Dodaj do ulubionych

Wypadek a wymiana fotelika

08.05.10, 21:14
Witam, znajomi mieli wypadek samochodowy. Nawet nie wypadek, tylko stłuczkę.
Drugi kierowca przywalił w przednie koło od strony pasażera, wybuchły
poduszki, ale nic poważnego się nie stało, chociaż znajoma nosiła kołnierz
przez krótki czas. Fotelik z dzieckiem zamontowany był z tyłu za siedzeniem
pasażera. Dziecko nie miało żadnych obrażeń, fotelik podobno też, ale
zasugerowałam, że mimo wszystko powinni wymienić ten fotelik ( ja bym
wymieniła) Znajoma na to, że nie ma potrzeby. I tu się zastanawiam czy
rzeczywiście może nie być potrzeby czy może ja przewrażliwiona jestem. Dodam,
że fotelik raczej z niższej półki cenowej, tak więc nie wiem jak z
wytrzymałością u niego ( z wierzchu wygląda ok)
Wy zmienialibyście czy nie?
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Wypadek a wymiana fotelika 08.05.10, 21:34
      > Wy zmienialibyście czy nie?

      oczywiście, że tak
    • lenuszek Re: Wypadek a wymiana fotelika 08.05.10, 22:06
      sama się nad tym zastanawiałam kilkakrotnie czy przy stłuczce należy wymienić
      fotelik, myślę, że bym wymieniła ale zasięgnęłabym rady jakiegoś fachowca, na
      pewno tak jak i do kosztów naprawy auta tak i do zakupu nowego fotelika
      zobowiązałabym firmę ubezpieczeniową sprawcy
      • silje78 Re: Wypadek a wymiana fotelika 09.05.10, 17:16
        "naprawy auta tak i do zakupu nowego fotelika
        > zobowiązałabym firmę ubezpieczeniową sprawcy"
        i tu zaczynają się schody. o ile ubezpieczyciel ma obowiązek pokryć
        koszty naprawy z oc sprawcy to już kosztów wymiany fotelika nie ma
        obowiązku pokryć. piszę o tym z doświadczenia. w zeszłym roku na
        wiosnę wjechał nam w tył faecte gadający przez tel. komórkowy.
        zagapił się i nie zauważył czerwonego światła. co do fotelika to w
        naszym pękła obudowa (mc tobi), a siła uderzenia nie była duża
        (fotelik przed wypadkiem na pewno był cały, kupiony jako nowy),
        nasze auto to duże kombi, jego to popularny pickup. to tyle w
        kwestii wymiany fotelika. uważam, że trzeba to zrobić.
        co do pokrycia kosztów fotelika to można tego dochodzić na drodze
        sądowej z pozwu cywilnego. podczas naszego zdarzenia zniszczeniu
        uległ też wózek (maclaren techno xlr, wózek dwutygodniowy).
        pieniądze za wózek oraz fotelik odzyskaliśmy od sprawcy poza
        ubezpieczycielem (ten odmówił pokrycia kosztów). sprawca oddał nam
        kasę ponieważ otrzymał od nas pozew sądowy.
        jeśli chodzi o ubezpieczenie fotelika to można zrobić to we własnym
        zakresie. my na oba auta mamy AC z wliczonym ubezpieczeniem min.
        fotelika.
    • awika08 Re: Wypadek a wymiana fotelika 08.05.10, 22:33
      Ja bym na pewno wymieniła, bezpieczeństwo i zdrowie mojego dziecka jest dla mnie
      najważniejsze ( ale zdaję sobie sprawę, że ja z tych trochę przewrażliwionych wink)
      Za to nie mogę pojąć, że można oszczędzać na zdrowiu swojego dziecka ( rodzina
      b. dobrze sytuowana, więc stać ich nie na jeden fotelik) i pomyślałam, że jeśli
      będzie więcej głosów na tak, to może to ją przekona.
    • nstemi Re: Wypadek a wymiana fotelika 08.05.10, 23:02
      Chwilę się nad tym zastanawiałam i myślę, że chyba kupiłabym nowy. Stłuczka
      była, szczęśliwie niezbyt silna, ale jednak na tyle, że poduszki wywaliło.
      Fotelik też mógł zostać uszkodzony w sposób, którego na pierwszy rzut oka nie widać.
      Tak w ogóle o fotelikach, może ze dwa tygodnie temu ogladałam program na ten
      temat w TVN Turbo. Tam akurat mówiono o fotelikach pewnej znanej firmy. O dwóch
      konkretnych fotelikach. I pokazywano co się z nimi (i z ich pasażerami działo
      przy zderzeniu czołowym z prędkością bodaj 50 czy 60 km/h.To były testy ADAC.
      Szczęka mi opadła. Pierwszy (dla małych smyków) wyrwał się z mocowania Iso fix i
      przekoziołkował, w drugim (dla większych, siedzących dzieci) pasy wyrwały się z
      fotelika i pasażer runął do przodu. Qrczę, na czym jak na czym, ale na tym to
      chyba nie wolno oszczędzać. Chociaż cena też nie zawsze gwarantuje jakość ( w
      rozumieniu nie wszystko co kosztuje kupę kasy jest tego warte). Ale chyba warto
      popatrzeć na niezależne testy...
      Pozdrawiam

