze?
          • marta2202 Re: Poczekaj aż się odezwie 17.12.09, 21:48
            Sprzedający po moim mailu napisał żeby lalkę wsłać do nich oni
            zareklamują ją u producenta, a lelek na wymianę już nie mają!
            I nie wiem teraz czy zwrócą mi kasę czy przyślą naprawioną lalkę ale
            ja chcę nową, albo zwrot gotówki!
            Szkoda ze nie ma jej już w sklepach bo beż łaski bym taka kupiłasad
            Dzięki dziewczyny za pomoc, sama jestem ciekawa jak ta sprawa sie
            zakończy...

            • mikita10 Re: Poczekaj aż się odezwie 18.12.09, 08:24
              Prawo niestety nie stoi po stronie klientasad Nie ma czegoś takiego
              jak żądanie zwrotu gotówki. Klient może żądać naprawy lub wymiany na
              nowy. Naprawiać mogą nieskończoną ilośćsad Gotówkę można odzyskać jak
              koszt naprawy byłby droższy od zakupu nowego, a na wymianę towaru
              nie ma.

              Masz dwa wyjścia - reklamację i wtedy masz szansę na zwrot gotówki
              za przesyłkę, ale nie wiesz co dalej... czy producent powie, że to
              uszkodzenie mechaniczne i on nie odpowiada, czy naprawi Ci tą lalkę,
              czy odeśle nową. Drugie wyjście to skorzystać z opcji zwrotu (do 10
              dni), fakt tracisz koszty przesyłki, ale przynajmniej masz pewność,
              że odzyskasz kasę za lalkę.

              To co mnie najbardziej denerwuje to to,że sprzedawcy nie chcą
              slyszeć o rękojmi. Mnie nie interesuje co powie
              producent/dystrybutor, ważne jest, że sprzedawca odpowiada za towar
              DWA lata, z tym, że do pół roku to sprzedawca musi udowodnić, że w
              chwili sprzedaży towar był bez wad, a po pół roku to sprzedający już
              musi udowadniać, że towar był wadliwy. Jak coś reklamuję, to mimo,
              że mówię, że chcę skorzystać z rękojmi to i tak wypisuję reklamację
              do producenta. I jedynie straszenie rzecznikiem praw konsumenckich
              coś skutkujesad
              • nglka Re: Poczekaj aż się odezwie 18.12.09, 08:40
                mikita10 napisała:

                > Drugie wyjście to skorzystać z opcji zwrotu (do 10
                > dni), fakt tracisz koszty przesyłki, ale przynajmniej masz pewność,
                > że odzyskasz kasę za lalkę.

                Nistety nie. Zwrócić w ciągu 10 dni mozna tylko towar nieuszkodzony.


                > to sprzedawca musi udowodnić, że w
                > chwili sprzedaży towar był bez wad,

                Nie do końca. Sprzedawca ma 14 dni na orzeczenie, czy reklamacja jest zasadna. Czyli nie musi udowadniać ale orzec po czyjej stronie leży wina. Nie ma niestety żadnego przepisu nakazującego Sprzedawcy udowodnienie, że wina nie leży po Jego stronie. W przypadku stwierdzenia przez Klienta, że Sprzedawca jest nieuczciwy - pozostaje jedynie droga sądowa.
                Inna sprawa, że Sprzedawca, któremu zależy na Kliencie i sam jest w porządku - przyjmie reklamację nawet, jeśli nie jest w stanie orzec czy towar nie został uszkodzony już u Klienta.
                Tutaj nawet Rzecznik d/s Konsumenta może nie pomóc ponieważ nie został spisany protokół przy Kurierze i żadna ze stron nie jest w stanie ustalić po czyjej stronie leży wina (sprzedawca -> kurier -> klient).
Pełna wersja