Angielski dla dzieci - Helen Doron itp.

29.07.10, 11:14
Wiem, ze forum nie do końca związane z moim zapytaniem, ale ponieważ znamy się
nie od dziś i jesteście skarbnicą wiedzy wszelakiej to chciałabym się zapytać
czy Wasze dzieci uczęszczają/uczęszczały na angielski dla maluchow? Chodzi mi
o tzw. early english np. metodą Helen Doron. Zastanawiam się nad zapisaniem
synka (3,5 lat) od września. Dodam, że w naszym przedszkolu maluchy
angielskiego nie mają - chodzą tylko średniaki i starszaki. To jak? Polecacie?
    • iwek33 Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 11:25
      Helen Doron polecam baardzo!!! Metoda świetna, moi chłopcy chodzili
      w wieku 2, 5- 6 lat, zajęcia prowadzone zupełnie inaczej niż w
      tradycyjnych szkołach językowych, możesz być tam ze swoim dzieckiem
      ( siedzisz w kole za nim ) jeśli samo boi się na początku zostawać.
      Mnóstwo pomocy na zajęciach, świetne materiały dla dziecka (
      tornistry, kasety, książeczki, przy czym w domu dziecko nie musi
      siedzieć nad książkami -absolutnie- jedynie musi CODZIENNIE
      posłuchać jednej strony kasety ( ok 20 minut) podczas wykonywania
      dowolnej czynności, czyli nie specjalnie: siada i słucha, tylko przy
      zabawie, czy jedzeniu.
      Uważaj tylko, żeby zapisać dziecko do oryginalnej Helen Doron, w
      naszym mieście pojawiła się szkoła "ucząca metodą Helen doron" -
      znajomi zapisali tam dziecko myśląc,że to TO, tymczasem w grupie
      było 16 dzieci, a z pomocy dostawali tylko zwykłe kserówki. Szybko
      zrezygnowali i zapisali do prawdziwej Helen Doron i zobaczyli
      różnicę.
    • pia_ Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 11:33
      Córka miała w przedszkolu angielski przez 3 lata, codziennie przez
      0,5 godz i efekt był zerowy. Poszła do szkolnej zerówki i razem z
      angielskim w szkole (2 x na tydzień 45 min) chodziła raz w tygodniu
      do Helen Doron. Postęp w angielskim jest widoczny, zna bardzo dużo
      słów, piosenek, rymowanek, potrafi zadawać i odpowiadać na krótkie,
      proste pytania. Na koniec roku był w szkole test z angielskiego (nie
      miałam pojęcia, że zerówkowiczom juz się robi testy) i dzieci
      chodzące na dodatkowe zajęcia do HD (jest takich dzieci troje)
      dostały po 5 i 6 pkt, pozostałe dzieci będące po 3 latach
      angielskiego w tym samym przedszkolu co córka oraz po angielskim w
      szkolnej zerówce dostały po 3 i 4 pkt. Nie wiem, czy to przypadek,
      czy efekt nauczania w HD wink
      • pia_ Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 11:39
        Aha, zgadałyśmy się z matkami dzieci z naszej grupy z HD: ani jedno
        dziecko nie słucha płyt codziennie, pomimo tego jakieś efekty są.
        Co do chodzenia na HD małych dzieci, to wszystko zależy od dziecka -
        chodziłam z córką na zajęcia do HD kiedy młoda miała 2 lata i
        nienawidziła tego z całego serca, przez cały rok nie odezwała się do
        nauczycielki ani po angielski, ani po polsku. Teraz zajęcia się jej
        podobają.
        • k1234561 Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 12:07
          To zależy na jakiego nauczyciela się trafi.Ja,a właściwie moja córka
          trafiła na młodą,nie mającą pojęcia o 3,4,5 i 6 -latkach,o tym na
          jakim etapie rozwoju są owe dzieci.Przykład:na pierwszych zajęciach
          w grupie 4 latków pani poprzyklejała dzieciom karteczki z imionami
          do bluzek.Na pytanie rodziców po co to robi,bo myśleliśmy,że dla
          siebie aby zapamiętać imiona,nota bene 5 dzieci,pani
          odpowiedziała,aby dzieci zapamiętały wzajmnie swoje imiona.Rodzice
          na to,że przecież te dzieci jeszcze czytać nie umieją,pani zrobiła
          głupią,zdziwioną minę.Kolejny przykład:pani pokazuje 4 palce i pyta
          się dzieciom ile to palców,dzieci musiały policzyć każdy palec,aby
          odpowiedzieć,że to cztery.Pani zdziwiona,że jak pokazuje na palcach
          4,5 czy inną cyfrę do 10 to dzieci od razu nie odpowiadają.Żenujące.
          Dodam,że to był oryginalny kurs Helen Doron,dzieci dostawały
          wszystkie książeczki,plecaczki,kasety,płyty itp.
          W dodatku pani cały czas mówiła do dzieci po angielsku,nie tłumacząc
          niczego,dzieci zdezorientowane,potem znudzone,robiły co chciały.
          Ja nie polecam tej metody.Myśmy się akurat zawiodły.Zabrałam w try
          miga dziecko z tego kursu,pozostali rodzie prędzej czy później
          poszli w moje ślady.Teraz córka chodzi na prywatne lekcje do
          profesjonalnej nauczycielki angielskiego,z dużym doświadczeniem i
          widzę powoli efekty.Nigdy wiecej Helen Doron i innych równie
          wyszukanych kursów.
        • iwek33 Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 13:13
          pia_ napisała:

          > chodziłam z córką na zajęcia do HD kiedy młoda miała 2 lata i
          > nienawidziła tego z całego serca, przez cały rok nie odezwała się
          do
          > nauczycielki ani po angielski, ani po polsku. Teraz zajęcia się
          jej
          > podobają.

          A wiesz, że mój Wojtek, jak zaczął chodzić w wieku 2,5 roku to przez
          kilka miesięcy również nie odezwał się ani słowem?? Ja już byłam
          zrezygnowana i chciałam go wypisywać, inne dzieci gadały jak najęte,
          a on nic! I nagle ( chyba musiał się oswoić, a on z tych, co to
          długo się oswajają ) zacząl gadać zdaniami, śpiewać piosenki,
          zadawać pytania. Gdzieś to się jednak w głowie układało..

          W zeszłym roku, jako trzecioklasista, przeszedł do finału
          międzynarodowego Foxa - jeszcze żaden uczeń klasy 3 w naszej szkole
          tego nie osiągnął. Myślę, ze te kika lat Helen Doron swoje piętno
          odcisnęło smile ale rzeczywiście panią mieli super i nigdy się nie
          zdarzyło,jak pisze inna forumka, że dzieci znudzone robiły co
          chciały.
    • kanna Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 13:35
      Młody chodził rok, przed przedszkolem. W przedszkolu miał "zwykły"
      angielski 2x 30 minut.

      HD lubił, choc (oczywiście) nic nie gadał na początku wink . Potem
      gadał, a gł. spiewał One two three who do I see, a wymowe miał
      lepszą niz w polskim wink

      Właśnie skonczył 1 klasę. Z angielskiego szkolnego miał zawsze max
      na testach (jechał wiedza przedszkolna i praca na lekcji, w domu nic
      nie robiliśmy). Z dodatkwoego angielskiego (II półrocze) 2 x 45
      minut na teście końcowym dostał 97 %.

      Oczywiście, może być tak, że jest bardzo zdolny, albo program bardzo
      prosty wink Ale wierze w angielski dla maluchów.
    • minnie8 Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 13:37
      Moja córka uczęszcza na zajęcia HD od siedmiu lat.Do tej pory była
      zachwycona tymi lekcjami(teraz ma już 8 lat i chyba czas pomyśleć o
      zmianie sposobu nauki).Efekty są widoczne mimo,że płyty są
      odsłuchiwane raczej rzadko(niestety).Gdybym miała drugie dziecko to
      na pewno również zostałoby tam zapisane.Fajna godzinka zabawy w
      naukę angielskiego smile
      • minnie8 Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 14:00
        dla uściślenia...na zajęcia HD chodzi od sześciu lat winkmiała wtedy
        trochę ponad 2 lata.Ale ten czas leci smile
    • minkapinka Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 14:10
      jako jedyna mam inne zdanie wink
      Moja córka chodziła przez rok do przedszkola w którym miała codziennie 45 min angielskiego metoda Helen Doron, po roku nie umiała
      nic. Zmieniliśmy przedszkole na kolejne językowe - codziennie 1
      godzina angielskiego, rezultaty marne.
      Pierwsze postępy w angielskim zrobiła w szkolnej zerówce, a największe po roku prywatnych lekcji z native speakerem.
      Gdybym miała teraz dziecko 3-4 letnie nie zapisałabym go na
      angielski, bo szkoda czasu. Dla mnie wyuczone na pamięć wierszyki i
      piosenki nie mają dla mnie nic wspólnego ze znajomością języka.

      • minnie8 Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 15:10
        oj...u nas to nie tyko wyuczone wierszyki i piosenki winkTo jeszcze
        wiele,wiele słówek a potem zdań.Ja byłam pod wrażeniem kiedy poszłam
        po półrocznej przerwie na zajęcia do Młodej.Aż oczy ze zdumienia
        otworzyłam jak gadała z Panią.No i te śmieszne angielskie wstawki
        trzylatki w codziennej zabawie (np sleep prosiaczku..sleep..)Poza
        tym Nadia uwielbiała tam chodzić.Teraz jednak chce już czegoś
        poważniejszego bo jest już przecież ośmioletnią nastolatką wink
    • grabasik Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 15:24
      Ja nie będę tak entuzjastyczna w ocenie. Moja córka chodziła do HD
      odkąd skończyła 2 lata, zrezygnowaliśmy gdy miała 6. Jak zaczęła
      naukę w przedszkolu to faktycznie Pani zauważyła, że gdzieś miała
      kontakt z angielskim ale mam wrażenie, że na pewnym etapie nauka się
      zatrzymała i nie było już żadnych postępów. Pojedyncze słowa bez
      problemu powtarzała ale już ze zdaniami, odpowiedziami na pytania
      był problem. Piosenki z płyt znała na pamięć ale to chyba nie o to
      chodzi. Dużo zależy od Pani, która prowadzi zajęcia, poza tym
      dzieci, które znają się w grupie bardzo dobrze nie zawsze skupiają
      się na zajęciach a raczej na towarzyskich sprawach smile. Teraz córka
      ma 9 lat i z angielskim sobie radzi tak jak inne dzieci, które nie
      chodziły do HD. Więc gdybym miała teraz wysłać małe dziecko do HD to
      bym tego nie zrobiła. Natomiast bez wahania mając nadwyżki finansowe
      zatrudniłabym kogoś do indywidualnych zajęć z dzieckiem - moim
      zdaniem efekty byłyby dużo lepsze. Swoją drogą uważam, że poziom
      nauczania ang. w naszej podstawówce jest żenująco niski.
      • pia_ Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 15:54
        Moja sąsiadka jest nauczycielką angielskiego i kilka lat temu
        chciałam aby zaczęła uczyć młodą indywidualnie, ale odmówiła.
        Powiedziała, że zacznie ją uczyć dopiero kiedy pójdzie do szkoły,
        wcześniej jak twierdziła nie ma sensu. Twierdziła, że dziecko 6-7
        letnie jest w stanie w pół roku opanować, to czego uczyły się przez
        kilka lat przedszkolaki.
        Szczerze mówiąc potraktowałam zajęcia HD jako przygotowanie przed
        pójściem do przedszkola, myślałam, ze młoda będzie się dobrze bawić
        w gronie rówieśników, ale się pomyliłam.
        • minkapinka Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 16:28
          pia_ napisała:

          >
          > Powiedziała, że zacznie ją uczyć dopiero kiedy pójdzie do szkoły,
          > wcześniej jak twierdziła nie ma sensu. Twierdziła, że dziecko 6-7
          > letnie jest w stanie w pół roku opanować, to czego uczyły się przez
          > kilka lat przedszkolaki.

          Ja tez się z tym zgadzam.
          >
          • alpepe Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 18:29
            tu nie ma co wierzyć, lub nie wierzyć. W latach 70. była wymiana przedszkolanek
            w przedszkolach przygranicznych w Niemczech i Francji. Eksperyment ten opisano i
            oceniono w prasie językoznawczej. Okazuje się, że te dzieci, owszem, były
            ogólnie na wyższym poziomie intelektualnym, ale żadnych specyficznych osiągnięć
            językowych nie było.
            • iwek33 Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 19:06
              Ja z kolei wiem ( od nauczycieli angielskiego, którzy powoływali się
              na badania w tej dziedzinie), że w nauce języka obcego u dzieci w
              wieku przedszkolnym nie chodzi o to, ile poznają i potrafią
              powiedzieć słówek, zdań, czy piosenek, ale o przyswojenie nowej
              konstrukcji językowej, linii melodycznej, akcentu. Jeżeli dziecko
              zetknie się z językiem obcym w wieku 3-5 lat w sposób naturalny
              jakby przyswaja akcent, melodię języka. Jeżeli dzieci po raz
              pierwszy stykają się z językiem obcym po 7 roku życia nigdy nie będą
              już w stanie tak naturalnie i jakby bezwiednie opanować melodii i
              akcentu, będzie to wyuczone, a efekty będą mniejsze, niż u
              dzieciaków, które od wczesnych lat osłuchują się z językiem. Tę
              teorię słyszałam od kilku niezależnych nauczycieli, a nawet chyba
              kiedyś o niej czytałam.
              • iwek33 Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 19:14
                I jeszcze coś: mam wrażenie, że wiele z Was zapisując dziecko na
                angielski w wieku 2, 3 lat nastawiała się na to, że po pół roku
                dziecko będzie sypać słownictwem jak z rękawa, a nawet wypowiadać
                się pełnymi zdaniami- nic bardziej mylnego, tu oczywiście jest
                argument dla kiepskich nauczycieli : po co przez 4 lata uczyć
                dziecko angielskiego- opanuje ze 100 słówek, to samo opanuje w dwa
                miesiące w wielku lat 8. Tylko ze tak, jak pisałam wyżej, w nauce
                języka nie chodzi tylko o zapamiętanie i odtworzenie słówek, tylko o
                jakby naturalne przyswajanie języka obcego- poprzez CZĘSTE I
                SYSTEMATYCZNE OSŁUCHIWANIE się z nim, żeby stał się drugim,
                naturalnie opanowanym językiem, a nie wyuczonym jak regułki.
              • sarna73 Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 19:23
                myślę że coś w tym jest, moje dzieci miały angielski w przedszkolu, starszy
                teraz chodzi do early stage'a i Pani chwali go właśnie za wymowę, a młodsza
                córka słucha razem z nim lekcji na płycie i bez problemu ( chodzi do przedszkola
                ponad rok a angielski ma codziennie ) wymawia nowe słówka
              • minnie8 Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 30.07.10, 11:32
                iwek33 napisała:

                > Ja z kolei wiem ( od nauczycieli angielskiego, którzy powoływali
                się
                > na badania w tej dziedzinie), że w nauce języka obcego u dzieci w
                > wieku przedszkolnym nie chodzi o to, ile poznają i potrafią
                > powiedzieć słówek, zdań, czy piosenek, ale o przyswojenie nowej
                > konstrukcji językowej, linii melodycznej, akcentu. Jeżeli dziecko
                > zetknie się z językiem obcym w wieku 3-5 lat w sposób naturalny
                > jakby przyswaja akcent, melodię języka.>