      awika08 napisała:

      > Witam, znajomi mieli wypadek samochodowy. Nawet nie wypadek, tylko stłuczkę.
      > Drugi kierowca przywalił w przednie koło od strony pasażera, wybuchły
      > poduszki, ale nic poważnego się nie stało, chociaż znajoma nosiła kołnierz
      > przez krótki czas. Fotelik z dzieckiem zamontowany był z tyłu za siedzeniem
      > pasażera. Dziecko nie miało żadnych obrażeń, fotelik podobno też, ale
      > zasugerowałam, że mimo wszystko powinni wymienić ten fotelik ( ja bym
      > wymieniła) Znajoma na to, że nie ma potrzeby. I tu się zastanawiam czy
      > rzeczywiście może nie być potrzeby czy może ja przewrażliwiona jestem. Dodam,
      > że fotelik raczej z niższej półki cenowej, tak więc nie wiem jak z
      > wytrzymałością u niego ( z wierzchu wygląda ok)
      > Wy zmienialibyście czy nie?
    • annobr Re: Wypadek a wymiana fotelika 08.05.10, 23:16
      Ja bym wymieniła. Na zewnątrz może nie być żadnych zniszczeń, jednak konstrukcja
      fotelika może być poważnie naruszona...
      I mam pytanie: czy była policja, ponieważ oni przecinają przy wypadkach pasy w
      dziecięcych fotelikach. Właśnie dlatego, żeby ich ponownie nie używać.
    • mamajaneczki Re: Wypadek a wymiana fotelika 08.05.10, 23:34
      Jestem zaskoczona. Półtora roku temu mieliśmy stłuczkę, samochód był uszkodzony
      w widoczny sposób. Ponieważ wydarzyło się to przy niewielkiej prędkości, w
      środku nic się nie stało, poduszki powietrzne nie wybuchły, zapewne z tego
      powodu, że ich nie mamy. Do głowy mi wtedy nie przyszło żeby wymieniać fotelik,
      policja również czegoś takiego nie sugerowała. To w jakich sytuacjach powinno
      się to robić?? I po co, skoro jak opisuje autorka, fotelik nie został uszkodzony?
    • awika08 Re: Wypadek a wymiana fotelika 08.05.10, 23:48
      Annobr -
      • slonko1335 Re: Wypadek a wymiana fotelika 09.05.10, 06:58
        awika08 napisała:

        > Annobr -
      • easyblue Re: Wypadek a wymiana fotelika 09.05.10, 11:05
        Gdyby fotelik był tak delkatny, ze przy byle stłuczce nadawałby sie
        do wymiany, to ja bym dziecka do czegoś takiego nie włożyła, bo
        zwyczajnie zagarażałby małemu człowiekowi.
        Wymieniałam fotelik po wypadku, ale nie po stłuczkach, bo nie było
        mozliwości, by się uszkodził. Co innego może być w przypadku
        słuczki, gdy uszkodzeniu ulega część tylna samochodu w bezpośrednim
        sąsiedztwie której znajduje się fotelik.
    • easyblue Re: Wypadek a wymiana fotelika 09.05.10, 10:58
      Nie wymieniłabym, też uważam, że nie ma takiej potzeby.
    • maadzik3 Re: Wypadek a wymiana fotelika 09.05.10, 11:31
      Zmienilabym na pewno. Zmienilam po stluczce z ktorej nasze auto wyszlo tylko z
      lekko peknietym zderzakiem. Na wszelki wypadek. Poza tym jak rozumiem stluczka
      nie z ich winy - wowczas OC tamtego kierowcy powinno pokryc nowy fotelik (nam
      pokrylo, bylo z winy tamtej osoby, ale nie bylo to w Polsce)
      • lupa_87 Re: Wypadek a wymiana fotelika 09.05.10, 14:37
        Nie widziałam tej stłuczki, ale raczej bym wymieniła - mogło dojść
        do jakichś mikrouszkodzeń lub niewidocznego dla oka naruszenia
        konstrukcji.
    • przeciwcialo Re: Wypadek a wymiana fotelika 09.05.10, 17:25
      Fotelik kwalifikuje sie do wymiany. Policjanci na miejscu zdażenia
      powinni przecinac pasy w fotelikach aby komus nie przyszlo do głowy
      uzywac go nadal. Tak robia w niektórych krajach.
    • macca4 Re: Wypadek a wymiana fotelika 09.05.10, 17:44
      W przypadku fotelika z "wyższej półki", przy takiej stłuczce rozebrałabym go
      najmocniej jak się da (wszystkie pokrowce, elementy ruchome) i obejrzała
      dokładnie. Każdy średnio "techniczny" człowiek jest w stanie gołym okiem
      sprawdzić czy coś zostało uszkodzone, czy nie. Tzn czy plastikowa skorupa nie ma
      żadnych uszkodzeń i czy prawidłowo działają wszystkie mechanizmy, zaczepy itp.
      To powinno wystarczyć bo jeśli skorupa (czyli cześć konstrukcyjna) nie jest
      uszkodzona to ona najlepiej zabezpiecza dziecko przed urazem.
      Ciekawa jestem, czy wszystkie osoby wymieniające po takiej stłuczce fotelik
      oddają jednocześnie samochód do serwisu na wymianę także pasów trzymających
      fotelik lub systemu isofix?
      • slonko1335 Re: Wypadek a wymiana fotelika 09.05.10, 17:52
        Każdy średnio "techniczny" człowiek jest w stanie gołym okiem
        > sprawdzić czy coś zostało uszkodzone, czy nie.

        a jak sprawdzisz czy mocowanie i naciąg pasów w obudowie fotelika (oczywiście
        pisze o foteliku z własnymi pasami czyli 0-13, 9-18, 9-25, 9-36) są całe i nie
        mają żadnych uszkodzeń?
        • lulu2.0 Re: slonko... 09.05.10, 18:46
          A jak sprawdzisz czy pas w samochodzie trzymający fotelik nie został
          uszkodzony- tak może się stać .W serwisie tego nie sprawdzają-wiem
          coś o tym.
          W moim foteliku da się sprawdzić wszystko.
          • slonko1335 Re: slonko... 09.05.10, 18:55
            nie mieliśmy nigdy wypadku więc nie wiem co trzeba sprawdzić wtedy, mam za to na
            stanie warsztat w rodzinie w którym mi sprawdzą samochód bardzo dokładnie i bez
            przekrętów z każdej strony i robią to kilka razy w roku.
            • macca4 Re: slonko... 09.05.10, 19:27
              To mogą Ci sprawdzić tez fotelik - zapewniam, że jego konstrukcja jest dużo
              prostsza niż konstrukcja samochodu smile
              • slonko1335 Re: slonko... 09.05.10, 19:37
                > To mogą Ci sprawdzić tez fotelik -
                nie tego akurat nie mogą zrobić....

                A.(2006), S.(2008)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka