linka4
26.06.10, 00:35
Sprawa wygląda tak, że mój M zakupił na allegro jeździk, który miał być na
prezent na tą niedzielę. Zkupił go we wtorek przed południem i od razu napisał
maila do sprzedawcy, że prosi o szybką wysyłkę kurierem za pobraniem, zeby
doszedł przed weekendem. Facet odpisał po południu, ze jeździk został wysłany,
podał numer listu przewozowego. Wczoraj nie wytrzymałam i sprawdzam na stronie
status przesyłki. Pisze, że została wysłana we wtorek. W środę rano w Krakowie
(mieszkamy 30km od Krakowa) został odebrany przez doręczyciela, w czwartek
rano tak samo. Dzisiaj wchodzę i znowu pisze, ze rano został wzięty, ale do
nas nie dociera. Wkurzyłam się i zadzwoniłam. Powiedziałam o co chodzi i
podałam numer przesyłki. Facet sprawdził i mówi, ze owszem od środy kurier
zabiera i nie dostarcza, ale on NIE MA numeru telefonu do tego kuriera. Dla
mnie to jest dziwne, że nie posiada numeru i nigdzie go nie może znaleźć.
Oczywiście paczka dziś również nie dotarła. Mąż napisał maila do sprzedającego
o całej sytuacji, zeby potem nie wyszło, ze może to my nie odbieramy tej paczki.