akcept3 13.03.04, 19:00 Czy dla rodzeństwa z różnicą 2 lat warto kupić wózek bliżniaczy (obok siebie) tzn. myśle o używanym. Jak sobie radziecie ze spacerami z dziećmi? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
catalinka Re: Czy wózek dla rodzeństwa? 13.03.04, 23:18 Moja starsza córcia jest wytrwałym piechurem. Też mam różnicę 2 lat i nawet przez myśl mi nie przeszło żeby kupować wózek dla obu. Teraz ma 3 latka a jej siostra roczek. Chodzimy na spacer zawsze razem starsza maszeruje dwie godziny koło wózka. Jeżeli Twoje starsze dziecko nie lubi chodzić to kup może jakiś obszerny wózek i długi żeby czasami dzieci mogły razem jechać. Woziliśmy je tak ale to były sporadyczne przypadki. Pozdrawiam Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
tygisek Re: Czy wózek dla rodzeństwa? 14.03.04, 09:43 a moze taka specjalna "deskorolka" doczepiana dla starszego dziecka za wozeczkiem w ktorym jezdzi maluszek? to ma jakas swoja specjalistyczna nazwe, nie jestem znawca tematu, ale podoba mi sie to rozwiazanie, wiem ze mamy sobie chwala taki jezdzacy podnozek! wiem tez ( i tu mam jakies rozeznanie) ze starsze dziecko chetnie idzie na piechotke kolo wozka maluszka, nawet jesli roznica wieku jest niewielka (np 1,5 roku) a dziecko juz sprawnie sie porusza, wiec moze nie warto kupowac podwojnego wozka w takim wypadku, tylko poszukac jakiegos innego rozwiazania na przewozenie starszego malca w razie zmeczenia pozdrawiam tygisek Odpowiedz Link Zgłoś
martael Re: Czy wózek dla rodzeństwa? 14.03.04, 11:24 Cześć, No nie jestem może znawczynią tej problematyki, ale często widuję wózki z Kiddyboard (to jest ta "deskorolka", o którj pisze moja przedmówczyni). Może więc to będzie pomysł lepszy od podwójnego wózka? Tak wygląda Kiddyboard: www.lascal.se/html/kb_main.asp-- Pozdrawiam, Marta, mama słodkiego Gucia (8.09.2003), który wygląda tak: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9908869 Odpowiedz Link Zgłoś
madik Re: Czy wózek dla rodzeństwa? 14.03.04, 12:59 Moja córka też lubiła chodzić na spacerach...dopóki nie pojawił się młodszy brat... W każdym razie po paru spacerach, gdy wracałam spocona i zmęczona ze Starszą Siostrą na barana kupiłam używany wózek jeden-za-drugim. Rozwiązanie bardzo sobie chwalę, szczególnie na wyprawy komunikacją miejską, gdzie obydwoje mieli miejsca siedzące, nawet jak był ścisk. Wózek używałam około roku. Teraz Młodszy Brat też chce już chodzić na spacerach i żaden wózek nie jest nam potrzebny. Podsumowując: wózek jeden-za-drugim, zwrotny, lekki i najlepiej uzywany, bo nowe kosztują fortunę - polecam. Ja też mogłam zrobić kiddyboard, ale nie o to chodziło - córka była zmęczona, gdy miała jeszcze 2 lata, chciała sobie pospać podczas dłuższych wypraw, na kiddyboardzie nie byłoby to możliwe. POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
lilek6 Re: Czy wózek dla rodzeństwa? 14.03.04, 14:31 U mnie różnica wieku między dziećmi była większa 2lata i 8 miesięcy mieszkamy na wsi tak ze i spacerów dłuższych nie było tylko" wyjścia na dwór" ,ale droga do odległego przedszkola była problemem,bo starsz Kasia się męczyła, zakupiłam więc taką deskorolkę dla stojącego dziecka do mojej emmaljungii i jestem zadowolona.Jak kontaktowałam się z przedstawicielem Emmaljungii w Polsce to proponował też nadstawkę do siedzenia dla starszego dziecka-w moim przypadku była zbyt duża różnica wieku między dziećmi,ale może tobie by odpowiadała.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mkatarynka.edziecko Re: Czy wózek dla rodzeństwa? 14.03.04, 23:15 U mnie jest różnica prawie dwa lata. Miałam ten sam problem - czy kupować wózek dla dwójki. Na początku na spacerki Patyk chodził na piechotę. Ale wtedy byłam uwiązana bo nie zdecydowałabym się w ten sposób na dalszą drogę np. komunikacją miejską. A nie zawsze mam samochód do dyspozycji . Kupiłam sobie używany wózek graco typu tramwaj czyli jeden za drugim. Kosztował mnie 180 zł! I jest to rewelacja! Jest lekki, po złożeniu wejdzie w razie czego do bagażnika punto. Ula śpi sobie na tylnym siedzeniu a Patyk siedzi z przodu. Młody jest zachwycony. Po dwóch miesięcach chodzenia i konieczności oddania swojego wózka młodszej siostrze wreszcie znalazł swoje miejsce . I nie daje się na razie wyciągnąć z wózka na spacerach co zaowocowało potężnym przeziębieniem bo ubrałam go do chodzenia a on nie chciał chodzić i jechał (więc zmarzł dość mocno). Ten wózek jednak ma też minusy - nie mam do niego folii przeciwdeszczowej no i to, że Patyk nie bardzo miałby się jak w nim przespać - siedzenie z przodu jest za niskie i nie ma o co oprzeć głowy. Ale mam w planie jakoś rozwiązac te problemy w najbliższym czasie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
