heca7
28.10.10, 19:54
Właśnie kupiłam pocztówkę do mojej kolekcji. I git. Tylko czemu ja ebay.de tak nie lubię?! Podsczas licytacji czuje się jakbym z zawiązanymi oczami strzelała do tarczy. Tłumaczenie jest groteskowe

A widok uciekających sekund dla mnie deprymujący. Nieznajomość (praktycznie całkowita) niemieckiego i inny sposób licytacji powodują, że jeszcze do teraz trzęsą mi się ręce. Do tego dochodzi fakt, że 2 poprzednich aukcji nie wygrałam. Raz zostawiłam męża a on...nie zauważył że trzeba potwierdzić ofertę

Za drugim cena przekroczyła 60euro, ech.. dziś się udało. Ale ja zamiast się cieszyć to się trzęsę
Kurcze, czy Wy też się denerwujecie przed końcem licytacji? Czy jestem jakimś nadwrażliwym wyjątkiem?