anaveronika
26.01.10, 15:28
czesc,
mam problem z zabawkami dla 13 mies.synka.
Ma zabawki swiecąco-grające (kierownice, gitare-zyrafe, słonika - nim troche sie bawi, taki cyrk, co trzeba młotkiem uderzac, gdy sie zaswieci), ma pluszaki, czasem bawi sie pieskiem (wtedy udaje,ze szczeka), ma trojkołowy rowerwek z mordką, tez grający, (i lubi na nim jezdzic), hustawke, chodzik-pchacz,ktory całkiem olewa. Ma tez piankowe puzle-cyferki na podłodze,lubi je rozwalac, i pluszowego miska swojego wzrost, czasem go przytula. Ma tez slimaka FP, do ktorego trzeba wrzucac klocki (wrzuca i wyrzuca ale po otwarciu, bo na dopasowanie kształtu jeszcze nie potrafi). No i twarde ksiązeczki. Lubi bawic sie piłeczką,turlamy do siebie.
Ogolnie to masa zabawek, jak to rozrzuci to czasem nie ma gdzie nogi postawic, a ja mam wrazenie, ze sie nudzi.
Macie jakies pomysły? tak, zeby to nie kosztowało majątek, a zeby sie troche pobawił. Myslałam o jakichs duzych klockach, albo czyms na kształt rosyjskiej zabawki (tej babulki co jedna w drugą włozona, od największej do malutkiej). Dzis mama kupiła bączek, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Jesli byl juz taki watek, to przepraszam, ale z kompa korzystam baaardzo okazjonalnie i krotko.
Pozdrawiam