Do mam roczniaków- w sprawie wózka.

24.09.10, 23:42
Zakładam, ze macie spacerówki.
Koleżanki mówią mi, ze spacerówki, te z małymi piankowymi kołami nie dadzą rady zimą i dobrze mieć jakiś z pompowanym kołami.
Kupujecie /pożyczacie wózki na zimę? Dopiero co pozbyłam się traktora a tu znowu będzie trzeba?
Może lepej zainwestowac w sanki ?
    • mala220 Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 00:15
      dokladnie- sanki. my niedawno przesiedlismy sie do spacerowki espiro magic4 i nie mam zamiaru inwestowac w wielkie kola. jak bedzie snieg- to sanki, jak bedzie droga przejezdna-wozek. zreszta moj maly juz niechetnie siedzi w wozku...
      • mika_p Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 01:07
        mala220 napisała:
        > jak bedzie snieg- to sanki, jak bedzie droga przejezdna-wozek. zreszta moj maly juz
        > niechetnie siedzi w wozku...

        A jak połowe chodników odsnieżą, a połowy nie, albo jak będe musiała przejsć przez odśnieżaoną jezdnię, do której dojdę nieodśniezonym chodnikiem, to będę odkręcać płozy i przykręcac kółka, a potem na odwrót tongue_out
        • ciociacesia prawda jakie to proste? 25.09.10, 09:18
          a jak dziecko bedzie wrzeszczec na widok sanek to wrzuce je na plecy tongue_out
    • popoleczkowo Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 00:45
      Moja obecnie ma 13,5 mies. jezdzila poczatkowo w tanszym wozku gleboko-spacrowym typu www.anmarwozki.pl/pliki/oferta_b.htm. potem kupilam maclarena quest. jestem bardzo zadowolona z niego, tylko że.. z wózka korzystmy ze 2 razy w miesiacu.

      odkad zaczeła tuptac, chodzic nie wyciagalam wozka (poza wypadami wakacyjnymi bo to inny temat).
      stary poczatkowy wozek ma duze koła i fukncje spacerowki - ale o ile gondola była fajna, spacerówka jet do bani.
      myślę ze maclaren nie pociągnie w sniegu. mam mozliwosc pozyczenia od siostry spacerowki chicco z "normalnymi" kołami. poza tym obowiazkwoo sanki i nozki

      wozek jest dla mnie ostatecznoscia. nie lubie łazenia i trzymania rocznego i wiecej dziecka w wozku niech chodzi, tupta, niech poznaje swiat z innymi dziećmi.
    • zoofka Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 01:39
      ja od zawsze mam traktor i nie mam takich problemów. A sanki owszem w tym roku kupię, ale rekreacyjnie smile
    • hanadoma Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 08:03
      mam tako jumper, ma początku była wersja głęboka, potem spaserówka(wszystko na tym samym stelazu), mieszkam na wsi, więc jak jest snieg to jest go duuużosmile w zeszłym roku spacerówka, a raczej jej koławink sprawowały się świetnie.
      • hanadoma Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 08:04
        spaserówkabig_grin =spacerówka oczywiście
    • truscaveczka Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 08:58
      https://www.we-dwoje.pl/p/s/17/17/1/15633/s/1_sprzedam_wozek_pony_baby_dreams.jpg
      Ja mam taką spacerówkę - baby dreams pony - i po śniegu bardzo dobrze sobie radziła - z zablokowanymi kółkami. To nie parasolka, ale jest lekki, składa się łatwo, ma duży kosz i regulowane oparcie. Teraz już drugie dziecko będzie nią jeździło smile
    • abigail83 Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 09:08
      A ty nie mieszkasz w uk? chcesz kupic SANKI zamiast wozka?
    • ulik80 Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 09:32
      Dobry pomysł mi podsunęłaś z tymi sankami. Ja mieszkam pod miastem , chodniki nie są odśnieżane. Poprzedniej zimy u nas bylo dużo śniegu, więc byłam prawie uziemiona, tylko przed dom dało się wyjść, albo w nosidełku, ale też było cięzko chodzić brodząc po kolana w śniegu, bałam się ,że się przewrócę. Sanki będą super, chyba że zima w tym roku trochę odpuści.
    • arachnela Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 10:22
      W zimie miałam wózek taki jak pokazała Truscaveczka i jakoś sobie radziliśmy. Przecież jak były zaspy czy całkowicie nieodśnieżone chodniki to i tak się nie dało jechać żadnym wózkiem, wtedy po prostu albo się rezygnowało z wózka albo jechało po ulicy. Zresztą i tak często musiałam jechać po ulicy bo odśnieżanie ulic polega na zrzucaniu wielkim zasp na chodnik...
      • jotka_k Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 10:34
        mój PP SI zapewne rady w śniegu nie da sad ale przewidziałam to i po prostu zostawiłam sobie na zimę X-landera XA i po problemie wink
      • mrs.t Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 16:34
        my tez od urodzenia mamy jeden wozek i pewnie jeszcze pare lat posluzy
        https://img842.imageshack.us/img842/7176/68009244.jpg

        pompowane kola, i duze, to podstawa
        • 18_lipcowa1 Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 20:34

          > pompowane kola, i duze, to podstawa
          >
          >

          tak i najlepiej sie sprawdzają
          w autobusach
          jak sie mieszka na 4 pietrze bez windy
          w ciasnym sklepie
          na przykład
          • mrs.t Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 22:34

            >>Koleżanki mówią mi, ze spacerówki, te z małymi piankowymi kołami nie dadzą rady zimą i >>dobrze mieć jakiś z pompowanym kołami.
            >
            > > pompowane kola, i duze, to podstawa
            > >
            > >
            >
            > tak i najlepiej sie sprawdzają
            > w autobusach
            > jak sie mieszka na 4 pietrze bez windy
            > w ciasnym sklepie
            > na przykład


            no kochana
            pisalas o sniegu
            to sie zdecyduj bo albo wrobel w garsci albo golab na dachu
            #

            zreszta nie rozumiem czemu maja sie nie sprawdzac
            duzym kolem do niskopodlogowego autobusy wjedziesz latwiej niz tymi klekoczacymi plastikowymi koleczkami zalosnymi,
            zwrotna trojkolowka wjedzie ci i zawroci w kazdym sklepie do ktorego wjedzie inny wozek.
            wez nie pitolwink
            • 18_lipcowa1 Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 23:07
              ale ale
              ja wiem cos o tym
              bo mialam Xlandera
              cudnie sie prowadziło
              gorzej z wkładaniem do auta albo smiganien z 3 pietra
              z autobusami roznie bywało bo jak sie zatrzymal za daleko od kraweznika to ciezko było
              z radosca sie go pozbyłam jak mloda miala 7 mies i kupila Zoopera Hulę
              i jest ok
              tylko fakt- sniegu sie boje i nic wiecej
              wiec kupie traktora uzywanego na pare miesiecy
    • ivaz Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 11:56
      W zeszłą zimę mój maclaren xlr nie dał rady, snieg lażał długo i było go dużo, całe szczęście ze miałam jane slaloma i zadne zaspy nie były mu straszne. Teraz córka ma 1,5 roku z wóżka juz w ogóle nie korzysta, ale na wszelki wypadek slaloma sobie zostawiłam bo może jej się odwidzi.
      • merci77 Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 22:13
        ja tam sie nic nie pozbywalam,mamy xa,byla gondola-co prawda na 3 miesiace,bo dzidzia dluga sie zrobila,potem byla spacerowka na tym samym stelazu,a na wiosne i lato co minelo kupilismy inglesine trip parasolke i w niej smigamy jeszcze,bedzie zima do łask wróci spacerówka xa z duzymi kołami.
    • kinga_owca Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 12:05
      u nas były na zmianę sanki/wózek/chusta/manduca
      zależy od pogody, nastroju i celu wyprawy
    • deodyma Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 13:12
      wozek z malymi piankowymi kolami raczej nie zda egzaminu a jesli nadchodzaca zima bedzie taka, jak poprzednia, to bedziesz sie z tym wozkiem szarpala.
      dlatego nigdy nie kupowalabym wozka z malymi kolkami, tylko z duzymi.
      co do sanek, to one mnie zdawaly tylko egzamin tam, gdzie nie odsniezali chodnikow, czy ulic a w centrum miasta bylo czarno, pelno wody i nie bylo tych sanek po czym ciagac.
    • lilly_about Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 13:52
      Nie kupuję dodatkowego. Jak chodniki będą odśnieżone, to przejadę, jak nie, to sanki, a tak naprawdę to młoda już najchętniej sama idzie, więc zimą podejrzewam, że z wózka będziemy mało korzystać.
    • magdakingaklara Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 14:10
      ja posiadam 2 wozki. Jeden z duzymi pompowanymi kolami tzw. traktor czyli bolder 3 oraz spacerowke zz malymi kolkami, super szybko skladajaca sie czyli chicco. W zaleznosci od pogody, czy bedzie przewoz wozka, czy sniego, czy bedzie spala itp wtedy uzywam dany wozek i nie mam problemu
      • twitti Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 14:28
        Ja mialam zamiar sprzedac moj wozek taki:
        rumcajs.pl/images/ramatti/ramatti_opal_pomarancz.jpg
        i kupic parasolke, bo ten dosc ciezki. Ale stwierdzialam ze poczekam do wiosny. Corka bedziem miala wtedy juz ponad 1,5 roku wiec wystarczy wtedy parasolka.
        Mam nadzieje ze ten co mam podola w zime. W razie co sanki tez kupie.
    • ola4-0 Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 20:38
      sanki i nóżkismile moja już teraz nie chce siedzieć w wózku
    • kawka74 Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 20:43
      Mam ten sam dylemat, chociaż moja córka młodsza od Twojej o cztery miesiące. Mała jeździ już w spacerówce, gondola jest za krótka, spacerówka do niej to koszmarna landara, ale ma właśnie pompowane koła.
      Jeśli po śniegu jeździ się tak wspaniale, jak po piasku, z całą pewnością zimą (jeśli będzie śnieg) będę wozić małą w spacerówce na stelażu od gondoli.
    • kajos5 Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 20:47
      planowałam już kupic parasolkę ale jak przeczytałam zapowiedzi zimy podobnej do poprzedniej to zostałam przy swoim x-landerze. Nową spacerówkę kupie wiosną.
      ----
      https://www.suwaczki.com/tickers/0158io4p9l60xp0s.png
    • justi_555 Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 25.09.10, 22:29
      sama miałam spacerówkę taką z małymi kołami a że była "po rodzinie" a na nową, taką jaką chciałam nie miałam kasy to wyklinałam taką ile mogłam. Wiadomo jak wyglądają nasze drogi. Małe, ruchome kółka nie dawały często rady. Wczoraj dziadkowie kupili mojej córeczce na roczek nową spacerówkę. Z dużymi kołami. Także ja polecam ten zakup, bo nie byłam zadowolona z tych małych kółek. A co do sanek? Są chyba dobre na chwile. Z resztą zima to nie tylko biały puch ale też błoto pośniegowe, zamarznięta ziemia często nierówna itp. Na sankach nie opatulisz dobrze dziecka gdy będzie wiało czy zacinało śniegiem. Tylko że ja moją spacerówkę mam zamiar używać do momentu aż mała przestanie w ogóle jeździć w wózkum, a nie tylko na zimę.
    • namrata86 Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 26.09.10, 11:58
      My w zeszłą zimę używaliśmy na zmianę raz sanki, raz wózek z dużymi kołami. Lekką składaną parasolkę kupiłam dopiero na wiosnę. Napewno nie dałaby rady z takimi śniegami jak były rok temu. A sanki to fajna sprawa, zawsze zostaną na dłużej.
    • julimama79 Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 26.09.10, 13:12
      My mamy parasolkę Chicco Multiway i spokojnie dałam radę nią jeździć zeszłej zimy po naszym kiepsko odśnieżonym osiedlu. Sanki młoda otrzymała na roczek, w lutym, więc też się przydały na koniec zimy. Kup sanki z oparciem i szelkami, na pewno córcia będzie przeszczęśliwa.
      • ania_kr Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 26.09.10, 19:18
        My mamy xlandera xa i zeszłej zimy nie miałam problemów ze spacerami. Zaspy musiały być rzeczywiście ogromne żebyśmy nie mogli przejechać. Zwyczajnie zaśnieżone chodniki nie sprawiały problemów, niestety wózki z małymi kółeczkami nie dawały rady.
    • esr-esr Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 26.09.10, 19:55
      to chyba zależy od miejsca zamieszkania=ilości oczekiwanego śniegu. ja mieszkam na wsi na mazurach więc stawiam na sanki. ale Ty chyba gdzieś w trójmieście? tam i tak jest mało śniegu, więc na te kilka/kilkanaście dni ze śniegiem sanki (będzie frajda dla małej), bez śniegu lekki i wygodny wózek miejski. poza tym, już chyba coraz mniej tej jazdy w wózku będzie, jak młoda zacznie chodzić.
    • mantha Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 26.09.10, 20:54
      W zeszla zime moj czolg emmaljunga ledwo dawal rade, a z dzieckiem to ze 25 kg nacisku na pompowane kola. sanki sie nie sprawdzaly, bo byly zaspy i nierownosci i po prostu sie przewracaly, Maja dostala jakiejs traumy i po kilku takich przygodach sanki zostaly schowane, nawet nie pamietam gdzie. a mieszkam w miescie stolecznym nie na jakims znowu strasznym zadupiu, ale niestety: rowne romantyczne odsniezone drozki to na filmach mozna sobie poogladac.
    • camel_3d a moze zrezygnowac? 26.09.10, 21:11
      na rzecz nosidalka na plecy?
      bardzo dobrze spisuje sie przy wysokim sniegusmile prawie zero oporu.
    • epreis Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 26.09.10, 21:30
      jestem wózkową maniaczką- nie będe mówić ile ich miałam.ale od 2 lat jestem zakochana w ppari (zamiennik m&p aria)

      mimo malutkich kółek,niewielkiej wagi i całej własnej plastikowości jest jak czołg.
      dała radę jeździć po plaży nad morzem,dała radę zimą....
    • shellerka Re: Do mam roczniaków- w sprawie wózka. 26.09.10, 22:19
      ha! ja mam ten sam dylemat, bo kupilismy wlasnie parasolke - inglesine, ale waham sie czy nie zostawic teutonii na wiekszych kółkach właśnie z uwagi na śniegi.
      wizja wózka stojącego ciągle w domu (do tej pory najcześciej teutonia byla w bagazniku auta) mnie zmusila do myslenia. i stwierdzilam, ze mloda jak bedzie zima, to juz bedzie chodziła, więc większą przyjemność pewnie będzie miała na spacerze w śniegu, jeśli będzie mogła pochodzić, albo własnie pojezdzic na sankach. A jak nei będzie sniegu, to inglesina da radę. Trochę się tylko martwię, że teutonia miała regulowane siedzenie - przodem i tyłem, a inglesina wiadomo - jak to parasolka i jak będzie mocno wiało, to d..a. Ale przecież jak będzie mocno wiało, to na dwór z nią wychodzić nie będę. I tyle w temacie.
      Sprzedaję teutonię. Jakby ktoś chętny był, to zapraszam wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja