dorga1
27.04.10, 17:16
Nie wiem, czy ja mam pecha, ale już drugi raz dostałam ubranka, których nie
mogę doprać z tego paskudnego zapachu ciucholandów. Kiedyś kupiłam większą
ilość i całość musiałam prać z pięć razy, zanim te ubranka przestały
śmierdzieć. Sprzedająca tłumaczyła się tym, że włożyła do paczki jedno
wilgotne, niedosuszone ubranko i dlatego tak się stało. Teraz kupiłam dwie
pary spodenek nexta. I same spodenki ok, ale w obydwu parach jest wszyta gumka
w pasie i po kilku pranliach i suszeniu całodziennym na słońcu dalej śmierdzi.
Czy można z tym coś zrobić? Piorę w niemieckim proszku i płynie do płukania,
więc to nie jest kwestia samego prania. Ostatnio też siostra przysłała ubranka
dla córki, a ponieważ paczka długo szła, to też te ubranka przesiąkły tym
wstrętnym zapachem. Jedna z bluzeczek była nowa, ale miała taką gumową
prasowankę i nawet 10 prań nie pomogło. W końcu ją wyrzuciłam. Wnioskuję więc,
że na gumę nie ma rady. Czy teraz mam pisać do sprzedawcy na allegro o
problemie, czy będzie się czepiać, że prałam. Oczywiście ubranka były używane.
Wydaje mi się, że nie była to handlara, bo miała raczej ubranka jednego
rozmiaru. Chociaż wolałabym je jakoś doprać, bo fajne i w miarę tanie.