Bielizna termoaktywna na narty

29.10.10, 13:57
Kobiety oswiećcie mnie: czy to kolejny pic na wode i wyciaganie pieniedzy, czy rzeczywiscie jest różnica miedzy bawełnianymi legginsami a termoaktywnymi gatkami? W zeszłym roku dzieci dopiero zaczynały przygode z nartami, ale najstarsza juz pewnie bedzie sporo jezdzic w tym roku, wiec nie wiem, czy inwestowac w to cudo? I jakieś sugestie? Bo rozpiętość cenowa od 60 w tchibo do 130 na allegro a jak sie uprę to na pewno znajdę jeszcze droższe. Może są tańsze a dobre?
    • clakier Re: Bielizna termoaktywna na narty 29.10.10, 14:12
      podobno różnica jest
      nie wiem bo sama nie używam ale córa jadąc na pierwszy obóz narciarski miała przykazane mieć w bagażu więc kupiłam
      nie marzła
      a ona ze zmarzlaków jest
      • flower_v Re: Bielizna termoaktywna na narty 29.10.10, 14:24
        polecam zakupić taką bieliznę, świetnie się sprawdza na nartach, odprowadza wodę (pot) czego skutkiem jest to ciało jest suche, a nie spocone i mokre (a o przeziębienie nie trudno), świetnie utrzymuje ciepło, z doswiadczenia mogę polecić Brubeck, sprawdziła się na stokach ośnieżonej Norwegii jak i w PL, a i cenowo nie masakruje.
        ojj aż mi się tęskno zrobiło za nartami, ale w tym sezonie to nie pojeżdżę, zamieniłam narty na wózek smile
        pozdrawiam
        • agus-ka Re: Bielizna termoaktywna na narty 29.10.10, 14:42
          bielizna termoaktywna działa tak jak napisała flower, ale jest jeden warunek, kurtka musi też odprowadzac wulgoć. jezeli kurtka bedzie kiepska to niestety bedziesz miała mokro, a to jeszcze gorsze niż bawelna. To samo dotyczy spodni.
          Osobiście do tej pory jeździlam w bawełnianych rzeczach, ale w tym roku planuję kupić sobie bieliznę termoaktywną, bo kupiłam lepsza kurtkę.
          BTW jeśli kupisz taką bieliznę to pamiętaj, ze jej się nie pierze ani w zwykłych plynach ani proszkach.
          • iwek33 Re: Bielizna termoaktywna na narty 29.10.10, 18:51
            W zeszłym roku kupiłam dzieciom i nam takie komplety bielizny termoaktywnej na narty i bardzo sobie wszyscy chwalimy ten wymysł. Było nam cieplutko, faktycznie nie byliśmy spoceni.
            Nie kupowałam bardzo drogiej, nasze komplety były firmy Gotherm, mąż, który wcześniej jeździł na narty bez takiej termoaktywnej bielizny i marudził, że jest to zupełnie niepotrzebny zakup i bezsensowny wymysł zmienił zdanie po wyjeździe w zeszłym roku i stwierdził, że faktycznie fajna ta bielizna. Znajomi kupili komplety w Tchibo i też byli baardzo zadowoleni.
            • iwek33 Re: Bielizna termoaktywna na narty 29.10.10, 18:52
              I jeszcze dodam, że te termoaktywne kalesonki moje dzieciaki nosiły później całą zimę jako kalesony pod spodnie. Tylko trzeba pamiętać, żeby prać w płynach do odzieży sportowej.
              • modrooczka Re: Bielizna termoaktywna na narty 29.10.10, 20:46
                Czyli warto. Kombinezony mamy różne: jedna ma rossiniola (zakładam, że wiedzą co robią, w końcu to narciarska firma), druga najwspanialszy kombinezon świata z zeszłego sezonu (nie przemakał, ale czy odprowadza wodę to nie mam pojęcia) a najstarsza w tym roku ma taką wyższą półkę z decathlonu, czyli chyba można założyć, że bielizna się sprawdzi?
                • agus-ka Re: Bielizna termoaktywna na narty 29.10.10, 22:54
                  myślę, ze tak. Ja mam kurtkę campusa i tez zainwestuję w termaktywny zestaw. Szczególnie kalesonki mi się przydadzą, bo marznę strasznie.
                  • eliszka25 Re: Bielizna termoaktywna na narty 30.10.10, 11:59
                    jak najbardziej warto kupic taka bielizne. na nartach podczas jazdy jest ci cieplo lub czesto goraco, a jak musisz stac w kolejce do wyciagu w mokrym bawelnianym podkoszulku, to zmarzniesz raz dwa. z taka bielizna nie ma takiego problemu. no i wystarczy ubrac komplet takiej bielizny, cienka polarowa bluze, kurtke i spodnie i juz. a w sloneczne dni to i bez polarowej bluzy mozna jezdzic.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja