bruy-ere
24.09.10, 15:36
Byłam dziś i powiem szczerze, że mnie ten sklep przytłoczył. Ludzi multum (w dniu otwarcia normalna rzecz), sklep ogromny i trzeba naprawdę mnóstwo czasu poświęcić, żeby obejrzeć wszystko, skoro na wieszkach są pojedncze sztuki. Czułam się w związku z tym trochę jak w lumpeksie - żeby coś upolować trzeba obejrzeć dosłownie każdą rzecz. Co gorsza mimo takiego wyboru nic mi się podobało, może z wyjątkiem dwóch bluzek, ale nie było mojego rozmiaru.
Koszyki w tym sklepie mają ogromne, w dwóch rozmiarach, przy czym ten większy przypomina wózek z supermarketu

Najwyraźniej w TK Maxx kupuje się d u ż o...
I widziałam kobitki, które chodziły z tymi wózkami wyładowanymi po brzegi ubraniami, butami, torebkami... No aż tak tanio to tam nie było

Ja w każdym razie wyszłam z pustymi rękami, może wrócę, kiedy trochę się uspokoi.