magda79pn
04.12.10, 00:08
Co roku u nas mikołaj zostawia prezenty w nocy (zawsze były to słodycze i drobna zabawka) w tym roku są słodycze i jedna duża wspólna zabawka i teraz mam dylemat... bo mikołajki są w poniedziałek, dzieci rano wstaną, zobaczą co dostały i nawet się nie nacieszą bo jeden pójdzie do szkoły, drugi do przedszkola, gdy wrócą to zjemy szybko obiad i na 15-tą idziemy na angielski (szkoda opuścić lekcji a poza tym ta godzinka nas nie zbawi), następnie od 16 do 18 w szkole odbywa się kiermasz świąteczny i koncert charytatywny (śpiewają uczniowie więc musimy być obecni), wrócimy do domu po 18-tej i na drugi dzień syn ma test

oczywiście powtórzy wszystko jutro żeby mieć spokój ale i tak cały dzień zalatany... a prezent będzie leżał a im będzie przykro że nie mogą się pobawić bo nie ma czasu.
co zrobić?
wymyślcie coś... dać im już w niedzielę?
tak myślałam bo w niedzielę ok południa wychodzimy, wyjdę z domu na końcu i podłożę prezenty z jakimś listem "od Mikołaja" w stylu że np ma dużo prezentów i żeby zdążyć do wszystkich dzieci podrzucił im je już dzisiaj, czy myślicie że to dobry pomysł?
doradźcie proszę