reklama- Venezia- kto ma rację?

15.10.10, 10:14
Kupiłam latem japonki w Venezii. Drogie- jak to Venezia- ale lubię ich buty, mam do nich zaufanie itd.
Japonki z takim dużym koralem, między dużym palcem, który przytrzymuje cały but na nodze. Po dwóch dniach chodzenia koral się oderwał(ale udało mi sie go znalezc na ulicy), wiec buty poszły do reklamacji. Zanim je zawiozłam minął tydzien, potem dwa tyg. czekałam na rozpatrzenie, potem kilka dni odbiór- miesiąc prawie w plecy. A wiadomo, lato nie trwa 12 m-cy wink
Odebrałam, naprawili pochodziłam jeden cały dzien, a drugiego rano w drodze do pracy drugi koral odpadł(dodam jeszcze, ze cały dzien boso chodziłam, bo bez tego korala to właściwie but nie ma się na czym trzymac). Odpadł na przejsciu dla pieszych, takim ruchliwym i korala nie znalazłam (moze wpadł do studzienki kanalizacyjnej, albo gdzieś jakiś samochód go przesunął przejeżdzając).
No i złożyłam rekamację. Ale mi jej nie uznali, bo nie ma częsci buta. Złożyłam odwołanie i też d... sad Podobno nie mają takiej czesci i nie mają jak naprawic.
Ale co mnie to obchodzi? Ja uważam, że skoro robi się takie badziewie to trzeba za to odpowiadac.
A jak Wy na to patrzycie? Bo ja mam ochotę isc z tym do jakiegos Rzecznika Praw Konsumenta...
A już nie wspomne, ze w butach przez całe lato byłam chyba ze 4 dni wink
    • inia25 Re: reklama- Venezia- kto ma rację? 15.10.10, 11:10
      Jeśłi nei ma możliwości naprawy, MUSZĄ Ci zwrócić kase, więc to nei jest tłumaczenie.
      Napisz do rzecznika, mnie kiedyś natychmiast pomógł jak reklamowałam wycieczkę zagraniczną - po miesiącach przepychanek, zadziałał tak, że w ciągu 3 dni miałam zwrot kasy na koncie.
      Nie wiem jak to jest ale usługodawcy, sprzedawcy its. boją sie/ ulegają rzecznikowi.
    • moguer Re: reklama- Venezia- kto ma rację? 15.10.10, 12:55
      Małe sklepiki, może się ich boją , ale na pewno nie duże sieciówki.Rzecznik konsumentów nie zmusi sklepu do pozytywnej rozpatrzonej reklamacji, czesto piszą , że sprawa zostanie złozona w sądzie i własnie małe sklepiki się boją , a duże sieciówki mają swoich prawników itp.
      Autorka wątku ma nie ciekawą sytułację , bo według venezii nie ma części buta , ja bym się odwoływała do skutku. Może jest szansa na wymianę , bo ze zwrotem kasy to jest problem. Ja wyleczyłam się z venezii po 3 reklamacjach ,z tego jedne buty 899 zł kozaki, chodziłam w nich jeden dzień leżą sobie gdzies , bo nawet szewc ich nie mógł naprawić. Dla venezi to ja nie umie chodzić sad
      • magdaomar Re: reklama- Venezia- kto ma rację? 15.10.10, 13:49
        ja miała podobną sytuacje odpadły kamienie w japonkach.Po 4 dniach noszenia.Buty kosztowały 369zł to były kamienie swarovskiego.Reklamacji nie uwzględnili.A buty bez tych kamieni nadawały sie do noszenia.Ale nie miały uroku.Bo paski były cale w kamieniach i po odpadnięciu ich wyglądało to dziwnie a w drugim bucie były wszystkie.
        Ja bym poszła do sądu konsumenckiego.Nie popuściła bym im.
        • pomme Re: reklama- Venezia- kto ma rację? 15.10.10, 14:09
          ja tez popieram. Co Cie to obchodzi ze but był zrobiony byle jak. To nie Twoja wina że część zginęła, przecież się nia nie bawiłaś.
          Ja mysle ze moze Ci sie udac. tak na logike racje jest ewidentnie po Twojej stronie
          ale sieciówka pewnie będzie się bronic do konca
          wiesz to tez jest tak ze wszystko zalezy od ludzi. w zamierzchłych czasach przez bardzo krótka chwile pracowałam w go sporcie, pamietam reklamacje obuwia poniewaz to ja dogadywałam sie z gosciem który je dla nas naprawiał. Robił to nierzetelnie i klienci sie skarżyli. facet oczywiscie obstawiał przy swoim, ze on dobrze naprawia itd ale odstawiał fuszere. Nie wiem jak jest teraz ale wówczas miałam wolna ręke i rozwiazałam umowe z tym panem. Inna sprawa ze mój szef mi na to pozwolił i dbał o klientów, no i mnie tez zalezało zeby ludziom pomóc ...
    • inia25 Re: reklama- Venezia- kto ma rację? 15.10.10, 14:20
      możesz jeszcze iść po niezalezną opinięd o rzeczoznawcy.

      a co do prawników, oczywiście ze sieciówki ich mają, ale nei widzę związku ze dlatego ze maja prawnikow to sie nei boja rzecznika. Ja reklamowalam wycieczkę w dużym biurze podróży, które ma nawet kilkunastoosobowy dział prawny, a i tak rzecznik mi pomogl.
      • gibon301 Re: reklama- Venezia- kto ma rację? 15.10.10, 15:22
        też bym nie odpuściła i pisała odwołania do skutku za każdym razem dobrze argumentując - a moim zdaniem racja jest po Twojej stronie. też tak miałam tylko z japonkami roxy. nie odpuściłam i w końcu dostałam zwrot.
Pełna wersja