monjus1107
16.08.10, 20:08
Witam.
W sobotę wybrałam się na zakupy z moją 4,5 miesięczną córcią na zakupy do m1 w
czeladzi.
Mała w czasie drogi do sklepu usnęła w foteliku w samochodzie. Nie chcąc jej
budzić przełożyłam fotelik do wózka na zakupy. Odwiedziłam kilka sklepów i
trafiłam do smyka, gdzie o moje zdziwienie podszedł do mnie ochroniarz i
wyprosił mnie ze sklepu mówiąc, że tutaj nie wolno wjeżdżać wózkiem. Rozumiem
że miałam targać w rękach dziecko w foteliku? Nie wiem dlaczego nie
poprosiłam kierownika tylko pożegnałam się i wyszłam. Ale ja nie pierwszy raz
byłam w taki sposób na zakupach w smyku ale pierwszy raz mnie wyproszono. I
już moja noga tam nie postanie, jest wiele innych sklepów dziecięcych gdzie
szanuje się klienta i jego pieniądze. A pana ochroniarza gorąco pozdrawiam.