b.bujak
26.01.10, 15:14
od dawna obserwuję ogólny zachwyt nad ubraniami angielskich firm;
będąc więc na Wyspach zakupiłam trochę ubrań dla syna (next, m&s, mothercare)
czasem kupuję coś w polskich sklepach (h&m czy cubus), mamy też trochę ciuchów
polskich producentów dla porównania...
i tak cerując kolejne dziury w angielskich ciuchach zachodzę w głowę czy ja
mam jakiegoś pecha do zakupów, czy te marki są po prostu przereklamowane...
wszystkie ciuchy uzytkowane, prane, prasowane są podobnie, ale to w tych
przywiezionych z Anglii puszczaja oczka w tkaninie, wypychają się kolana w
spodniach, przebarwiają się, mechacą... nie wiem o co chodzi...
tylko mothercare jakoś bardziej udane mam;