                No i właśnie to jest założenieniem w nauce angielskiego metodą
                HD.Jakoś tak się złożyło,że ja nie potrafiłam się bawić z Małą w
                angielski a na zajęciach właśnie tak miała.I do tego szczęśliwie się
                złożyło,że te na lekcje dosłownie z radością frunęła smileNie można
                oczekiwać językowych cudów po 45 minutach zajęć raz w tygodniu.I
                rzczywiście tym bardziej byłam zaskoczona tym co
                zobaczyłam/usłyszałam po mojej dłuższej nieobecności na zajęciach smile
                Uważam,że lekcje HD świetnie przygotowały moje dziecko na tą
                bardziej poważną naukę języka.
            • a-e-p Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 19:48
              Nie zamierzam oczywiscie nikogo przekonywac, ale uwazam za strate
              pieniedzy i czasu uczenie dzieci do 7/8 lat. Inaczej jest kiedy
              dziecko ma obcojezycznego rodzica lub przebywa za granica. Ta
              godzina zajec w tygodniu nic nie daje: dziecko uczy sie kilku
              piosenek i słówek. Oczywiscie przedszkolna nauka angielskiego w
              przypadku mojej 9 latki nic nie dała - chodziła bo kiedy 90% dzieci
              szło na angielski, nie chciała zostawac sama w sali. Material z
              przedszkola (mgliscie zapamietane słówka) powtarzała w 1 i 2 klasie.
              Sparwdziłam na swojej mniejszej córce (3,5 roku), ze to samo mozna
              osiagnac puszczajac płyty w domu czy bajki bez dubbingu. Mała
              osłuchuje sie kiedy razem spiewaja piosenki czy słuchaja płyt
              (dołaczonych do szkolnej ksiazki).
              Kilka lat temu byłam ze starsza na lekcji probnej w HD (miała 5 czy
              6 lat) ale absolutnie nie chciala na zajecia chodzic. Sama uwazam ze
              HD ma b duze ceny i dobry PR smile
              Na razie rozwijamy inne zainteresowania starszej córki a dopiero w
              tym roku zaczne ja uczyc.
              A sama po raz pierwszy zaczelam uczyc sie angielskiego w wieku 15
              lat smile ale takie to były czasy... Oczywiscie chodzilam dodatkowo na
              lekcje, co jak widac nie miało wiekszego wpływu na fakt iz od ponad
              15 lat jestem anglistka...
              • paliwodaj Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 22:14
                ja powiem tak, to zalezy do czego ten angielski jest
                potrzebny...jezeli dziecko ma mowic po angielsku w Polsce, uwazam ze
                lekcje angielskiego z polsko-jezycznym nauczycielem wystarcza.
                Natomiast problem moze byc wtedy gdy to dziecko musi porozmawiac ze
                wzajemnym zrozumieniem z rodowitym Amerykaninem czy Anglikiem .Sama
                pamietam gdy po 8 latach nauki jez. angielskiego w
                Polsce ,probowalam kupic sobie u afroamerykanina wode. Porazka,
                bylam wsciekla ...bo mowilam woda z polskim akcentem , a on sie pare
                razy pytal co ja wogole chce. Pozniej bylo czesto podobnie, mimo ze
                mialam zasob slow, znalam gramatyke to jednak probelm istnial
                Nie powiem ze dzis mowie z niewyczuwalnym akcentem polskim
                Ale do czego zmierzam, to : jak najczesciej pozwalac dziecku sluchac
                jezyk angielski w rodowitym wydaniu, gdy to mozliwe lekcje z native
                speaker. Dodatkowo jest masa madrych bajek z wyraznym, poprawnym
                angielskim (i ogrom z angielskim paplanym jakby ktos mowil przy
                jedzeniu) Nie jestem do konca zgodna czy 4 lata to za wczesnie na
                angielski w "dobrym" wydaniu, zle jednak bedzie gdy ten 4 latek
                utrwali sobie zla wymowe angielskich slowek, dlatego chyba
                nauczyciel jest tu podstawa.
                Nie powiem Wam z perspektywy nauki dziecka kilkulatka, bo moje
                dzieci nie sa urodzone i wychowywane w Polsce, ale z perspektywy
                osoby ktora uczyla sie ang jako kilkunastolatka w Polsce i teraz
                zyje w kraju angielskojezycznym
    • grabasik Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 29.07.10, 22:12
      Wysyłając moje dziecko na zajęcia HD absolutnie nie oczekiwałam, że
      będzie potrafiła od razu dogadać po angielsku, bardziej chciałam,
      żeby to była zabawa i przebywanie z dziećmi (przedszkole zaczęła po
      skończeniu 4 lat) a nauka i oswojenie z językiem miały być przy
      okazji. Oczywiście, że wczesny kontakt z językiem obcym jest dobry
      ale napewno nie w formie 30 czy 45 min. zajęć raz w tygodniu plus
      słuchanie płyty raz dziennie. Trzeba mieszkać w innym kraju lub mieć
      rodzica obcokrajowca. To czy ktoś będzie poprawnie mówił w obcym
      języku w najmniejszym stopniu zależy od wieku w którym zaczął naukę.
      Znam osoby, które zaczęły naukę ang. w późnej podstawówce i
      swobodnie z właściwym akcentem posługują się tym językiem. HD zawsze
      będzie promować ten sposób nauki bo z tego żyją więc muszą czymś
      przyciągać rodziców i ich dzieci.
      • dolores12 Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 30.07.10, 12:13
        Jestem anglistką i nie planuję posyłać dziecka do szkoły językowej
        dopóki nie skończy przedszkola. Na razie chodzi na przedszkolny
        angielski(w państwowej placówce) i czasem zadziwia mnie słownictwem,
        nieźle też naśladuje wymowę. Co do wymowy, akcentu i intonacji jak u
        native speakera - moim zdaniem w obecnym świecie nasze dzieci będą
        równie często, a może częściej rozmawiać po angielsku z Niemcem czy
        Chińczykiem, niż z rodowitym Anglikiem. Nacisk powinno się kłaść na
        komunikację, nie idealną wymowę jak w BBC. Dziecko, które ma 'dobre
        ucho' do języków(tak jak mojesmileda sobie radę niekoniecznie obcując
        z obcym językiem od kołyski.
        • paliwodaj Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 30.07.10, 19:29
          no dobra ale jak ta "komunikacja" ma przebiegac gdy kazdy mowi po
          niby angielsku i w sumie niewiele z tego wiadomo?
          Z tym Chinczykiem to wlasnie tak jak pisalam, ja rozumiem ze ma sie
          swoj wlasny akcent, trudno to zgubic, ale mialam kiedys w klasie
          jez. angielskiego wlasnie Chinczyka, Ci to dopiero maja problem ,
          nikt lacznie z nauczycielem nie mogl skojarzyc o co mu chodzi gdy
          zaczynal mowic, pewnie tez uczony u Chinskiego nauczyciela.
          • magdapik Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 30.07.10, 20:56
            Zgadzam się z iwek. Też mam taką wiedzę od kilku osób zawodowo zajmujących się
            nauczaniem języka.

            Jeśli dziecko do lat 7 nie rozpocznie nauki to potem są marne szanse, że będzie
            potrafiło nauczyć się akcentu, melodii, poprawnej wymowy. I najważniejsza jest
            chyba nie koniecznie metoda nauki, ale to, żeby uczyła osoba, która ma dobrą
            wymowę. Chodzi tu o strukturę mózgu i obszary odpowiedzialne za naukę języka.
            Dziecko polskie, które nie nauczy się mówić po polsku do lat 7 na pewno będzie
            miało problemy z opanowaniem języka. To akurat informacje od pedagoga.

            Moja córka zaczęła naukę w wieku lat 4.5 w szkole uczącej metodą Callana a
            dokładnie wersja dla dzieci Talking Kids. Dzieci w tej metodzie uczą się całych
            struktur zdaniowych, niemal automatycznie odpowiadają na zadane pytania. Sposób
            nauki jest podobny do innych metod czyli przeplatanie zabawami, piosenkami,
            quizami. Dziecko się nie nudzi bo co kilka minut jest zmiana aktywności. Ja tę
            metodę bardzo polecam. W córki grupie jest też dziewczynka po HD i obie z mamą
            są bardziej zadowolone z metody Talking Kids. W tej chwili córka skończyła 4 rok
            nauki i spokojnie mogę sobie z nią porozmawiaćsmile Oczywiście pisze, czyta, tworzy
            struktury zdaniowe, zna czasy. Wszystko oczywiście automatycznie wyuczone bo
            czas przeszły był dla niej wtedy abstrakcją. Zresztą nikt w tej metodzie nie
            tłumaczy dlaczego tak ma być tylko wałkują całe zdania i automatycznie się
            zapamiętuje. W 4 roku nauki zaczęli pisać najpierw wyrazy, potem całe zdania bo
            akurat wtedy te dzieci poszły do 1 klasy i umiały już pisać po polsku. Tak jak w
            metodzie callana piszą krótkie dyktanda. Zajęcia są 2 razy w tyg po 50 min.
            Grupy maks 8 osobowe. U nas akurat są 4 osoby. No i najważniejsze dla mnie
            lektorem jest osoba, która urodziła się w USA i tam mieszkała do 14 roku życia,
            potem przyjechała do Polski.
            Zachęcam do tej metody. Przyjmują dzieci powyżej lat 4. Warto spróbować tym
            bardziej, że pierwsze zajęcia są bezpłatne. Można przyjść i sprawdzić czy się
            dziecku podoba i czy lektor odpowiedniwink
            • magdapik opis metody - link 30.07.10, 21:02
              www.talkingkids.com/opis_metody.php
              • shorthair talking kids 01.08.10, 10:33
                od jakiego wieku przyjmują dzieci na te kursy? tak jak w HD od roku?
                • magdapik Re: talking kids 01.08.10, 21:28
                  W tej metodzie dzieci zaczynają później. W założeniu wiek dziecka
                  rozpoczynającego naukę to 5 lat, ale z tego co widzę to szkoły same sobie to
                  trochę naginają w zależności od zainteresowania pewnie. W grupie mojej córki jak
                  rozpoczynała naukę był chłopiec młodszy od niej o rok czyli miał coś ponad 3
                  lata i mimo, że angielski już trochę znał bo mieszkał jakiś czas za granicą to
                  jednak był jeszcze za mały (przeszkadzał, nie uczestniczył tak jak pozostałe
                  dzieci) i zrezygnował w rezultacie.
                  Tutaj możesz poczytać więcej o wieku dziecka (nie znam tej szkoły, to tylko
                  przypadkowy link jaki znalazłam)
                  www.english4you.pl/szkola-jezyka-angielskiego-dla-dzieci.htm
    • kris_wise Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 08.09.10, 16:54
      O tej metodzie nie słyszałem, więc wstrzymam się od wypowiedzi. Kontakt miałem z kursami szkoły językowej axon, są tam prowadzone kursy dla maluchów. Aktywizują oni dzieci poprzez stosowanie multimediów i zabaw w nauce ( np karaoke, materiały multimedialne, raz na tydzień praca na komputerze ). Otwierają coraz więcej placówek w kraju, także myślę że interes jakoś "idzie"...
      • adresnieprawidlowy Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 19.10.10, 17:15
        kris_wise czy możesz coś więcej napisać o tych kursach językowych dla dzieci w axonie? Jak to wygląda jaki podział, jaki wiek dzieci itd. Czy są jakieś ograniczenia wiekowe? Wykorzystanie zabawy w nauce i filmów wydaje się być dobrym sposobem, żeby dzieci się chętnie uczyły.
        pozdrawiam i z góry dziękuję smile
        • stefanlel Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 15.11.10, 00:09
          No i stało się. Żona była za posłaniem starszego (3,5) na zajęcia HD, a młodsza (2) miała zostać w domu. Ja zaś zrobiłem niespodziankę i zamiast posyłania, kupiłem zestaw Little Onces Leonardo School do nauki tak małych dzieci samodzielnie przez rodziców. Sporo kasy (ok. 300). Za karę, to ja mam maluch uczyć. Oj, ale się wrobiłem. smile
          Trzeba było na HD słać!!!
          • 18buzka Re: Angielski dla dzieci - Helen Doron itp. 15.11.10, 09:32
            witajcie
            moj brat ma od 10 lat szkołę językowa
            napisze krótko. 7 letnie dziecko uczące sie po raz pierwszy angielskiego jest po 4 miesięcach na tym samym poziome co dziecko chodzące 5 lat do Helen Doron. to fakt swierdzony na juz okolo 500 dzieciach. posyłanie do Helen doron ma taki sen jak posyłaniem do przedszkola- dziecko ma kontakt z innymi dziecmi, z obcymi, zdobywa kapitał społeczny i tyle.
            szkoda czasu, jest tyle fajny zajec do dzieci (zajecia muzyczne, palstyczne, basen)
            18buzka
Pełna wersja