maj03 Re: Czy wózek dla rodzeństwa? 14.03.04, 23:35 To ja niewatpliwie jestem jakas dziwna :-0 Tramwaj ( jedno dziecko za drugim) wg. mnie jest wielkim, zupelnie zle sie prowadzacym , nie mieszczacym sie w bagazniku samochodu ( i nie pisze tu o fiacie 126p)wozkiem. Skreca jak i kiedy chce, zeby podjechac pod chodnik trzeba wlozyc cala swoja sile w ta czynnosc itp. Nie wiem, moze trafilam na jakis zly model, ABC Design, dlugo szukany ,wybierany i najmniejszy w asortymencie sklepu. Kiddyboard tzw. deskorolka, ujdzie, ale np. moje dziecko jak jest zmeczone bieganiem to chetnie by sobie posiedzialo wiec robi histerie jak kaze jej stac na desce. Krzeselko doczepiane do Emaljunga to juz zupelne nieporozumienie mlodsza corka, szczegolnie zima ( ubrana na cebulke) po 1 . nie widzi nic poza plecami siostry ( a na boki jakos niespecjalnie chce sie jej rozgladac), po 2. biedulka ma naprawde malo miejsca , bo siedzi wcisnieta w swoje oparcie. Takze ,ja, jako zbieraczka wszelkich pojazdow dla dwojki maluchow, zadowolona nie jestem ! Wybor na rynku jest kiepsciutkiiii. Pozdrawiam Aneta z Emi ( 2latka i 3 msc) i Majka ( 11 msc) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaiola Re: Czy wózek dla rodzeństwa? 15.03.04, 10:33 U mnie róznica jest rok i trzy miesiące wiec dziecko mam młodzse ale już bardzo dobrze chodzące. Jak szukałam rozwiązania które pozwoli mi wyjść na długi spacer z dwójką to chciałam żeby: młodsze miało gondolkę starsze mogło się położyc wóek musiał mieścić się w drzwi klatki wózek musiał mieścić się do samochodu cinquecento no i jeszcze musiałam znaleźć rozwiązanie pozwalające wyjść z dwójką ale oddzielnie. Po wielu bojach zrezygnowałam z pompowanych kół, super amortyzacji i przekładanej rączki - te zalety miał mój poprzedni pojazd i był super. W końcowym efekcie kupiłam dwie spaceróki Inglesina Zippy i dokupiłam jedną gondolkę. Wózki można połaczyc obok siebie. Oczywiście rozwiązanie ma jeden mankament - całość jest dość szeroka i np do wielu sklepów wejść się nie da, do windy w metrze też nie. Ale za to mieszczę się do autobusów niskopodłogowych - dobre i to. Można tak samo połaczyć wózki Inglesina Max - wtedy jest trochę węziej. Odpowiedz Link Zgłoś
akcept3 Re: Czy wózek dla rodzeństwa? 15.03.04, 15:27 Kasiaiola, ale minie zaskoczyłaś. Ja mam właśnie inglesinę max i pierwsze słyszę o możliwości łączenia. Napisz jak to zrobić?? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaiola Re: Czy wózek dla rodzeństwa? 15.03.04, 19:13 Hej ja też nie miałam pojęcia dopóki nie zobaczyłam tego cuda na ulicy. Pani miała dwójkę dzieci, bliźniaki, właśnie w Maxach. Jak to zobaczyłam to mi najpierw szczęka opadła a potem to się ucieszyłam. Drugi raz opadła mi szczęka jak się dowiedziałam ile to będzie nas kosztować Co do łaczenia to kupujesz komplet dwóch łaczników. To dośc proste rozwiązanie, jeden łacznik to platikowe wyprofilowane do rurek wózka listewki łaczone i dociągane śrubami. Przyznam że przy pierwszym, spacerze byłam ciut wystraszona ale potem poszło już gładko. Na twoim miejscu podjechałabym do sklepu gdzie maja i Maxa i Zippy i zobaczyła czy takie dwa modele można połaczyć. Albo napisz do firmy, ini bardzo szczegółowow i szybko odpowiadają na meile. Bo o ile pamiętam potrzebujesz też wóżek dla maluszka, a w Zippy można zainstalować gondolkę. Szkoda że nie mam zdjęcia bo bym ci wysłała. Wózki łaczy się obok siebie jak w bliźniaku "jeden obok drugiego". Aha te łżczniki kosztują około 40-50 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczatko Re: Czy wózek dla rodzeństwa? 16.03.04, 20:12 Wózek dla dzieci z niewielka różnicą wieku jest w ofercie bebe confort, może mieć gondolkę i spacerówkę, albo 2 spacerówki. A potem wózek pojedyńczy. Odpowiedz Link Zgłoś