Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy.

    • gazeta_mi_placi Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 12.10.10, 18:21
      Kropciu,a Ty gdzie kupujesz te swoje bluzy z kapturem z dużym napisem GAP na przedzie?
    • lena_madzia Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 12.10.10, 18:35
      ja jestem tą ``szczęściarą`` co mieszka 5 min piechotą od sieciówki, H&M właśnie. Ale to w Danii to nie wiem czy jakośc jest ta sama co w Polsce. Kupiłam tam mase ubrań i tylko raz miałam przypadek że bluza dla dziecka szybko się ``znosiła``i wygladała po niedługim czasie fatalnie. A w dniach wyprzedaży zaglądam tam niemal codziennie. Czasem można trafic na prawdziwe rarytasy, jak ostatnio czarna koszula za która zapłaciłam 25 zł, a przed przeceną kosztowała 70 zł. No i jakość jest zdecydowanie lepsza niż ta bazarowa...
      • beata_17 Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 12.10.10, 20:34
        niemiecki H&M ma fajne ubranka dla dzieci i na wyprzedazy czapki, kapelusiki, rekawiczki a ostatnio nawet T-Shirty po 1Eurosmile)
    • akle2 Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 12.10.10, 21:13
      A przepraszam, to już innych sklepów nie ma? Tylko H&M i bazary? Nie kupuję ani tu - ciuchy z H&M są wyjątkowo brzydkie, a z bazaru - tandetne i kiczowate. Robiąc rundę po galerii handlowej zawsze się coś znajdzie.
      • agular Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 12.10.10, 21:19
        u mnie na bazarku ciuchy droższe niż w sieciówkach a jakość pozostawia wieeeele do życzenia big_grin
    • tanika01 Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 12.10.10, 22:16
      Wszystko zależy gdzie mieszkasz. Na wsiach nie masz sieciówek, w większości miast również.
      Do większych miast opłaca się jechać na wyprzedaże jeśli masz odłożone większą sume, a nie po bluzkę i koszulki.
      Co do gatunku to różnie bywa, ja uwielbiam bluzki Pettino i można je dostać tylko na bazarkach lub w sklepach zwykłych. Tak samo TUP TUP czy akuku. NO i jak idziesz na bazar to masz wybór a nie wszystko takie samo, masz w czym wybierać.
      Można dostać dużo tańsze chociażby spodnie dla dzieci.
      No i nie każdemu moda sieciówek nie odpowiada.
      Byłam dziś z koleżanką właśnie na zakupach w C.H. i ona dla synka kurtki nie kupiła bo wszystkie długie. Ona chce taką krótką z materiałowym ściągaczem na plecach.
      Chociaż muszę przyznać że nie robie zakupów na bazarach dla dzieci (wyjątkiem stanowią czapki), resztę w sieciówkach,, lumpeksach lub hurtowni i nie raz w marketach.
      Sobie często kupuję na giełdzie lub bazarze (m.in.spódnice, bluzki, marynarki, swetry) bo moda sieciówek wogóle mi nie odpowiada

      • paliwodaj Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 13.10.10, 00:36
        z drugiej strony pamietam jeszcze sprzed kilku lat, w czasie pobytu w Polsce, facet mial sklepik na bazarku na Tarchominie, sprzedawal stare kolekcje znanych sklepow. Przy czym byl bardzo dobry w tym co robil, potrafil rozmawiac z klientkami i sprzedac towar.
        Kupilam wtedy fajna sukienke wloskiego producenta, widzialam kilka sztuk Benettona, Banana Republic i inne.
        Na bazarku kupowalam tez rajstopki i czapki, czego byl wielki wybor i jak brakowalo mi jakiegos rozmiaru to na moje zyczenie wlasciciel sprowadzil.
        Moze te bazarki maja swoje pewne plusy , np indywidualne traktowanie klienta i dbalosc o niego, bo przeciez zwykle sprzedaje wlasciciel sklepu i ile sprzeda to jego, a w takiej sieciowce sprzedawca ma na godzine wiec nie mysle ze mu zalezy
    • andrutos Tylko wyprzedaże! 12.10.10, 23:43
      Ja kupuję tylko i wyłącznie na wyprzedażach. Buty, spodnie koszule, marynarki etc.
      Trzeba robić to z pewnym wyprzedzeniem i z głową, czasem kupić 5 koszul na raz ale warto.
      Szczególne atrakcje zdarzają się częściej nie w HM tylko np w peek and clopenburg czy w innych teoretycznie ekskluzywnych sklepach. Taliowana bawełniana koszula za 20zł - proszę bardzo, garnitur Lagerfelda za 300zł? Czemu nie.
      Dużo okazji w Kaphalu, np spodnie USPA za 20zł czy koszule za 15.
      Noszę więc bardzo porządne rzeczy które kosztują mnie mniej niż ciuchy z tesco.
      Nie wyznaczam z pewnością nowych trendów w modzie, ale niespecjalnie mnie to interesuje.
    • linka4 Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 13.10.10, 01:15
      Nie rozumiem po co taka dyskusja? Jak ktoś chce kupować na bazarku to sobie kupuje i nic nam do tego. Niektórym nawet się te ciuchy podobają bardziej niż nasze nexty czy gapy. I dobrze, każdy ma swój stylwink
      • miesiakk Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 13.10.10, 06:22
        ja mieszkam na wsi i czasem zdarza mi się kupić coś na bazarku i większość tych rzeczy była dobra gatunkowo
        z bluzkami po wielu praniach się nic nie działo, córka długo w nich chodziła
        choć oczywiście buble się też trafiają - jak wszędzie
    • mgd3 Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 13.10.10, 08:24
      A ja całkiem nie rozumiem smile H&M to moim zdaniem - śmieci. Brzydkie i beznadziejne jakościowo. Nie wiem czy chociaż raz udało mi się tam kupić coś sensownego jakościowo. Przecież sieciówki to też w większości chińszczyzna - tak samo jak bazarki. Więc co za różnica? A "bazarki" to też często rodzimi producenci całkiem dobrych jakościowo ubrań. Albo np. takie fajne "stragany" jak bezpośrednia sprzedaż producenta, gdzie przychodzisz po tygodniu i masz garsonkę uszytą na wymiar.
      • dodekanezowiec Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 13.10.10, 09:17
        Na bazarkach rzadko sobie mogą pozwolić na przeceny poniżej kosztów. W kwestii oszczędności - ja mam inna propozycję tj. w maju polecieć za 1000 zł do hotelu **** z all inclusive do Tunezji (też na zasadzie że last - wyprzedaż byleby sprzedać) i tam ponakupowywać smile Taniutko skórzane rzeczy, co do ciuchów to lepsza bawełna i wytrzymalsze z Turcji.
      • nie_jestem_tofik Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 13.10.10, 09:38
        masz rację. W H&M są zwykłe SZMATY. zarówno jeśli chodzi o jakość jak i krój. zresztą nic dziwnego skoro większość jest made in Cambodia.
        kupowałam tam wiele lat, ale od mniej wiecej 2 podchodze do tego sklepu z rezerwą, wolę rzadziej i mniej kupić w innym sklepie, ale za to nie martwić się co zrobić żeby nie prać danej rzeczy, bo po wyjęciu z pralki to zwykle sie juz do niczego nie nadaje.
        Tak samo jest z Promodem który kiedyś uwielbiałam, spodnie sweterki, tuniki- teraz to chłam straśny, szkoda pieniędzy, a już na pewno takich (jak na metkach)
    • mim288 Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 13.10.10, 10:40
      zależy co i zależy od dziecka. Jeśli chodzi np. o spodnie dla chłopca, które po jednej wizycie na placu zabaw tak czy owak bedą mieć dziury w kolanach tyo jakość ma średnie znaczenie. Synowie koleżanki namiętnie gugią ciuchy w szkole (rekordem było zgubienie kurtki dzień wczesniej kupionej delikwentowi), średnio zasadne jest w takiej sytuacji kupowamie rzeczy "droższych ale dobrej jakości". Moje córki niszczą buty, zanim wyrosna (a dzieje się to szybko) tak ściachają, że nie ma opcji by jedna po drugiej założyła (pomijam że mało zdrowe dla stóp) więc jakość (w sensie b. dużej trwałości) jest mi z leksza obojętna (grut to by były ładne i wygodne i Młodym pasowały).
      Na bazarku nie kupuję (bo "godziny otwarcia" średnio dla mnie korzystne) ale np. w Lidlu spoko.
    • adria-prawdziwe Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 13.10.10, 11:26
      HM ma straszne szmaty .Orsay jest w miare ok ,ale tez zdazaja sie lumpy o wygorowanej cenie.
      • bemati Re: Do tych co kupują tanie bazarkowe rzeczy. 13.10.10, 13:33
        W moim mieście jest bardzo duży bazar (powiedziałabym, taka galeria pod chmurką), na którym można kupić wszystko. Są rzeczy dobre jakościowo, są i byle jakie - trzeba zwracać uwagę, nie ma tam znanych metek, ale i te mniej znane spotykam potem w tzw. renomowanych sklepach, tylko z dużo większą marżą. O gustach się nie dyskutuje (podobno), ktoś ubiera się w H&M i uważa się przez to lepszy (drożej zapłacił) i modniejszy, ktoś - tak jak ja - na ciuchach, czy na bazarze. I nawet nie dlatego, że nie lubię przepłacać, ale z prostej przyczyny, że w tak chwalonych przez niektórych galeriach w większości sklepów nie ma mojego rozmiaru (42/44), a XL to jakaś "niewyrośnięta" 40. Do galerii chodzę z ciekawości zobaczyć, co tam w modzie piszczy, i na wyprzedaże, a i tak staram się kupować na ciuchach. Teraz kupiłam synowi kurtkę w Lidlu i nie uważam, żeby była dużo gorsza od np. takiej z 5-10-15, tyle że 2 razy tańsza. Ponosi, wyrzucę, oddam. Z tego, co widzę jest teraz wśród niektórych osób parcie na metkę, no bo jak z Zary, H&M, to jest coś, a jak z Lidla, Biedronki, bazaru, to szajs. Obserwuję jak chodzą ubrane dzieci w przedszkolu mojego synka i stwierdzam, że jest jednym z ładniej ubranych. A te drogie ubranka wcale się tak wizualnie nie wyróżniają. Fakt, mamy markowe rzeczy, Nexta, GAP-a, i te angielskie marketówki, też spoko. I nie mam stresu, jak mi plamy na bluzce nie zejdą i ją wywalę, bo kosztowała 3 zł, a nie np. 39,99 albo więcej.
        A na bazarach też jest drogo, bo np. kupowałam skarpetki Woli na przecenie po 2 zł, na bazarze byle jakie po 4-5.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja